Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/123015-sika-i-koopa-gdy-zostaje-sama-prosz%C4%99-o-rady/page3[/URL] Troche inny watek, ale rozwiazanie problemu zjadania odchodow to samo.
  2. Tylko pogratulowac :)! Pochwal sie, z jakiej hodowli panna.
  3. Wszystko pieknie, tylko nikt z odpowiedzialnych ludzi nie podpowie online, zeby uzyc awersji w stosunku do problemowego psa, ze wzgledu na duze ryzyko kiepskiego finalu.. To co moze wypalic przy doswiadczonym dobrym szkoleniowcu z prawdziwego zdarzenia, moze skonczyc sie tragedia w przypadku tzw. trenera o nijakim pojeciu o pracy z psem, za to o wysokim mniemaniu, czy wlasiciela, ktory zaczal sie obawiac juz szczeniaka, badz czlowieka przekonanego o swojej dominacji nad zwierzeciem (tu akurat trauma czy urazami psa)...
  4. No widzisz, telo czasu na Dogo i ciagle czegos nowego sie czlek dowie :evil_lol:. Szczegolnie, ze tylko skromniutki mail podany.
  5. Dzialajacy link: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/23552-Mleko-Dla-Psa[/URL]
  6. Czyli nie wina jest psa czy sterylki, ale inne zasady domu, brak zajecia. Szczerze mowiac, samo pospacerowanie sobie w nowym domu widocznie nie rozladowuje energicznego psa, ktory zdazyl dojsc do siebie po zabiegu. Masz troche pomyslow na zajecie psa: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181966-warjacje-po-sterylizacji[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184393-sika-na-wlasne-poslanie?p=14572792&viewfull=1#post14572792[/URL] I koncze OT, bo nie tu miejsce na to ;).
  7. Zaloz osobny watek, bedzie czytelniej. Co do boksi sasiadki, standartowo, ile dziennie ma zajecia, spacerow, co z nia robia? Posikiwanie po sterylce moze sie zdarzyc, jest duza szansa, ze minie z czasem.
  8. Tak sobie poczytalam wymogi i warunki, BOS moze byc dominacyjny do innych psow, co moze troche utrudnic plany ;). A rudzielec - seterka, sunka, by latwiej sie dogadywala z wyzlem w rodzinie?
  9. [quote name='ira.s']Czym innym w tym wypadku jest teoria, a czymś zupełnie innym praktyka, tym bardziej że weterynaria w tym przypadku jest bezradna. Po pierwsze pysk otwiera się tylko na tyle, aby pies mógł się jedynie dotlenić (w czasie epilepsji szczęki psa są mocno ściśnięte, zaś sam język działa wówczas na zasadzie knebla, przez co poszkodowany się zwyczajnie dusi). Po wtóre zaś lepiej trzymać go w pozycji siedzącej, a niżeli leżącej, z tych samych dotleniających względów co powyżej (zresztą człowiek w czasie padaczki też szybciej do siebie dochodzi, kiedy siedzi i ktoś go w tej postawie przytrzymuje). [/QUOTE] Poniewaz temat dotyczy padaczki, to wypowiem sie co do powyzszej czesci wypowiedzi, co do reszty, pozwole sobie zacytowac w watku z pytaniem o sens kupna hasiora. Co do teorii, akurat lekko przeterminowana teoria w stosunku do ludzi jest silowe otwieranie ust w czasie ataku, robi sie to ewentualnie, by usunac ruchome czesci, np. protezy, z jamy ustnej. W przypadku zwierzat nie ingeruje sie z prostych powodow: - ryzyko wylamania szczek i zebow przy silowym otwieraniu zacisnietych skurczem w czasie ataku ( a nie ma innej mozliwosci nie zadzialanie sila), dlatego odczekuje sie do zelzenia/ustania ataku, co za tym idzie - mozliwosc zachlysniecia sie psa odpryskami kosci/zebow, znacznych urazow, wiekszych niz mijajacy atak; - ryzyko pogryzienia czlowieka pchajacego sie z 'pomoca', z utrata palcow wlacznie, w przypadku silowania sie z pyskiem zdezorientowanego psa, gdy reakcje moga byc rozne, poczucie zagrozenia moze wzrosnac w czasie ataku, badz uscisk zebow jest niekontrolowalny w efekcie skurczow. Tyle z codziennej praktyki z epi.
