-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
[quote name='Kirinna']Marta śliczne, tylko dlaczego ja mam rudego psa?:)[/QUOTE] właśnie, stopi się razem z psem! jesienią w lesie czasem nie mogę swojej namierzyć :lol:
-
wścieklizna ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/339/img0067pei.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img339/6199/img0067pei.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/99/img0065gj.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img99/4188/img0065gj.jpg[/IMG][/URL] koniec ;)
-
mieliśmy wczoraj malowanie mieszkania i łóżko jest odsunięte od ściany, więc jest tam dziura, a Etna zawsze śpi od tamtej strony... oczywiście spadła tam w środku nocy :evil_lol: ale był pisk, biedny pieseczek wyjść nie mógł, musiałam wyciągnąć sierotkę :evil_lol: nadal się z niej śmieję jak o tym myślę :lol: aha, no i teraz Etna leży z dala od ściany i w ogóle nie chce tamtędy chodzić :evil_lol: a dziś byłyśmy z rana w lesie i zaraz po tym jak z niego wychodząc i myśląc o tym, jaki miły i spokojny dzień, weszłyśmy na trzy ONki NA RAZ :p jeden pan z jednym, a drugi z dwoma+mniejszy pies i ten drugi zwolnił i patrzył, co robimy :mdleje: oczywiście Etna gapiła się na to onkowe zatrzęsienie i jeden z nich wyskoczył z mordą, więc mu niestety odpowiedziała. a pan wielce zdziwiony, jak to jego piesek szczeka :p i w końcu się ruszył. my jeszcze stałyśmy, oni szli tam gdzie ja miałam zamiar, więc kazałam Etnie siedzieć i czekałam aż na mnie spojrzy. a tu jakiś pan na rowerze się zatrzymał i patrzy czemu ja tak stoję :razz: jak ruszyłam, to i on. ahh jesteśmy widowiskiem :lol: ale mam kilka zdjęć! ;) piesuńcio się w końcu nauczył wchodzenia tyłkiem, aczkolwiek na ławkę nie umiała, na ścianę też nie umie, ale na łóżko i drzewo tak :lol: oczywiście jej się spodobało i niezależnie co chcę z nią ćwiczyć, to ona szuka tego, na co ma wejść :lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/img0084yqf.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img854/9861/img0084yqf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/341/img0081uk.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img341/3006/img0081uk.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/513/img0080qv.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img513/2325/img0080qv.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/411/img0072ip.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img411/7096/img0072ip.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/843/img0070cam.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img843/2773/img0070cam.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Unbelievable']cóż, Broom nie jest taka jak powinna być, a już na pewno nie taka jaką chciałam :diabloti:[/QUOTE] oszukali Cię, sprzedaj :diabloti:
-
[quote name='Unbelievable']ja pewnie jako następnego psa wezmę jakiegoś młodego kundelka ze schronu, przynajmniej będę miała charakter taki jaki chcę ;)[/QUOTE] a ponoć psy rasowe bierze się ze względu na wymarzony charakter :diabloti:
-
[quote name='filodendron'] A co do gojenia się chrząstki ucha to można popytać w gabinetach piercingu ew. chirurgów z traumatologii. [/QUOTE] oj boli boli! ja mam w obu uszach i mimo że zrobiłam je wieeele lat temu, to czasem nadal nie mogę się dobrze ułożyć do spania, bo boli wgniatający się kolczyk.
-
Etna też na początku nie chciała sikać beze mnie :evil_lol: ale potem wypuszczał ją mój ojciec i przestała się zachowywać 'po swojemu' czyli 'BOOŻE GDZIE JEST MOJA PAŃCIA' ;) teraz szybko sika i wraca
-
oj ogródek to super sprawa, chociaż trochę rozleniwia. jak jestem u rodziców, to mi się nie chce wyłazić poza podwórko :eviltong: za to wypuszczanie psa na sikanie bez konieczności ubierania się- bomba! [SIZE=1]aczkolwiek robiąc to zimą dorobiłam się choroby [/SIZE]:evil_lol: ale mój pies nie chce być sam na podwórku. wysika się i sterczy pod drzwiami ;)
-
[quote name='filodendron']To okropne! Od jutra na spacerach zaczynam obserwować psie ogony pod kątem guzków na końcówce. To musi być jakaś plaga, która zupełnie umknęła mej uwadze! :)[/QUOTE] mojej też... za to jedna z naszych kotek ma taki dziwaczny ogon, może nim machała ;)
-
Dinka Dinka... pies, którego po jednym spotkaniu pamięta się całe życie :) jak wchodziłam do niej do boksu na SGGW to czułam się, jakbym spotykała się po całym dniu z własną suką- takie same emocje, radość, szaleństwo :) patrzeć na nią na dywanie to duża przyjemność!!
