-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
[quote name='Becia Lublin']rozmawiałam z domkiem Mundka, Paulina stwierdziła, że nie odda Mundzia, jest w nim zakochana [IMG]http://i50.tinypic.com/35kl8r9.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/vwwll2.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/25jktg5.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2zq7qrc.jpg[/IMG][/QUOTE] To jest Mundek? Ze Szczebrzeszyna? Chyba nie o tym samym mówimy?
-
[quote name='ludka']Dora, spoko. Dopoki maluchy dobrze "idą", to trzeba probowac wyslac do domu nastepne. Mam kolejne zapytania o czarno-biala kicie ze stodoly, moge polecac Zuzie. Tylko musze miec na biezaco kontakt z Alą, zeby wiedziec, czy juz komus nie obiecala kici, ew. jakie ma wymogi w stosunku do domu dla Zuzi :) A mlody burasek jest calkiem miziasty czy jak z nim jest? :) Alu, daj mi w pierwszej kolejnosci zdjecia i informacje o kociakach u Krystyny. Oglaszalam kociaki i o nie mam nadal zapytania.[/QUOTE] Czy mój wczorajszy mail z informacją o Zuzi i jej zdjęciami dotarł:lol::lol: (nie zdążyłam jeszcze tam zajrzeć). Mam Twój nr telefonu od BeciLublin, ale dzisiaj nie miałam czasu nawet zadzwonić,niedawno wróciliśmy z tz z Lublina, gdzie zresztą spotkalam się i poznałam wreszcie osobiście Becię:lol:. Odnośnie domu dla Zuzi,to nie mam żadnych specjalnych wymogów,oprócz tego oczywiście,że ma to byc najlepszy na świecie domek;):lol:. Zuzia jest bardzo żywiołową i wesołą koteczką,potrzebuje kontaktu z ludźmi i innymi zwierzętami,uwielbia się bawić. U mnie w łazience, np.wszystko z półek zostało wykorzystane do zabawy:evil_lol:. Papier toaletowy nie uchowa się w całości,jeżeli nieopatrznie zostanie gdzieś w zasięgu łapki: w ciągu pięciu minut jest rozwinięty i rozesłany na podłodze, a dodatkowo jest pod nim ukryta miseczka z jedzeniem:evil_lol:. A to wszystko z nudów,bo większość czasu Zuzia spędza niestety sama, więc musi sobie jakoś ten czas organizować:p. Dobrze by było,gdyby dziewczynka miała w przyszłości możliwość wychodzenia na zewnątrz, bo bardzo za tym tęskni,widzę jak wygląda przez okno. Dzisiaj wyślę kilka zdjęć i opisów kotów Krystyny. Nie mam wszystkich ,dopiero jutro w pracy zrzucę z jej aparatu. Krystyna wolałaby nie odbierać tych wszystkich tel. z pytaniami o koty i pewnie słusznie:roll:. Będę pewnie musiała podać swój tel. do ogłoszeń. [B]O jakie kociaki masz zapytania z poprzednich ogłoszeń? Jezeli mam zdjęcia podobnych,natychmiast Ci wyślę.[/B]
-
[quote name='ludka']O kotkach to akurat wiem sporo, bo znalazlam im domy. Wczoraj z Kudłatą zawozilysmy kociaki do domków. Kudlataja, milo bylo Cie poznac. Dzieki za pomoc w rozlokowaniu kociakow w domach. Ostatni domek dla malutkiej tri no suuper, przesympatyczni mlodzi ludzie, nagapilam sie i poslychalam o koszatniczkach, bo w domku jest meska parka tych myszo-wiewior. Malutka kicia nie bedzie sie nudzic, na pewno ulozy sobie z nimi relacje, bo to kontaktowe zwierzaczki.[/QUOTE] Byleby tylko kicia nie chciała na nie zapolować :diabloti: Ludko,dostałam od BeciLublin Twój adres mailowy oraz nr tel. i wysłałam właśnie niedawno zdjęcia i opis do ogłoszeń małej Zuzi. [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/1029/zuzia1b.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/4971/zuzia2.jpg[/IMG] Byłam dzisiaj u Krystyny ,zrobiłam trochę zdjęć i ona także prosi o pomoc w szukaniu domkow dla stadka kotów przebywających u niej. Wszystkie koty, małe i duże są ładne i miłe, ale zwykle zimą zaczynają chorować na kk;leci jak po sznurku,jeden od drugiego się zaraża... Dzisiaj juz nie dam rady,ale jutro wstawię zdjęcia jej kotów,i jakieś teksty do ogłoszeń.
