Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Esia, bez urazy, to masz po prostu konsekwencje "zapominania i braku czasu". Komendy z PT mozna egzekwowac i powtarzac w ciagu kazdego spaceru, np zatrzymanie przed kazdym przejsciem przez ulice, rownanie przy chodzeniu chodnikiem do terenu spacerowego itp. Linke polecalam Ci na terenach, gdzie nie ma innych psow, najlepiej ogrodzony (wspominalas o dzialce, moze tam cwicz posluszenstwo). A flexi jest niebezpieczna dla niewychowanego psa, bo co bedzie, jesli sunia szarpnie, zapiecie pusci i pogryzie kogos, innego psa, czy wpadnie pod samochod. Flexi nie jest od tego, zeby pies (tak duzy ) sie wybiegal, od tego sa odpowiednio dlugie spacery i praca czlowieka z psem. Szkolenie na poczatku mozesz robic po przebiezce z sunia ( znow polecam rower), zeby troche rozladowac jej energie. Ale nic nie dadza rady, najlepszy szkoleniowiec, skoro "ale tata i tak używa flexi 'bo się sunia na krótkiej męczy i na długiej może sobie pobiegać", nie jest zaangazowany w pomoc, by pies byl fajnym towarzyszem, spaceru bez nerwow, a znajomi i rodzina nie obawiali sie "bezstresowo" wychowanej zmory :razz: Nie mozesz oczekiwac, ze oddasz gdzies psa do szkoly, czy pochodzisz z nim na zajecia i problemy znikna. Mam wrazenie, ze problem jest nie z sunia, tylko z domownikami, a Maja sie po prostu swietnie dostosowala do wymogow...
  2. karjo2

    Anglia

    Osho, za Twoje nerwy :popcorn: na odstresowanie. A co do pytan pozapsowych, to w koncu tematem jest Anglia i chyba latwiej podrzucic odpowiedz na konkretne pytanie. Jakos ludzie zyczliwi na tym topiku i zawsze podadza pomocna reke/lape ;)
  3. Dzieki, bedziemy probowac.
  4. Ale misiaka odmlodzilas, cudna :lol:
  5. Esia, kagance mozna suni przymierzyc w zoologu, na linku mozesz zobaczyc, jakiego ksztaltu szukac. Smycz wybierz raczej skorzana albo tasmowa o regulowanej dlugosci, z metalowym kolkami co kilkanascie centymetrow, wyprowadzanie nieusluchanego psa na flexi to duuuuuuuza sztuka. I polecam przepinanie na dluga linke w ustronnych miejscach i tam prace nad skupieniem suni na sobie. Tyle, ze w zmianie relacji domownicy-pies musza uczestniczyc konsekwentnie wszyscy, ze wzgledu na dobro i bezpieczenstwo futrzaka i Wasze. A to moze okazac sie najtrudniejsze do wyegzekwowania...
  6. Asher, jakis czas temu uslyszalam, ze nie jest powiedziane, ze otreby musze byc widoczne w kale, sa czesto za drobno zmielone, a przy dawkowaniu np. lyzeczki/dzien, wydalanie rozklada sie na kilka razy i po prostu mozna nie zauwazyc. Przy barfie dodaje sie platki owsiane lub jeczmienne, moze tu tez by sie przydaly (sa czasem w sprzedazy dosc drobno mielone).
  7. Wyglada na duzo odkrecania, sunia robi wrazenie totalnie rozpuszczonej, znudzonej brakiem pracy (jakiejkolwiek) i wymyslila sobie sama zajecia... Na poczatek kaganiec, coby nie mogla nikogo ugryzc. Na pewno przyda sie sporo ruchu, ale raczej nie takiego "samopas", po niby ogrodzonej dzialce, gdzie i tak ma okazje kogos "dopasc", moze bieg przy rowerze? Poczytaj blog p.Mrzewinskiej, sporo jest o szkoleniu psa. Zreszta tu tez jest duzo pomyslow na odwracanie uwagi od psow i "obiektow', ktorych nie lubi. Klania sie praca od podstaw, dziwnie brzmi, ze przez 2,5 roku nie nauczylas psa chodzic poprawnie/spokojnie na smyczy :shake:, tym bardziej ze masz sunke od szczeniecia. Moze zdaloby egzamin karmienie z reki - zeby przestala reagowac warczeniem, czesc jedzenia skarmiac na spacerach, jako nagrody? Na spacerach, w odludnych miejscach do nauki przychodzenia przydaje sie dluga (5-10m) linka, caly czas masz psa po kontrola. Wspominasz, ze pies byl na szkoleniu PT, ale mam wrazenie (bez urazy), ze to Ty niewiele ztego szkolenia wynioslas. To jest tylko pokazanie, jak pracowac z psem, nauczenie WLASCICIELA podstaw "obslugi ". A reszte robi sie samodzielnie na spacerach i pracuje sie [U][COLOR=Black]codziennie[/COLOR][/U][COLOR=Black]. Powodzenia i wytrwalosci![/COLOR]
  8. karjo2

    Anglia

    Wreszcie Dogo sie ruszyla :mad: i nie wywala mnie po zalogowaniu. Fur, buziaki wielkie dla Twojej panny, chyba mialyscie najlepsze Andrzejki na odreagowanie! Osho, no wreszcie troche odetchnales, powodzenia z reszta zalatwiania! Pusia, bierz i druga bide, dobrze sie tu odnajdzie, a dwojce bedzie latwiej, jak pani bedzie portrety Eli zbierac :evil_lol:. Lemonsky, gdzie sie podziewasz, juz myslalam ze kontestujesz DGM.. Majka, czesc!
  9. Fajne fotki usmiechnietych paszczy, Nitor-Nivalis podpowiedz, jak lapy psie po takich troche kamienistych drogach? Mamy w okolicy same takie i na razie mam pewne obawy jak ciezki malamut zniesie bieganie po czyms takim :roll:
  10. Niestety, (Bakura) Remstin oddal psiaka, tak samo jak poprzedniego :shake:. To jeszcze dzieciak, ale ze rodzice pozwalaja na wziecie psa, a potem po prostu wywalaja....
  11. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=Blue][B]haha.. prosze jaka cffana... ona jej piffko i obiadek, a furciaczek musi jej za to telefon dać :shake::evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Hihi, a co, musze za cos ten obiadek zrobic :diabloti: Fajne foty psowatego, a chaszczy to masz dostatek, Furciaczku. Zaprzyjaznieni psiarze mowili, ze w chaszcze nikt nie wlazi i "nic" sie nie wygrzebuje, kara jest oficjalnie za brudzenie chodnikow i trawnikow, chociaz u nas i na chodnikach i na trawnikach nie raz sie xx trafia :mad:, moze to takie podmiejskie lokalne zwyczaje... A jak sunka, lepiej, cos sie klaruje z przeprawa? Jak bedziesz leciala do Bham, dawaj znac, cos sie na pewno wymysli. Tylko Ty do Bham czy Milton Keynes, bo to jeszcze ladny kawalek od nas? Pozdrowka!
  12. karjo2

    Anglia

    Dzieki piekne Wam, to uszaty bedzie jezdzil wreszcie w pelnej krasie, pod pedalem gazu, jako ekologiczny ogranicznik szybkosci :evil_lol:. Ostatnio i kierowcy i pasazerowie mnie spacyfikowali, ze z takim rodzina i znajomymi krolika to nigdy nic nie wiadomo i ma siedziec pod kurtkami ;) Osho, jak tam wyniki psiura, cos wiesz od weta?
  13. Discus, poczytalam watek o psiaku, ktory podalas i tak, jak tu forumowicze radza, to nie jest raczej agresja wynikajaca z dominacji. Moze dobrym rozwiazaniem byloby zakladanie suczce miekkiego, skorzanego kaganca, gdy przychodza goscie ( bo takie rozwiazanie jest konieczne na spacerach - skoro atakuje przechodniow). Moze rozwiazaniem byloby oswojenie jej z klatka, jako bezpiecznym miejscem, gdzie nic jej nie grozi, moze obserwowac wszystkich w domu, jednoczesnie nie utrwalajac zlych nawykow ("czychanie i atakowanie"). Na spacerach moze na poczatek zajecie suni podstawami szkolenia, sprobuj wykorzystac, ze jest wpatrzona w Ciebie i na bazie nagrod zmecz ja wysilkiem umyslowym, moze wtedy, wracajac zmeczona, bedzie spokojniej mijala przechodniow, a Ty bedziesz miala okazje pochwalic psiaka za wlasciwe i oczekiwane zachowanie. Trzymaj sie cieplutko i powodzenia i Tobie i Pinii!
  14. Idulec, fajny futrzak, na szczescie z uchow nie wyrosla panna :evil_lol:. A zdjecia w ruchu sa swietne, jakim cudem zdazylas zlapac takie galopy?? A u nas byl snieg i wilku sie zacieszal caaaaaaaala jedna noc ;) Pozdrowki cieplutkie i byle do swiat!
  15. Furciaczku, do nas jedziesz, do Birmingham :cool3:, dawaj telefon i przyjezdzaj na obiadek i piffko! I nic sie paskudo nie pochwalilas :evil_lol:
  16. karjo2

    Anglia

    My tez nie mielismy wpisanej legalizacji i bylo ok przy podrozy samochodem. Przy okazji, wpis powiatowego weta w legalizacji jest wazny tylko 3 dni, wiec robi sie to juz na ostatnia chwile, tak jak odrobaczenie i odpchlanie. Habibi, az juz sie rozpedzilam gratulowac pierwszych sukcesow futra :lol:, a tu to Wy sie "wystawialiscie" :evil_lol:. Fajne macie okolice, i te plaze, eh...... Mam prosbe, moze juz sama jestem zbyt zakrecona i chcialbym sie upewnic, moze ten moj angielski nie jest az tak dobry.. Wydaje mi sie, ze przewoz krolika nie wymaga potwierdzen weta, paszportu i calej tej procedury, ale moze i czegos nie doczytalam, a urzednik z Defry moze cos pominal? Korzystalam z tego : [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/rabbits.htm[/url] Poprosze :modla: , bo chcialabym tak na spokojnie i oficjalnie uszatego wozic, bez krycia sie po katach niepotrzebnie.
  17. karjo2

    Anglia

    Osho, nie zapominaj, ze wyniki dostaje wet w lecznicy i u niego musisz sie dowiadywac, moze sie skontaktujecie z laboratorium, skoro cos sie tak dlugo trwa... My tez korzystalismy z nich (o matko to juz rok temu, a tak sie stresowalam, teraz to mondra ;) jestem). A przy okazji, jak fajnie, pogoda cudna, mrozik, dekoracje swiateczne, NIE PADA, a w Polsce sniego-bloto, brrrrrrrr. To kto jedzie do domku na swieta ? No i Dogo muli sie, cos te walki podjazdowe :evil_lol:miedzy modami, uzytkownikami itp. nie sluza...
  18. karjo2