-
wprawdzie ja nie mam psa pracującego, ale ogonem pracuje dużo i czasem ten ogon bardzo nas boli ;) ale nic jej się nie dzieje.
-
[quote name='Amber'] Najłatwiej zabronić kopiowania psów rasowych. Popisówka i nic więcej. A tak naprawdę kopiowanie jest najmniej szkodliwe. O ile w ogóle.[/QUOTE] a no właśnie. kopiować nie można, ale jak ktoś wywala psa z okna, to 'czyn nie był okrutny'. ja to w sumie myślałam, że pomocy i zmian wymagają te wszystkie ani trochę nie rasowe pieski gnijące w schronach. jednak dla nich nic się nie zmieni od tego, że teraz ogony będą długie...
-
PudLove czyli życie zwariowanego pudla i reszty gromadki
motyleqq replied to Aleksandrossa's topic in Foto Blogi
widać, że urósł, bo obróżka już nie robi takiego wrażenia- kołnierza :lol: -
fajny biały prosiaczek :loveu: zazdroszczę Ci go!
-
to jest dokładnie taki kierunek, jaki chciałam :)
-
[quote name='a_niusia']a nie mialas isc na zootechnike?[/QUOTE] miałam, ale znalazłam coś bliższego swoim zainteresowaniom :) [quote name='Kirinna']powodzenia, też miałam wielką ochotę wybrać sie na ten kierunek ale raz ze daleko a dwa nie wiadomo co z pracą później:(, w przyszłym tygodniu deklaracje maturalne a ja nie wiem co zdawać(sorry za off, ale dzisiaj mam dzień narzekania:)[/QUOTE] dla mnie najważniejsze, to robić co się lubi. ale maturę olałam, więc nie będę doradzać :eviltong: [quote name='Naklejka']Ja też nie dogaduję się z moją siostrą, a ona jest w moim wieku :diabloti: Z bratem nie mam problemów, chociaż kiedyś ze sobą nie rozmawialiśmy, ale przez przypadek dowiedzieliśmy się o swoich akcjach na imprezach i jakoś złapaliśmy wspólny język, gdy wyjechał za granicę, to praktycznie codziennie rozmawialiśmy po kilka godzin na Skype. Jak byliśmy dzieciakami, to zawsze grałam z nim w nogę, biegałam z pistoletami na kulki, grałam w gry samochodowe, w fifę :evil_lol: Powodzenia na studiach :)[/QUOTE] co do imprez, to zawsze mogę liczyć, że brat mnie odbierze i zawiezie do domu, niezależnie od mojego stanu hhaha :evil_lol:
-
a ja ze swoim zawsze miałam zżytą relację. może dlatego, że gdy rodzice byli zapracowani, to spędzałam czas z nim :) i jego kolegami, np jak robili sobie ring boksu :lol: byłam zła jak zaczął dorastać i zajmować się dziewczynami, zamiast mną ;) z siostrą się dogadywałam, póki nie zaczęła płynnie mówić hahah :lol: na psychologię zwierząt :)
-
[quote name='Aleksandra95']skoro jest w moim wieku, to ja z nią nie wytrzymujesz ? :D[/QUOTE] Ola, to nie kwestia wieku, tylko charakteru :lol: jesteśmy swoimi przeciwieństwami i widać to na każdym kroku, aczkolwiek rozmowy na odległość już nam się udają :evil_lol: z bratem nigdy nie miałam problemów, tylko raz mnie walnął kijem w oko :diabloti:
-
