Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Właśnie wpłaciłam,jutro najpóźniej 80zł powinno być na koncie,pozdrawiam
  2. Gdyby tak trafił się Franiowi domek na święta... Przecież to jest możliwe!
  3. wreszcie dzisiaj wpłaciłam 50zł dla Barniego,najpóźniej jutro pieniądze powinny być na koncie,przepraszam za opóźnienie!
  4. Belu kochana - ja pamiętam o swojej wpłacie,postaram się zrobić to na dniach.
  5. [quote name='marmosia']A bigielki to takie zminiaturyzowane basseciki :)[/QUOTE] no na pewno kuzyni:lol::lol: [QUOTE] kaszanka [INDENT] niestety nie udało mi się skontaktować :-(, czy Franio ma ogłoszonka P.S. Niedawno odszedł mój pies :-( na pokleszczówkę - zaczęło się - chrońce swoje pupile [/INDENT] [/QUOTE][INDENT]Franio chyba nie ma ogłoszeń, ja nie umiem pisać tekstów więc nie kupiłam mu pakietu, a Lucy na razie nie może przesłać mi ,bo jest nadal bez komputera [QUOTE]bianka0 [INDENT] Lucynko wyczyść skrzynkę, nie mogę wysłać PW. [/INDENT] [/QUOTE] chyba musisz skontaktować się z nią telefonicznie,bo komputer jej padł [/INDENT]
  6. Strasznie ruchliwe są te Twoje jamniki,na filmie ma się wrażenie,że opanowały las i jakby ciągle ich przybywało:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: . Dwoją się i troją, jednym słowem podczas tropienia,jak przystało na psy myśliwskie. Czy mi się wydaje,że Goliatowi się trochę przytyło?Nie wiem,może to jest Dumka,której jeszcze nie widziałam osobiście? czy Jogi tez był z Wami?
  7. [quote name='bianka0']Lubię powiewające w biegu jamnicze uszy, ale bassecie muszą wyglądać jeszcze śmieszniej. Wstaw Lucynko zdjęcia.[/QUOTE] no tak,ja też uwielbiam widok powiewających psich uszu:lol:,a że bassecie najdłuższe,to powiewają najbardziej:lol:;u bassetów zresztą w czasie biegu powiewa wszystko:evil_lol:; takie np. fafole, co mnie osobiście rozbraja,choć obiektywnie na to patrząc, nie jest to miły widok:p
  8. no to miał Dorek szczęście,bo naprawdę mogło się to spotkanie skończyć inaczej; wile widział w swoim życiu i pewnie dlatego taka przygoda nie spowodowała u niego urazu;dzielny pies
  9. [quote name='DORA1020']Co do Dorci,to opiekun uwielbia ja.Jak trafila na tymczas trzeba bylo miske z jedzeniem podsuwac jej kijem,bo strasznie klapala.Teraz Dorcie mozna poglskac,i faktycznie uwielbia spacery na smyczy,do mieszkania w bloku nadala by sie z powodzeniem.Swojego opiekuna obdarzyla zaufaniem i miloscia.To bardzo dobra ,madra i kochana sunia. Niestety jeszcze nie wysterylizowana.Dzwonilam do Fundacji Zwierzeta i My z prosba o pomoc,ale w tej chwili nie maja kasy na swoim koncie.Wiec alboprzyszly DS ja wysterylizuje,albo poczekamy jak Fundacja bedzie mogla pomoc w sterylce.[/QUOTE] Jeżeli chodzi o sterylizację Dory,to mogę porozmawiać z wetką w Szczebrzeszynie; tak jak w ubiegłym roku było,zaczekała. Tylko nie wiem,czy ma być w Szczebrzeszynie sterylizowana czy w Canisie w Zamościu?
