-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
spoko, wyszukiwarka dogo jest dziwna :lol:
-
[quote name='AgataP']ale mięcho wieprzowe jest już ok tak? i jeszcze pytanie odnośnie kości - zauważyłam, że nie wszystkie są traktowane jako posiłek, czasem jako przekąski ;) jak to segregujecie? części typu ćwiartki z kurczaka, żeberka mięsne, szyjki indycze, porcje rosołowe jako normalny posiłek, a np. kość z kulką na pomemlanie?[/QUOTE] mięso tak :) jako przekąski mogą służyć takie bardzo twarde kości, które praktycznie nie mają mięsa, właśnie np te z kulką :)
-
już jest taki temat :)
-
to już musisz sprawdzić, jak na nią nabiał zadziała :) daj na początek małą ilość, nie cały kubeczek od razu :lol: co do podrobów-nie. ryzyko jest moim zdaniem za duże. nawet jeśli choroba zdarza się rzadko, to nigdy nie wiesz, czy nie zdarzyła się akurat w tym, co kupiłaś... lepiej nie ryzykować
-
no różnie reagują psy na nabiał. są takie, co wcale go nie jedzą, on nie jest niezbędny w diecie. moja baaardzo lubi :)
-
no teraz to już strach pisać, tak się wzięliście za poprawianie :lol:
-
[quote name='Aleks89']Tu nie chodziło o psa nie widzicie tego?Serio nie? Tu chodziło o to jak Gops robi z igły widły i męczennice wielką. Boże czy tylko ja jestem tak inteligentny ,że to widzę?:evil_lol:[/QUOTE] no gdzież bym śmiała twierdzić, że dorównuję Ci inteligencją? :cool3:
-
no tescowy to taki średni do rzucania, ale jako jedyny nie znikł pod zębami Etny więc używam go do szarpania :)
-
[quote name='Martens']Te kilka stron które teraz przeczytałam to esencja przyczyn, dla których nie piszę już praktycznie na dogo :evil_lol: Najwięcej się mądrzą Ci, co nie widzieli.[/QUOTE] i wszyscy lepiej znają Twojego psa niż Ty sama :cool3:
-
jeśli się boisz że wsunie na raz cały kawał mięcha, to po prostu jej potrzymaj, wtedy nauczy się gryźć :) niestety u nas czasem jest tak, że królewna nie chce jeść, jak się jej nie potrzyma :roll: łazi wokół mięcha, łazi... myśli i myśli, a jak jej TŻ potrzyma to od razu wsuwa :lol:
-
masz dużego psa i moim zdaniem mielenie mięsa to zbędna robota. poradzi sobie nawet z dużą kością. w naturze nikt wilkom nie mieli ;) oczywiście czasem są powody, by mielić, ale Ty ich raczej nie masz. mięso z piersi kurczaka jest takim sobie mięsem dla psa, bo jest mało tłuste. wbrew pozorom, wcale nie trzeba kupować najdroższego i najładniejszego mięsa ;) mięso II czy III kategorii jest po prostu dla psa lepsze. oczywiście pierś też możesz podawać, ale to raczej zbędne koszty :) ja czasem dodaję takie mięso do papki warzywnej, jak mi zostanie po krojeniu piersi dla siebie, takie brzydsze kawałki. generalnie lepiej jest oddzielać mięso od warzyw, ale wiele psów nie zje samych warzywek. dlatego większość z barfujących podaje warzywka z podrobami :) nie szkodzi to psu. warzywa nie są bardzo ważne.
-
zastanawia mnie, po co zostawiasz gdzieś w zasięgu psa zabawki, skoro potem Ci przeszkadza, że się na nie w domu nakręca? kiedyś Etna też brała zabawki w `domu i wciskała w nieskończoność w moje ręce. teraz wie, że w domu to w zasadzie nie ma nic ciekawego, więc po powrocie wskakuje na łóżko i usypia. ewentualnie wymusza głaskanie, czego nauczył ją teść ;) jak była mała, to zrezygnowałam całkowicie z zabaw w domu z różnych powodów-nie chciała się potem bawić na dworze, z emocji sikała na dywan no i nie było spokoju. teraz zabawki też się nie walają na podłodze, ale czasem używam ich w domu, a nawet mogę sobie pozwolić na zabawkę służącą wyłącznie do samodzielnej zabawy(a i tak ją wciska w ręce). Etna ma spore problemy z radzeniem sobie z emocjami, więc tego nie pogłębiam, tylko to ukróciłam. być może Brum jest znacznie bardziej pobudliwa(tego nie wiem ani ja, ani Ty, bo nie widziałyśmy swoich psów w codziennym życiu), ale wtedy tym bardziej powinnaś panować nad tym co leży na podłodze
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
dużego DONa często można spotkać w schronisku, po co przepłacać :cool3: -
[quote name='Aleks89'] Zobaczycie i wspomnicie moje słowa. [/QUOTE] jacie, aż strach się bać :cool3: a tak serio, to gdybym wzięła psa od Vectry, to bym wszystko robiła co by mi kazała :lol:
-
hm... fastbacki są słabymi dyskami, ale ja właśnie używam ich tylko do łapania i mają się dobrze po kilku/kilkunastu treningach... ale regularnie je rozgrzewam i modeluję, by nie było dziur i nierówności. to wydłuża żywotność :) fastbacki są trudnymi dyskami i jeśli dobrze Ci się nimi rzuca, to teoretycznie nie powinnaś mieć problemu z innymi dyskami i możesz spróbować z Hero Xtra, będą mocniejsze, a nie są ciężkie.