    Anglia

    Furciaczku, to trzymamy kciuki za druga wyprawe, juz jestes "stary wyjadacz" w przewozeniu psow, to luuuuuuzik. A swoja droga, niefajna okolice macie, jak piszesz o napadaniu, brrrrrr :shake:. A u nas tak milo i spokojnie, tfu tfu... Pusia, spoko, dobrze bedzie, glebszego na stresa :drinking: i do przodu. Kasiah, cudny ten Twoj futrzak i ten rozowy nochal, hihi! Pati, zobacz jak nam wszystkim czas szybko zlecial, bierz sie za procedury i za 7 miesiecy trzymamy lapy za Twoja przeprawe ;). I co to za narzekanie, przynajmniej do psow jest tu fajniejsze podejscie... Powoli wychodze z polskiej traumy i przestaje prosic kazdego psiarza o zapiecie stwora na smycz :evil_lol: Pati, czyzbys gdzies w Midlandsach osiadla ? A Walia jest cudna, morze stosunkowo cieple (Mloda nam sie wykapala juz w kwietniu), plaze trochu kamieniste, troche piaszczyste. Gorki jak nasze Bieszczady, mili ludzie z osobliwym jezykiem. Tu jest troche fotek i info na smaka [url]http://bham.pl/forum/viewtopic.php?t=700[/url] A przy okazji, wczoraj usmialam sie niezle, bylam z wilkiem na spacerze, niezbyt szeroka sciezka, z naprzeciwka ida 2 starsze panie z malym ujadaczem na smyczy ( komicznym, bo wlasciwie bylo widac z niego tylko zeby i dziasla ;) ). No to posadzilam psa, coby nie bulgotal i tak pieszczotliwie do niego: siedz,bo ten pusty leb ukrece . A panie w najczystszej polszczyznie, ze z takim podejsciem to sobie moge maskotke kupic a nie zywe stworzenie :evil_lol:.
  19. Aga, napisz cos wiecej, to Twoj pies, pierwszy? W jakim wieku? Co z nim robicie, zeby rozladowal energie?
  20. dariog, to w koncu masz 5-miesiecznego szczeniora czy 10-12-letniego "starszego pana". I jeden i drugi moze po prostu lubic wylegiwanie sie na dywanie, tuz obok Was. Wlasciwie dlaczego jest AZ takim utrudnieniem? Skoro to lubi, to chyba rozsadnego psiarza stac na uznanie takich "kaprysow" ze strony pupilka?
  21. karjo2

    Anglia

    Furciaczku, wielkie gratki dla Ciebie, choc jedno szczescie masz juz przy sobie :multi:. Pati, lo matko. dlaczego az tak dlugo?
  22. Paulinko, jak sie cieszymy, wymiziaj Uszata serdecznie i obiecane :drink1: Jak dobrze, ze jutro niedziela, bedzie kiedy odespac dobre wiesci...
  23. To jak juz dostalas piekny opis stanu umyslu Idowca :diabloti:, to wymiziaj ja od nas serdecznie. Oczywiscie trzymamy kciuki mooooooooooocno, a takie wielkie, mamucie, to wiesz-robia cuda. I dorzucamy whiskacza na sobotnie oblewanie dobrych wiesci.
  24. karjo2

    Anglia

    Habibi, zaszalal ten Twoj Paszczak :evil_lol:. A u nas straszne stwory lataly po okolicy, mloda przytaszczyla chyba z tone slodyczy, chyba wilku robil takie wrazenie, ze nikt nie smial odmowic :diabloti:. Furciaczku, bedzie dobrze, przewoz Prezesa, niech obejmuje w posiadanie tereny, a Furie szybko kuruj, niech tez sie dolacza do stada!
  25. karjo2

    Anglia

    Furciaku, cholera, glupio to wszystko wychodzi :shake:. Moze uda Ci sie dobrac kolor dlugopisu i dopisac dzien przy dacie? Mamy wprawdzie weta, ktory szedl na reke, ale jesli calosc badan byla robiona u niego, tak, zeby sie nie podlozyc. Ale wspominalas, ze ten Wasz wet to taki ok, wiec moze da sie przekonac do uzupelnienia paszportu? A przy wyrabianiu nowego nie powinien sie burzyc, bo "zgubiliscie" i juz. I jak wydawal zaswiadczenie o szczepieniu na wscieklizne, to musi byc wpisany dzien, miesiaci rok. Moze wiec z wynikiem z laboratorium i zaswiadczeniem o szczepieniu ( moze masz dodatkowa wlepke z czipowania do wklejenia, jak nie to mozna zczytac numer i wpisac do paszportu) pojsc do innego weta w Twojej okolicy, moze na tej podstawie wypisze wlasciwie nowy paszport. Wtedy bylyby to tylko koszty paszportu (jakies 51 zl) za spokojny wyjazd. Obydwa paszporty ten xxxxx tak pomieszal? Pozdrowka! Iza
×
×
  • Create New...