Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Kamel poczytaj moje starsze posty. Z padaczka uzeramy sie od paru lat, pierwsze ataki wygladaly tak, ze bralismy calkiem serio opcje uspienia ( ze wzgledow bezpieczenstwa). Z czasem wyeliminowalismy wlasciwie cala chemie do mycia podlog, odswiezaczy, pestycydy ogrodkowe, przeszlismy na normalne domowe jedzenie barf + gotowane. W efekcie udalo nam sie stopniowo wydluzac czas miedzy atakami, obecnie sa sporadyczne, ostatni kilkanascie m-cy temu tfu tfu. Samo pojawienie sie epi wiazane jest z kumulacja i reakcja na konserwanty w suchej, gotowej karmie. Kastracja moze nie rozwazac problemu, jesli jest za bardzo utrwalony, moze pomoc, ale glownie klania sie praca, wymagania i ich egzekwowanie od psa. Pies w tym wieku, nawet z epi moze pracowac, biegaz przy rowerze, byc obciazany niewielkim ciezarem, tak by rozladowac energie. Nadmierne pobudzenie, brak zajecia, rozladowania energii moze miec gorsze skutki w zachowaniu i czestotliwosci atakow niz normalne prowadzenie zaprzegowca. Sporo info, glownie anglojezyczne, wrzucalam jakis czas temu, jesli w czyms moge pomoc, daj znac.
  2. A w ogole szczenior ma jakies okrycie, derke na spacery?
  3. karjo2

    Anglia

    Wszystkim Wyspiarzom [COLOR=green]Niech się spełnią Bożonarodzeniowe życzenia, te trudne i łatwe do spełnienia. Niech się spełnią te duże i małe, mówione głośno lub nie mowione wcale... [COLOR=black]Coby futra za duzo nie gadaly noca :evil_lol:[/COLOR] [/COLOR]
  4. Najprosciej jest wstajac wziasc psa pod pache i wyprowadzic od razu na dwor, by sie zalatwil. Zarazem uniemozliwia mu sie wchodzenie na lozko. Zreszta tematow jak ten jest sporo, chocby [URL="http://www.dogomania.pl/threads/138178-Sika-w-%C5%82%C3%B3%C5%BCku%21%21POMOCY%21"]http://www.dogomania.pl/threads/138178-Sika-w-%C5%82%C3%B3%C5%BCku!!POMOCY![/URL]
  5. [quote name='smolar16']1)Zawsze gdy pies chce co zjeść na spacerze najlepiej ja przestraszyć np rzucić w jej kierunku kluczami albo po prostu krzyknąć. Wywoła to u psa negatywny bodziec. 2)Husky to w zasadzie towarzyszki pies i dlatego do wszystkich sie łasi. Sam mam problem ze swoją 5 miesiaczna baxi. Ale najlepiej poprosic jakiegos znajomego żeby psu zabrał np kośc i to wkurzy psa i juz nie bedzie przyjaźnie nastawiony 3) NIGDY NIE POZWÓL PSU GRYŹĆ CIĘ I TWOJA RODZINĘ. Trzeba na nią krzyknąć lub coś żeby zareagowałą negatywnie[/QUOTE] Po co praca ze szczeniorem na negatywnych reakcjach? Generalnie calkiem dobry przepis na zrazenie psa do opiekuna i uzyskanie problemowego, zamknietego w sobie zwierzaka.
  6. karjo2

    Anglia

    Certyfikat jest dozywotni. Jedyne, co trzeba zrobic, to odpchlenie, odkleszczenie, z wpisem o stanie zdrowia psa, w paszport, u weta. Udanej wycieczki!
  7. karjo2

    Behawiorysta?

    No to na Krakow masz z forum Puli, podpytaj, bedziesz wiedziala, ze trafisz w dobre rece. A behawiorystow/szkoleniowcow- Warszawa i [URL]http://www.aki.pl/kontakt.html[/URL]
  8. Zaraz, piszesz o swoim psie, gdzie masz z nim kontakt na codzien, przez dluzszy czas i wplyw na opieke, czy tez od przypadku bawisz sie z nim, opiekujesz (bo to pies rodziny/saisadow/znajomych)? W ogole pies wychodzi poza posesje, zostaje bez towarzystwa drugiego psa?
  9. PS. Skad pewnosc co do problemow hormonalnych? Bo zachowanie jak najbardziej normalne dla wieku.
  10. [quote name='Karilka']smycz, kaganiec, przewrcić suke na plecy i podprowadzić innego psa (tego zaatakowanego), żeby ją powąchał (zaatakowany nie może przejawiać agresji w stosunku do niej!) - to taki sposób na wymuszenie na suce akceptacji tego innego czterołapa. "On tez jest ważny, masz go zaakceptować - ja tak Ci mówię"[/QUOTE] A Fisher z Fennel wiecznie zywi i sie dobrze maja... Dzieki powyzszej metodzie mozna uzyskac calkiem sporo problemow z zachowaniem i zaufaniem do opiekuna. Wavix juz sobie odpowiedzial(a), potrzebna jest codzienna praca z psem. Ten wiek u szczeniakow, to dosc burzliwy okres nastolatka, do tego dojdzie za chwile zawirowanie hormonalne, cieczka. Przede wszystkim praca nad skupieniem psa na sobie, uniemozliwienie niekontrolowalnych podejsc do innych psow, bez ustalenia z ich wlascicielami, za kazdy wybryk ruszenia na innego psa ostro 'opr' w zolnierskich slowach ;). Do tego spora dawka ruchu na zmeczenie, nauka komend, sztuczek, by zmeczyc futro. Akurat glaskanie obcych zwierzat przy wlasnym psie jest dosc niefajne dla niego, unikalabym tego. Co do kota, w Wychowaniu w watkach kocich ktos polecal calkiem fajne sposoby na oswojenie psa z kotem, poszukaj troche.
  11. Uh, dlatego napisalam, ze dwa szczeniaki (czy generalnie powyzej jednego psa w domu), to duze wyzwanie -wiekszosc ludzi idzie na latwizne-pieski cudnie sie ze soba bawia, sa wybiegane w SWOIM towarzystwie. Tylko z czasem sie okazuje, ze ciezko jest wyskoczyc z jednym, chorym do weta, bo nienauczone rozdzielenia, ten u weta sie drze, te zostawione w domu robia demolke ;), z czasem tworza sfore niekoniecznie do opanowania, niekoniecznie nauczona wykonywania polecen opiekuna, juz sam brak mozliwosci zatrzymania psow, przy 4 wyprowadzanych jest grozny. POza tym trzeba sie bardziej wysilic, by wypracowac kontakt z psiakami, dla ktorych naturalnym stadem, nauczycielem beda inne psy w domu, a nie czlowiek. Co do podszczypywania, nie ma znaczenia, czy pies duzy, czy maly, czy to lekowe, czy nadmierne rozpuszczenie psa, takie zachowanie nie ma prawa zaistniec w przypadku kulturalnego, madrego opiekuna. Swoja droga, bym sie obawiala, ze pracownicy/osoby obce zbagatelizuja w Waszej obecnosci problem, a po prostu uderza sunke, majac okazje. I nie bardzo rozumiem, ze nie chce sie skorzystac z mozliwosci wyciszenia zachowania na bezpiecznym terenie, z ograniczona iloscia ludzi, az szkoda okazji ;).
  12. [quote name='time_to_say']Zostawiona sama sobie?! Jesteśmy z nią całą dobę, dzień w dzień próbuję karmić ją z ręki i do siebie przekonywać, uczę ją aportowania, klękam przed nią i odwracam wzrok jednocześnie wyciągając rękę, żeby mnie obwąchała, nagradzam smakołykami i słownie i piszesz że zostawiam ją samą sobie z innymi psami bo nie wyprowadzam jej na smyczy, żeby nie czuła się przeze mnie zdominowana??!![/QUOTE] Niepotrzebnie sie unosisz ;). Bycie z psem, uzalanie sie nad nim do niczego nie prowadzi. Podobnie jak nauka 'aportu', gdy pies nie ma zaufania do opiekunow, nie jest nauczony podstaw zachowania, to tak jakby zaprowadzic na lekcje baletu dziecko, ktore nie potrafi jeszcze dobrze chodzic. Nauka czystosci - wychodzenie z sunka po nascie razy w ciagu dnia, po prostu wziecie pod pache, zawolanie i wyjscie z nia, do skutku, od wczesnego poranka do poznego wieczora (jesli przesypia noc bez brudzenia). Potrwa pewnie dluzej, bo przegapiliscie moment zauczenia, zakodowaliscie jej mozliwosc zalatwiania sie w dowolnym miejscu. Co do kleczenia, odwracania oczu itp., po co usztucznianie relacji? Przeglodzilas sunke np. przez jeden dzien i potem, po trosze skarmianie porcji, nagradzanie za kontakt? Syty pies nie bedzie zainteresowany wspolpraca na smakach. Na razie takie zachowanie, jak ubolewanie nad sunka, akceptowanie jej lekow, powoduje ich utrwalanie, kodowanie zachowania, jako wlasciwego i prze Was pozadanego. Co do smyczy i obrozy, obawiasz sie stresu zalozenia psu, ale wypadek z przejezdzacym autem, agresywnym czlowiekiem, psem, czy po prostu zaginiecie sunki juz nie przeraza? Warto zalozyc obroze i krotki sznurek (by sie nie zaplatala) i zostawic do czasu oswojenia sie z sytuacja (dni, tygodnie?), z czasem nauczy sie, ze smycz oznacza wyjscie na spacer - spacer zawsze jako polaczenie szkolenia, zabawy, wybiegania sie z czlowiekiem. [URL]http://pies.onet.pl/13,8502,42,jak_zaprzyjaznic_sie_z_psem_ze_schroniska,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,12509,42,zaufanie_psa_ze_schroniska,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/1472,20,28,niewdzieczny_pies,artykul.html[/URL] I poradnik, jak pracowac ze szczeniakiem: [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] [URL]http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/Pewniejsze-niz-w-banku,2,ID394783402,n[/URL] [URL]http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/2,ID415173339,index.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/1261,13,16,siad__waruj__stoj,artykul.html[/URL] Toyota, podpisuje sie pod slowami Martens, tylko jeszcze dorzuce cos ;). Jak zwykle czepie sie, dlaczego gryzacy, niekontrolowalny pies chodzi luzem? Nie ma znaczenia tlumaczenie, raczej klania sie praca i uniemozliwienie takich zachowan. Poza tym teren firmy jest idealny, bo nauczyc, obyc psa poprawnego zachowania, z czasem dozowac rozproszenie, ilosc kontaktow z ludzmi. A umiejetnosc chodzenia na smyczy (poprawnego) jest podstawa ;). Do tego, hmm, szczeniaki sa duzo trudniejsze do ulozenia w grupie niz pojedynczo, przydaloby sie wygospodarowanie czasu na wyprowadzanie psow pojedynczo, tak, by potrafily sie odnalezc w 'niegrupowej' sytuacji. No i powodzenia, bo ukladanie dwoch szczeniat zauczajacych sie kiepskich zachowan (takich sie ucza najszybciej ;) ) to dosc duze wyzwanie.
  13. Nie demonizowalabym warczenia, w koncu lepiej, by pies ostrzegal niz znienacka walil zebami. Po wykluczeniu problemow chorobowych raczej wybralabym sie do dobrego szkoleniowca, niz szukala tzw. behawiorysty, akurat niewielu dobrych jest, a kiepski moze wiecej szkody niz pozytku przyniesc. Skad jestes, moze uda sie kogos polecic?
  14. No to masz odpowiedz. Sunka wlasciwie zostawiona sobie i do towarzystwa glownie inne psy, to to samo, co miala w poprzednim domu, to sobie radzi jak potrafi. Proponuje zaczac prace od podstaw, od nauki czystosci (watkow masa) zamiast liczenia, ze samo przjdzie, nauki kontaktu z czlowiekiem przez np. skarmianie z reki, przygotowania posilkow do 'wylizania' z reki, zamiast chwycenia i ucieczki. Zamiast uzalac sie nad psiakiem, warto wypracowac podstawy obycia i socjalizacji teraz, kiedy to najlatwiejsze, kiedy jest na to czas, a nie w sytuacji, kiedy nagle trzeba bedzie gdzies jechac, psa gdzies zostawic itp.
  15. Przy dobrych, normalnych relacjach dom psa jest tam, gdzie jego opiekunowie. Podobnie jest przy wyjazdach wakacyjnych.
  16. Jak wygladaja spacery, czy jest to ograniczone do samodzielnych wyjsc psa z domu na teren posesji? Czy wychodzicie poza obejscie? Czy cos robicie z psiakiem, szkolicie na codzien, jak byla uczona czystosci po trafieniu do Was?
  17. Skoro tylko brudzi w jednym miejscu, to moze warto by ograniczyc mu mozliwosc wchodzenia do salonu pod nieobecnosc opiekunow, zastanowic sie, jak spedzacie wspolny czas, jakie zajecie ma szczenior w ciagu dnia? Do tego kwestia zajecia psa, podpytania kolezanki, jak wygladal pobyt u niej. Moze to sie wiazac ze specyficznym zapachem lakieru, zmiana w salonie, a moze wynikac z braku zajecia. Ile razy dziennie, kiedy ostatni raz jest karmiony?
