-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
[quote name='LadyS']motyleqq, nadal nie zmienia to faktu, że to są dane uśrednione, tylko i wyłącznie, a nie wyznacznik.[/QUOTE] owszem. więc ŚREDNIO pies o wadze 20kg i przy określonej ilości innego mięsa ma dostać 20g wątróbki na tydzień. skoro Zu waży połowę mniej to ŚREDNIO powinna dostać 10g na tydzień. jak to się ma do 100-150g które dostaje? widełki nie obejmują aż tak dużych rozbieżności. oczywiście to czysto teoretyczne, bo może Zu dostaje zupełnie co innego niż Etna, więc ta ilość się zmieni. kalkulator jest bliżej prawidłowej porcji, niż dawanie na oko, to chyba oczywiste... mi wg kalkulatora wychodzi dokładnie 17g. to nie znaczy, że dzielę w ten sposób wątrobę. to znaczy, że daję mniej więcej tyle. gdybym jednak dała w zamian za to 200g, to nie byłoby to już 'mniej więcej'
-
właśnie... poza tym powyginany kaganiec to chyba też kaganiec ze śladami użytkowania.
-
[quote name='LadyS']No, ale nie wiadomo też, skąd je wzięła. Absolutnie się nie naśmiewam - uważam jednak, że nie jest to dokładny wyznacznik.[/QUOTE] 'z kalkulatorka na stronie :lol:' wcale nie brzmi jak naśmiewanie się, nic a nic :) jaki masz dokładniejszy wyznacznik wobec tego? od autorki: [QUOTE]Dane do kalkulatora odnośnie zapotrzebowania na witaminy i minerały pochodzą głównie z książki poświęconej żywieniu i dietetyce psów napisanej przez profesora (profesura z dziedziny żywienia zwierząt) nauk weterynaryjnych, lekarza weterynarii i dyrektora Instytutu Żywienia na Uniwersytecie Weterynaryjnym w Wiedniu- Jurgena Zentka. [/QUOTE] łatwo się krytykuje coś, o czym się nie ma pojęcia. czy w ogóle widziałaś ten kalkulator? powtórzę nie wiem który raz: nie liczę tak dokładnie, jak mi [B]evel[/B] zarzucasz.
-
Maszer ma dziwne podejście do klienta...
-
[quote name='LadyS']Nie, nie olewajmy, ale i nie histeryzujmy ;) Szczególnie, że dane są na podstawie kalkulatora, który posiada wyniki uśrednione, a dodatkowo jeszcze wzięte z niewiadomego źródła - a prócz tego, trzeba pamiętać, ze każdy pies przyswaja inaczej, jednemu wystarczy w bilansie miesięcznym 2% wątróbki, aby uzupełnić niezbędne elementy, a innemu dopiero 3%, bo będzie źle przyswajał. To są żywe organizmy, różne - a nie jeden, dla którego wszystko da się wyliczyć w kalkulatorku na stronie :lol:[/QUOTE] kto histeryzuje, ręka do góry... bo na pewno nie ja ;) kalkulator to kawał dobrej roboty i ogrom czyjejś wiedzy. uważam, że naśmiewanie się z tego jest po prostu żenujace, zwłaszcza, że dochód z niego idzie na bezdomniaki. jeśli Ty masz lepsze dane, to podziel się nimi. na pewno wszyscy z tego chętnie skorzystają. autorka nie wzięła danych z kosmosu. [quote name='evel']Ależ proszę:[/QUOTE] oh, ajm sory. niemniej nie napisałam, że zabijasz swojego psa.
