karjo2
Members-
Posts
4482 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karjo2
-
Niestety kleszcze i pchly takie same zarazy, jak i na kontynencie, wiec sie kropimy co pare miesiecy. Co do paszportu, nie wpisywalismy nowego, bo pewnie pare razy jeszcze bedziemy sie przenosic, a miejsca na wpisy - malo. Natomiast uaktualniany jest na biezaco wpis do bazy danych.
-
Moze ktos z odpowiedzialnych wlascicieli podpowie, jak zdyscyplinowac posiadacza psa, ktory z zalozenia nie powinien byc agresywniejszy niz inne ... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109582[/url]
-
Podpisuje sie dwoma lapami pod ostatnimi postami Ewaki i Miski. Moze z troche innego punktu patrzylam na cruftowe haszczaki, nie porownywalam z polskimi, natomiast wiekszosc miala lekkosc ruchu, dlugi wykrok, widac bylo uzytkowosc tych psow. A ze promuja psy uzytkowe, to chyba wlasciwie tak powinno byc :roll: ? Nawiasem mowiac, byli ludzie z husky wielkim, kudlatym jak chow chow, nie zdazylam z nimi pogadac co to za cudo, ale dziwnie wygladal ten, ponoc, utytulowany, pies ;). Natomiat atmosfera sympatyczna, zyczylabym polskim sedziom takiej skrupulatnosci w ogladzie i ocenie psow.
-
Shaluka, tu masz mase kobiet z rodzinami, dziecmi zazwierzeconych ;) A ze rodzina sie "trzesie" i chce decydowac, bo "to pierwszy raz" i Ty "nic nie wiesz" - to normalne. Nie daj sobie na glowe wejsc, zrob na spokojnie badania, zajmij sie kompletowaniem wyprawki i ukladaniem psow. Tez przerabialam ciaze polaczona z lataniem z malamutem na szkolenia, wycieczki rowerowe, wypady z krolikiem, jezdzilismy czesto do zaprzyjaznionego osrodka jezdzieckiego ( czasem nawet udalo sie przejechac konno - jak maz nie widzial ). A zwierzaki lataly wszedzie, czasem wytarzaly sie w roznosciach, wiec kapiel obowiazkowa :evil_lol: Wiekszym zagrozeniem jest surowe mieso, tatar, metka (taka wedlina), nie myte owoce i warzywa. A juz pozniej, dla dziecka sterylne warunki i sprzatanie przy uzyciu wszelkiej mozliwej chemii typu domestosy, odswiezacze powietrza itp. Mloda od poczatku miala kontakt ze zwierzakami, teraz nawet z tymi "wykletymi" kotami na ogrodkach, nie ma za to alergii, chorob odzwierzecych. Pozostaje duza doza rozsadku i samodzielnego myslenia. Trzymamy kciuki za "fasolke" :) PS Elga pozostaje zmobilizowac lekarza, albo zmienic na takiego, dajacego skierowania. A swoja droga na wizyte trzeba isc dobrze przygotowanym, z duza wiedza i wymagac fachowosci - niestety.
-
Moon_light, przebiegnij sie z kilometr na bosaka po asfalcie, potem podsuwaj takie pomysly :roll:
-
Raz sie poswiecic, pojsc za sasiadka z psem, pozbierac kooopale i wysypac przed drzwiam, z komentarzem, ze zapomniala swoich "drobiazgow" :evil_lol:
-
Procedura kwarantanny wyglada inaczej ;) Najpozniej 7 m-cy przed planowanym wyjazdem do UK trzeba psa zachipowac, zaszczepic na wscieklizne, po ok.3 tygodniach pobrac krew do badania na przeciwciala (laboratorium Pulawy lub niemieckie), potem - jesli wynik jest ok, to pozostaje odczekac 6 m-cy od daty pobrania probki i mozna jechac. Tuz przed wyjazdem potwierdzenie od weta o dobrym stanie zdrowia (psa ;) ), odrobaczenie i odkleszczanie. I witamy na wyspach. Cos sie mowi o zniesieniu obowiazku badan przy zachowanych terminach szczepien od 2009 r., ale pozyjemy, zobaczymy... PS. Cyraneczka, jednoczesnie pisalysmy, hihi
-
Przede wszystkim zadbac by sytuacja sie nie powtorzyla. Opatrzyc rany, odkarmic, dac poczucie bezpieczenstwa, nie puszczac ze smyczy na nieogrodzonym terenie, jesli potrafi uciec za sunia, ze strachu, badz z innego powodu. I dac czas na pozbieranie + obserwacja, moze ma obrazenia wewnetrzne, wet i dokladne ogledziny ( moze przydac sie usg). rtg lapy. Duzo takich moze, moze poza pogryzieniem, ktos go uderzyl, wpadl pod samochod...