  10. [quote name='isiula']na szczescie nie widziala tego zajaca i sarny - bo nie wiem czy wogole bym ja wtedy znalazla... idziemy do lasu i bawimy sie pilka a pies z nami biegajac wokol nas :) Moze byc i pole - ale tutaj takowego nie zauwazylam...[/QUOTE] [quote name='isiula']no ale troszke odbieglismy od tematu... Co prawda tfu tfu od dwoch dni to sie nie wydarzylo... Czy jest jakis sposob zeby uspokoic psa przed wychodzeniem na dwor ? [jakis histeryczny pies mi sie trafil... dzisiaj okazalo sie ze w nocy nie bylo wody w rurach, rano maz okrecil kran i zaczelo halasowac - pies sie rozszczekal jak oszalaly - jakby bylo po co...][/QUOTE] Akurat zachowanie psa jest okreslonym caloksztaltem reakcji, lakonicznie opisany problem moze wynikac z zupelnie innego podloza. 4 komendy u 9 m-cznego szczeniora to tyle co nic. Po co wychodzenie pierwszej :)? Dlaczego uzywanie rozwiazan z tv show Cesara, gdzie po pierwsze pracuje z doroslymi, problemowymi ( na ogol) psami, zauczanymi niewlasciwych zachowan przez dlugi czas, po drugie - wskazuje, by samemu, bez dobrego szkoleniowca, nie kopiowac metod? Generalne wrazenie jest takie, ze pies sobie znalazl nisze, w ktorej sie rozladowuje, bo nie ma nic z wspolpracy z czlowiekiem, bo jedynym wyzyciem sie jest luzem bieganie po lesie - zupelnie niedopuszczalna nieodpowiedzialnosc opiekunow, z racji zagrozen z tego wynikajacych. Pomysl z wzieciem duzego, aktywnego psa, z linii pracujacej (dziwny handlarz, ze sprzedal laikom szczeniora) co najmniej nietrafiony, skoro oczekujecie grzecznego, statycznego psiaka - zabawki... Powyzej masz podrzucone pomysly na prace z sunka, zacznijcie szkolic jak, pracowac i bawic sie z nia, a zniknie wiele problemow, w tym doszukiwanie sie u zupelnie normalnego, fajnego szczeniaka nerwowosci i nadpobudliwosci... PS. Prowadzenie szczeniaka na halterze to delikatnie mowiac jakies nieporozumienie... Uciekac sie do silowych rozwiazan zamiast uczyc poprawnego zachowania, dlaczego?
  11. [quote name='kach']A jesli chodzi o boksera jakim powodem moze być kłopot taki ze bokserka 4letnia zostawała sama w domu nawet do 5 godzin teraz demoluje mieszkanie niszczy co podłapie..zaczeła podsikiwac w domu..jest wogóle psem agresywnym nikt do domu nie wejdzie obcy na widok ludzi i zwierzat wariuje jakby mogła to by połkneła okropnie!!!!!czy takie zachowanie moze byc po sterylce?[/QUOTE] To w koncu masz mlodego boksia od 2 tygodni, czy dorosla bokserke od paru lat? Warto zalozyc osobny topik, bo ten jest troche w innym temacie.
  12. [quote name='Paulina87']Krotoszyn - prawdopodobnie mix husky i goldena. Młody, energiczny pies. Łagodny, akceptuje inne psy. [/QUOTE] Raczej z czyms w typie borderka, niekoniecznie hasiora ;) ;).