  10. [quote name='diana79']nowy bezdomniak w Szczebrzeszynie Piesek jest w typie jamnika,dlugi jak jamnik i wielkoscia rowniez i ma piekne oczy i jest lagodny. (na tym zdjęciu wygląda jak rottweiler a nie jak jamnik :evil_lol:) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1400/84240414bdaeb6d3.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/1361/c2704303f03b85c8.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1390/2232246cbc53dd8e.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1390/d12309f1605957bf.jpg[/IMG][/QUOTE] a ile mniej więcej waży,nie wiesz? Pytam,bo ostatnio trafiłam w jednej z gazet na ogłoszenie samotnej pani z Zamościa po 60-tce,która chce przyjąć małego,starszego pieska lub wysterylizowaną sunię.Pani mieszka sama,ma małe mieszkanko i chce malutkiego,spokojnego psa. Rozmawiałam z nią,wrażenie robi pozytywne. Wysyłam jej nr telefonu Dorze na pw
  11. Ja Dorę widziałam ostatnio ok.dwa tygodnie temu, w/g mnie ona waży gdzieś w pobliżu 30kg ,jest - powiedziałabym - większym psem średnim:lol:. Jej opiekun twierdzi,że obecnie jest ona wyciszona i grzeczna,uwielbia chodzić na smyczy,lubi towarzystwo ludzi i chyba innych psów,ale to muszę potwierdzić jeszcze. Człowiek mówi,że z dawnej zestresowanej,groźnej suni nie pozostało nic;ja jednak, jak tam jestem,wolę zachować ostrożność,bo pamiętam sprzed roku, jakie niunia miała ząbki:diabloti: . Do niedawna taki tekst był zamieszczany w ogłoszeniach,dla obu sióstr razem,ale stał się on już nieaktualny: [I]Dora i Malwinka to dwie ok. roczne siostry; mieszkały z kobietą chorą na schizofrenię. Ma ona 2 dorosłe psy : psa i suczkę, która rodziła średnio co pół roku po ok.10 szczeniąt, na szczęście ostatnio została wysterylizowana lecz z ostatniego miotu zostały 2 suczki: Dora i Malwinka. Malwinka (mama zresztą też) jest podobna do rodezjana, brakuje jej tylko charakterystycznego dla rasy ciemniejszego pasa sierści na grzbiecie. Dora mniej przypomina tę rasę, ale obie suczki są bardzo ładne, mają bursztynowo-brązowe umaszczenie lecz niestety czeka je niepewna przyszłość. Dora w stosunku do nieznanych osób potrafi wykazywać oznaki agresji. W trakcie interwencji Straży Miejskiej (na skutek skarg sąsiadów) ugryzła strażnika miejskiego i po okresie obserwacji miała być zabrana razem z pozostałymi psami do zamojskiego schroniska. Na razie jeszcze do tego nie doszło, ale po następnej skardze sąsiadów spowodowanej ucieczkami niewinnej, potrzebującej przestrzeni Malwinki może już się nie udać uratować psów i wszystkie wylądują w schronisku. Dora przebywa obecnie w domu tymczasowym w Szczebrzeszynie. Potrzebuje ona jednak opieki kogoś ,kto potrafi pracować z psami trudnymi. Bez takiej opieki nie ma szans na socjalizację, a więc i na dom. Co ją zatem czeka? Dożywocie w małym kojcu, potęgującym jej frustrację, a w związku z tym i agresję? Ktoś nawet podpowiadał , aby ją uśpić ,bo i tak nic z niej nie będzie… Przecież nie można jej skazywać na wegetację z dala od człowieka lub śmierć, skoro są gdzieś ludzie ,którzy potrafią pomóc takim psom jak ona. Malwinka nadal mieszka ze swoją panią, gdzie cały czas czeka na dom. Została już wysterylizowana. Jest raczej normalnym psem, trochę wystraszonym; potrzebującym wyrozumiałego właściciela, terenu do wybiegania się i pełnej miski ,o którą teraz musi walczyć z dwoma innymi psami, bo nigdy nie jest pełna. Proszę o pomoc dla suczek, one nie są winne temu, że w takim miejscu przyszły na świat i że ich pani nie jest w stanie zapewnić im normalnego życia. [/I]
  12. [quote name='funia']Miałam wstawić skana z rachunku ale w ogóle nie zapisuje mi się w zmniejszaczu ...Nie wiem dlaczego ?komu mogę podesłac na maila ....Ja sobie z tym nie poradzę.[/QUOTE] mnie podeślij,spróbuję edytuję,bo dopiero teraz:oops: zauważyłam wpis Aguchy
  13. cicho u Frania... Mam nadzieję,że atak dzisiaj nie powtórzył się?