-
Spoko, dobrze bedzie, chyba wszyscy moga pisac eseje o przeprawie :evil_lol:. Tluklam sie busem z 5-latka, malamutem i krolikiem i zyje, wiec nie jest zle ;). A po spadku kursu kompletnie nie ma na co czekac, Polska zrobila sie tak ekskluzywnym i drogim krajem, ze taniej nam wychodza wakacje na Karaibach. Zycie na 2 domy moze dobic i finansowo i emocjonalnie, wiec ....
-
Nie musi, ale tak niektorzy zalecaja.
-
Torrek cudnie wyglada na podusi, sluzy mu wiosenne slonko :loveu:. Moze wreszcie zrobi sie cieplo, ponoc w przyszlym tygodniu ma sie ruszyc, tylko w ktora strone :evil_lol: Pusia, to trzymamy kciuki za przeprawe, odliczamy 30, 29, 28...
-
Jak wspominalam, poszukaj na necie blogu p. Mrzewinskiej, tam powinno byc troche na ten temat. Poza tym, wbrew slowom Chicken, pies nauczy sie podejmowac tropy w porozumieniu z Toba i na Twoje polecenie. Bedzie bardziej kontrolowalny. Powodzenia! Mam, [url]http://www.owczarek.pl/zofia/[/url]
-
Ela, miedzy malamutem a husky jest "drobna" roznica masy, poza tym chochlik ma problem ze sprawnoscia rak, a odruchowo przyciaga sie do siebie psa, wiec sporo krzywdy mozna takimi ustrojstwami zrobic. Poza tym jest to rozwiazanie tymczasowe, docelowa powinna byc nauka chodzenia na luznej smyczy i zwyklej obrozy. I mowie to jako posiaczka sporego malamuta samca, za punkt honoru sobie postawilismy nieuzywanie takich wspomagaczy. A artykul jest nieciekawy i to w takim miejscu :crazyeye:
-
Nawet jak sie sarny wyniosa, to reakcja psa zostanie. Pozostaje cwiczenie posluszenstwa, rozladowanie energii, np. przy rowerze i moze to sie przyda [url]http://www.szkolenia-psy.dog.pl/[/url]
-
No i normalnie noz sie otwiera, klika cholerna. Zamiast opieprzu z hukiem polecialoby takich kilku, to moze nastepni by sie troche zastanowili :roll:
-
Sprawdz, czy nie dzieje sie cos z psem, problemy zdrowotne, zeby itp. Jesli nie ma biegunki, smakolyki zajada, to nie ma problemu, jeszcze zadne zywe stworzenie samowolnie sie nie zaglodzilo. Do dozywiania pozajelitowego daleka droga i to przy chorym zwierzeciu. Sprobuj nakarmic czym innym niz do tej pory, przeglodzic, nie dokarmiac miedzy posilkami i zobaczysz.
