-
Posts
519 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by millarca
-
niesamowicie dostojny pies!
-
Wasze zdanie na temat sterylizacji i kastracji miluśińskich...
millarca replied to raptorek's topic in Sterylizacja
kiedys w schronisku ,gdy odwiedzajacy powiedzial,ze psy po kastracji za otyle i oglupiale,zaproponowalam,ze przejdziemy sie wzdluz boksow i on mi pokaze,ktore to sa wykastrowane.Nie chcial :lol: -
Niedźwiedź na kanapę po wielu próbach w swoim domku! WROCŁAW
millarca replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
przepiekny pies!!!!!! -
STERYLIZACJA ZAMIAST EUTANAZJI!!!Film Roberta Valentine "W nadziei..."
millarca replied to lewkonia's topic in Sterylizacje
niby ludzie rozumieja,niby sie zgadzaja...ale tak naprawde kazda niewysterylizowana suka na 50% bedzie rozmnozona. -
z tyloma ogloszeniami musi sie cos ruszyc!
-
sliczna suczka
-
tak,Dominika, kundel a la york bez rodowodu kosztuje w miastach 1000 zł.I potem widzi sie yorki czarne,yorki z szorstka sierscia.Załosnie to wyglada.
-
Niestety,dopoty nie bedzie pomocy od wetow,ktorzy beda uswiadamiac ciemna mase,to mozemy sobie tylko nagwizdać.
-
potrzebna pomoc w KASTRACJACH - 4 kotki, 5+ suk
millarca replied to missieek's topic in Sterylizacje
WOW! Miesieeek,wspaniała robota :) -
Co z nim teraz będzie?::: Będzie szczekał po niemiecku :)
millarca replied to zurdo's topic in Już w nowym domu
ależ piekny pies -
5 szczeniątek od wyrzuconej z auta suni. WSZYSTKIE MAJĄ SUPER DOMKI!!
millarca replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
sliczne-takie ropuszki :loveu: a ludziska-ech... -
Przepiekna suka...skad sie tam takie piekne psy braly?...
-
Pies na łancuchu ma uchronic uprawy...super.
-
Cheritko,cudowne sa te Twoje psy! wyobrazam sobie,jaka jesteś dumna :)
-
graszka_gn z forum miau zrobiła dla Dzidzi sliczny banerek.
-
Do zobaczenia Niemotku-Okruszku za TM :(
millarca replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żyje i ma oba oczka, tylko że jedno slepe i paskudne. Było troche nerwow i nawet już raz Szarotka jechała do weterynarza przegłodzona na wypadek gdyby oko trzeba było usunąć, ale póki co alarm odwołany. Na oczku narosł jej co prawda martwiak, ktory weterynarz obcinał nożyczkami :crazyeye: , a na drugi taki zabieg jestem umówiona w przyszłym tygodniu, ale na razie żyjemy obie. -
Do zobaczenia Niemotku-Okruszku za TM :(
millarca replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A teraz skrócona historia Niemotka w obrazkach: Zacznijmy od tego, że Niemotek oficjalnie ma na imię Szarotka, a nie żaden Niemotek, zaś ja zwracam się do niej per "Okruszku". 06.07.07 - zaraz po przyjezdzie do domu. Okruszek jeszcze nie do konca wypakowany (w tle widac transporterek): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/061f8fa9307b5500.html 07.07.07 - dzień drugi: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/95592d0f6185f820.html 08.07.07 - kąpiel w pularylu: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9673edac0a02d6ab.html 09.07.07 - drapanie po brzuszku; http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d33aef01410faea7.html 10.07.07 - zaczynam się niepokoić o zdrowie Okruszka (tak jakby osłabł mu apetyt, nie interesuje się żarciem do południa). Dlatego kupuję puszki. Kiedy jednak wracam z zoologicznego zastaję suchą karmę spałaszowaną. Oddycham z ulgą. 12.07.07 - budzę się i widzę, że Okruszka przy mnie nie ma. Zrywam się przerażona, w pokoju śpi jeszcze Ramol - Pogromca Kotów!!! A tymczasem kicia sobie slodko śpi: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a4f108fc5120b041.html 14.07.07 - Okruszek przestaje jeść, zaczyna za to wymiotować jak kot. 16.07.07 - Okruszek nie je i wymiotuje już trzeci dzień. Kupuję jej saszetki, ale i to nie wzbudza jej zainteresowania. Jest bardzo slaba, ma obniżoną temperaturę. Najpierw opłakuję bidulkę, potem biorę się w garść, kupuję mleko dla kociąt i butelkę. Smoczek zostaje zniszczony juz przy pierwszej próbie karminia. Ładuję więc mleko w Okruszka na siłę z plastikowego zakraplacza. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ca111a84ee92bc30.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/241e40de8f33a369.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/04fd980502e449b0.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/04fd980502e449b0.html 17.07.07 - walczymy o Okruszka. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2875a794e825962e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/78a66294f7d164b4.html A tak zapakowany Okruszek jeżdzi do weterynarza: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/47a87661b25e9e00.html Okruszek zaczyna szybko powracać do zdrowia. 24.07.07 - okruszek je, nie wymiotuje. Kąpię go w pularylu po raz drugi: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d8e56f2734c0606b.html 26.07.07 - "A to co ma znaczyć?" - zapytała moja mama, gdy zobaczyła to zdjęcie: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2dff75ed4bd34d5e.html 08.08.08 - Okruszek, piłeczka i legowisko Ramola: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/649b0b82590875cf.html 12.08.07 - znowu drapanie po brzuszku (tu widać, że Okruszek urosła): 13.08.07 - Czyli dzisiaj-wczoraj: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/46ffd2ba34cc3889.html Byłyśmy u weterynarza. Z oczkiem lepiej, ale Okruszek ciągle kicha. Koteczka została odrobaczona po raz kolejny. Mam podawać detreomycynę do oka i biostyminę do pyszczka i jeśli nic niepokojącego nie bedzie się działo, zgłosić się do weterynarza w ostatnim tygodniu sierpnia. Wówczas Okruszek zostanie w miarę mozliwości zaszczepiona i pobierzemy jej krew do badań (niepokoje się o jej nerki, ma nieprzyjemny zapach z pyszczka i duzo pije, ale miejmy nadzieję, że tylko panikuję. weterynarz powiedzial, ze to na pewno warto sprawdzić, ale zapach wiąże się najprawdopodobniej ze zmianą uzębienia). W każdym razie Okruszek z dnia na dzień robi się coraz żywsza i przybiera na wadze. A gdy zostanie zaszczepiona, zabierzemy się za poszukiwanie NAJLEPSZEGO DOMU NA ŚWIECIE DLA NAJCUDOWNIEJSZEGO KOTKA. -
Do zobaczenia Niemotku-Okruszku za TM :(
millarca replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hmm... no więc tak: na początku chciałabym serdecznie i oficjalnie podziękować za pomoc dla Niemotka!!! Postaram się zdobyć dokładniejsze dane i podziękować imiennie ofiarodawcom. Na razie wiem tylko, że Niemotka otrzymała: 1. 07.07.07 od pana Andrzeja, ktory znalazł ją chorą i bezradną na ulicy i nie pozwolił, by tam umarła: 100 zł 2. 18.07.07 na moje konto wpłynęło dla koteczka: 15 zł 3. 19.07.07 -//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//: 20 zł 4. 20.07.07 -//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//: 10 zł 5. 25.07.07 -//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//: 10 zł 6. 31.07.07 -//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//-//: 60 zł Czyli razem Niemotka dostała 215 zł Za te pieniądze kupiłam: 1. 08.07.07 suchą karmę ROYAL CANIN BABY CAT 34 (400g + 400g gratis w promocji) za: 14.49 zł 2. 10.07.07 puszkę 70g ALMO NATURE KITTEN za 3,49 zł i puszkę 200g ANIMONDA CARNY KITTEN za 2,99 zł (razem 6,48 zł) 3. 16.07.07 2 saszetki ANIMONDAY dla kociąt za 3,20 zł sztuka (razem 6,40 zł) 4. 16.07.07 preparat mlekozastępczy KIT-I-MEL BOGENY za 25 zł i butelkę do karmienia kociąt za 5 zł (razem 30 zł) 5. 03.08.07 BIOSTYMINę (10 ampułek) za 12,90 zł 6. 11.08.07 suchą karmę ROYAL CANIN BABY CAT 34 (400g) za 14.49 zł Razem wydałam: 84,76 zł Czyli zostało mi: 134,24 zł Osobom zainteresowanym chetnie prześlę kopię paragonów pocztą albo okażę oryginały osobiście. Jeszcze raz dziękuję za pomoc!!! -
Do zobaczenia Niemotku-Okruszku za TM :(
millarca replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja dziękuję wszytkim bardzo, bardzo serdecznie za pomoc i zaangazowanie!!! Szarotka-Niemotka Okruszkiem zwana czuje się dobrze, choc katar ciągle do konca nie minął, a z oczkiem raz lepiej, raz gorzej. I mruczy z zadowolenia, że ma tylu przyjaciół. Obiecuję, że w krótce się poprawię, napiszę coś więcej, zamieszczę zdjęcia i rozliczę się ze wszystkiego, ale tym razem dorwałam sie do komputera tylko na chwilkę. Na dodatek żeby prosić o pomoc dla kolejnego kociaka-nieszczęścia. Oto co napisałam o Mruczusiu na miau: "Nie mam nawet jego zdjęcia. Na moje oko to kociak-kocurek w wieku ok. 2 miesięcy. Jest makabrycznie chudy. Ma pokaleczone łapki. Wzięty na ręce od razu zaczyna mruczeć: nareszcie choc przez chwilkę czuje sie bezpiecznie! Biały w drobne bure łatki, jeśli przeżyje, wyrosnie na slicznego kotka. Jeśli przeżyje... Mruczusia znalazły małe dzieci. Leżał słabiuteńki w krzakach. Zabrały go do weterynarza, który udzielił mu pierwszej pomocy. Potem musiały zanieść kociątko do schroniska. Jeszcze nigdy nie widziałam tak zabiedzonego kociaka. Po prostu szkielecik obciagnięty cieniusieńką jak pergamin skórą. Futerko zszarzałe od pchlich odchodów. I te łapki Jakby przerazony w poszukiwaniu mamusi biegał po rozbitym szkle. Mruczuś dostał antybiotyk, glukozę i witaminy. Został odpchlony i odrobaczony. Na razie nie wyglada na chorego (antybiotyk dostal osłonowo - ze wzgledu na łapki), tylko bardzo wycienczonego kotka. Jest słabiutenki. Tak slaby, ze nie wiem, czy znajdzie siły by dożyc jutra... Taki kociak w schronisku nie ma zadnych szans: żeby żyć potrzebuje domu, ciepla, miłości. Musi miec dla kogo walczyć! Kazda minuta spędzona w schronisku to krok w strone tęczowego mostu Potrzebny dom jak najszybciej!!! Przynajmniej tymczasowy. Czy ktos mógłby pomóc??? Mruczuś prosi o zycie! Kociątko walczy ze śmiercią w schronisku w Sopocie. Więcej informacji pod moim numerem telefonu: 601 23 05 91" A to link do jego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=63988 Mruczuś walczy o życie, w schronisku ta walka bedzie przegrana. Dlatego proszę o podrzucanie jego watku, żeby nie zaginął. I trzymajcie kciuki. Kociak jest tak słaby, że boję się, czy jutro nie będę musiała pisac, że to nieaktualne -
Dawno mnie tu nie było. Nadrabiam zaległości. Przede wszystkim podziękowania dla iwlajn! 29.01.07 Ramol otrzymał od niej 50zł. 45 zł przeznaczyłam na kontrolne badania krwi, 5 zł na suszone żwacze, które mają pomóc w walce z kaprofagią Ramolka (nawiasem mowiąc trochę chyba pomagają, ale ten ich zapach...) Teraz pare słów o zdrowiu Ramolka: Ramol ma padaczkę. Kontrolny rentgen wykazał powiększenie serca i jakieś niewielkie zmiany w płucach, które moga, ale nie muszą, być na tle rakowym. Wyniki wątrobowe troche się plepszyły, za to pogorszyly się parametry nerkowe. To wszystko moze brzmi niezbyt optymistycznie, ale weterynarz powiedział, że u psa w takim wieku i po takich przejściach spodziewał się znacznie gorszych wyników. A Ramol czuje się dobrze, terroryzuje moje ukochane kotki (nie uważacie, że to jednak bezczelność u psa wzietego ze schroniska z czystej litości :eviltong: ). Za to nie atakuje już innych psów. No chyba, że zaczną same. No i próbuje poderwać każdą napotkaną psią panienkę :diabloti: . A oto on (niestety Ramol na modela sie nie nadaje i pozować nie chce): http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d512503444ccbd3f.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eb1cad8d44a2a73a.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14064955ec1252dc.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b1c05dfb2980f5c3.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/30440156c12b8dab.html
-
Atos oddany za kare do schroniska.W DOMKU NOWYM :) :) :)
millarca replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Atos na górę!