  14. [quote name='kudlataja']Witam. Dawno mnie nie było z wami... Wera jest przepiękna! Jako, że dysponuję pieniążkami pozostałymi po niej chciałam na pisać o pewnej sprawie. Otóż przekazałam jeszcze w ubiegłym roku w grudniu, 100zł na operację suczki z Zawady, która wymagała natychmiastowej pomocy. Przez jakiś czas nie miałam dostępu do Dogomanii z powodów osobistych i dlatego dopiero teraz zamieszczam tę informację. Sytuacja suczki była tak dramatyczna, że bez uzyskania zgody na forum postanowiłam wypłacić lekarce 100 zł na jej ratowanie. Mam nadzieję, że nikt z forum nie będzie miał mi tego za złe. Sprawa jest znana Funi i Dorze i przedstawia się następująco: właścicielami suczki są ludzie z Zawady mieszkający nieopodal mnie i Krystyny i właśnie Krystyna zauważyła już jakiś czas temu, że suczka nie ma się najlepiej. Na brzuchu wyrósł jej potężny guz, który stale się powiększał i coraz bardziej utrudniał jej chodzenie i życie. Suczka Mika męczyła się przy każdym kroku. Krystyna wielokrotnie rozmawiała z właścicielami, którzy pomimo, że dobrze traktowali suczkę nie rozumieli potrzeby jej leczenia. W końcu po długich rozmowach zgodzili się oddać ją pod opiekę zaprzyjaźnionej Pani weterynarz i wyrazili gotowość zaopiekowania się Miką po operacji, jednak nie zadeklarowali pokrycia kosztów tego zabiegu, stwierdzili że ich na to nie stać. Po rozmowie z Krystyną i Funią, jako że sunia wymagała już bezwzględnie pomocy i żeby nie przedłużać jej cierpień, postanowiłyśmy pokryć koszty operacji z funduszy pozostałych po Werze. W trakcie operacji suczce usunięto przepuklinę i guz nowotworowy, na szczęście okazało się że nie ma przerzutów. Mika czuje się już dobrze i czeka na sterylizację, którą wspomniana lekarka zaoferowała dla niej bezpłatnie. Wieczorem Funia wstawi skan rachunku wystawionego na mnie przez lekarkę i wkrótce postaramy się zamieścić zdjęcie suczki. Jeśli moja decyzja nie wzbudzi waszych sprzeciwów, to po przekazaniu wspomnianych 100zł zostaje jeszcze do rozdysponowania [B]446,66zł[/B], no i oczywiście cały czas u mnie na koncie znajduje się 600zł na sterylkę Wery. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.[/QUOTE] Pewnie nie wiele mam tutaj do powiedzenia,ale też uważam ,że zrobiłaś dobrze wykorzystując część tych pieniędzy.Mam nadzieję,że wszyscy powinni to zrozumieć;w końcu pieniądze zostały wykorzystane też dla potrzebującego psa. Wiele osób nie tylko z okolic Zamościa, ale pewnie z całej Polski wie,jakie są potrzeby w Waszej gminie,ile interwencji przeprowadzacie z Krystyną i wg mnie, jeżeli nawet niektóre psy, które ratujecie mają właścicieli, a najczęściej są to "właściciele" z nazwy,to bez Was niejednokrotnie nie udałoby im się przeżyć. Ciągle słyszy się o kolejnych przypadkach wyrzuconych tam lub żyjących na łąkach dzikich suk ze szczeniakami... Zdarza się,że w niektórych przypadkach lekarze nie biorą pieniędzy za wizyty i niektóre zabiegi ,ale przecież wiadomo,że za większość trzeba zapłacić i leki też przecież kosztują. Gdybym miała jakiś wpływ na rozdysponowanie pozostałej kwoty,to sugerowałabym,aby pozostała ona do Waszej dyspozycji,bo przecież nie byłoby żadnego problemu z udokumentowaniem wydatków. W Szczebrzeszynie oczywiście sytuacja też jest nieciekawa; dwie sąsiadujące gminy...
