-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Spieszę poinformować,że ta mała,piękna dzikuska przebywająca w Przychodni Royal Wet dzisiaj pojechała do domu w Lublinie :) Pani, która ją adoptowała wydaje się być bardzo odpowiedzialną osobą,mam nadzieję,że da radę, trzymajmy kciuki ! W przychodni został jeszcze jej braciszek-dzikusek: . A dwie ich siostrzyczki od wczoraj są u mnie w łazience: Jak widać, kotki są już adopcyjne,tylko jeszcze trochę lękliwe. Kudlataja natomiast zabrała do siebie maluteńką, trzytygodniową kicię z działek,gdzie ją znaleziono tydzień temu tuż przed mrozami:
-
Zapraszamy na bazarek z damskimi ubraniami; różne rozmiary: spodnie,spódnice, bluzki, sweterki,żakiety,płaszcze i kurtki: http://www.dogomania.com/forum/topic/333477-bazar-z-ciuszkami-dla-zamojszczak%C3%B3w-zapraszam-do-8-go-pa%C5%BAdziernika/
-
Zapraszamy z handzią i kudlataja na bazarek dla naszych podopiecznych: http://www.dogomania.com/forum/topic/333477-bazar-z-ciuszkami-dla-zamojszczak%C3%B3w-zapraszam-do-8-go-pa%C5%BAdziernika/ A długi mamy, m.in.takie u Murki ,nie licząc jeszcze września ( cyt. skopiowany z wątku Bezdomne ze Szczebrzeszyna ... ) 1767,50zł - 340zł z bazarku handzi: http://www.dogomania.com/forum/topic/148299-zako%C5%84czony-rozliczamy/page-9 = 1427,50 zł oraz ok. 2 tys. zł w przychodni za kocięta i białego kocura ...
-
Smutna sunia koczuje na przystanku autobusowym, pomóżmy jej...
ala123 replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam w piątek do gminy dowiedzieć się,czy może zgłosili do schroniska i ją odłowiono,ale nie; nic nie wiedzą o jej losie. Też się martwię. dziwne,że siedziała w jednym miejscu kilkanaście dni i nagle zniknęła... -
Kudlataja wpłaciła Murce 200zł na poczet długu: 1967,5 - 200zł = 1767,50zł Myślę,że będzie przejrzyściej,jeżeli rozliczenia z Murką i wetami za "zwierzęta kudlatej i moje" przeniosę na watek założony swego czasu przez handzię: http://www.dogomania.com/forum/topic/138782-zajrzyj-a-przekonasz-si%C4%99-%C5%BCe-warto-pomaga%C4%87karolek-bambo-%C5%82atka-plamkapapilonek-i-je%C5%BCynka-ju%C5%BC-bezpiecznena-pomoc-czekaj%C4%85-kolejne-bezdomniaki/
-
Udało mi się dzisiaj złapać weta-właściciela Royal Wet i wpłaciłam kwotę 50zł na konto czterech dzikusków z piwnicy. Dziękuję bardzo Madie za wsparcie. Tym bardziej,że kwota do zapłaty na dzień dzisiejszy za kotki, powaliła nas... Ponad 1400zł !!!! A na razie tylko dwa maluchy nadają się do adopcji. Przytłoczyło nas to bardzo,ale nie ma gdzie maluchów umieścić.
-
Przepraszam,że dopiero dzisiaj wracam do rozliczenia Twoich 200zł,ale nie było mnie kilka dni w Zamościu. 100zł wpłaciłam dzisiaj w lecznicy za kotki od Dory1020 . Lekarka,która miała dyżur nie wiedziała, ile jeszcze zostało do spłacenia,dlatego Dora niech weźmie pod uwagę przy końcowym rozliczeniu tę dzisiejszą wpłatę. Chciałam też wpłacić 50zł za cztery dzikuski,które z kudlataja przywiozłyśmy z piwnicy jednego z bloków,lecz pani dr powiedziała,że lepiej będzie rozliczać się z szefem. Tak więc na razie wstawiam paragon z lecznicy na 100zł. No i 50zł przelałam Murce na 3 suczki,które u niej przebywają ( Zoja,Jagoda i Malwinka): 2017,50zł - 50zł=1967,50zł Z lipca przeszła kwota 946,50zł: Za sierpień jest do zapłaty 1071zł:
-
Rozmawiałam dzisiaj z wetką odnośnie tricolorki; lekarze czejkają na decyzję Dory w kwestii sterylki. Trzeba ją zgłosić mailowo do Fundacji "Szare,bure i łaciate",która cały czas przyjmuje zgłoszenia, tylko bardzo prosi o dopilnowanie wysyłki prawidłowo wypełnionego zgłoszenia razem z fakturą. W przypadku zgłaszanych przeze mnie kotów wypełniam i wysyłam osobiście,nie ceduję tego na wetów, bo dochodzi do nieporozumień. A i zbiorczą fakturę na dużą kwotę trudniej Fundacji zapłacić, niż za pojedynczy zabieg.
-
Wczoraj udało nam się z kudlataja złapać czwartego kotka; siedział na trawniku przed blokiem,samotny i głodny... Wszystkich małych kotków było 5,niestety tego piątego nikt ostatnio nie widział,mogła mu się stać jakaś krzywda,bo nie wydaje nam się,aby dzikuska ktoś mógł złapać bez klatki-łapki. Matki też nie widać, może się znowu okociła... Fotki kociaka nie mam,bo dzikus jest okropny,przez klatkę chciał nas zjeść; ale jest przepiękny - długowłosy i największy z rodzeństwa :) Wszystkie kotki były bardzo zapchlone,pełno pcheł jest w tej piwnicy,w której żyły. Któregoś dnia obie z kudlatą zostałyśmy zaatakowane i pogryzione. Nie żyjemy niestety w normalnym państwie, przecież łapaniem tych kotów powinny zająć się odpowiednie służby,które za to biorą pieniądze,a nie my... "Służbom" najłatwiej zgarniać z ulicy zwłoki zwierząt,bo nie uciekają,są bezproblemowe,a kasa ta sama... Żal mi tego ostatniego kotka,ale jesteśmy bezsilne; mam nadzieję tylko,że kocicę damy radę namierzyć. Nie do ogarnięcia jest to wszystko. Kilka dni temu przywiozłyśmy z kudlatą ze wsi pod Zamościem kocią rodzinę: cztery 3 tygodniowe maluchy i ich mamę. Kocięta z poprzednich miotów właściciel rzucał psu rozwiązując w ten sposób problem rozmnażania się kotów... Polska XXI wieku !! Bardzo pilnie potrzebujemy dt dla kociej rodziny, bardzo! Kotki są oswojone,nad podziw pięknie korzystają z kuwety: ledwie się tam wdrapują,ale nie zdarzyło im się nabrudzić :) Kotek bez jednego oczka, prawdopodobnie taki się już urodził: