-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
[quote name='handzia']No cóż, nie wiem już co mam powiedzieć...Ja ze swojej strony przepraszam za taką atmosferę, bardzo nie lubię się kłócić i bardzo to przeżywam. Teraz będzie już dobrze, wszystko zostało w miarę wyjaśnione, mam nadzieję :) Kończymy ten temat i zajmujemy się sunią i jej maluchem :) Jestem wdzięczna dziewczynom, że wzięły je do siebie :)[/QUOTE] Wszyscy są wdzięczni za pomoc,ale nie Twoim kosztem. Idź już spać kobieto:lol:,jako i ja zamierzam uczynić. Dobrej nocy Ci życzę,jak zresztą wszystkim tutaj obecnym. Dogomiania powinna byc ostatnim miejscem, gdzie "homo homini lupus est".
-
Faktycznie,niedobrze się robi,wchodząc na ten wątek. Aż trudno uwierzyć,że wszystkie te oskarżenia produkują ludzie wrażliwi i dobrego serca! Jad zieje z większości postów. Nie tak wyobrażałam sobie współpracę dla dobra zwierząt. Po co ludzie mają tutaj wchodzić? Żeby dowiedzieć się,że handzia spieprzyła sprawę i koncentrować się na jej linczu? Handzia,daj sobie spokój z tłumaczeniem się! Proponuję,aby ciotki od Mikropsów zaczęły myśleć bardziej konstruktywnie o Zosi i jej żyjącym dziecku, bo właściwie handzia została już zgnojona,wszystko zostało już jej zarzucone, więc szkoda marnować energię na szukanie dalszych zarzutów. Mam nadzieję,że poniedziałek przyniesie refleksję.
-
[quote name='Fundacja Mikropsy']Zosia i Jerzyk mają się na serio, coraz lepiej, nawet widać bardzo duża poprawę w ich wyglądzie. Jerzyk to taki mały łobuziak już mu bandziorem z oczu patrzy ;) Bardzo fajny psiak :) Zosieńka to jeszcze delikatna, nieśmiała sunieczka. Nie wie czy podejść czy nie ale ogonek lata. I fajnie wygląda bo ma pędzelek, więc pędzelek lata :) Ogarnę fotki i filmy - same zobaczycie poprawę. Ja byłam w szoku! Zawiozłam Kostka na sekcję. Koszt to 247 zł (jutro będę miałą fakturę) i nie zrobią dopóki nie zapłacimy. Dlatego bardzo proszę o pomoc finansową. /zapomniałam wypisu z lecznicy ale zaraz zadzwonię i zapytam się jaki jest rachunek na dzień dzisiejszy/...[/QUOTE] Dzięki za dobre wieści:loveu:.Przyznam,że bałam się tutaj wejść i zapytać. To teraz nie może być już inaczej niż coraz lepiej:lol:.
-
[quote name='Maruda666']Smutno tutaj :( Co będzie dalej z Lunką ?[/QUOTE] Jeszcze raz dziękuję Ci za wsparcie Luny :loveu:. Nie wiem,co będzie z Luną. Już dwa razy okazało się,że Luna nie może zaakceptować nowych ludzi. Dwa razy była w ds, ludzie byli normalni i w miarę swoich możliwości starali się jak mogli,aby Luna im zaufała. O ile pierwszym razem trafiła do ds zimą, a przebywając na dworze, rzadziej miała kontakt z ludźmi ( wróciła zresztą stamtąd tłusta jak świnka;) ), to drugim razem pojechała latem do Lublina i tez nic z tego nie wyszło...:shake: . Ona okropnie przeżywa każde rozstanie z hotelikiem. Funia mówiła ,że jak pojechała po nią drugi raz, to miała wrażenie,że Luna na nią cały czas czekała,traktując ten kolejny pobyt u innych ludzi jako zło konieczne,które co pewien czas ją spotyka,ale potem znowu wszystko wraca do normy czyli,że wróci na swoje stare śmiecie. Staram się jak mogę wspomagać Lunę: pomimo deklaracji stałych na kwotę 130zł miesięcznie ( plus oczywiście wpłaty jednorazowe w początkowym okresie, dziękujemy:loveu:),płaciłam zawsze całość za hotelik plus inne wydatki na Lunę, a początkowo nawet za dwie sunie,bo była przeciez jeszcze Kora. Towarzyszyłam też funi początkowo w wizytach u weta, jeździłam z nią do pierwszego dt pod Zamościem, do ds w Lublinie użyczałam samochodu, a mój znajomy jechał jako kierowca. Tak, jak napisałam w którymś wcześniejszym poście, będę pokrywać koszty pobytu Luny do końca tego roku,później oczywiście nadal deklaruję wpłacanie swojej deklaracji, czyli 80zł miesięcznie. Zrozumcie mnie, ja też mam ograniczone możliwości finansowe,a zapasy,z których do tej pory korzystałam (zlikwidowałam lokatę) stopniały i nie będę mieć po prostu aż tyle kasy.Tym bardziej,że (być może już wspominałam o tym) kupuję jeszcze co miesiąc karmę dla co najmniej 5 dużych psów (u trzech, powiedzmy, niezaradnych właścicieli). Oprócz tego płacę obecnie 50 zl deklaracji dla Barnaby [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/179053-Chory-Barnaba-blaga-o-pomoc!Brakuje-stalych-deklaracji-potrzebne-leki-specjal-karmahttp://www.dogomania.pl/forum/threads/179053-Chory-Barnaba-blaga-o-pomoc!Brakuje-stalych-deklaracji-potrzebne-leki-specjal-karma,psa"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/179053-Chory-Barnaba-blaga-o-pomoc!Brakuje-stalych-deklaracji-potrzebne-leki-specjal-karma [/URL]zabranego do dt z zamojskiego schroniska, 80zł dla staruszki Megi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/177432-Megi-od-8-LAT-za-kratami-już-w-PDT-pilnie-potrzebne-fundusze-na-leczenie-[/URL]! oraz całość za pobyt Dory ze szczebrzeszyńskiego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/191040-Bezdomne-ze-Szczebrzeszyna-BRAK-SPONSORÓW-DLUGI[/URL] . Nie piszę tego po to,aby się pochwalić,bo to żadne osiągnięcia;wiadomo,że są osoby,które robią o wiele więcej niz ja dla zwierząt,ale po to żeby wyjaśnić sytuację i usprawiedliwić się. Każdy angażuje się w miarę swoich możliwości .