-
Dziewczyny - dzisiaj pojechały do Warszawy i Pruszkowa cztery psiaki i trzy koty:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:. Nie bardzo potrafię powiedzieć,które; to wie Dora1020,ale pewnie na razie nie ma czasu, aby tutaj wejść i napisać nam o tym. Kudłataja ledwie żywa,choruteńka, pojechała zawieźć całe psio-kocie towarzystwo. Na razie nie dzwoniła z podróży,więc miejmy nadzieję,obyło się bez niespodzianek. I jeszcze z innej beczki: ponawiam pytanie sprzed kilkunastu dni, czy ktoś z wątku wie co słychać u Zahira? Na pewno jest tutaj ktoś,kto choćby przeprowadzał wizytę pa? Ktoś,kto ma nr tel. do ds? Nie wiem dlaczego myślę o nim od pewnego czasu. I co z Mundkiem? Jego właścicielka wyjechała,czy nie ?
-
[quote name='masza44']Ala ty masz za 20 zł jakby co bo tam są Twoje zdjęcia:) między innymi na razie nei przegonili, ale teraz sie tak porobiło, że niektórzy od razu donoszą do moda, że to spam...[/QUOTE] Nie ma o czym mówić,płacę tak jak wszyscy 25zł i już.Nie wymyślaj:eviltong:. Dogomaniacy donoszą na swoich,straszne:shake::roll:
-
[quote name='masza44']stąd mnie nikt nie przegoni:) zapraszam na mój bazarek tym razem na moje bardzo chore tymczaski ( 3 sześciotygodniowe suńcie z olkuskiej mordowni) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236106-Szczęśliwe-kalendarze-na-2013-na-3-cele-do-7-grudnia?p=20007185#post20007185[/URL][/QUOTE] A przegonili Cię skądś? :mad::cool3: My będziemy bazarek wspierać,już tam biegnę:lol:
-
[quote name='diana79']tak się zastanawiam że Pani od początku wiedziała że sunia jest daleko i jakie to sa koszta i zgodziła się na to, na pewno nie pomyśli nic takiego że ktoś sobie przywłaszczył pieniądze, 500zl to były pieniądze za sam transport Sary do DS i nic więcej, nadwyżka zrobiła się chyba z pozostałych wpłat i moim zdaniem bardziej są potrzebne te pieniądze na bieżące ratowanie psów, a sterylka ma być dopiero za kilka miesięcy i w tym czasie może jakoś uda się nazbierać dla Sary, nie wiem, tak ja sobie myślę tymbardziej że tej kasy wiecznie brakuje a potrzeby są ogromne...[/QUOTE] Ja wiem,jak bardzo kasa jest potrzebna,na tymczasie pozostał dług ponad 1tys.zł (nie wiem dokładnie,ale na pewno ponad),ale z drugiej strony nie spotkałam się jeszcze ,aby jakiś dom dał aż 500zł na transport,tutaj po raz pierwszy.
-
[quote name='Becia Lublin']chciałam rozliczyć moją ost podróż :) otrzymałam od DS Sary 500 zł + 20zł od Maszy + 150 zł od krook +30 od Ali123+100zł od dwóch psiaków, które zawiozłam do Katowic i do Rudy Śl. koszt paliwa wyniósł 700 zł .....zostało 100 zł[/QUOTE] [QUOTE]Becia Lublin[B] Dzwoniłam do domku Sary, sunia wczoraj miała chyba pierwszą w życiu kąpiel. Bardzo grzecznie poddawała się zabiegom pielęgnacyjnym. Dziś Sarunia była o weta, który potwierdził, że sunia ma 2 latka, jest zdrowa tylko trzeba ją troszkę podtuczyć. W związku z tym, że nowy domek poniósł olbrzymie koszty transportu nowa Pani Sary prosiła o pomoc w pokryciu kosztów sterylizacji, która odbędzie się w marcu.[/B] [/QUOTE] Nie wiem sama,tak pomyślałam,że może zaproponować Pani zwrot tych 100zł? Miały być na kolejny transport do Warszawy w sobotę,ale w tej sytuacji może tutaj są bardziej potrzebne? Nie wiem czego Pani oczekuje,jakiej pomocy,w jakiej kwocie? Sterylizacja dużej suni będzie przecież kosztować sporo,pewnie z 300 zł... Z drugiej strony faktycznie poniosła bardzo duże koszty na transport,500zł to olbrzymia kwota! Gdyby ta stówa miała Panią zadowolić,to warto jej chyba zwrócić,tak mi się wydaje,nie wiem, co cioteczki o tym myślą. Poza tym, żeby to nie wyglądało w jej oczach,że Dora1020 przywłaszczyła sobie te pozostałe pieniądze.
