Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. jaka ona piękna :)
  2. [quote name='dance_macabre']Może mądre bo rude:diabloti:[/QUOTE] potwierdzam, moje rude też bystre :evil_lol:
  3. [quote name='Pixeloza']Dialogi z ojcem podczas nocnych spacerów są jeszcze ciekawsze :lol: Ja: Ciekawe, czy jakbym go teraz puściła to czy znalazłby drogę do domu. Ojciec: No to albo go spuść albo nie marudź. Ja: Sam się spuść. Dopiero po chwili dotarło do mnie co powiedziałam :lol:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol: dobrze że nie łażę nigdzie z ojcem :evil_lol:
  4. Amber, wiem że nie jesteś zbyt bystra, ale mogłaś domyślić się że chódziło mi o to że sugerujesz, że gops zmyśla w temacie agresji misi(bo tylko duże samce są agresywne). ciekawi mnie też jak cierpi clayton...
  5. [quote name='gops']Masz rację . Tylko czasami ciężko przemilczeć coś gdy ludzie uproszczają to w takim sposób . Kończę już ten temat więc .[/QUOTE] gops, agresywne i problemowe mogą być tylko duże samce, pamiętaj ;)
  6. [quote name='Okamia']No do stałki to się trzeba najpierw przekonać ;) Też swego czasu się z nią nie dogadywałam, teraz zawsze mam moją 50mm pod ręką ;) Ale jak uważasz.[/QUOTE] To nie jest obiektyw dla mojego taty. To typowa portretówka [quote name='Vectra']to jak się 50 mm w domu nie sprawdziła , to te ciemnie tym bardziej nie dadzą rady ;)[/QUOTE] Powtarzam, w domu może robić czym innym d [quote name='Olson']Jeśli Tamron 70-300 to tylko wersja VC USD. A jesli ten za drogi (1300zl) no to chyba musisz celowac w co innego ;-) Sigma 70-300 to pomyłka[/QUOTE] Dzięki. Ta cena jeszcze ok. A jakieś inne propozycje? :-)
  7. [quote name='Okamia']a nie lepiej jakąś stałkę np 50mm 1.8 bodajże sigmy? znajdziesz już za 500 zł? W domu się raczej żaden z długich obiektywów nie sprawdzi - za długo to raz a dwa za ciemne te szkła ;)[/QUOTE] mieliśmy taką, zupełnie się nie sprawdzała. czasem można było coś ostrego ustrzelić, ale to tylko ja fociłam, mój tata nie znosił tego obiektywu :eviltong: jak powiedziałam, nie ma być tylko do domu, jak się w domu nie sprawdzi, to w domu będzie się robić starym obiektywem ;)
  8. chcemy kupić obiektyw na prezent, do Canona. tatuś foci głównie koty, zarówno w domu gdzie jest dość ciemno, jak i na dworze. koty mają zdolności przemieszczania się w bardzo szybkim tempie :eviltong: niestety mamy mały budżet :diabloti: z tych dwóch: Canon 55-250mm 4-5.6 i Tamron 70-300 4-5.6 co lepiej wybrać? a może coś jeszcze innego w podobnej cenie?
  9. [quote name='filodendron']Pewnie chodzi o Suprelorin. Ale jeśli z psa miałby "power zejść" po kastracji, to suprelorinie zejdzie niewiele mniej, bo generalnie jego działanie polega na zahamowaniu wydzielania testosteronu - na ok. 6 miesięcy.[/QUOTE] no tak, ale po tym czasie power powróci ;) po zwykłej kastracji nie. ale to też dobry sposób by się przekonać, czy faktycznie kastracja wpłynęłaby tak na psa
  10. [quote name='czi_czi']tylko tak z ciekawości pytam, nie myśl prosze ze na Ciebie w jakis sposob najezdzam :) jaka rase hodujesz jesli mozna wiedziec?[/QUOTE] pozwolę sobie odpowiedzieć, owczarek holenderski :)
  11. a moja suczka nauczyła się znajdować kapcie :loveu: które zresztą sama roznosi po chacie :diabloti: teraz już nie musimy biegać w jednym kapciu szukając drugiego, robi to za nas pies :loveu:
  12. [quote name='Szura']Tylko u kotów ma to uzasadnienie, natomiast u psów nie. 8 tygodni (a nawet 7) to odpowiedni moment, ponieważ szczenię można oddzielić od matki bez szkody dla niego, a jednocześnie właściciele nowi mają czas między 8 a 12 tygodniem na prawidłową socjalizację szczenięcia, nauczenia go podstaw życia z nimi i tym podobne. Jest to krytyczny moment w rozwoju szczenięcia i pewne błędy czy też braki są już często nie do nadrobienia. Osobiście nie kupiłabym szczenięcia starszego niż 8 tygodni.[/QUOTE] nie lubię ignorowania kwestii socjalizacji kotów :eviltong: koty wychodzą z hodowli w wieku 3 miesięcy. ich socjalizacja jest wtedy właściwie zakończona. wypracowanie braków z psem jest nieporównywalnie łatwiejsze, niż z kotem ;) bardzo łatwo o kota dzikusa
