-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
[quote name='DORA1020']No,a teraz smutna nowinka:shake: Na tymczasie kolejna suczka,po Szczebrzeszynie biega juz z miesiac.Kilka osob juz do mnie dzwonilo,zeby jej pomoc.Kiedy to sie skonczy?:shake:Kiedy? Kilka razy dawalam jej jesc,ale na tymczas nie moglam zabrac,bo niestety finansowo krucho,ale teraz jak Zula w DS. to ja zabralam.Sunia /Tosia/ miala na sobie szelki,pod szelkami okropne rany:-(jaki to bol:-( Ktos w ubieglym tygodniu sciagnal jej te szelki,jakim cudem znowu dzisiaj miala na sobie nie wiem.Tosia to [B]huski[/B].Napewno miala szczeniaki.Jest okropnie zapchlona i wyglodzona.Chociaz jak od miesiaca biega po Szczebrzeszynie,to ludzie ja karmili,z tym na szczescvie tutaj nie jest zle. Tylko,ze to duza suczka,i apetyt ma spory. Mam jej zdjecia,kto wstawi?[/QUOTE] przyślij mi zdjęcia suni,wstawię je na wątku
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']wiem, że schronisko jest nienajlepsze, ale w przypadku gdy nie ma się pieniędzy na hotel to dobre rozwiązanie tymczasowe. Gdyby był w schronie mogłabym poprosić kierownika, który jest b.sympatyczny aby go dla nas trzymał, a w międzyczasie zbieralibyśmy deklaracje. Natomiast największy problem to zmuszenie SM do złapania psa i wywiezienia do schronu.[/QUOTE] SM to jeden problem, a drugi to złapanie biedaka,jak on tak boi sie wszystkiego; tak jak pisałam wcześniej, my z Zamościa zadzwonimy,jak tylko będzie wiadomo gdzie pies przebywa; haliza może dowie się czegoś o jego zmarłym właścicielu i domu...
-
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
byłam na wątku Baranka,który trafił właśnie do rodziny w Niemczech i był to bardzo dobry dom [url]http://www.dogomania.pl/threads/140828-%C5%81%C3%B3d%C5%BA-Baranek-mia%C5%82-cudowny-dom.-Ju%C5%BC-za-TM[/url] Baranek też najpierw był w hoteliku u Jamora... -
[quote name='haliza']Wiesz on w piątek około 17 szedł koło małego kościółka :roll: i nawet zatrzymał się na trawniku przy aptece, tej na rogu. Przechodzi koło ludzi, ale nie można zwrócić na niego uwagi ani zaszeleścić woreczkiem. Muszę dotrzeć do osoby co podobno znała jego właściciela, może on wraca w tamto miejsce :-([/QUOTE] z pw od halizy dowiedziałam się,że własciciel psa zmarł i stąd jego bezdomność! Schronisko nie jest najlepszym rozwiązaniem ale w sytuacji tego psa jest to jakaś szansa dla niego; oczywiście hotelik jak najbardziej ,tylko wiemy jak jest... ja mogę zaoferować karmę dla psiaka,gdyby już znalazł sie w hoteliku mam nadzieję,że biedak przeżył te tłumy ludzi w chmielaki...