-
[QUOTE]Becia Lublin wyjechałam z domu ok 7 rano, pokonałam ponad tyś km, wróciłam ok 3 nad ranem nastepnego dnia .... ale warto było ....tyle zwierząt dojechało do swoich domków, a kotek do fundacji w Opolu do domku w Starachowicach dojechał maluszek (z reklamówki)[/QUOTE] Dzięki Becia w imieniu zwierzaczków:lol::lol::lol::lol::lol:.Spojrzałam na mapę i widzę,że zrobiliście dokładnie 1156km w obie strony. Jak na polskie warunki to ho,ho,ho! Oczywiście podziękowania należą się także hojnym cioteczkom:lol::lol::lol: oraz nowej Pańci Sary:lol: za kaskę na transport; bez tego nie byłby możliwy. Nazbierało się tego trochę,że może nawet coś się da wysupłać na kolejny transport szczeniaczków do Warszawy w najbliższy weekend ;) ...? Jest auto,jest kierowca, tylko paliwo wlać i można maluchy wieźć do domków:lol:. Dora1020 pewnie jest księgową,jak wejdzie,to może coś nam napisze.
-
[quote name='DORA1020']Z Sara moze jechac do Opola chory kotek,ale jest na transport tylko 520zl,chyba raczej nie wystarczy na dojazd do Opola,a kotek nie ma szans na zycie,jesli nie pojedzie.W Azylu Nadziei beda go leczyc,a po znajda mu dom,tylko musi tam dojechac. Kotek zamiast ogona ma lysy kikut,ktory mu gnije.Kotek jest domowy,ktos go wyrzucil,pewnie dlatego ,ze chory. Nie wiem co robic,pomocy dla niego poszukalam,tylko nie ma kasy na transport.Moze ktos z Katowic moglby pomoc? Przejac kotka i zawiezc do Opola?[/QUOTE] Przyszły dom Sary dokłada coś do transportu?
-
[QUOTE]wojtuś Przeklejam Alino info z bazaru na Trufelkę: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]wojtuś[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=19970020#post19970020"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Jeśli to Kozienice płd-wsch. kraniec Mazowsza to Cioteczka [B]mestudio[/B] :smile: Przekleję jeszcze post do Ciebie na wątek Szczebrzeszyński;-) [/QUOTE] Dziękuję Ci:lol:. Wczoraj skontaktowałam się z mestudio oraz z sylwija i AnnaA. AnnaA pojechała we wskazane miejsce dwa razy,szukała tego biednego kota,ale nie znalazła niestety:shake:. Tz mestudio jeszcze dzisiaj miał sprawdzić. Mam nadzieję,że ktoś pomógł choremu zwierzęciu lub też, jak to określiła AnnaA, Św.Franciszek skrócił jego cierpienia...
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
ala123 replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[INDENT] Przepraszam,że nie na temat, ale potrzebuję pomocy w ustaleniu kogoś z Kozienic. Czy znacie kogoś cioteczki? Pilnie potrzebuję kontakt! Dzisiaj dowiedziałam się o rudym kocie koczującym przy drodze,chorym (coś z tylnymi łapkami),znam miejsce gdzie przebywa, potrzebuję komuś to przekazać. [/INDENT] [SIZE=2][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233707-Jesienno-zimowy-bazarek-dla-du%C5%BCych-i-ma%C5%82ych-dla-szczebrzeszyniak%C3%B3w-do-25-10"][B][COLOR=#000000][SIZE=3] [/SIZE][/COLOR][/B][/URL][/SIZE] -
Dziewczyny,nie jestem na bieżąco z adopcjami i chcę zapytac o Zahira. Wiem,że pojechał do ds,ale jakoś mi umknęło gdzie? I jak on się miewa? Nie wiem dlaczego od kilku dni myślę o nim. Może dlatego,że tez był uciekinierem,tak jak Mundek,który ma teraz,można powiedzieć, problemy:roll: . Czy ktoś ma jakiś kontakt z domem Zahirka ?