-
[quote name='evel']Ja miałam suczynie kupić nóżkę cielęcą, bardziej w ramach gryzaka i rozrywki niż posiłku, ale cena prawie 37zł/kg (nóżki!!!) mnie powaliła :roll:[/QUOTE] łaa niezła cena :o
-
jak można nie mieć czasu karmić psa? :icon_roc:
-
moja, mimo że samcem z jajami nie jest, również miała okres kopulowania. próbowała i na nas i na psach, co było dość żenujące :p wchodziła i na psy i na suki. teraz już tego nie robi
-
kiedy ja brałam psa, to pani ze schroniska już mnie trochę znała i właściwie nie zadawała mi żadnych pytań, po prostu podpisałyśmy umowę i wzięłam:) dzwoniła do mnie później by dowiedzieć się czy wszystko jest w porządku. ale nim wzięłam to co mam, to szukałam między innymi w schroniskach i w jednym gotowi byli mi na 'już' wydać suczkę astkę... nie podobają mi się różne skrajności- wydawanie zwierzaka byle komu lub w drugą stronę- trzymanie w nieskończoność i odrzucanie każdego kandydata(nawet jeśli mógłby się nadać). jak wiele z nas wie na dogo bywa dziwna atmosfera i długo bym się zastanawiała, gdybym miała wziąć stąd psa
-
my spacery mamy teraz w takim miejscu, że jest tam strasznie brzydko :lol: i jesień widać tylko po zimnej temperaturze :eviltong: jedyne co jest tam ładne to dwa boiska świetne do frisbee :evil_lol: a dla Etny największą atrakcją są kaczki i sezon wodny nadal trwa :lol:
-
[quote name='Vectra']a do mnie przybyła raz jeden , pewna panienka która chciała adoptować rocznego pita , z dość mocną psychiką ... miałam ją wytestować i chwała mojemu pomysłowi , że test zdawała u mnie ;) Podkreślam chciała adoptować rocznego samca po przejściach .... Gdy weszła do mnie na podwórko , usrała się na widok, dwóch 6 miesięcznych staffików :diabloti: moich pitów już jej nie prezentowałam , mogła by nie przeżyć ... a szkoda mi bardzo dzieci , którym mamy na siłę budują fobię - panicznej obawy przed psami , takie mamy nie zdają sobie sprawy , z faktu że rujnują dziecku psychikę i do tego narażają na pogryzienie .... nie raz w życiu już spotkałam dzieciaka , który na widok psa wpadał w histerię :shake: ja się boję tych przeklętych pająków , ale jak wydrę paszczę na takiego widok , to pająk nie odbierze tego jako ataku :evil_lol: pies i owszem.[/QUOTE] haaha rozwaliła mnie ta historia :lol: ja się boję krów :cool3: nie jakoś panicznie, ale się boję :lol: za to pająków boi się moja siostra, do tego stopnia że obrazek w książce od biologii z pająkiem zakleiła :evil_lol: [quote name='betty_labrador']tak- a w ogole jakby tak spojrzec to nie ma tak naprawde spuscic psa ze smyczy ;) wedle przepisów. Ja dzis mialam ciekawą rozmowę z klientką na temat żywienia psów :evil_lol: kupili sobie państwo szczeniaka amstafa. Teraz piesek ma 3,5mies. Karmia go kurczakiem gotowanym z ryzem i kaszką jaglanąplus puszki i surowe-istna mieszanka wybuchowa :roll: No i piesek dostał rozwolnienia, ma go prawie ciągle. Pyta mnie babka jak karmić by było dobrze. Ja mówie ze podać surowe, sprobowac jak bedzie. Wyeliminowac kasze i ryż... a ona ze co ja opowiadam? przecieznie wolno amstafom surowego... (ja juz wiedzialam co ma na mysli) ale pytam: a dlaczego nie mozna. -No wie pani wszyscy znajomi mowia mi ze pies bedzie agresywny, a narazie jest lagodny i nie chce tego zmieniać. -Ale prosze pani nie bedzie agresywny, kto pani to naopowiadał? znam mase ludzi ktorzy maja przerozne psy przez amstafy. pitbule, rotwailery karmione surowym i zero agresji. i takiego typu rozmowa przez jeszcze pare minut. Kobie nie uwierzyla mi. kupila mu puszki i powiedziala ze zmiesza z ryżem :diabloti: Mi tylko szkoda psa.[/QUOTE] aj ja chyba wiem która to pani. pręgowany ten szczeniaczek? bo widziałam takiego u Ciebie w sklepie. bardzo był milutki :loveu: i wtedy byli z psem we dwoje, kupowali jakieś puszki na próbę
-
ja chyba wykonuję te same gesty. nie wiem bo siebie nie widzę, ale kiedy uczyłam cofania to szłam na psa i to samo robiłam ucząc operowania zadkiem. teraz tylko macham głową i chyba w obu przypadkach robię to identycznie, a ona średnio reaguje na słowa, woli gesty
-
a ja mam zupełnie różne komendy na cofanie i wchodzenie tyłem, mimo to Etna tego nie rozróżnia. np była ze mną w sklepie, chciałam żeby się odsunęła, mówię 'cofnij', a ona raz dwa i tyłek na worku z karmą :lol: niby dwa kroki musiała się cofnąć, ale po co wskakuje, to nie wiem
-
w tych lasach co ja chodzę to po prostu nie ma nic poza wiewiórkami :lol: ten raz co spotkaliśmy sarnę to było na obozie, a to był koniec świata i w lesie mogło być wszystko :evil_lol:
-
hihi sztuczka zastępcza :lol: Etna nawet robi to powietrzu, więc może nauczy się chodzić na przednich łapach :lol: