Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Niezupelnie jest 1,5 m-ca, bo w tym czasie zaliczyla kolejny dom. Generalnie suka jest zestresowana, nie miala okazji zadomowic gdziekolwiek. Nie ma co oczekiwac efektow po kilkunastu dniach, a skracanie spacerow niewiele da. Dlaczego pies podchodzi do innych psow, utrwalajac sposob zachowania? W jaki sposob z nia pracujesz, jak wyglada odsylanie na miejsce? Myslalas nad zmiana sposobu zmeczenia psa na dworzu/ w domu np. zabawa w tropienie, zafundowanie dlugich spacerow w spokojniejszych miejscach, polegajacych na marszobiegu? Szczerze mowiac, przy takim nastawieniu niewiele sie da osiagnac, dodatkowo nakrecasz stres psa, do tego niemoznosc rozladowania fizycznego i dotychczasowe doswiadczenia, okres dojrzewania, daja u wrazliwego psa taki efekt.
  2. A jak wyobrazasz sobie oduczenie psa bez izolowania go od pomieszczenia, w sytuacji, gdy zostaje sam? Przemyslalabym kilka rzeczy: sposob zywienia psa, co ma zostawione do zajecia, gdy zostaje sam, kwestie sprzatniecia blatow przez lokatorow, ze wzgledu na samo bezpieczenstwo psa.
  3. Bo juz wielokrotnie bylo wspominane, jak ladnie 'pozytywnie' wygasza sie chec wspolpracy psa z opiekunem. Bo poza medialnoscia niewiele wiedzy jest. Bo... tyvh 'bo' jest calkiem sporo.
  4. No i kolejny behawiorysta :))
  5. Zabezpieczyc kuchnie przed wchodzeniem psa. Przestac ganic psa, za to gonic wspollokatorow do porzadkow. Albo po prostu zaakceptowac i polubic ;).
  6. Akurat szkolenie pozytywne takim byc nie musi. A medialnej Lapki unikalabym rownie jak i wspomnianej wczesniej 'pani szkoleniowiec'.
  7. No to podrzuc, co z zalecen, by sie bezsensownie nie powtarzac. Na zachowanie w domu wprowadzilabym klatke-kennel i tam odsylala psa na czas wizyt, jak wprowadzac kojec jest sporo info na forum. Co do zajec z psem, dwa rozne posty, rozne informacje. Proponowalabym troche inny uklad dnia, rano spacer bez posilku, bo posilek i rozleniwia i moze dac skret jelit przy wiekszym wysilku i likwiduje motywacje pracy na smaki. Sapcer mozna podzielic na 20 minut sanitarnego, 10-15 minut szkolenia komend ( roznych np. kierunki, zwroty, przywolanie, zabawa w szukanie), 30-40 minut marszobiegu/rower/mala lekka opona (za wczesnie na obciazanie, raczej chodzi o przyuczenie do ciegniecia) tez z poleceniami, 10 minut szkolenia komend i na koniec spaceru cos fajnego w nagrode za prace (bieganie luzem, z kilkukrotnym przywolaniem, za kazdym razem nagradzanym, wytaplanie sie w sniegu/blocie czy co on najbardziej lubi. Po poludniu moze byc podobny spacer, w skroconej wersji. Powrot do domu i w trakcie, mimochodem zajecie czyms np. odeslanie na miejsce, cwiczenie wymiany zabawek/jedzenia, doslownie krotkie sesje. Ja z psami w tym wieku wybieralam sie na jeden spacer kilkugodzinny (zycie towarzyskie na jakis czas poszlo w zapomnienie), dluga linka, drobne i telefon w garsc i latalismy po podmijeskich lasach, zaliczajac na piechote spacer ruchliwymi ulicami, parkami, czasem przejazdzka autobusem, tramwajem po drodze. I wycieczki byly przerywane krotkimi treningami komend, wiekszosc polecen padala mimochodem przy przechodzeniu przez ulice, przy odwolywaniu itp. psy szly na glodnego, za smaki byla mieszanka np. zoltego sera, parowek, miesa, kabanosow. W efekcie zmeczenie bralo gore, na ogol w domu nie bylo widac psa, 'kumulowal' sily