karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
[quote name='nesene']A nie sądzisz że rozmnażanie psów z takimi genetycznymi chorobami jest nie etyczne? Czy miałaś/eś okazje przeżyć taki atak ... tą bezradność ... Jesteś w stanie wyobrazić sobie cierpienie właściciela takiego pupila? Wiesz że ta choroba przy tak dużym psie jak Husky wymaga kompletnie zmiany sposobu życia - tego że pies wymaga opieki 24h na dobę? Jesteś w stanie wyobrazić sobie ten strach przed kolejnymi nocnymi atakami - czy aby znowu nie skończy się to na ratowaniu psa przez 2-dniową pełna narkozę? Rasowe psy nie powinny być rozmnażane jeżeli obarczone są genetycznymi chorobami takimi jak padaczka ...[/QUOTE] Niekoniecznie bylo wiadomo, ze rodzice miotu sa obciazeni padaczka, to moze wyjsc u starszych psow. U nas wyszlo dopiero u 8-letniego, a wiec w wieku, gdy sie powoli wycofuje z reprodukcji... Poza tym, nie wiem jak wygladaja ataki, z jaka czestotliwoscia sa u Twojego psa, ale nie zarzekalabym sie, ze sa tylko na podlozu genetycznym, akurat ta choroba moze byc spowodowana przez rozne czynniki. Robisz wrazenie kogos, komu pies niedawno zachorowal, wiec jeszcze i strach i brak informacji i stres, bo atak wyglada paskudnie. Napisz cos wiecej, moze uda sie cos podpowiedziec, jak wyciszac chorobe, moze warto sprobowac? PS. Jesli Cie to pocieszy, to z taka choroba mozna zyc dlugo i niezle, ba, pies moze biegac zaprzegowo rekreacyjnie, zyc pelnia zycia. I nie da sie zapewnic 24 godzinnej opieki (na ogol), a hasior az taki wielki nie jest ;). Wystarczy zabezpieczyc miejsce, gdzie jest zostawiany, miec pod reka namiary do dobrego weta w razie czego i ewentualne leki we wlewkach, by przerwac atak, by nie przeszedl w stan padaczkowy. PS 2. Wlasnie doczytalam wiecej o psie Nesene w osobnym topiku. Jesli dopiero teraz, u 7-letniego psa wyszla choroba, to bardzo malo prawdopodobne, wrecz niemozliwe jest, by byla na podlozu genetycznym.
-
[quote name='Pies Pustyni']Powinienes (prawdopodobnie,bo byc moze to robisz) wiecej z nimi przebywac i wymagac (uczac) posluszenstwa,szczegolnie od rezydenta. I nie probuj pilnowac tylko pilnuj.[/QUOTE] Akurat tu rezydent powinnien byc na prawie dominujacego w stosunku do nowoprzybylego psa. Z tego wynika jedzenie, jako pierwszy, blizszy kontakt z opiekunami, wiecej przywilejow. Skoro psy sie dogaduja, a punktem zapalnym jest podkarmianie tylko nowego psa (oczywistym powinno byc, ze na tym tle pojawi sie konflikt), to raczej lepiej jest wyciszyc problem, karmic jednoczesnie, z zachowaniem kolejnosci dawania misek, badz izolowac w roznych pomieszczeniach. Swoja droga warto szkolic psy, zabierac oddzielnie czasem na spacery, uczyc zostawania pojedynczo w domu.
-
Dostalas odpowiedz, co zrobic z fantem. A zachowanie wynika z ograniczenia zajec psa do zabawy z innym, utworzenia namiastki stada. Mam wrazenie, ze zachowanie jest akceptowane do momentu, gdy pies odganiajacy jest gora. Gdy zostanie pogoniony czy szarpniety przez innego, zirytowanego natretem, bedzie wielki placz na forum o przyjaznym, cudownym psie, 'ktory tylko chcial sie pobawic"...
-
Przede wszystkim pies nie ma prawa biegac niekontrolowany, obskakiwac, klapac zebami, czy jak to nazwac pomiedzy innymi psami, bez zgody opiekunow. Klania sie dobre wychowanie opiekuna takiego psa. Warto zaczac pracowac z psem, nauczyc odwolalnosci, jesli nie - uzywac linki, koncentrowac go na sobie.
-
To podbijamy futra, duzo ich po tych fotkach :). Emi, wymiziaj kudlata... jesli juz uprana :eviltong::evil_lol:.
-
Niezaleznie czy pies byl do tej pory w domu czy w mieszkaniu, to chyba wiadomo, na ile jest obyty z zachowaniem czystosci i zostawaniem samemu? Jesli tylko kojcowy, to pozostaje praca z psem od podstaw, tyle, ze dotychczasowe zaniedbania wydluza zapewne czas nauki.
-
POdobne sytuacje: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/30245-L%C4%99kliwy-husky"]http://www.dogomania.pl/threads/30245-L%C4%99kliwy-husky[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/76714-P%C3%B3%C5%82-dziki-husky.-Ci%C4%99zki-przypadek.-Pomocy%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/76714-P%C3%B3%C5%82-dziki-husky.-Ci%C4%99zki-przypadek.-Pomocy!!![/URL] Masa cierpliwosci, czasu, duzo pracy z sunka, oswajanie z domem, z otoczeniem, miastem, wetem, jazda roznymi srodkami komunikacji i powinno sie udac. No i podstawy pracy z mlodym psem: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] Od pierwszych dni uczcie zostawania samej, spacery, po domu moze sobie chodzic w obrozce na poczatku, smycz podpinajcie przy wyjsciu na spacer. I dobre zabezpieczenie, by mlodziak sie nie wymsknal w panice z obrozki (przydaloby sie podwojne zabezpieczenie: szelki i obroza, smycz na 2 karabinczyki). W domu na razie warto dac jej spokoj, odczekac, jak sama zacznie szukac kontaktu, i nagradzanie tego smakami.
-
[quote name='Cudak']Nie pisz tak, bo Greven go z terapii nie odbierze :diabloti: "Tego człowieka" mimo wszystko warto szukać - zamieszczając w ogłoszeniach informacje o jego zachowaniu i o tym, że [U]trzeba[/U] z nim pracować.[/QUOTE] Hihi, Greven cala szczesliwa, ze lyk oddechu, moze gabki podrzucic, do naprawy siedzen w aucie ;)? A tak serio, uwazam, ze pies jest w tej chwili nieadopcyjny. Jesli nawet jakims cudem uda sie znalezc czlowieka w temacie, to o zaklad ide, ze dosc szybko sie pojawi topik o zaginionym psie. Ten cholernik jest pod tym wzgledem straszny... I szkoda by bylo, zeby byla jazda po ducha winnym czlowieku, ktoremu moze do glowy nie przyjsc pomyslowosc psa i z drugiej strony - psa znow skazanego tylko na siebie, na zdolnosci przetrwania. Juz sie zdarzyla ucieczka, nieprzewidywalna zupelnie, obylo sie bez komentarzy, bo to Greven i zaangazowanie niesamowite..
-
Wybiją bezdomne psy w Dąbrówce - czy to zgodne z prawem?
karjo2 replied to zmierzchnica's topic in Bezdomne
To sa efekty zaniedban opiekunow, niestety, skutki biegajacych luzem, niekontrolowalnych psow. Szczegolnie teraz, na wiosne, kiedy pojawiaja sie mlode dzikich zwierzat. Do tego zagrozenie epidemiologiczne i bezposrednie dla osob postronnych. Boks badz uwiazanie psa, to podpowiedz, jak go zabezpieczyc przed wydostaniem sie z obejscia, by uniknac ryzyka odstrzelenia go. -
[quote name='yamayka']Karjo chyba chodzi o specyfikę rasy... Nie jestem ekspertem ale to nie są chyba wybitnie towarzyskie futra... :razz:[/QUOTE] Szczegolnie, ze na ogol miasta uniwersyteckie naleza do wiekszych, a w nich powstaja urocze watki, np. o chamstwie psiarzy, urokach niekontrolowanych psow itp. ;). Natomiast nadal uwazam, ze biorac 2-3 m-cznego szczeniora plus 3 m-ce wakacji poswiecone na prace z psem plus swiadomosc sporego zaangazowania w spacery i szkolenia po rozpoczeciu roku akademickiego, mozna sobie to wspolne zycie niezle poukladac.