  18. karjo2

    Anglia

    Akurat Londynek wyjatkowo paskudnie sie wypowiedzial (w wiekszosci postow). Stalo sie i pomoc nie zaszkodzi, a przynajmniej swiadomosc poszkodowanych, ze nie zostali sami... Zostawic ich, niech sie sami kotluja, a potem psy wieszac na Polakach, ze nie potrafia dac sobie wsparcia, w przeciwienstwie do innych narodowosci , tak by bylo najwygodniej :roll: ?
  19. Przede wszystkim, gleboki oddech na uspokojenie ;). I na poczatek, na czym opierasz obawe o psa, skoro bedzie z Toba, w kabinie pasazerskiej? Nieszczesliwe historie na ogol wiaza sie z szokiem termicznym, stresem w przypadku podrozy psa w luku bagazowym.
  20. Hihi, pozdrowienia z troche cieplejszej czesci ;). Co do problemu, proponowalabym wyrzucic wszelakie madrosci Fishera i Fennel, siegnac po dobry poradnik p. Mrzewinskiej, chocby netowy. Dalej, klania sie przede wszystkim wyrobienie kontaktu, wiezi z psem, bo na pierwszy rzut oka widac, ze on sobie, a Wy sobie. Nawet 3 godziny biegania luzem niewiele dadza, warto pomyslec nad podzieleniem spaceru na czesc 'sanitarna', szkolenie, cwiczenie komend, prace razem i zabawe, wbieganie. Niby dlaczego jest za zimno na rower czy bieganie z psem, w koncu to psy pracujace glownie zima, wiec skad zaskoczenie i rezygnacja juz we wrzesniu, nawet snieg jeszcze nie spadl ;)? Bieganie z innymi psami fajne, ale jako nagroda, przerywnik, a nie podstawa aktywnosci psa, za chwile na tyle dojrzeje, ze zacznie szukac zadymy, chocby z nudow, a podstawa dobrego wychowania opiekuna psa jest wczesniejsze zapytanie innych wlascicieli, czy zycza sobie towarzystwa obcego psa. Co do problemu z drzwiami, to nie lezy on w psychice psa, ale w zawalonym zaufaniu do opiekunow, braku wspolpracy i porozumienia, do tego dosc ciekawy okres dorastania. Co uzyskujesz przez sztuczne jedzenie pierwszemu, przechodzenie, ograniczenie kontaktu poza wymuszeniem na psie umiejetnosci liczenia na siebie i radzenia sobie samemu, zamiast bliskosci i wsparcia opiekuna? Proponowalabym zmiane zajec, polozenie nacisku na wspolna prace i zabawe, nauczcie sie cieszyc z bycia razem, zamiast ukladac scenariusze dominacji nad psem. Do tego, spod drzwi mozna psa odwolac, np. dajac mu w innym kacie miske ze smakiem - pies, taka zmyslna istota, ze wybierze to, co mu sie oplaca. A opiekuna glowa w tym, by przekonac futro do tego. Wielkosc mieszkania nie ma nic do rzeczy, liczy sie ilosc i jakosc czasu spedzonego z psem. Co do decyzji o nastepnym psie, odradzalabym, dopoki obecny nie jest ulozony, w dobrym kontakcie z Wami. W przeciwnym razie we dwojke stworza stado, do ktorego dotrzec czlowiekowi bedzie jeszcze trudniej, a moga sie zaczac niezle awantury i polowanie na inne psy, zwierzeta. Napisz troche wiecej, jak pracujecie z psem, jak jest nagradzany, co ma do zajecia, jak zostaje sam (kompletnie nie rozumiem, dlaczego nie moze spac w sypialni)? Poczytaj podobne tematy, bo juz tyle razy sie ten watek przewijal, ze szkoda sie powtarzac: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/120458-Agresywny-i-dominuj%C4%85cy-pies?highlight=teoria+dominacji[/URL] szczegolnie polecam uwagi Puli, AngelsDream, Juliusz(ka), An1a.
  21. [quote name='ira.s']Jak chęci brak, to i o zrozumienie trudno. [/QUOTE] No jak tak sie dyskutuje, pytania i komentarze umiejetnie zadaje hodowcom, ludziom z doswiadczeniem, pasja i wiedza, to przestaje sie dziwic ograniczeniom do Dogo - wyroczni madrosci wszelakich :evil_lol:.
  22. Instrukcja obslugi szczeniora do podstaw [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] niezaleznie od typu, rasy itp. Co do gryzienia i pozostalych zachowan, sa to oczywiste i najbardziej normalne zachowania psiego dzieciaka. Ignorancja uzyskasz tylko wycofanie i zamkniecie sie szczylka, zobojetnienie na czlowieka i zakodowanie mu, ze jest zostawiony sam sobie i moze liczyc tylko na siebie. Poczytaj: [URL]http://pies.onet.pl/3659,13,16,bedzie_sikac__piszczec_i_gryzc,2,artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html[/URL] [URL]http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,36566,42,zjada_wszystko_na_spacerze,ekspert_artykul.html[/URL]
  23. [quote name='Miśka']alez jak najbardziej tak jest, z prostej przyczyny - geny umaszczen nie sa oddzielone od pozostalych, te cechy dziedzicza sie wspolnie z innymi i to czy szczeniak bedzie rudy czy czarny nie zalezy tylko od tego czy matka byla taka, ojciec byl taki a pozostale psy w 4 pokoleniach wstecz lub dalej jeszcze inne. Niestety mozna tylko prognozowac, czasem cos wykluczyc, ale nigdy nic na 100% [COLOR=Blue]Do tego dochodzi kwestia dominacji genow ojca lub matki, niestety nie ma sprawiedliwosci w przyrodzie, ze z bialego i czarnego zawsze wyjdzie szare. [/COLOR] i talej "sugerowane", "mogaca powodowac"... mysle ze to dosc bezpieczne okreslenia, jednak nie sa zadnym wyznacznikiem. Aby uznac w rasie wystepowanie konkretnych genow potrzebna jest jakas stwierdzona powtarzalnosc, odsetek populacji. Pojedyncze przypadki wyjasniaja mutacje.[/QUOTE] Nie tyle moze bezpieczne, ile wlasciwie ograniczone niewielkim zapotrzebowaniem na takie badania z zasadniczego powodu - eliminacji osobnikow albinotycznych z racji wiekszej podatnosci na schorzenia, polaczone pewne choroby genetyczne z allelami albinizmu? Stad rzadkie przypadki w rasie, stad tylko domniemania. W kilku rasach psow, u roznych zwierzat stwierdzono powiazanie albinizmu z dodatkowym obciazeniem genetycznym, stad moze hodowcy chca uniknac takiego zagrozenia? Przynajmniej z takimi argumentami sie spotkalam. Jako ciekawostka, siwe konie nie sa ( nie byly przynajmniej pare lat temu) kontraktowane jako rzezne (mieso dla ludzi), z racji schorzen skory, zagrozenia nowotworowego - znow opieram sie na dyskusjach z hodowcami i dostawcami.
  24. Jak pies reaguje na inne osoby w domu, w tym samym czasie? Tak na pierwszy rzut oka, wyglada na zmiany chorobowe, bolesnosc, epilepsja, guz, wiele rzeczy moze powodowac takie zachowanie.
  25. Moze sie myle, ale generalnie jest przyjete wykluczenie osobnikow albinotycznych z hodowli, w ramach FCI? Spotkalam sie z takim zapisem w Kennel Club, Klubach Ras. Co do istnienia albinizmu w genotypie haskaczy, sugerowane sa zmiany srodowiskowe powodujace mutacje genowe, inbred, uzewnetrznienie sie cech przekazywanych z dalszych pokolen, hipotezy dosc rozne, wlasnie ze wzgledu na pojawienie sie osobnikow albinotycznych. Wskazywana jest tez heterochromia czesto wystepujaca u haskaczy, mogaca powodowac albinizm w zakresie teczowek. Co do zalozyciela tematu, wlasciwie jedno mnie zaskakuje ;). Majac dobry kontakt z hodowca, teoretycznie tam sie zaczyna poszukiwania, odeslania do ludzi z wiedza pod danym katem. Swoja droga, brac pod uwage hodowle tylko pod katem wyodrebnienia genu recesywnego, decydujacego o umaszczeniu, hmmm, no coz, dosc specyficzna motywacja. Juz kiedys byl na forum uzytkownik, ktory mial pomysl na uzyskanie skojarzenia dajacego w 100% psy predysponowane do dogoterapii, tylko szukal przepisu na takie skojarzenie :evil_lol:. Jako ciekawostka: [URL]http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1365-2052.2007.01664.x/full[/URL]
×
×
  • Create New...