karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Habibi, witamy!!! :popcorn: No ale dluuuuuuuuuga mieliscie podroz, dobrze, ze bez problemow. Tylko z watku nam nie zniknij....
-
No to dziewczyny, trzymajcie sie mocno, jedzcie szczesliwie i bezpiecznie :thumbs: Habibi, przywoz tego swojego stworka, niech Anglikow postresuje sapaniem! Furciaczku, trzym sie mocno i niech Defra Ci sprzyja!
-
To buziole wielkie. pouklada sie wszystko wkrotce !
-
Ty to sie masz, bidulko, jak nie urok to ***, szkoda sunki :shake: Co do wpisow, jeden wet wystarczy, o ile sie zgodzi zrobic wszystkie wpisy. A w paszporcie nie ma zadnych wpisow, ze to duplikat czy drugi dokument. Doszlas do ladu, gdzie i jakie naklejki ten wet powrzucal do paszportu?
-
A Ty potrafisz rozladowac emocje :evil_lol:, Furciak brykaj spac i budzik na rano nastawiaj, na polski czas ;).
-
No my mielismy taka sytuacje, pare dni przed wyjazdem paszport wilka wcielo. No to do weta, mial wszystkie wpisy w komputerze, wypisal nowy paszport z wklejkami ( nazwy producentow juz sama dopisalam dla swietego spokoju), skasowal za wypisanie i jest ok. A stary paszport znalazl sie kilka dni po wyjezdzie. Wazny jest tylko wynik z laboratorium, ciezko ( ale pewnie tez mozliwe) jest odtworzenie.
-
Trzymamy kciuki, dzwon jutro od rana, niech dokladnie przeliteruja co i gdzie jest wpisane. Jak wet zamieszal i bledna naklejke wkleil, to zawsze mozna ja odkleic i dac wlasciwa, a przynajmniej wpisac nazwe i producenta. Koniaczek na stresa i wyjasniaj, niech to bedzie glupia pomylka. PS. Jefta, jestem pod wrazeniem akcji, nierychliwi ale niezawodni....
-
Furciaczku, posprawdzaj jeszcze raz nazwy szczepionek ( cos mi ten Biocan nie pasuje, nie jest na wscieklizne). Moze to zwykle nieporozumienie, oby !
-
Habibi, Sekcja VII, to jest odrobaczenie i jest obowiazkowe. Zreszta masz priva (dlugiego).
-
Spoko Habibi, moze byc Pratel. Preparat na odrobaczenie musi zawierac prazikwantel i on zawiera to cudo:happy1: Jak chcesz sprawdzic, na Krakvecie sa podane sklady roznych preparatow : [URL]http://www.kolme.pl/pasozyty.pdf[/URL] A na kleszcze Frontline i wszystko bedziesz miala ok. Trzymaj sie cieplutko i cobys na Helloween juz straszyla wyspiarzy psiurkiem!
-
Wscieklizna jest ok, Posti tez byl szczepiony RabisinemR i bylo ok.
-
Furciaczku, to trzymamy kciuki za szybki koniec cieczki, niech wreszcie wszytko pouklada sie ta, jak powinno:calus: A teraz troche "pikantnych" szczegolow na zamowienie niektorych... Jak kazda podroz i ta musiala obfitowac w nieprzewidziane sytuacje, busik byl juz dosc wiekowy i ciasnawy, wilku z racji wielkosci na zadnym z siedzen nie zmiescilby sie, wiec jakos sie ulozyl na podlodze. Mielismy do dyspozycji caly rzad siedzien, wiec nie bylo zle. Ale okazalo sie, ze nie ma pasow i fotelika dzieciecego nie sposob zapakowac. Za to przesympatyczni kierowcy pozwolili mlodej polozyc sie spac na ich lozku w tyle busa. Sama jazda do strony angielskiej byla ok, postoi bylo chyba 6, na promie trzeba bylo zostac z psem w busie ( ja umieralam ze strachu, ze ktos z obslugi nas zobaczy albo z promem sie cos stanie :roll:). Za to cyrki zaczely sie potem, srodek nocy, zimno, mloda zaspana, na podmiejskim parkingu zjechaly sie wszystkie 4 busy firmy i zaczelo sie przewalanie wszystkich bagazy i pasazerow, dyskusje kierowcow, ktory gdzie jedzie. W efekcie przestalismy na tym parkingu, czekajac na przepakowanie, ze 2 godziny, panowie jakos tak sprytnie przerzucali bagazami, ze "tylko" mielismy do naprawy rowery (zerwane przerzutki i hamulce) i obite meble (na szczescie tylnie scianki). Zmiana busa na nowszy, ale i nowi kierowcy, rzucajacy miesem, ze uszy odpadaly, muzyka "Majteczki w kropeczki...", bo inaczej to oni nie pojada i Cygan komentujacy, przez reszte podrozy, coby to nie zrobil z taka "kupa miesa psiego". A mi nawet nie bardzo bylo jak odpyszczyc, bo mloda slucha :evil_lol:. Potem panowie kierowcy nie mieli 1L na przejazd przez most w Londynie i sie troche pogubili, wiec obejrzelismy miasto by night. A potem jeszcze troche jazdy i bylismy w nowym domku i ostatnie zaskoczenie, do zaplacenia 2 razy wiecej niz bylo umowione, bo ponoc zawsze tak jest :angryy:. Ostatecznie po targach i ilus telefonach kierowcow do szefa, "tylko" z naddatkiem kilkudziesiecu L i stekiem bluzgow na temat straconego czasu ze strony panow kierowcow pozegnalismy sie. Ze Szczecina wyjechalismy kolo 10 rano, na promie bylismy na 22.00 (2 godziny rejsu), w Birmngham po 6 rano nastepnego dnia. Odprawa psa byla ok, panie poprosily o wyprowadzenie Postiego, zczytaly chipa, przejrzaly paszport i certyfikat z laboratorium i pojechalismy. Tylko kierowcy zapomnieli odebrac paszport wilka i ktos z odprawy lecial za na mi prawie na prom :evil_lol:. Ufff, dlugoo bylo...
