-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
ala123 replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Trzeba zabrac Henia a co z tym drugim ? Szkoda Henia i szkoda Puszka :( :( :( [/QUOTE] Właśnie:-(. Skoro taka bieda u tych ludzi,to może zechcą się go też pozbyć. Gdyby tak się stało ,można by zrobić ogłoszenia, a taki sympatyczny pędzelek pewnie nie czekałby długo na dom. Jeżeli tam zostanie,to pewnik,że resztę życia spędzi biedak w kojcu:shake:. Albo może czeka go coś jeszcze gorszego,skoro teściowej nie pasuje,bo nie szczeka:roll:. Nikt już nie będzie tam przecież jeździć i sprawdzać,co z nim,jak Henio zostanie zabrany. -
[quote name='Becia Lublin']Mundek jest w Poznaniu ... rozmawiałam z osobą, która robiła tam wizytę i Paulina zapewniała ją, że w razie wyjazdu nie ma problemu, bo ona mieszka z siostrą a do opieki jest jeszcze ich ojciec ... a teraz taka zmiana... nie wiem co mam o tym myśleć :([/QUOTE] Biedny Mundek:shake:. Dobrze by było,gdyby osoba, która przeprowadzała wizytę, mogła pofatygować się to tej kobiety i porozmawiać z nią,dowiedzieć się o co chodzi? Coś mi się wydaje,że z tym wyjazdem to ściema. Chce sie po prostu pozbyć Mundka,bo nie spełnił jej oczekiwań,być może jest bardziej problematyczny,niż przypuszczała. Może zrozumie,że kolejna zmiana dla tego psa to wielka trauma.
-
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyna']Ja nie znam adresu, ale poszukiwałam na tej mapie. Niestety nie można osiągnąć tak dużego powiększenia aby dojrzeć psa ... albo ja nie potrafię tego zrobić.[/QUOTE] Nie wszystkie miejscowości w Polsce są widoczne na mapie satelitarnej google,a właściwie większość nie jest,jedynie duże miasta. Tez uważam,że nie trzeba nakręcać się negatywnymi myślami i dać ludziom na razie spokój. Za jakiś czas,przy okazji zerknąć tam, ale nieoficjalnie, tak "zza płotu". Kobieta,która dzwoniła niekoniecznie miała dobre intencje,skoro nawet nie przedstawiła się,a wręcz wprowadziła w błąd,mówiąc,że jest z TOZ-u (chyba,że powiedziała ZOZ-u),nie podała też nr. telefonu. -
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']trzeba wklepać adres Nero w [URL]https://maps.google.pl/[/URL] i zobaczyć czy on biega czy jest na łańcuchu. Jak zdjęcia są wcześniej robione niż miesiąc temu , to niestety nie będzie widać.[/QUOTE] Trzeba spróbowac,dobry pomysł. Chociaż pies niekoniecznie musi być od strony ulicy i wtedy chyba nie będzie widać. -
[quote name='diana79']to koniecznie Dora musi znaleźć w końcu dom a teraz jest dobry okres dla szczebrzeszyniaków bo wszystkie psiaki które czekały rok lub dwa jak np Nero, Mundek, Zahir i Borys znalazły niedawno domy więc Dora teraz ma duże szanse na adopcje ale potrzebne by było nowe ładne fotki do ogłoszeń ja jej kilka ogłoszeń stale odnawiam z takim tekstem [URL]http://tablica.pl/oferta/mlodziutka-dora-w-typie-rhodesjan-ridgerbacka-do-adopcji-ID11eZw.html[/URL] ale to widac nic nie daje Ala dasz radę załatwić nowe fotki? ale Borys jest szczęśliwy :) na jego fb też krakałam, że psy z długim stażem po roku lub dwóch znajdują teraz domy i on też musi teraz znaleźć i wykrakałam ... znalazł :)[/QUOTE] To kracz dalej,kracz:lol:,niech ta dobra passa trwa i trwa:lol:. W ogłoszeniu Dory trzeba pewnie napisać,że jest wysterylizowana, ma 2,5roku. Fotki może za tydzień, bo jutro nie będę mieć auta ( handzia wiezie z tz psy do Lublina). Zadzwonię do dt wcześniej ,może sami zrobią. Dziękuję za ogłoszenia:lol:
-
[quote name='Becia Lublin']buziaczki od Borysa :) [IMG]http://i45.tinypic.com/20kraqq.jpg[/IMG][/QUOTE] Ale gościo:lol: , ogon w górze,jęzor jak należy,no i biega bez smyczy! Może on nie atakuje innych psów,jak jest bez smyczy? Większość psów na smyczy, z właścicielem czuje się pewnie, a może nawet w obowiązku, atakować inne:evil_lol:
-
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
No to kamień z serca,powinno być już dobrze. -
[quote name='magdyska25']Oczywiście ale Dada również zaznaczyła (nie wiem czy akurat na tym wątku czy innego psa), że będzie wpadać na forum raz w m-cu (albo ona albo Astaroth), więc jeśli chcesz teraz się czegoś dowiedzieć to jak pisałam wcześniej. Kontakt- mail lub telefonicznie. nie mam nr telefonów,jeżeli Ty masz do Astaroth,to pzreślij mi na pw,proszę. Swoją drogą dziwię się,że oprócz mnie nikogo nie interesuje,co z Megi,jak w nowym miejscu,jaki jest jej stan.
-
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
ala123 replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No niestety tak, i w dodatku tych "miejsc" wcale nie tak mało:shake: -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
ala123 replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='bela51']Cytuje odpowiedz, jaką dostałam : [FONT=Calibri]GDZIE TEN OWCZAREK SIE ZNAJDUJE CZY JEST ZLY CZY MOZE PILNOWAC DUZEGO PLACU Czyli kolejne stracone złudzenia. Nie takiej emerytury chcemy dla Barnaby, prawda ? [/FONT] [FONT=arial]Barniemu się udało,ale jakiś inny biedak tam trafi... Smutna i straszna ta nasza rzeczywistość[/FONT]:shake::-( -
[quote name='Becia Lublin']Borysek pozdrawia z domku :) [IMG]http://i48.tinypic.com/116s8iu.jpg[/IMG][/QUOTE] Malutki Borysek :evil_lol: ! [QUOTE]Becia Lublin Ala dziękuję za sweterek [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/love.gif[/IMG][/QUOTE] Mam nadzieję,że dobry? [QUOTE]ludka Uwaga, bedzie opiernicz. Tutaj, zeby nie robic obciachu na Miau. Dora, czy Ty nie rozumiesz, co sie do Ciebie 3 razy mowi? Ja moge zapierniczac z dwoma transporterami, zeby przewozic kociaki osobno w pociagu, a dostaje kociaki w jednym kartonie. Pakuj w co chcesz, ale nie łącz kociakow z roznych miotow, malutkich niezaszczepionych. Chcesz jeszcze te zdrowe pozarazac? Nie wolno tak, no. [/QUOTE] Ale te kotki nie były chyba chore ? Byłam w sobotę w Szczebrzeszynie,zawoziłam Dorze łapak na pozostałe kocięta i zabierałam na tymczas chorą koteczkę; w tym samym czasie przyjechał tż Beci po Borysa, a zaraz potem Dora odprawiała kolejny transport tych właśnie kotków najpierw do Lublina,które miały jechać dalej z Tobą do Warszawy; nie wyglądały na chore.