na nastepny wypad. Oczywiscie do tego krotsze spacery sanitarne, znow z cwiczeniem normalnego zachowania w miescie, do ludzi, psow i innych cudow, przy okazji ;). Znow sie dopytam, czy dobrze obstawiam rase? Bo raptem moze sie okazac, ze czesc podpowiedzi bedzie nietrafiona... Sesje krotkie, rozne polecenia, bo tluczenie w kolko paru tych samych po prostu nudzi psa. Kurs byl po to, by pokazac, jak pracowac z psem, oswoic go z praca w grupie. Niepokojace jest to, ze ze szczeniakiem miales juz sciecia, ze zeby juz szly w ruch. A zapytam, jak podpowiedziano wypracowywanie przewodnictwa? Bo zachowanie psa by nasuwalo albo odpuszczenie psu wychowania na codzien, w warunkach domowych, ograniczajac sie do kursu, badz niefortunnie wprowadzone zasady 'alfy' typu jedzenie pierwszemu, przepychanie sie z psem w drzwiach o pierwszenstwo itp. Szczerze mowiac, przy pierwszych takich problemach kontaktowalabym sie z hodowca, bo to znacznie powazniejsze niz luzne kupy u malucha. Z dobrych szkoleniowcow w Wawie polecalabym [URL]http://www.aki.pl/[/URL] I przy okazji moze kontakt z klubami zaprzegowcow by sie przydal ;) [URL]http://www.husky.info.pl/index.html[/URL] [URL]http://www.huskyzone.pl/index2.html[/URL] Co robic ze zwierzakiem [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=198&Itemid=69[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/1487,15,21,w_co_sie_bawic_ze_swoim_psem,artykul.html[/URL] No i troche lektury 'na temat': [URL]http://pies.onet.pl/13,15729,42,niewychowany_labrador,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/118023-Agresywny-Spaniel-problem[/URL] problem tez z psem pracujacym...
  8. Maksym, trafilam z rasa? Paulix, jakbys tak sprobowala pracowac z pierwotniakiem, to sukcesow zycze ;)... Kazdy normalny pies by Cie olal po 2 dniach takich zasad. Maksym, tego psa po prostu nosi, nudzi sie potwornie i znalazl sobie swietne zajecie, a Wy mu przyklaskujecie.. Nie ma zadnej motywacji, bo cos zrobil, by pracowal z Wami, odpusciliscie wypracowanie wiezi i pies sie zachowuje, tak jak potrafi, by rozladowac bezholowie w domu. Dostales wczesniej linki, korzystaj z zimy i zaprzegnijcie sie najpierw do pracy na dworzu, zmeczcie, potem cwiczcie komendy na zewnatrz i w domu. Wywal karmienie z miski, dawaj jedzenie za cos, w nagrode i robcie cos razem, bo pies za pare miesiecy pojdzie pod igle, jak dojdzie do tragedii. Skad jestescie, moze kogos madrego da sie polecic ? Co na Twoje uwagi hodowca, bo pies z normalnej hodowli?
  9. Uciekac jak najdalej. Dla info potencjalnych klientow daj znac, kto to taki madry inaczej... Jak Wawa, to odezwij sie do Berka na forum i [URL]http://www.aki.pl/[/URL]
  10. Dac dodatkowe zajecie psu, zmeczenie odrobine go wyciszy. I po prostu przeczekac.
  11. Od kiedy masz psa, jak sie zachowywal w poprzednim domu? Cos wiecej wiesz o nim?
  12. Hehhe Maksym czyzby strasznego malamuta sie zachcialo ;)? [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=184&Itemid=50[/URL] [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=185&Itemid=50[/URL] [URL]http://www.klubmalamuta.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=198&Itemid=69[/URL] Czy poza zajeciami na szkoleniu w jakiks sposob pracujecie z psem, jak wyglada przecietny dzien? Zastanawia mnie obawa opiekuna przed wlasnym szczeniakiem, ciezko to wrozy konsekwencji i codziennej pracy...
  13. No to co wprowadzasz autorow topiku w blad :)). Pytanie dotyczylo szczylka. Swoja droga przy podrastajacym kilkunstomiesiecznym zadymiarzu ignorowanie to sobie mozna w buty wsadzic czasem :P
  14. Yuki bez przesady z uszczypliwoscia, raczej odwolanie do postow z pytaniem i to raczej z duzym usmiechem i przymruzeniem oka w Twoja strone. Pozwole sobie zacytowac '...Szczenięta konkurują o jedzenie tylko pomiędzy sobą – nie z rodzicami. Podobnie przy powitaniu z dorosłymi psami szczenięta nie są ignorowane. Ignorowanie oznaczałoby wyrok śmierci - szczeniak po to naskakuje na dorosłe psy, aby dostać jedzenie, ignorowany umarłby z głodu. Szczenię bez takich sztucznych zachowań, jak pozorowane jedzenie czy tym bardziej ignorowanie przy powitaniu podporządkowuje się rodzicom. Hierarchię w grupie człowiek-pies najlepiej moim zdaniem ustalić w trakcie wychowania połączonego ze szkoleniem. Odpowiednio nagradzając jakieś zadania, jakie stawiamy przed szczeniakiem, najskuteczniej wypracowujemy sobie autorytet...' [URL]http://pies.onet.pl/13,18804,42,ekspert_artykul.html[/URL] [I] Podobna dyskusja [/I][URL="http://www.dogomania.pl/threads/131463-Jak-ujarzmi%C4%87-szczeni%C4%99cego-terroryst%C4%99?p=11883266&viewfull=1"]http://www.dogomania.pl/threads/131463-Jak-ujarzmi%C4%87-szczeni%C4%99cego-terroryst%C4%99?p=11883266&viewfull=1[/URL]
  15. Z racji niewielkiej ilosci czasu, ktory bedziecie mogli poswiecic zwierzakowi, pomyslalabym nad dwoma raczej niz nad jednym. W przeciwnym razie moze sie okazac, ze zwierze z nudow, samotnosci bedzie mialo nieciekawe zachowania, z autodestrukcyjnymi wlacznie.
  16. Moja uwaga odnosila sie do wypowiedzi yuki.
  17. A wpadliscie na pomysl, by tymczasowo wydzielic w domu teren, na ktory kot przejda, a szczenior nie, np. za pomoca bramki dla dzieci?
  18. Przy tak skromnych mozliwosciach czasowych wlasciwie nie wchodzi w gre zadna z ras/mieszancow poza wiekowymi psiakami na dozywociu, o ograniczonych potrzebach ruchowych, preferujacych cieply kat.
  19. A wychodzicie w ogole poza podworko? Jak wygladaja spacery, co robicie?
  20. Klania sie czytanie ze zrozumieniem ;). Watek dotyczy wychowania szczeniat, a wiec wymagajacych pokazania, zauczenia pozadanych zachowan. Po co wiec ignorowanie? Akurat przyklad skakania jest kiepskim jako wskazanie ignorowania, preferuje psia radosc i zauczony siad (bez komendy, pies sam siada po kilku krokach z radosci) w oczekiwaniu na przyniesionego smaka.
  21. Wyrzucic mate, wychodzic ze szczylkiem co 2-3 godziny przez cala dobe, spokojnie sprzatac nabrudzone w domu, nagradzac zalatwianie sie na dworzu. I tak do skutku.
  22. Z takimi podejrzeniami, jak gluchota, mozna tez skontaktowac sie z hodowca. Jesli wada bedzie wykluczona, to podobny przypadek [URL]http://pies.onet.pl/13,57607,42,traktuje_nas_jak_zbedny_balast_na_koncu_smyczy,ekspert_artykul.html[/URL] i podane w nim linki
  23. Co daje ignorowanie szczeniaka poza uczeniem go braku kontaktu z opiekunem? Sensowniej chyba jest wskazywac/zauczac pozadane zachwania?
×
×
  • Create New...