-
[quote name='A.Matyja-Mierzecka']a potem Bestia będzie polował na wszystkie paczki i listonosza :) tak serio, to ten pies najbardziej potrzebuje zajęcia, ale ze swoim jednym ludziem ...[/QUOTE] Smiem przypuszczac, ze i tak rozgryza poczte, jesli uda sie do niej dostac :eviltong:. Co do zajecia, oczywiscie, jak najbardziej, ale na tym etapie to nie jest pies adopcyjny, i nie ma tego czlowieka na razie..
-
Nie przesadzacie aby ? Skoro to ma byc kilka(nascie) godzin tygodniowo, to nie powinno byc wiekszych problemow. W koncu nauke zostawania samemu zaczyna sie od pierwszych dni, podobnie jak i pozostala prace z psem. Idealnym rozwiazaniem jest uzgodnienie z hodowca odbioru szczylka po letniej sesji, majac do dyspozycji 3 m-ce wakacji, mozna te wyjscia regulowac w miare potrzeb. Natomiast zastanowilabym sie nad zapewnieniem wlasciwej opieki z racji wyboru rasy, moze byc dosc ciezko z prowadzeniem psa w zapsionych miejskich warunkach, ale...
-
Przy takim rekreacyjnym ciaganiu, by sie rozladowac, niekoniecznie trzeba robic rtg. Robi sie je w wypadku, gdy jest cos nie tak z ruchem, bolesnosci, pies pod katem hodowli, ewentualnie brane pod uwage duze obciazenia, trening sportowy. PO kaszlu tym bardziej bym mu zapakowala gnata w karton, nastepnego w 2 kartony, jeden w drugim, niech sie mozgowo wysili, pogrzebie do jedzenia. Nie nakreci go to wysilkowo, zacznie uczyc sie kombinowanych zabawek, moze tedy droga?
-
Moze niezupelnie w temacie. Czy jest mozliwosc przeganienia psa w szelkach z obciazeniem. Samo bieganie moze nie byc wystarczajace dla niego, a treningi maja drugi koniec kija - wyrobia go kondycyjnie :roll:. Tymczasowo drut miedzy np. drzewami i podpieta linka stalowa/lancuch, by nie przegryzl? I do tego jednak zajecie 'umyslowe', np. karton z zapakowanym gnatem *czy co on dostaje do jedzenia)? Tak sobie rzucam pomysly
-
Tak po cichu sobie ogladam te fotki, piekne panny :). Kamila, co zrobilas kucykowi, ze sie tak rozbrykal :evil_lol:? Dahme wrecz posagowa, a Zarulec z calym stadem zarzuca urokliwym spojrzeniem gdzies..I ten wspolny kij :lol:.
-
[quote name='karjo2'] A zostawianie mozna polaczyc np. z kongiem ze smakami, duzym gnatem, smakiem zapakowanym w pudelko (z czasem w kilka pudelek), tak, by miala co robic, zamiast biernych zabawek, ktore sie pewnie opatrzyly. [/QUOTE] Bralas pod uwage zabieranie psa do domu, skoro to tylko na chwile wejscie - wypadaloby, by byla obyta z domem? Ewentualnie kojec, no i powyzsze, zostawianie zajecia? Z reguly ucze psy, ze jest spacer z treningiem, szkoleniem, praca, potem jedzenie + gnat/kongo ze smakami i czas na wyciszenie. Tu masz energiczna, spragniona kontaktu sunie, swietna, typowe zachowania dla takiego psa, pozostaje zaakceprowac w pewnym zakresie nowy wyglad ogrodu ;).