  13. To boksiu, wiec rozne dziwne odglosy sa jak najbardziej mozliwe, podobnie jak ruchy w czasie snu, psy tez maja sny ;). Jesli podobne reakcje nie wystepuja w ciagu calej doby, szczegolnie po wysilku, nie ma czym sie za mocno przejmowac. Zmiana warunkow tez robi swoje, troche czasu musi uplynac nim pies sie przystosuje, pozna reguly. Swoja droga warto poczytac: [URL]http://pies.onet.pl/1472,20,28,niewdzieczny_pies,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,8502,42,jak_zaprzyjaznic_sie_z_psem_ze_schroniska,ekspert_artykul.html[/URL]
  14. Po schronie moze miec rozne problemy z trawieniem, na razie warto go przestawic na dosc lekkostrawna diete makaron /ryz (rozgotowany) z marchewka i kurczakiem/ryba. Do tego mozna dodac oslonowo 'gluta' z gotowanego siemienia lnianego, samo siemie moze podraznac jelita. I stopniowo mozna wprowadzac coraz inne dodatki. Przez jakis czas moze byc wiecej stolcow, rozluznionych i brzydkich, z czasem sie to uspokoi, dostosuje do nowego sposobu zywienia.
  15. Chyba bym nie ryzykowala wprowadzenia wiekszego, duzo mlodszego ( co za tym idzie, o innych wymaganiach) samca przy wiekowym rezydencie, szczegolnie jesli ten ostatni byl zawsze 'jedynakiem' w domu. Za duza mozliwosc spiec, kiepskich relacji i stresu u jamniora, dalabym mu spokojne zycie, tyle ile mu zostalo... Rownie kiepskim dla Skubiego jest dac mu dom na pare dni czy tygodni, a potem oddawac, bo problemy przerosly opiekunow.
  16. A napisz troche wiecej, jak wygladaja spacery, co sunka potrafi, jak szkolicie ja, jak z nia pracujecie. Chlopak jest w wieku, ze zupelnie spokojnie moze z sunka sie wybrac na dobre szkolenie ( skad jestescie, moze uda sie kogos madrego polecic), pracowac z nia np. agility, taniec z psem, przygotowywac do ciagniecia roweru itp. [video=youtube;crmD_B8ERzk]http://www.youtube.com/watch?v=crmD_B8ERzk[/video] [video=youtube;V5riDKjGc-w]http://www.youtube.com/watch?v=V5riDKjGc-w&feature=related[/video][video=youtube;iiKX0isDgg0]http://www.youtube.com/watch?v=iiKX0isDgg0[/video] Z tym bieganiem po lesie bym byla ostrozna, poczytaj watek o mysliwycg i zastrzelonych psach, jest zakaz puszczania psa w lesie luzem. Nawiasem mowiac, poczytalabym np. poradniki p.Mrzewinskiej i to: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] (powinno dzialac za pare godzin, na razie awaria serwera). [URL]http://pies.onet.pl/3930,13,17,a_pies_ciagnie,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,13575,42,wstydze_sie__gdy_moj_pies_ciagnie_na_s myczy,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/45532,13,16,tylko_nie_rozpieszczac,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/37039,13,16,poradnik_antyszkoleniowy_ciagniecie_i_ przywolanie,artykul.html[/URL]