[quote name='a_niusia']kuuurde ja sie wynioslam z chaty jak mialam troche ponad 19 lat i juz od tego czasu nigdy nie wrocilam do rodzicow chociaz bywalo roznie. a moi starzy nie sa jakas masakra wychowawcza czy cos takiego. potem wyjechalam na studia zagranice i jak wrocilam to u mnie w chacie mieszkala moja siora, jej chlopak i ich pies. i musieli rok czekac na odbior swojej chaty...i ich nie wywalilam, bo dobrze wiedzialam, ze nikt, kto raz sie wyniosl nie chce wracac do rodzicow:)))) kuuurde na pewno chcesz?:)))[/QUOTE] też się wyniosłam w tym wieku. minęły 2 lata i cóż, niedługo się zacznę zastanawiać, czym nakarmić psa, bo dochodzą mi spore koszty szkoły. ale myślę, że pomieszkamy tak maks miesiąc, a potem coś wynajmiemy we dwoje. tam jest taniej ;) bardziej niż rodzice, przeraża mnie moja nastoletnia siostra z którą nie wytrzymuję dłużej niż 5 min :lol: nie cieszy mnie to, ale wiem, że to najlepsze rozwiązanie. oby nie na zbyt długo :) [quote name='evel']Ojej, powodzenia :) I widzę, że dałaś się podpuścić w wątku szczeniakowym - daj spokój, wszyscy wiedzą, że garbate plecy psie, wyglądające jak zjeżdżalnia, są takie sexy :evil_lol:[/QUOTE] dzięki :) reeety, ja się zawsze daję podpuścić :evil_lol: swoją drogą, może to nowa funkcja użytkowa- zjeżdżalnia na psie!
-
[quote name='Beatrx']żebyś sobie poćwiczyła:evil_lol:[/QUOTE] jak mój tatuś wykaże odrobinę dobrej woli, to moooże :evil_lol: [quote name='zaba14']Powodzenia i wytrwałości życzę!! :) Dasz radę ;)[/QUOTE] dzięki :)
-
to nie jest brak zajęć, decyzję o skupieniu się na frisbee podjęłam na obozie :eviltong: z innym przewodnikiem może i by Etna zaczęła biegać sensownie, ale ja jestem za mało kumata i ograniczam jej możliwości :( jest ze mną patologicznie związana, utrudnia to bieganie, a nie jestem w stanie biegać tak szybko jak ona :evil_lol: wprawdzie na obozie ruszyło to do przodu, było lepiej, biegła chwilami sama ;) ale ja teraz pracuję całymi dniami i nie ma kiedy chodzić na treningi. na podwórku by się dało ustawić torek, ale po co, jak nie umiem jej prowadzić :diabloti:
-
[quote name='betty_labrador']Łoch to poważny krok ;) wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :D[/QUOTE] [quote name='chi23']ale zmiany się szykują u was :):) wszystkiego dobrego! :)[/QUOTE] [quote name='Illusion']O, mam znajomego, który tam mieszka ;). Powodzenia! :)[/QUOTE] [quote name='gops']powodzenia ! na pewno się Etna dogada z kotami :)[/QUOTE] dziękuję :) [quote name='Beatrx']a gdzież tam będziecie trenowały? jest w Łukowie jakaś szkółka/klub/cokolwiek szkoleniowego? czy szykujecie sobie prywatny tor agility na podwórku?:cool3:[/QUOTE] póki co, to nawet tutaj nie trenujemy :) tzn trenujemy, ale nie agility, tylko frisbee. oczywiście w Łukowie nie ma NIC :diabloti:
-
[quote name='Vectra']siedleckie ? to ja tam mam jakąś rodzinę taką daleką bardzo ..... w Łukowie , Żelechowie i jakieś tam jeszcze :cool3: ino ja nie znam za bardzo tych ludków :evil_lol:[/QUOTE] to dokładnie ten Łuków :lol:
-
do miasta rodzinnego, zwie się Łuków :cool3:
-
[quote name='omry']Nowy etap w życiu. Nie wiem, czy u Was to dobrze, ale ja swojego się doczekać nie mogę :) Już na szczęście niewiele zostało :)[/QUOTE] też nie mogłam się doczekać wyprowadzki do Wawy, a teraz wracam, hehe. ale nie żałuję żadnej z decyzji :)