-
Mały tajfun energi traumy uczuć - nie wiem od czego zacząć ;/
karjo2 replied to Nitro's topic in Wychowanie
Co do gonienia, to; [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183407-Gonienie-i-wszystko-inne[/URL] Co do szkolenia, [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] i ksiazki p. Mrzewinskiej na poczatek. Madre szkolenie, spacery polaczone z nauka, na dlugiej (5-10m) lince treningowej, masa smakow, wybieganie z opiekunem, przy czym przynajmniej jeden dlugi spacer. W domu nauka zostawania samej, do poczytania dzial Wychowanie ;). Powodzenia! -
[quote name='Kava']Moj mieszaniec mysliwski jest w dostojnym wieku jako 11-latek, ale nadal potrzebuje duuuuuuuzo ruchu. Czasami ma dni, ze mu sie mniej chce biegac, ale jak zobaczy zajaca,albo inna zwierzyne, to mu sie mlodosc przypomina i pedzi znow jak dawniej....[/QUOTE] Do obrzydzenia... Zaden pies nie ma prawa gonic zwierzyny, obojetnie na jakim dystansie. To sie nazywa odpowiedzialnosc i empatia w stosunku do innych, zywych stworzen. Jesli jest pies nieodwolywalny, pozostaje linka treningowa.
-
Emi, zartujesz :crazyeye:. Po Londku z duzym psem autobusem nie mozna buuu :(
-
7,5 mies pies nigdy nie robil siku na dworzu.POMOCY!!!
karjo2 replied to Aga&Dakar's topic in Nauka czystosci
Aga, poczytaj forum. Nie sposob pisac po raz n-ty o tym samym, to samo. -
Troche OT, UK poszlo dalej w rozwoju robienia kuku pieskom, przyjrzyj sie, jak wygladaja pomoce, na ktorych sa psy prowadzane ;). A to tylko dalszy ciag popularnosci TD.
-
Alez Behemotka, sama zasugerowalas odniesienie do Fiszera i Fennel, to akurat na wilkach w niewoli ;). Nawiasem mowiac, piszesz dla UK czy Polski, w UK masz caly przekroj uzytej TD, mase osrodkow, nawet instytut Fennel, wiec podpatrzec i wyciagnac wnioski ;).
-
Moze sie myle, ale mam wrazenie, ze to kierunkowanie na ratownika/IPO, jest, powiedzmy, rekreacyjne, takie poboczne. Glowne zalozenia co do psa ida chyba w troche innym kierunku. Stad BOS moze sie okazac calkiem niezlym wyborem, tym bardziej, ze Fmm chyba najbardziej przypadl do gustu, nawet za cene pogodzenia sie z latajacymi klakami ;).
-
Zrob moze kaftanik ze zwyklego podkoszulka, rozcietego i sznurowanego na grzbiecie. Ja bym ja przetrzymala jeszcze w domu, z gojeniem sie bedzie to miejsce swedzace, wiec i wygryzanie i wylizywanie..
-
Wzywac policje, straz miejska, zglaszac, zglaszac, zglaszac. Do tego prosic o podanie danych osoby przyjmujacej zgloszenie. Mozna sprobowac znalezc swiadkow, poszkodowanego, ustalic adres opiekuna bernenczyka i nekac sluzbami do skutku. Natomiast w bezposrednim ataku, zalezy od tego, czy ktos jeszcze zdecyduje sie pomoc, narobic halasu, uderzyc czyms atakujacego, jesli jest ryzyko, ze zaatakuje czlowieka, wycofac sie. Trudno powiedziec cos sensownego... W warunkach polskich na spacery chodze z kijem/palcatem/lancuszkiem, zeby miec cos pod reka, niestety :(.