  17. [quote name='debova47909']Dzięki. Nie zauważyłam, że podobny temat już jest. Ale prawdę mówiąc to przeczytałam cały i oprócz tego, dlaczego nie należy karcić psa po czasie, nie znalazłam odpowiedzi :roll: Dyskusja toczy się wokół nawyków żywieniowych właścicielki szczeniaka i wyśmianiem dziewczyny, która odważyła się napisać o metodzie patrzenia psu w oczy. [COLOR=Blue]Nie tyle wysmianie, co zwrocenie uwagi, na ile takie postepowanie moze nasilic problem, zamiast wyciszyc, na ile moze sie to kiepsko skonczyc i dla psa i dla opiekuna. A rada jest prosta i oczywista, lepiej szkolic, pokazywac wlasciwe zachowania niz szukac pomyslu na ukaranie. [/COLOR] Nie nad wszystkimi wybrykami naszych psów można przejść do porządku dziennego. Co robić jak pies ucieka, podgryza, atakuje kota, dziecko, skacze na ludzi, zjada śmieci (podaję tylko przykładowe zachowania), a pozytywne metody nie działają? Wiem, że jest tu mnóstwo tematów o tym co robić, przy tego typu wybrykach, ale chciałabym zebrać to wszystko w jednym i mam nadzieję, że mi w tym pomożecie. [COLOR=Blue] Po co w jednym miejscu pisac elaboraty z pracy z psami, skoro slusznie zauwazylas, ze tematow jest mnostwo? Nawet zblizone psie zachowania i reakcje moga wynikac z roznego podloza, powstawac w efekcie roznych zachowan opiekunow, byz zalezne od typu psa, wieku, specyfiki rasy itp., nie ma jednej cudownej metody na wszystkie przypadki. [/COLOR][/QUOTE] [COLOR=Blue]Jako zebranie tematyki mozna napisac, by potencjalny opiekun najpierw sie dobrze przygotowal do pomyslu posiadania zwierzecia, uswiadomil potencjalne problemy, a potem wybral z pupilem do dobrego szkoleniowca (szczegolnie, jesli nie radzi sobie z oczywistosciami typu podgryzanie czy jedzenie smieci przez szczeniora) ;).[/COLOR]
  18. Akurat odrobaczanie nie jest najzdrowsze, proponowalabym najpierw konsultacje u weta, badanie kalu. POza tym, w jakim wieku jest szczenior, ile razy jada, co jada, czy karma rozni sie od tej u poprzedniego wlasciciela?
  19. Pewnie, ze latwiej jest zebrac klaki dluzsze niz 'igielki' krotkowlosych psow ;). Natomiast ostrzezenie przed sporym zaangazowaniem w wyczesywanie psa, czeste sprzatanie w czasie wylinki jest jak najbardziej na miejscu z prostego powodu - zobacz, ile psow haszczakowych jest w schronach/do adopcji, z jakiegos powodu sie tam biora, niestety. Duzo zalezy od tego, czy jestes niezalezny, czy w koncu glos decydujacy bedzie miala rodzina, rodzice, czy druga polowka nie powie kiedys, ze ma dosc wychodzenia i ciaglego sprzatania, lapania malego dziecka przed wlozeniem do buzi zabawki z klakami. A klaki potrafia fruwac, jak raptem sie okazuje, ze kalendarz dosc napiety i przez kilka dni nie ma czasu na wyczesywanie :evil_lol:. Warto wiedziec o tym, co moze sie zdarzyc, a niekoniecznie musi, by uniknac rozczarowania ;). Wracajc do zapachu psow, duzo zalezy od karmy, na sztucznej przemyslowce roznie bywa, moj obecny pies nie tyle smierdzial, ile mial lekki zapaszek, niezaleznie od rodzaju karmy, problem znikl po przejsciu na barf. Natomiast spotkalam psy, ktore w okresie wylinki jednak mialy dosc intensywny zapach, mijalo razem z uregulowaniem zmiany futra. Przy czym na to tez da sie znalezc sposob, codziennie przetarcie wilgotna szmatka sierci, jako odswiezacze uzyte olejki eteryczne w wieksze ilosci niz na codzien, no i to czesanie, po kapieli suszenie futra (na wilgotnym, cieplym podszerstku niezle sie rozwijaja kultury bakterii, obumierajace tez daja 'fetorek').