  13. [quote name='Pani Profesor']a to fakt, że jest nerwowy i się mocno nakręca, jak widzi coś super, ale mi chodziło o kombinatorstwo, nie mamy komendy uspokajającej (tzn. jest "spokój", no ale wówczas po prostu siada i trzęsie nóżką z emocji :diabloti:), w kwestii inteligencji miałam na myśli to, że zaczyna ruszać łbem i robi 'hybrydy' komend, kombinuje o co mi może tym razem chodzić i jak na moje laickie oko, to wygląda całkiem sprytnie i mądrze, że dochodzi do takich wniosków :cool3: ja nie rzucam wtedy żadnej komendy, albo wprowadzam nową, której nie zna, a pies instynktownie robi różne mixy, więc wydawało mi się, że to wyznacznik psiego intelektu - rozumie, że czegoś nie zna, więc na swój rozum kombinuje, cóż to może być i robi to za pomocą środków, które zna.[/QUOTE] teraz trochę inaczej napisałaś i już rozumiem, o co Ci chodzi :evil_lol: i w takim razie fakt, jak pies kombinuje, próbuje zgadnąć 'co nowego', to jest mądry :) przy czym tego kombinatorstwa pies może się nauczyć w toku rozwoju. [quote name='Unbelievable']jak dla mnie to jednak duża chęć do zrobienia czegoś, a niekoniecznie wiadomo czego : P gram pięknie zostaje na komendę, w klatce, czeka na miskę i tak dalej, ale przy klikaniu na samym początku mam to samo. Do tego tupta w miejscu jak musi stać/ siedzieć :grins: Bruma też jak nie wie o co chodzi to robi milion różnych rzeczy[/QUOTE] moim zdaniem tuptanie w miejscu kiedy musi się siedzieć, a robienie milion rzeczy na raz to zupełnie inne rzeczy :eviltong: jeśli chodzi ogólnie o inteligencję, to jest to tak płynny termin, że każdy może to sobie interpretować po swojemu i co innego uważać za przejaw inteligencji. Etna uczy się poprzez obserwacje, umie coś wymyślić bez mojego udziału(otwieranie drzwi i inne tego typu rzeczy), umie coś obejść i zrobić po swojemu. uważam, że jest w niej dużo życiowej mądrości, której Timi nie ma za grosz :diabloti: on się uczy dużo szybciej, szybciej zapamiętuje, ale trzeba mu pokazać. póki co niczego jeszcze nie nauczył się sam, nie kombinuje zbytnio w życiu. ale uważam, że psy nabywają umiejętności kombinowania przez nas, jeśli kształtujemy im różne zachowania. kiedyś Etna nie myślała samodzielnie, bo nie była nauczona, że warto to robić. oczywiście to nie znaczy, że dotyczy to wszystkich psów i że nie ma psów, które po prostu takie samodzielne są ;)
  14. [quote name='Pani Profesor'] dowodem na to, że jest to pies inteligentny jest wg. mnie fakt, że kiedy wprowadzam nową sztuczkę i chcę wywołać konkretną czynność (np. dotknij łapą czegoś), to przechodzę litanię wszystkich sztuczek po kolei - pies skacze, szczeka, turla się, później robi kombinacje typu "łapy w górę i szczekam" :diabloti: albo "leżę z jedną łapą na pysku", aż wreszcie się uspokaja bo wykminia w małym łebku, że chodzi o coś innego. i wtedy mam autentycznie 5 minut na nauczenie go sztuczki. i on ją umie. [/QUOTE] to jest brak samokontroli, a nie inteligencja :eviltong:
  15. [quote name='Beatrx']wiesz, do mojego psa już dwa razy miniaturka podleciała, bo właściciele (normalni, zdrowi faceci) smycze z rąk wypuścili, więc mnie juz nic nie zdziwi:cool3: raz to był maltańczyk, żywo zainteresowany kontaktem z moim psem, odciągnięty na jakieś 10 metrów, a potem słyszę jak za nami coś leci a za pieskiem tarabani się po chodniku flexi. drugim razem kundelek mniejszy od jamnika, najpierw rzucał się z jakis 30 metrów, a potem słyszę jak coś leci, łańcuszek się za tym ciągnie a właściciela ani widu. dopiero po paru minutach przyczłapał i swoje zwierzątko zabrał.[/QUOTE] może to wynika z tego, że jak prowadzisz takiego maluszka, to nie spodziewasz się, że Ci się wyrwie, więc trzymasz go lekko :evil_lol:
  16. [quote name='Czekunia']Zarka też:evil_lol:! Zazwyczaj wchodzi w takich momentach Sajanowi na głowę tak, jakby go nie widziała, a że on uważa ją za gówniarę nie wartą poświęcenia uwagi:diabloti: To szybko oddala się zniesmaczony.[/QUOTE] Etna jest bardziej wyrachowana :evil_lol: zaprasza go do zabawy, bierze do pyska coś co on chciałby mieć też, ogólnie prowokuje go do wstania i potem hyc na jego miejsce :evil_lol:
  17. [quote name='Vectra'] Trudno napisać tak by każdy zrozumiał i nie dedukował bzdurnie ... Strata każdego psa jest cholernie ciężka ... ale strata pierwszego , własnego , świadomego ... boli najbardziej. Jedynie z wiekiem , człowiek umie to sobie może lepiej wytłumaczyć ... aczkolwiek i tak w połowę tego nie umie uwierzyć.[/QUOTE] ja nawet nie chcę o tym myśleć :shake: nie wyobrażam sobie życia bez Etny. tak mną targnęło jak odeszła Tosia, że strach pomyśleć co się ze mną będzie działo, gdy będę się żegnać z Etną... ale jest młodym psem i nie ma co się smucić na zapas
  18. czasem trudno jest nie porównywać, albo porównywać mądrze. nie wiem jak to jest, jak się traci psa... ale szukając drugiego psa dla siebie, mówiłam, że chcę drugą Etnę ;) Timi w ogóle nie jest jak Etna. [B]codziennie[/B] ich do siebie porównuję. z Timim miałam i mam tyle nerwów, co z Etną przez cały ten czas nie miałam. już kilka razy doprowadził mnie do łez ;) wszystko wymaga czasu. Agnes krótko ma Fantę i tyle.
  19. [quote name='*Monia*'] Chociaż z szybkim psem z motorkiem w tyłku można cholery dostać :p[/QUOTE] no właśnie dlatego nie do końca potrafię odnaleźć się w linkowaniu psa ;) moje psy mają tak krótki czas reakcji, że i tak nie zdążę nic zrobić, chyba że trzymałabym linkę non stop w ręku, co z kolei dla mnie jest bez sensu(znowu: przy moich psach). Etna nie była linkowana, Timi trochę w miejscach, gdzie mógł kogoś obszczekać-czułam się spokojniej mając asekurację
  20. [quote name='Unbelievable']no właśnie o to mi chodzi ;)[/QUOTE] ale to zupełnie co innego niż sytuacja Agnes :) uważam, że w tamtym momencie Timi powinien już umieć się odwołać. myślałam, że umie :diabloti: zwłaszcza że kilka dni wcześniej chciał zrobić prawie to samo: polecieć za bramę do kur u sąsiadów, ale się odwołał.
  21. [quote name='Unbelievable']no a czyja to wina w takim razie? rowerzysty? :diabloti:[/QUOTE] :mdleje: przecież napisałam, że NIE winię za to psa. moja wina, że nie wzięłam go na smycz, nie spodziewałam się, że wybiegnie za bramę(nie robił tego wcześniej, no ale nie miał po co)
  22. jak Timi zwiał przez otwartą bramę za rowerzystą z psem to też byłam wściekła, co nie znaczy, że winię za tą sytuację psa;)
  23. [quote name='Pani Profesor'] czyli generalnie drapie się i tyle wiadomo? no u Pata podobno alergia, atopówka i jako wynikowa życia w syfie - grzybica. z grzybem walczę lekami i kąpielami, no jest [I]jakaś [/I]poprawa, ale coś czuję, że to kwestia notorycznego mycia, nawet 2x w tygodniu...[/QUOTE] drapie, gryzie no i wyłysiał w paru miejscach. teraz znów jakby więcej się drapie-chyba uczulenie na wołowinę :shake: jeśli mam dobre spostrzeżenia, to swędzenie sprawia, że robi się bardziej nerwowy i pobudzony... a ile jeszcze czasu tego leczenia?
  24. [quote name='Pani Profesor']to młody jest alergikiem, prawda? powiedz mi, on też ma jakieś grzybo-pochodne jazdy i odór z piekieł? bo jak się okaże, że całe to leczenie jest na marne, a to wcale NIE jest atopówka i grzyb... to wyjdę z siebie i stanę obok :shake: wtedy pomysłu BRAK, bo tarczyca - owszem, z drapaniem można powiązać, ale z grzybem i przede wszystkim z ZAPACHEM?[/QUOTE] tak, młody. Etna to jest pies ze stali :evil_lol: nie, u nas nic takiego się nie dzieje. zapach normalny, miał też pobieraną zeskrobinę i nic tam nie było.
  25. [quote name='Pani Profesor'] jak skończę całe leki, czyli jeszcze z dwa tygodnie max, a nie będzie [I]jakiejkolwiek [/I]poprawy bez kąpania (bo to wiadomo, odświeża i 'odsmradza') to chyba oszaleję :shake: i jeszcze karma się kończy, a ja nie wiem co dalej...[/QUOTE] wiem co czujesz ;) my się chyba w końcu zdecydujemy na testy...
×
×
  • Create New...