-
[quote name='LadyS'][B]motyleqq[/B], myślę, ze nieco przesadzasz - nie róbmy z psów kalek, którym trzeba wszystko równiutko co do procenta dostarczyć, bo inaczej mają nadmiar/niedobory. Wystarczy regularnie badać krew, jeśli ktoś ma takie objawy. I tak, żelazo to tylko żelazo, tak samo jak rozmaite witaminy, wapń itd. - dlaczego ma się podawać krew, nie podając np. regularnie żwaczy? Na dobrą sprawę tak, jak może robić się niedobór witaminy A czy nadmiar żelaza, bez żadnych widocznych objawów, tak samo mogą się robić złogi w jelitach - które byłyby mniejsze dzięki żwaczom.[/QUOTE] wobec tego, olewajmy wszelkie witaminy i nie przejmujmy się niczym?:) napisałam że nie wyliczam co do grama. proszę o czytanie do końca ;) [quote name='evel']Używanie słów typu "dramat" tylko dlatego, że ktoś nagle się uważa za wszechwiedzącego, bo sobie kupił kalkulator jest dosyć zabawne :) [/QUOTE] chyba mam luki w pamięci bo nie pamiętam bym używała tego słowa... napisałam, że dajesz za dużo. to jest fakt. a co z tym zrobisz to już Twoja sprawa.
-
no być może są tacy, co dają taurynę. nie wiem, czemu to robią. ale jak już powiedziałam- ja nic o tym nie pisałam. pisałam wyłącznie o krwi i wątrobie. żwacze nie są konieczne. regulują pracę żołądka, ale mojemu psu nie jest potrzebna taka regulacja. natomiast żelazo zdaje się potrzebne jest każdemu... i krew nie jest tylko krwią. dostarcza żelazo. no chyba, że żelazo to tylko żelazo? kto na Ciebie wyskoczył że zabijesz swojego psa? :o chyba trochę przesadzasz...
-
[quote name='evel'] Czasami chęci nie wystarczą, bo trzeba mieć jeszcze możliwości. Moim zdaniem spokojnie można się obejść bez śledziony, oczu i pierza. A także bez wszystkich dodatków typu tauryna i inne, na których zaczyna się robić niezły biznesik.[/QUOTE] więc teraz policz sobie, ile musisz dać tego wszystkiego, co wymieniłaś, by dostarczyć żelazo. potem zobacz, ile innych rzeczy przy okazji 'przedawkowałaś' :) napisałam dokładnie, ile żelaza jest w samej krwi, a ile w mięsie... nie podaję śledziony, pierzu i oczu. może ktoś to robi, ale w tej dyskusji jak narazie wspomina o tym tylko strona, która uważa suplementy za bee :) więc nie wiem, po co w ogóle o tym mowa. nie wiem też, po co mowa o taurynie, skoro nie suplementuje się jej psu... a krew nie jest suplementem. jest elementem diety, tak samo jak podroby czy mięso.
-
ale ja nic takiego nie pisałam :) biorąc pod uwagę to, że większość z nas podaje sporo kości, to prędzej można się bać o nadmiar wapnia, a nie fosforu... nikomu niczego nie wmawiam. mówię, co należy dodać do psiej diety. jeśli ktoś uzna, że nie ma takiej potrzeby, to przecież jego sprawa ;) a o taurynie w psiej diecie to nie czytałam, nawet nie jest uwzględniona w kalkulatorze. pies to nie kot.
-
powtórzę: mój wujek też ma zdrowego psa, a je resztki z obiadu. pies mojej babci ma jakieś 12 lat i je Pedigree- też ma się dobrze. cóż z tego? nie chcesz- nie dajesz. ale nie rozumiem po co sugerowanie, że podawanie jest przesadą... można by uznać, że w ogóle barf jest przesadą. jak ktoś ma chęć, może kupić wszystko co wymieniłaś. ja uważam, że nie ma takiej potrzeby. co innego, gdy mamy kota.
-
no, wiele z nas zna też psy które mają się świetnie na Czapi albo na resztkach z obiadu :) w krwi jest najwięcej żelaza, a żeby wątróbka dała wystarczająco żelaza, musiałaby być podana w takich ilościach, że na pewno wit A byłoby OGROMNIE za dużo edit: na 100g wątroby z kurczaka przypada 7,6 mg żelaza, zaś w krwi swieżej jest go 49 a w suszonej aż 230. w mięsie wołowym jest to 2,3mg...
-
[quote name='A&L']Ja ze żwaczy raczej też zrezygnuję, nawet na barfnym świecie jest artykuł o tym, że w naturze to jednak niekoniecznie psowate wpieprzają te żwacze z zawartością, co mnie pocieszyło :D Może będę kupować raz na jakiś czas i podam na dworze przy pomocy kija, bo to podobno rarytas dla psów, w domu tego dziadostwa nie chcę :evil_lol: Też myślę, że jakoś pójdzie, przewertuję cały barfny świat, kalkulatorek będę miała, więc powinno nie być większych problemów ;) Lena też raczej nie jest wrażliwa, ale mimo wszystko chciałabym zacząć od czegoś lekkiego, nawet ze względu na to, że jakbym jej zaserwowała jakąś kość ze schaba to by pewnie na mnie głupio popaczała i nie wiedziała co z nią zrobić ;) A Ty od czego zaczynałaś z Etną? Powiedz ile Cie mniej więcej kosztuje miesięcznie ta dieta i ile waży Etinka? I ponawiam pytanie o podrobach z poprzedniego postu.[/QUOTE] hm jak Etna była szczeniaczkiem to pierwszą kość jaką dostała była właśnie wieprzowa haha :lol: ale jakoś sobie poradziła, zjadła całą i do dziś to jej ulubione kości :) dałam jej potem jogurt żeby się nie zatkała co do kosztów... ostatnio na 10dni kupiłam mięsa za bodajże 70zł, przy czym było tm też mięso dla mnie i trudno mi powiedzieć ile dokładnie wydałam na psa :) warzywa to kosztują grosze, trochę nabiału-ale też niezbyt dużo. a suplementów jeszcze nie mam, to nie wiem ;) edit: co do podrobów, to oczywiście każdy rodzaj zawiera inną ilość witamin, ale żaden nie jest tak obfity jak wątroba. w ogóle w kalkulatorze wątroba jest oddzielnie niż reszta podrobów. można je dawać w 'normalnych' ilościach. [quote name='filodendron']Hyhyhy, ten barf robi się coraz bardziej skomplikowany, a miało być prosto i "naturalnie" :D :D[/QUOTE] ja nie podaję niczego, co nie jest naturalne ;) trudno zaprzeczyć, że krew jest potrzebna psu. gdyby zjadł całą ofiarę, to jest tam mnóstwo krwi. w mięsie ze sklepu jej nie ma. a żelaza nie da się podać w niczym innym. nie uważam, że przesadą jest uważanie ze zbyt dużą ilością jakiejś witaminy. chyba dość oczywiste jest, że zarówno brak jak i nadmiar witamin jest szkodliwy. nie twierdzę, że trzeba popadać w paranoję i wyliczać co do grama(wtedy musiałabym podać 17,5g wątróbki... czego nie robię), ale tak jak napisałam między 10 a 100 jest duża różnica. nie rozumiem dlaczego uważa się za złe podawanie kiepskiej karmy, a rzucanie psu czegokolwiek ma być już w porządku bo 'sam sobie organizm wyreguluje'
-
dzięki za odpowiedzi, chociaż nadal nie wiem :lol: Etna już teraz jest bardzo terytorialna, znaczy teren, czasem sika z podniesioną łapą jak jest coś wysokiego. co do cieczki, dwa razy w roku, adoratorów zbyt wielu nie było, większość cieczki latała spuszczona ale z linką na wypadek gdyby zachciało jej się miłości ;) kilka dni jej nie puszczałam w ogóle. cieczka jest jakimś tam utrudnieniem, ale nie aż takim strasznym... bardziej boję się ewentualnych chorób jeśli tego nie zrobię, ale i zmian na gorsze jeśli ciachnę... :shake:
-
będę miała teraz trochę wolnej kaski i intensywnie zastanawiam się nad sterylizacją. niech mi ktoś powie, czy przy suce ma to jakiś wpływ na zachowanie/charakter? jest jakieś prawdopodobieństwo że się ona zmieni? no i jak jest z tymi chorobami, które mogą się pojawić, jeśli jej nie ciachnę? czy jak nie zrobię tego, a ona zachoruje(na co?)to wtedy ciachnięcie ukróci chorobę?