-
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
ala123 replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No zobaczymy cóż za dom i czy jest poważnie zainteresowany. To chyba byłoby zbyt piękne,ale szansa jest. -
[QUOTE][B]tanitka[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=19760729#post19760729"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] dziewczyny jakby jakiś transport sie trafił do w-wy to wezmę te psinki na DT , bo rzeczywiście serce pęka na ten widok. [/QUOTE] [quote name='funia']Tanitko mamy transport na dzisiaj !!!Czy to aktualne ???[/QUOTE] Funia dzisiaj powiedziała mi o tej tragedii :-(, pomogę przynajmniej użyczając samochodu (tzn.TZ,który jeszcze o niczym nie wie,ale w tej sytuacji to oczywiste). Oby tylko maluchy jeszcze żyły,pewnie zaraz się czegoś dowiemy.
-
[quote name='emilia2280']Dziékujé ci kochana, uratowalas sprawé, nie pierwszy raz :) ala123, to juz zakladaj psu wátek, tu nie ma co smiecic na ogólnym ;p[/QUOTE] Prowadzenia wątku niestety nie podejmę się, nie dam rady. Mogę służyć wstawianiem zdjęć i kontaktem z obecnym dt.
-
[quote name='shy']Emilko , dzwoniłam do tej pani , zgodziła się przetrzymać psiaka kilka dni , w tej chwili moja koleżanka jedzie po niego do Świdnika i zawiezie go do Pani Asi do Zamościa , tyle na szybko udało mi się wczoraj załatwić . Musimy mu jednak szukać jakiegoś dt , bo tutaj mamy wyżebrany tylko na chwilę . Junior już dojechał do swojego nowego domku :) . W samochodzie był bardzo grzeczny . Dzwoniła do mnie siostra zmarłego właściciela i bardzo dziękowała za zaopiekowanie się psiakiem[/QUOTE] Dzwoniłam do męża Aśki,który teraz zajmuje się psem (Aśka w pracy),są właśnie na spacerku:lol::lol:. Junior nie wygląda ponoć na swój wiek,jest dosyć sprawny oraz poza tym miły i łagodny (przynajmniej na razie:evil_lol:),trochę niepewny siebie. Aktualnie bawi się z kotem:crazyeye: sąsiada:lol::lol: !! Niestety,jest śmierdzący i zaniedbany:shake:: kołtuny i rzepie w sierści,pazury podwinięte,uszy brudne. Aśka po powrocie z pracy może zrobi zdjęcia,to wstawię je na wątek. Dziękuję spanielowe cioteczki za szybką pomoc :loveu: . Edytuję,aby napisać,że widziałam Juniora!!!!!!!!!!!!! Bardzo żywotny staruszek,wieku faktycznie po nim nie widać,i jest przemiły,choć zdezorientowany. Mlasnął mnie przyjaźnie jęzorem:eviltong:. Kota równie przyjaźnie potraktował :lol:
-
[quote name='shy']Odczytałam , tylko nie bardzo miałam czas , żeby odpisać . Przepraszam . Rozmawiałam z tą panią , sama nie wiem co zrobić , ten psiak nie toleruje innych psów a ja mam teraz 4 na dt i 2 swoje :([/QUOTE] Ja tez nie mogę,mam 3 starowinki: 2psy i suczkę,wszystkie chore, a w dodatku psy ciągle muszą być od siebie izolowane,bo się gryzą. Nie masz żadnego pomysłu? Nie wiem na ile mogłaby pomóc ta moja była sąsiadka Aśka,która psa wyczaiła. Ona kilka razy dzisiaj do mnie dzwoniła,jest bardzo przejęta losem psa,mówiła,że chętnie podejmie współpracę w miarę swoich możliwości. Może skontaktuj się z nią? Nie dawno umarła ich spanielka.