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']ten facet okazał się niepoważny, Haliza wtedy od razu zadzwoniła do niego, a ja Ci napisałam w smsie, że sprawa z nim nieaktualna. Ja uważam, że wywózka go do Nowodworu jak najbardziej jest dobrym pomysłem, ale przecież pisałam już i mówiłam wiele razy, że w rozmowie wtedy ze strażnikiem o nazwisku M. DOKŁADNIE O TO PROSIŁAM. pO k-STAWIE LATA mnóstwo psiaków, SM nie przyjeżdża po żadnego, ponieważ wywózka do Nowodworu kosztuje około 600 zł z tego co się orientuję. Ale oczywiście jeśli chcecie to dzwońcie i załatwiajcie. Jeśli Halinka zgodzi się być przy łapance to też super, ja na pewno nie będę :([/QUOTE] a gdzie ten pies ostatnio przebywa najczęściej w Krasnymstawie? SM zapyta mnie o to jak zwykle,a ja nie potrafię wskazać miejsca na odległość... dobrze by było,gdyby ktoś z Krasnegostawu udzielił wskazówek,gdzie go szukać
-
[quote name='handzia']Trzymam kciuki za pomyślną akcję :)[/QUOTE] no kciuki trzeba trzymać jak najbardziej,ale każda inna pomoc dziewczynom z Krasnegostawu też by się przydała
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']sytuacja wygląda z psiakiem tak: ja podejmuję się prowadzić wątek, mogę robić mu ogłoszenia, szukać deklaracji. Jedyną pomoc jaką widzę w tej sytuacji, i jest to moim zdaniem najrozsądniejsze wyjście to obfotografować go jak najmocniej, wtedy ja założę wątek, zbierzemy deklaracje, znajdziemy hotel (nawet ten w Chełmie na początek) i wtedy przyciśniemy SM do jego złapania. Ja innej pomocy udzielić nie mogę, bo ze względu na swój stan nie mogę łapać go, mąż też nie ma ani czasu ani umiejętności w jego łapaniu, zresztą jak Wam wiadomo razem z Halizą w zimie przeprowadziliśmy nieudaną akcję z Sedalinem czy jak tam się nazywa ten lek. Dzięki Bogu że nic się psinie po tym nie stało. Kwestia tego jest, że w rozmowie z p.M ze SM (tym Alu do którego nr mi dałaś kiedyś) wyszło wyraźnie, tak mi powiedział, że ZŁAPIĄ GO JEŚLI BĘDZIE CO Z NIM ZROBIĆ! Jest to bezczelna kwestia z ust kogoś, kto ma w budżecie pomoc bezdomnym psom, niestety tak oszczędzają. Bo wywiezienie psa do schronu, a wcześniej hycel to przecież koszt kilkuset złotych :([/QUOTE] Łapanie psa na własną rękę bez pomocy "fachowca" nie wchodzi w grę ,bo jak piszecie jest on wystraszony i unika kontaktu z ludźmi, a to oznacza,że może różnie zareagować. A gdyby udało się skłonic SM do umieszczenia psa w schronisku w Nowodworze, to takie wyjście można brać pod uwagę? Rozmowe na ten temat z waszymi funkcjonariuszami biorę na siebie,"nasza" Krystna też powiedziała,że podejmuje sie załatwienia tej sprawy.Trzeba by im tylko wskazać ewentualnie gdzie pies przebywa,być przy łapaniu. Kiedyś wspominałaś,że był jakiś facet zainteresowany adopcją tego psa,to już nieaktualne?Może warto byłoby dowiedzieć się. A zdjęcia oczywiście przydałyby się jak najbardziej i wątek wiadomo też:lol::lol:
-
[quote name='haliza']Nie widzisz go bo on przemieszcza się wewnątrz osiedla - od 3 dni noszę mu rano jedzenie i jest tu za sklepami, nadal się boi nie można na niego spojrzeć:-( , bo jak zorientuje się, że się patrzę na niego, odchodzi. więc podrzucam jedzenie podstępem - dzisiaj widziałam, że jadł ale wczoraj nie jestem pewna :shake: ( jest taki skudłaczony i zdredowany :-(:-(:-()[/QUOTE] Jezu! dziewczyny ,trzeba mu jakoś pomóc:-(, na początku lata dzwoniłyśmy z Krystyną do straży Miejskiej w Krasnymstawie i dwa razy był nawet człowiek z Nowodworu w celu złapania tego zdredowanego psiaka,bo za głośno się o nim widocznie zrobiło w mieście i chcieli udowodnic,że coś robią w tym kierunku. Rozmawiałam z Nowodworem wtedy ,czlowiek potwierdził,że był ale nie mogli go namierzyć. Byłam przekonana,że pies juz nie żyje, bo Wasz teren był uznany za zagrożony wścieklizną i myślałam,że wszystkie bezdomne psy wykończyli... O tym psie myślę,od czasu kiedy się o nim dowiedziałam od Rodzice Maciusia, mam jego zdjęcie... [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/1050/briardzkrasnegostawu.jpg[/IMG] tak wyglądał kilka miesięcy temu, a teraz piszecie,że boi sie ludzi i jest w znacznie gorszym stanie:-(:-(:-(:-( Pomagacie nam przy naszych zamojskich i szczebrzeszyńskich psach więc myslę,że nie zostałybyście same z tym biedakiem,gdyby udało się jakoś mu pomóc... MOgę jutro zadzwonić do SM,że pies sie pojawił znowu aby zadzwonili do Nowodworu,tam byłoby mu lepiej niż na ulicy z brudnymi dredami,pełnymi insektów,uniemożliwiającymi normalne funkcjonowanie... tylko aby SM go namierzyła,ktoś z Krasnegostawu musiałby wskazać im miejsce pobytu psa
-
[quote name='AgaG']Handzia do mnie dzwoniła, że jednak bedzie transport w ten piątek lub w sobotę, jakaś pani jedzie samochodem do Krakowa. No i bardzo dobrze, zaoszczędzimy mu stresu na peronach. Wyprawkę już ma, własnie wróciłam z zakupów. Czekam w takim razie nan koniec tygodnia. Handzia dziekuję bardzo :) właśnie przed chwilą weszłam na wątek i chciałam napisać,że dzisiaj Krystyna (to ona znalazła psa pod mostem) mówiła mi o tym transporcie do Krakowa, i że z kimś rozmawiała na ten temat rano, a tutaj cisza na wątku, Ty wybierasz się po psa jutro pociągiem...; na szczęście handzia zadzwoniła i wszystko się wyjasniło:lol: w związku z tym ,że jest to wątek cudów, pozwalam sobie wstawić link do wątku innego staruszka,też z okolic Zamościa,który wprawdzie ma dt ,ale niestety przepełniony , psiak mieszka w budzie...; może zdarzy się jeszcze jeden cud... http://www.dogomania.pl/threads/212207-Staruszek-gluchy-niewidomy-na-ulicy-Szczebrzeszyna....juz-w-DT!
-
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucyna']Jestem cioteczki, byłam na wyjeździe. Wyślę Ci Alu dzisiaj numer konta, dziękuję Pokerku za deklaracje :loveu: tymczasem podnosę psiaka :roll:[/QUOTE] wpłaciłam właśnie 50zł z bazarku :30zł od agada i 15zł od anetek100 (5zł dorzuciłam dla równego rachunku) -
Pamiętacie Mundka? [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/8093/mundek.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7820/mundek1.jpg[/IMG] Wylądował dzisiaj w zamojskim schronisku. Podobno koczował w okolicy ogrodu zoologicznego,bo tam przychodzą... dzieci i dlatego to miejsce sobie upatrzył. Jeden z pracowników ZOO ponoć wziął go nawet do domu w podzamojskiej miejscowości,ale Mundzio zwiał do ZOO, do dzieci... Zamojska Starówka to jeden wielki plac budowy,dosłownie brak skrawka trawy, aby pies mógł się położyć spokojnie. ZOO też rozkopane przez kilkanaście ekip budowlanych;ciężki sprzęt,wykopy.Nie wiem czy stało się dobrze,że psiak jest w schronisku, ale przynajmniej wiadomo,że żyje i będzie mieć miskę z wodą. Wiadomo też,że lubi dzieci i pewnie gdyby dom z dziećmi go adoptował , nie uciekałby.
-
Nero już prawie dwa lata u Jamora, bardzo potrzebuje swojego domku ...
ala123 replied to Lucyna's topic in Już w nowym domu
Lucyna podaj proszę nr konta do wpłaty za zakupy na bazarku dla Nera. Agada zostawiła u mnie pieniądze,chciałabym wpłacić. -
[quote name='Alter Ego']Co u psinki?[/QUOTE] przekazano mi,że piesek jest już w schronisku,został umieszczony w osobnym boksie na kwarantannie,tyle wiem
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)'] Ile rudzielec zostanie w szpitaliku?[/QUOTE] ja nie rozmawiałam z lekarzem,przekazano mi jedynie,że w szpitaliku zostanie tylko do jutra...
-
zdjęcia pieska zabranego wczoraj spod mostku z Reformy Jarosławiec; widać,że to straszna malizna... [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/9707/piesekspodmostu1.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/4453/piesekspodmostu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/7002/piesekspodmostu4.jpg[/IMG]
-
[quote name='Rodzice Maciusia :)']Ala - dzięki za odp!! A ten szpitalik to w Zamościu? I czy ktoś tam będzie mógł podejść i spytać co z nim? I czy po pobycie w szpitaliku trafi do schronu?[/QUOTE] szpitalik jest w Zamościu przy gabinecie dr. Kulika przy ZOO,podejść można i zadzwonić też,wszyscy w Zamościu wiedzą, gdzie to jest; a co po pobycie w szpitaliku ...:shake: ?