-
[quote name='Becia Lublin']przypominam, że Sara i szczeniaczek mogą jechać do swoich domków ... (Zawiercie i Starachowice) niestety oprócz szczerych chęci nie mają nic, podróż jest daleko a póki co ani chętnych do wspólnej drogi ani kasy (z wyjątkiem 20 zł od Maszy) :([/QUOTE] A nowi właściciele nie dołożą nic od siebie do transportu?
-
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
ala123 replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']dzwoniłam przed sekundą do Beatki .... Płacze i prosi aby nie zabierac jej psów .... Mówi ,ze cała noc nie spała...JEst to dla niej oromna porazka ,ze Henio miałby zniknac .... Mówi ze ona wytrzyma szykany ,ze ona nie pozwoli by stała im sie krzywda .Prosi o czas do namysłu .....Biedna dobra dziewczyna . Ps .Pomyslałam ,ze moze kupic im dobrej karmy i dac chwilę do namysłu ,,,,,sama nie wiem .... Cała rodzina po opłatach zyje ze 180 zł .....Więc mowy o dobrym jedzeniu nie ma .[/QUOTE] Problem nie tkwi jedynie w biedzie, ale przede wszystkim w podejściu tych ludzi do sprawy.Dobre jedzenie nie zmieni ich mentalności;psy nadal będą złem koniecznym,nie będą kochane,a wręcz może nawet szturchane.Henio przecież wygląda na zastraszonego,kuli się,czyli nie jest tam szczęśliwy i nie będzie pomimo lepszego jedzenia. U Ciebie jakoś szczekał i zarządzał gospodarstwem,był aktywny. Tam wyraźnie przybyło mu lat. Ten mały też nie ma tam przyszłości. Pies wśród normalnych ludzi, w normalnych warunkach nie okazuje raczej agresji bez powodu,a mały już ma dziwne odruchy. P.Beata powinna to zrozumieć i nie trzymać ich na siłę. Szykany dotyczą przecież nie tylko jej,ale przede wszystkim psów, na nich się to odbija. Niestety ma nauczkę,że dopóki mieszka z tymi ludźmi,dopóty nie powinna brać tam żadnych psów. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
ala123 replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='andegawenka']...i bedą brali nastepne, aż trafią na szczekającego...[/QUOTE] Pewnie tak,tym bardziej ,że kojec już jest,więc nie będzie stać pusty:cool3:. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
ala123 replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum']ale one się znają, razem byłoby im raźniej. mogłyby u Ciebie być w jednym boksie. wiem, że to są koszty... ale skoro p. Beatka tak powiedziała, że oba brać na już...[/QUOTE] Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do funi. Dowiedziałam się,że P.Beata powiedziała,że tego drugiego pieska wzięła,aby go uratować - miał być zabity jako szczeniak! Jest tępiona przez rodzinę za te psy,nikt do nich nawet nie zagląda oprócz niej, są traktowane jako darmozjady,bo nie szczekają:angryy::angryy:. -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
ala123 replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='funia']Wczoraj nie wyszedł z budy na noc ...Boje się ,ze moze jakis chory jest .Poleciłam aby dokładnie go obejrzała . Teraz na cito trzeba robic mu ogłoszenia .Moze uda nam się go wyadoptować prosto z tamtego domu ....[/QUOTE] Może nie jest chory fizycznie,tylko przeżywa Wasz odjazd; może miał nadzieję,że go zabierzecie ze sobą...:-(:-( . Nie piszesz o szczegółach rozmowy z p.Beatą,bo pewnie nie chcesz jeszcze raz przeżywać tego,co usłyszałaś,ale ogólnie sytuacja jest beznadziejna. Pomocy potrzebują oba psy,tylko co z nimi zrobić:roll::roll:.Ja nie mogę zadeklarować na dzień dzisiejszy żadnej kwoty,mogę jedynie zdobyć jakieś fanty na bazarek. -
[quote name='Becia Lublin']to wszystko wydaje mi się dziwne, bo na FB napisałam alarm że kolejny pies wraca z adopcji i prosiłam o pomoc (oczywiście wstawiłam zdjęcie Mundka)... niebawem po tym odezwała sie Paulina, żeby wszystko odwołać ... nie wiem co o tym myśleć[/QUOTE] Bardzo dziwne. Ja jej nie ufam. Tym bardziej,że wymyśliła jeszcze zabranie psa ze sobą za granicę. Gdzie nikt już nie będzie mieć wpływu na jego los:angryy:,oprócz niej. Biedny Mundek: był już w wielu miejscach,tylko jeszcze za granicą nie...