-
Sytuacja stała się podbramkowa,bo właściciel psa zmarł w szpitalu a "opiekujący się" spanielem syn właściciela chce go oddać do schroniska,nie wiem czy Shy odczytała moje pw,dlatego piszę. Ta starsza pani zadzwoniła dzisiaj do mojej znajomej z płaczem. Co robić?
-
[quote name='emilia2280']Ala123, napisz pw do shy i wyjasnij jej to pls.[/QUOTE] OK,już napisałam:lol:
-
[QUOTE]ala123 Znajoma poprosiła mnie o pomoc w szukaniu domu dla 11 letniego spaniela:shake:,którego właściciel leży w szpitalu śmiertelnie chory i z tego, co zrozumiałam, nie wyjdzie już z tego... Znalazła ogłoszenie i zadzwoniła pod podany numer tel.,odebrała jakaś kobieta,która zanosiła się od płaczu prosząc o pomoc dla psa, będącego obecnie pod opieką kogoś z rodziny i jest źle traktowany.Nie wiem z jakiego powodu kobieta nie może się psem zaopiekować:shake: . Moja znajoma z kolei mieszka na IV piętrze bez windy,pies w tym wieku nie da rady pokonywać takiej wysokości,w każdym razie trzeba się z tym liczyć. Skoro nr został podany w ogłoszeniu,to myślę,że mogę go tutaj podać również: 798553700 Pies jest w Świdniku koło Lublina (woj.lubelskie). [/QUOTE] [quote name='emilia2280']Alaa, Shy wlasnie tam dzwonila i mówili ze jest ktos chétny i oni chcá spaniela móc odwiedzac. To chcá go oddac czy jak to jest?[/QUOTE] [QUOTE]ala123 Wczoraj ok.17 znajoma rozmawiała z tą kobietą i ta prosiła o pomoc,to nie wiem. Może w międzyczasie ktoś się zgłosił z ogłoszenia i oddają pierwszemu lepszemu,byle pozbyć się psa... Kobieta mówiła,że jak nikt się nie znajdzie, to odwiozą do schroniska:shake:. [/QUOTE] Wiem juz coś więcej na ten temat.Ciężko chory właściciel spaniela jest bratem tej starszej pani,jak Shy zadzwoniła do niej,ta przestraszyła się,że pies pojedzie gdzieś w Polskę,trafi nie wiadomo do kogo,być może w nieodpowiednie ręce i dlatego powiedziała,że znaleźli już dom... Starsza pani nadal potrzebuje pomocy dla psa,we wtorek wyjeżdża do innego miasta i nie wie co robić. Prosiła, aby dzwoniąc do niej, powołać się na nazwisko tej mojej znajomej - Joanny Naklickiej,tak uzgodniły. Po usłyszeniu tego "hasła" pani wszystko powie. Cioteczki - bardzo proszę o pomoc.Jeżeli byłby potrzebny nr tel.Joanny N.,podam na pw.
-
[quote name='emilia2280']Alaa, Shy wlasnie tam dzwonila i mówili ze jest ktos chétny i oni chcá spaniela móc odwiedzac. To chcá go oddac czy jak to jest?[/QUOTE] Wczoraj ok.17 znajoma rozmawiała z tą kobietą i ta prosiła o pomoc,to nie wiem. Może w międzyczasie ktoś się zgłosił z ogłoszenia i oddają pierwszemu lepszemu,byle pozbyć się psa... Kobieta mówiła,że jak nikt się nie znajdzie, to odwiozą do schroniska:shake:.
-
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyna']Bardzo dziękuję za rozsądny głos i cenne spostrzeżenia. Zaraz napiszę krótkiego maila do córki, ale mam wątpliwość czy odbierze go dzisiaj. Jeśli pojechała do rodziców to nie, tam nie ma internetu. Można próbować zadzwonić jeszcze raz do Sokołowa. Jeśli młodzi są tam, to odbiorą.[/QUOTE] Nie chciałabym się wtrącać,ale gallegro ma rację,nie dzwoń,wyślij maila,tak będzie lepiej. Skoro młodzi mają tam jechać,to myślę,że ocenią sytuację na miejscu i ewentualnie sami zadzwonią,gdyby okazało się np.,że psa chcą oddać. -
Znajoma poprosiła mnie o pomoc w szukaniu domu dla 11 letniego spaniela:shake:,którego właściciel leży w szpitalu śmiertelnie chory i z tego, co zrozumiałam, nie wyjdzie już z tego... Znalazła ogłoszenie i zadzwoniła pod podany numer tel.,odebrała jakaś kobieta,która zanosiła się od płaczu prosząc o pomoc dla psa, będącego obecnie pod opieką kogoś z rodziny i jest źle traktowany.Nie wiem z jakiego powodu kobieta nie może się psem zaopiekować:shake: . Moja znajoma z kolei mieszka na IV piętrze bez windy,pies w tym wieku nie da rady pokonywać takiej wysokości,w każdym razie trzeba się z tym liczyć. Skoro nr został podany w ogłoszeniu,to myślę,że mogę go tutaj podać również: 798553700 Pies jest w Świdniku koło Lublina (woj.lubelskie).