-
Witamy Wszystkich!! Juz po przeprawie, juz wracamy do swiata zywych netowo ;) Furciaczku, bedzie dobrze, psowate chyba lepiej znosza to wszystko. Trzymamy kciuki mooooooooooocno, trzym sie cieplutko! I kto nastepny w kolejce ? :evil_lol:
-
Kochani jestescie :iloveyou:, dzieki wielkie i odezwiemy sie pewnie jak net "dojdzie", czyli na poczatku pazdziernika. Kate :new-bday::beerchug: Wszystkiego Najlepszego!!!!!1
-
Bedziemy wszyscy kibicowac, coby czas zlecial! Fajnie sie czyta, jak powoli sie wszystkim ukladaja wyjazdy i coraz wiecej naszych psiakow "tam". Moze dla zabicia czasu porozgladasz sie za dobrym wetem w poblizu, ubezpieczeniem, sklepem z karma (zajmuje to troche czasu i niezle potrafi zaabsorbowac :evil_lol:)? Ech, latwo mi mowic, jak juz jutro jedziemy, a po raz n-ty przegladam odzyskany psi paszport i lapy mi sie trzesa, czy wszystko ok.
-
Furciaczek, obledu mozna dostac z tym czytaniem :evil_lol:, ale cieplutko Wam bedzie w autku z taaaakimi futrami. Witamy wszystkich pojawiajacych sie na watku ( wiecznie zywym). Aaliyah 1981, tez cos, zobacz ilu masz znajomych polsko-angielskich i prosze tu nie narzekac.... I zestawienie, co kiedy na wystawie: 2007 Show: Friday, August 31 (Hounds & Toydogs) Saturday, September 1 (Working, Pastoral & Terrier) Sunday, September 2 (Gundog & Utility) My pewnie przejdziemy sie w sobote, ale dajcie znac, jak ktos sie wybiera w inne dni :hand:
-
Spojrz na posta 2252, tam w duzym skrocie jest opisana procedura, a trwa ok. 7 miesiecy. No to , kochani, robimy zlot emigracyjny na wystawie w Bham, tylko szybko sie decydowac, bo mam net tylko do najblizszego czwartku, a fajnie byloby piffko razem wypic :knajpa:
-
To kto chetny przyjezdza, zapraszamy ! :lol: A tu szczegoly: [url]http://www.birminghamcitydogshow.co.uk/default.asp[/url]
-
[quote name='furciaczek'] zaczynam sie powoli stresowac przyjazdem futer:shake: za 10 tygodni bedziemy przekraczac granice, [/quote] Furciaczku, spoko, dobrze bedzie, my juz odchodzimy od zmyslow :evil_lol:, wyjazd za 10 dni. Pakowanie w obledzie i, tiiiiiiiiiiiiiit ...., paszportu wilka znalezc nie moge :oops:. Trzymajcie kciuki, niech sie juz znajdzie, prosze! Ps. A moze ktos wybiera sie na wrzesniowa wystawe do Birmingham?
-
No wiec firmy Interceptor..... nie polecali ludzie korzystajacy z niej (wiecej jest na watku 'Anglia', jak znajde, podesle strone). Natomiast jest firma, z ktorej korzystalo kilku dogomaniakow (Kate i Luka i Jefta - nie obrazicie sie o wspomnienie o Was? ). Osobiste wrazenia bede mogla przekazac pod koniec sierpnia ;). Jednak raczej chyba nikt nie poleca przekazywania psa bez opieki (tzn. kierowcy po prostu moga nie miec czasu na zajecie sie psem), wiec moze wlascicielka przyjdzie po psiaki i z nimi pojedzie, w koncu daloby sie to zalatwic 'na upartego' w 2-3 dni.
-
No wlasnie niedawno udalo nam sie dogadac kwestie wynajmu :multi:. Na ogloszeniu akurat nie bylo zastrzezenia co do zwierzat, a moj TZ dyplomatycznie nie wspominal o posiadanym futrze. Dostarczyl wszystkie wymagane dokumenty, okreslil na jak dlugo (orientacyjnie) planuje wynajac dom ( z przedluzana co rok umowa). Temat psa wyplynal tuz przed podpisaniem umowy, agent jasno przyznal, ze gdyby wiedzial od poczatku o psie, to by zrezygnowal z nas. A tak to kosztowalo wieksza kaucje i zakaz wpuszczania psa do sypialni na pietro. I TZ znow nazywa futrzaka naszym "najdrozszym" :evil_lol: Z reguly pies=wynajem domu i to raczej kawalek od centrum, wieksza kaucja lub czynsz i szukanie ogloszen bez adnotacji 'no pets'. Warto poopowiadac o sobie, planach, mile postrzegaja niepalacych, zatrudnionych na'permanent'. PS. Trzymajcie kciuki, za 3 tygodnie wilku kolonizuje UK;)
-
Zakaz spuszczania psow w lesie obowiazuje w calym kraju.
-
Lo matko, biedny Idowiec, dobrze, ze oko cale i szybko sie goi. A jak Twoja reka? Zdrowka i oby takiej adrenaliny jak najmniej :calus:
-
Kamila, i Ty sie zestresowalas i sunka sie wystraszyla, kciuki za serducho :thumbs: ! A sterylke zawsze mozna przemyslec, jak wszystko sie uspokoi. Widac dobrze Wam w Londku i jedzonko Lali sluzy, chyba ze waga taka "insza" :evil_lol:.