-
Aga, to nie jakies pieniactwo, mozesz wlasciwie stwierdzic, ze beda kundelki i z zarobku nici. Uznania suki jako hodowlana jest dla: § 10 1. Do hodowli dopuszcza się sukę na podstawie adnotacji w rodowodzie i Karcie Sztywnej „SUKA HODOWLANA”, dokonanej przez Kierownika Sekcji lub Przewodniczącego Oddziałowej Komisji Hodowlanej, potwierdzonej imienną pieczęcią, podpisem, pieczęcią Oddziału oraz datą. Suka nabywa uprawnienia hodowlane w momencie dokonania takiego wpisu. Warunkiem uzyskania wyżej wymienionego wpisu jest spełnienie poniższych oraz innych, zatwierdzonych przez Zarząd Główny wymogów, stanowiących załącznik do niniejszego regulaminu: a) jest zarejestrowana w Związku oraz wpisana do Polskiej Księgi Rodowodowej (PKR) lub Księgi Wstępnej (KW), b) ukończyła 18 miesięcy, z wyjątkiem ras wymienionych w § 10 pkt. 2, [COLOR=Red][B]c) uzyskała, po ukończeniu 15 miesięcy, w dowolnej klasie, od co najmniej dwóch sędziów, trzy oceny doskonałe lub bardzo dobre, w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej. 2. Dopuszcza się do pierwszego krycia po ukończeniu 12 miesięcy suki niektórych ras np. miniaturowych i wielkogłowych (patrz załącznik nr 12), które w klasie młodzieży od minimum dwóch sędziów uzyskały trzy oceny co najmniej bardzo dobre. Dalsze używanie suki do hodowli wymaga uzyskania ocen co najmniej bardzo dobrych po ukończeniu 15 miesięcy, jak w pkt. 1 c.[/B][/COLOR]
-
Chochlik, a zajrzalas na zaprzegowce? Jeszcze tu mozesz poszukac info [URL]http://forum.stake-out.org/portal.php[/URL] Moze skontaktuj sie z ludzmi od dogoterapii, przynajmniej podesla jakies pomysly. Glownie przychodzi do glowy dawanie psu zajecia, wspolna praca (przy mnostwie smakolykow :evil_lol: ) Ela, nie polecaj kantarka dla mlodego psiaka, bo sobie leb w tym ukreci.
-
Aga, minimalny wiek dla suni do pokrycia jest 18 m-cy. Tylko az tak sie spieszy? Spokojnie mozesz poczekac do cieczki kolo 2 roku. Suni naprawde sie krzywda nie stanie... PS. Masz w podpisie setery do adopcji, malo tego jest?
-
6 m-czny szczenior, to duzo za wczesnie, zeby startowal do jakiegokolwiek psa, moze szkolenie w grupie juz by mu sie przydalo (nawet psie przedszkole)? Za 2 - 3 miesiace skonczy sie "okres ochronny" szczeniaka, co wtedy? Z drugiej strony, widzac biegnacego do mnie obcego psa, uznaje to za zagrozenie i nie zycze sobie takich "podbiegaczy". Niestety, polecany tu czesto gaz nie daje zadnego efektu, poza dzwiekiem psikniecia. Zostaja ciagle oczy dookola glowy i unikanie milych inaczej wlascicieli i ich psow...
-
Habibi, co Centralwings, moze to o to chodzi [url]http://anglia.interia.pl/wiadomosci/news/co-dalej-z-centralwings,1088465[/url]
-
Przestan przede wszystkim puszczac luzem psa, zaraz beda sie sarny kocic, ciezarne moga poronic, bo sobie piesek "pobiega". Trenuj z sunka na dlugiej lince, moze sprobuj ja przekierowac na tropy ukladane przez Ciebie. A co do szczegolow, co moze stac sie goniacemu za tropem/zwierzyna psem, zapraszam tu [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103216[/url]
-
Fajne takie cziorne diably, a sfeterka dostala tyyyyyyyyle terenu do obweszenia :evil_lol:. Fajne fotki i to chyba ostatnie sniegi przed ciepelkiem (mam nadzieje).
-
No snieg cudny, szalenstwo w pelni, ponoc w nocy ma jeszcze napadac, a szkola mlodej dopiero od wtorku,wiec jutro chyba przerobimy kawalek plotu na sanki ;) I pare fotek [SIZE=2]http://karjo1.fotosik.pl/albumy/406813.html[/SIZE]