  20. Nesene wpadla, napisala, obciazajac (niekoniecznie slusznie) hodowce i znikla. Natomiast sama epi jest paskudna choroba, moze miec rozny przebieg, roznie wygladac ataki i skutki choroby. W czasie ataku nie otwiera sie pyska, nie przytrzymuje w pozycji stojacej, za duze ryzyko zrobienia krzywdy zdezorientowanemu psu - raczej zabezpiecza otoczenie, by nie uderzyl w nic, nie spadlo nic, wycisza bodzce na tyle na ile jest to mozliwe (zaslonienie okna, wylaczenie ostrego swiatla, zostawienie przyciemnionego, wylaczenie tv/radia) i danie psu czasu na dojscie do siebie, po konsultacji z wetem warto miec pod reka srodek wyciszajacy ataki (np. we wlewkach), ze wzgledu na skutki atakow, niedotlenienia (w czasie ataku oddychanie jest wstrzymane badz ograniczone) , jesli sie przedluzaja, nasilaja - natychmiast wizyta u weta, by nie przerodzil sie atak w stan padaczkowy.
  21. Przylacze sie do pytania o wiek dzieciaka. Co do zmiany zachowania, niekoniecznie byla wywolana negatywnym zachowaniem chlopaka, niekoniecznie on klamie. Moze byla niemila sytuacja, do ktorej on nie przywiazal zbytniej uwagi, a na delikatnym szczylku mocno sie odbila, np. brutalne zabawy innego psa, niemily czlowiek, podniesiony glos? Jak dziewczyny proponuja, wychodzcie razem, podpowiedz dziecku, jak dbac o sunie, poszukajcie dobrego szkolenia, pokaz klub psich sportow, niech sie razem bawia i szkola, powstanie fajna wiez miedzy nimi.
  22. Dlatego wlasnie wrzucilam link do fotki z wyczesywania psa, by dal wyobrazenie, ile tego futra jest ;). Poza tym Mortikia, nie tyle przesada, ile pamietam szok przy pierwszej wiosennej wylince :evil_lol:. Potem do kompletu do psa doszly szczoty, dobry odkurzacz, mop i niestety codzienne odkurzanie.. Ale i to przy eleganckich ciuchach do pracy nie zawsze wystarczalo, doczyszczalam sie za drzwiami.. A w domu, no coz, jesli nie jest sie pedantem, czasem klaki w obiedzie czy kawie nie obrzydza zycia, to da sie z futrem zyc.. nawet jesli caly piach i brud po codziennym spacerze zostaje nie na psie, ale na podlodze.
  23. Wizyta jest konieczna, przydaloby sie nagrac atak nawet na komorke i pokazac dobremu wetowi. Poczytaj watki o epi, jak to wyglada, przemyslcie zachowanie psa i mozliwie najszybciej z nim na wizyte. Warto wziac pod uwage wykluczenie potencjalnych przyczyn atakow, zrobienie kompleksowych badan, przejscie na normalne, domowe zywienie lub barfa, wyeliminowanie chemikaliow z kontaktu z psem, unikanie np. pryskanych trawnikow odchwaszczaczem, odswiezaczy powietrza itp. Moze uda sie wyciszyc ataki, zwiekszyc odstepy miedzy nimi, a byc moze trzeba bedzie wprowadzic leki, przy ktorych pies moze calkiem niezle dlugo pozyc, a ich cena nie jest zabojcza.
  24. [quote name='ira.s']Zasadnicze pytanie tylko tutaj brzmi, czy każdy Husky każdemu Huskiemu jest w tym równy, bo z tego co czytałem w lekturze haszczakowej, to z tym akurat ponoć bywa różnie i tak jak są przeróżne typy Huskich, tak też i jedne mają bardziej obfitszą sierść, a inne rzadszą (kwestia jeszcze na ile i czy aby tylko nie nieznacznie).[/QUOTE] I to akurat jest mit ;). Roznica moze ewentualnie polegac na gestszej siersci u psow trzymanych kojcowo, ze wzgledu na przebywanie w nizszych temperaturach, bardziej zroznicowanych niz chow domowy. Jednak efekt linienia bedzie ten sam.
  25. Jak najszybciej do weta, bez dzwonienia, bo to wyglada juz na stan padaczkowy, sunia moze tego nie przezyc. Wet poda leki wyciszajace atak.
×
×
  • Create New...