  15. [quote name='lucySxy']Zajrzalam , ale sprawa i tak jest powazna..... Zapraszam wszystkich na watek Frania....franio dzisiaj mial nastepny napad....byla co prawda krociutki , i szybko minal... ale niestety..szukamy tylko odpowiedzialnych ludzi , ktorzy zechca adoptowac chorego psa...[/QUOTE] oj ,to niedobrze! Biedny pies. Czy oprócz ogłoszeń w prasie lokalnej ktoś robił jeszcze jakieś inne? Jeżeli nie,to zamówię pakiet, nie wiecie kto robi jakiś bazarek ogłoszeniowy?
  16. No właśnie,to chyba coś poważniejszego, skoro do dzisiaj nie zagląda tutaj.
  17. U Frania pusto i cicho,dobranoc!
  18. [quote name='DORA1020']Dziewczyna z Krakowa szuka do adopcji duzego psiaka,moze byc staruszek,ma w domu kotka. Jesli ktos ma takiego psiaka prosze o kontakt na pw. Piesek ma byc z Krakowa lub okolic.[/QUOTE] a Misio nie wchodzi w grę?
  19. Dobry wieczór wszystkim na wątku Franciszka:lol: Lucy, jak już będziesz mogła tutaj wejść,to rozważ może,aby te bazarki z Twojego basseciego forum wrzucić tez na dogomanię; fajne rzeczy tam są,może warto pokazać je też dogomaniakom?
  20. [quote name='kaszanka']- jeżeli uda mi się dotrzeć do starych znajomych ( zakochani w bassetach) - nie wiem czy nie zmienili miejsca zamieszkania - to podpytam, a nóź by się poszczęściło.[/QUOTE] Zakochani w bassetach, tak jak my:lol::lol::lol:,rozumiem ich doskonale:kocham wszystkie psy, ale bassety "prześladują" mnie od zawsze, koniecznie popytaj,może akurat to jest ten dom. A poza tym w DT jest jeszcze bassetka szukająca domu.
  21. [quote name='bianka0']Na ,, śmiesznych zdjęciach" :lol: Bassety nie są zbyt popularną rasą i ich zdjęcia też są rzadkością. Dlatego wiedziałam że Wam się ono spodoba. A jeden z moich jamników - Dumka jest wielkości basseta, tylko jest kudłata, szorstkowłosa :diabloti:[/QUOTE] Jamniczka-gigantka jednym słowem:evil_lol:
  22. [quote name='bianka0']Chyba odsypiają Ostatki ;) [IMG]http://images47.fotosik.pl/1384/78f4ac49cbadc5b6.jpg[/IMG][/QUOTE] Co za zdjęcie!:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: Najpierw myślałam,że to Twoje Jamniki, a to przecież bassety ,czyli większe jamniki:evil_lol: Ostatnio ktoś, na widok któregoś z moich bassetów, nie mógł się nadziwić,że to taki duży pies. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi,bo nie są one jakieś specjalnie ogromne czy spasione,ale w końcu człowiek wyartykułował,że znajomy miał też jamnika,ale był dużo mniejszy i chudszy...:evil_lol: Gdzie znalazłaś takie super zdjęcie?
  23. Hej,jest tu kto? Gdzie podziali się Franiowi ludzie?
  24. [quote name='Agataw']Babcia Luna potrafiłaby sobie poradzić z kilkoma Franiami. Ważne, że kłapnie, kto się domyśli, że pustą japą?[/QUOTE] :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
×
×
  • Create New...