-
[quote name='A&L']O matko... Nie dość, że te żwacze, to jeszcze krew :mdleje: Z innymi podrobami też są takie cyrki jak z tą wątróbką czy tylko z nią tak?[/QUOTE] haha, ja NIGDY nie podałam żwacza :) można się obejść, ale to zależy od psa. moja jest niewrażliwa, wszystko co zje to strawi ;) to nie cyrki, tylko witaminy, w każdym pożywieniu są :) skoro wykupiłaś kalkulator, to naprawdę pójdzie Ci łatwo, on jest super :) też byłam przerażona na początku
-
[quote name='A&L']Już się tam zarejestrowałam i jestem w trakcie wykupu dostępu do kalkulatorka ;) A tą krew to się da jakoś zastąpić? :/ Albo czy jest z jakiegoś konkretnego rodzaju mięcha, bo mój dziadek hoduje króliki, więc krew z królików mogłabym mieć. edit. A co z drożdżami, bo też mi się gdzieś o oczy obiły?[/QUOTE] krwi nie da się zastąpić, ale jak najbardziej może być to krew z królików. drożdże to witaminy z grupy B, nie są niezbędne :) tzn drożdże nie są niezbędne, nie witamina :D [quote name='evel']A skąd takie dane? Czy dane z kalkulatora to dane uśrednione, minimalne czy maksymalne? Jak zmierzyć osobniczą tolerancję organizmu na naturalne przecież witaminy? Czy da się przedawkować naturalne witaminy? Czy to nie jest tak, że organizm sam sobie reguluje co i jak? Tygodniowo mój pies zjada 1,75kg surowego jedzenia. Na dwa tygodnie, czyli 3,5kg przypada max 150g wątróbki. To wychodzi jakoś pi razy drzwi 4% na dwa tygodnie (choć zwykle mniej, bo jest to poniżej 150g jednak), czyli na jeden tydzień przypada tej nieszczęsnej wątróbki jakieś 2% lub mniej. Jakoś mnie nie przekonuje ten ban na wątróbkę :)[/QUOTE] nie wydaje mi się, by organizm sam sobie regulował. co do danych z kalkulatora, kiedy mi wyskoczyło dużo za dużo wit A i napisałam o tym do autorki urządzenia to dostałam taką odpowiedź: [QUOTE] Z tą witaminą A nie musisz się aż tak bardzo przejmować. W kalkulatorze są wpisane dane uśrednione tak, więc jeśli będzie trochę więcej witaminy A to nic się nie stanie, bo witaminę A w formie naturalnej (wątroba) jest ciężko przedawkować, aczkolwiek nie oznacza to iż można dawać sobie na umór wątroby :)[/QUOTE] sama możesz wyciągnąć wnioski i uznać ile chcesz dawać wątroby. ja uważam, że nie należy przesadzać a pomiędzy 10g a 100g jest dość duża różnica. są też inne podroby i wątróbka nie jest jakimś musem ;) dobrze zrozumiałam, że dajesz papkę co dwa tygodnie? czy co tydzień? bo jeśli np bilansowałabyś jadłospis miesięcznie, to podanie przy jednej papce nie byłoby takim znowu dramatem, mimo że nadal będzie to za dużo.
-
[quote name='A&L']Warzywa chyba nie są konieczne z tego co wiem? Kurde teraz żałuję, że kipiłam ten wór karmy, bo chętnie już bym zaczęła z BARFem, ale to w sumie dobrze,bo mam czas na doszkolenie się ;)[/QUOTE] no stanowią jakiś balast, ale można się bez nich obejść. Etna je papki, ale w minimalnych ilościach. polecam barfnyswiat.pl i kalkulator który się tam znajduje :)
-
jeśli pies bywa agresywny, to szukaj profesjonalnej pomocy, a nie takiej na forum. naprawdę trudno jest ocenić psa tylko z opisu, a doświadczona osoba by Wam pomogła
-
[quote name='A&L']To Wy też BARFujecie? Myślałam, że Etinka źle znosi surowiznę ;)[/QUOTE] nie, Etna nie lubi warzyw i dlatego jakiś czas nie barfowałyśmy :) edytowałam mój post nad Tobą i jest tam do Ciebie kilka słów :lol:
-
[quote name='evel'] [FONT=Verdana]Ale to dawka dzienna czy jak? Bo Zu dostaje wątróbkę w pewnych odstępach czasowych z papką i wątróbki jest w tej porcji 100g/150g papki.[/FONT][/QUOTE] to jest dużo za dużo... wiem, że to się wydaje dziwne, ale tak samo Etna która waży 21 ma ok 15g wątróbki na tydzień. to zależy też od tego, co jeszcze znajduje się w menu(czy w innych produktach jest dużo witaminy A, czy wcale). A&L w mięsie które podajesz nie ma praktycznie wcale krwi(trochę jest w podrobach) więc za bardzo pies nie ma się czym skleić ;) nawet jak podałam całą przepiórkę to za bardzo krew z niej nie leciała. tzn wcale nie leciała, mimo, że tam była. warto jednak pamiętać, że skoro w mięsie jest tak mało krwi(bo jest spuszczana podczas uboju) to powinno się suplementować żelazo(krwią świeżą bądź suszoną)
-
[quote name='PannaAnna']Witamy imienniczkę :razz: Świetna jest, na pewno będę zaglądać :).[/QUOTE] kiedyś myślałam, że mamy oryginalne imię, ale dogo odebrało mi te myśli :lol: dzięki :) [quote name='Kirinna']ja nie musze daleko szukać,mój mały Juniorek w szale zabawy nie widzi nikogo na swojej drodze oprócz kolegi psa, więc kto najczęściej obrywa? ja bo stanełam na drodze mojego psa, który z impetem ładuje się w moje nogi:) raz zobaczyłam gwiazdy gdy koleżanka Juniora -onek mnie nie zauważyła i Junior zdążył mnie ominąć, ona niestety nie:)[/QUOTE] aj skąd ja to znam :) siniaki i wywijanie orła...
-
jak ledwo przez głowę przechodzi 45 to mi się wydaje, że 55 będzie lepiej. ja nie lubię tanich rzeczy, bo trzeba je ciągle kupować i wychodzą drożej :lol:
-
fajne! skąd?
-
nasza droga też była długa- Etna zaraz kończy dwa lata i w sumie dopiero od obozu naprawdę dobrze puszcza. musisz uzbroić się w duuużo cierpliwości ;) nie mów komendy, skoro jej nie zna. nie ruszaj zabawką, ręką aż puści. choćby to miało trwać godzinę ;) w końcu się znudzi, uwierz. i wtedy OD RAZU go pochwal i zacznij się z nim znów szarpać. u nas był główny problem- Etna bała się, że zabiorę i nie oddam. Paula Gumińska wprowadziła u nas dużą zmianę- mianowicie po skończonej zabawie nie zabieram psu zabawki. mówię 'koniec' w trakcie szarpania i puszczam. pies wygrywa. i zawsze oddaje;) aa i żeby fajniejsza była ta zabawka, którą masz Ty, to też musisz się postarać. pokaż mu, że trzymanie zabawki samemu nie jest fajne, bo Ty masz zabawkę, która się rusza i ucieka. i że zabawa Z TOBĄ jest najlepsza na świecie.
-
hehe u nas puszczanie- temat rzeka ;) teraz już puszcza, czasem po dłuższej chwili i upomnieniu imieniem bądź 'ej', ale nie powtarzam komendy. to tylko uczy psa, że nie ma potrzeby puszczać za pierwszym razem.