-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
[quote name='A&L']O narkozie to już nie wspominam... Jakbym miała taka opcję z tymi wetami, jak Ty to w życiu bym jej nie ciachnęła. Lepiej się wybierz do tego Lublina, bo to w końcu operacja, a nie jakiś tam zabieg.[/QUOTE] szkoda, że moja mama ma zupełnie inne zdanie i mówi, że 'wymyślam' i że 'tyle psów i kotów jest kastrowanych u tego weta i nic im nie jest' :roll: to moje pieniądze i moja sprawa, ale chciałabym, żeby zrozumiała, że to nie jest 'tylko' kastracja...
-
[quote name='A&L']Ile tam tych sierściuchów? :D Boże... Widzę, że mamy ten sam problem co do kobiecości suki... Ja mam taki mętlik w głowie, że szok. Dawno nie byłam w takiej rozterce... Ogólnie to Lena w październiku powinna mieć cieczkę, więc pewnie będę musiała kolejną zdzierżyć :roll: Wetka namawia na sterylkę, ale ja wiem, że ona wszystkich namawia, bo boi się, że suka niepotrzebnie zajdzie w ciąże, co oczywiście wykluczam. Będę musiała z nią pogadać tak od serca i coś zdecydować, bo opinii tyle co osób i nie wiadomo w co wierzyć. Osobiście wolałabym ją ciachnąć, ale boję się tych nie trzymań moczu, problemów z tarczycą, tego że przytyje, że zrobi się wyciszona i leniwa etc.[/QUOTE] sztuk 5 :lol: ja oprócz tego co piszesz boję się samego zabiegu, a raczej narkozy. zwłaszcza teraz po przeprowadzce, nikt badań przed nie robi, dostępna tylko narkoza domięśniowa... a 'w razie co' do pomocy jest jakaś praktykantka, a nie drugi wet :shake: w innych gabinetach wet jest sam. nie ma żadnej szansy na pomoc zwierzęciu, gdyby coś się złego wydarzyło... [quote name='evel'][URL]http://imageshack.us/a/img824/4818/33070153.jpg[/URL] aaaaa kula na nóżkach! :evil_lol:[/QUOTE] oj tak, aż wstyd :lol: no właśnie po ciachnięciu zmieniła się w taką kulkę, ale nie ma w tym nic dziwnego- żre ile chce, bywało że jadła karmę dla kociąt... ;) teraz i tak schudła, był okres że z otyłości miała problemy ze stawami, kulała i nie mogła na nic wskoczyć :shake: mi aż tak bardzo cieczka nie przeszkadza. a w Łukowie jakoś boję się to zrobić... myślę, by pojechać z tym do Lublina, tam moi rodzice mają swoich wetów od kotów, jeździli jak były problemy z miotem Malty. wybrałam się dziś na spacer z psem i się załamałam tym miastem. bezdomnych psów lata bez liku, a do jedynego w mieście parku jest zakaz wstępu z psami :roll: na szczęście jest kawałek pól z rzeczką i pieseczek trochę pobrykał
-
dzięki podwójne :) obiektyw canon 50mm 1.8 :)
-
[quote name='westie_justa']o jaa moje marzenie :)[/QUOTE] ojej, naprawdę? :lol:
-
też canona, ale 550d :)
-
[quote name='westie_justa']Świetne foto, bardzo lubię takie kolory :):)[URL]http://imageshack.us/a/img690/4599/85777626.jpg[/URL][/QUOTE] dzięki, kolory były zupełnie inne, konwersja z RAWów w dziwnym programie tak je zmieniła :lol: robiłam zdjęcia aparatem taty i musiałabym mieć nowego photoshopa by się tam wczytały :shake:
-
i jeszcze 3 zdjęcia Irenki- słodkiego rysia ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/34334149.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img854/7494/34334149.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/208/56591099.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img208/3290/56591099.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/842/20403770.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img842/7545/20403770.jpg[/IMG][/URL]
-
mięcho dla psa podzielone i wrzucone do zamrażarki- miło mieć taką oddzielną :cool3: ułożyłam też pierwszą mieszankę barfową dla kociastych i od razu wyszła mi idealna, wszystkie witaminy itd się zgadzają, jestem genialna :loveu: Zuza: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/70118892.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img849/9900/70118892.jpg[/IMG][/URL] Zuzia zaczepia Mizię: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/706/28574315.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img706/305/28574315.jpg[/IMG][/URL] Zuzia i Mizia chcą, by otworzyć im spiżarkę :lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/824/33070153.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img824/4818/33070153.jpg[/IMG][/URL] Amorek poluje: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/717/23624672.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img717/5625/23624672.jpg[/IMG][/URL] Malta za oknem: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/690/85777626.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img690/4599/85777626.jpg[/IMG][/URL]
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] co innego suche wykonywanie komend, a upierdliwe zachowywanie na co dzień ;).[/QUOTE] co racja, to racja... -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Z tego co wiem to chodzi przy nodze, bo jednak ma się nad psem lepszą kontrolę, a nad Jarim warto takową mieć w każdej sytuacji :lol: Na flexi chodzi od krzaka do krzaka i jest spokój. A tak to nigdy go nie prowadzę rozciągniętego na 5 m, np. po chodniku bo to nieco nierozsądne ;).[/QUOTE] no, czyli ma jakiś problem z chodzeniem przy nodze. zupełnie odwrotnie niż Etna ;) ja na flexi mam wrażenie, że nie mam żadnej fizycznej kontroli i że jakby co, to ona pęknie :roll: -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
jak mi kiedyś Etna poleciała do swojej suki-wroga to mi było tak na maksa głupio... :oops: zwłaszcza, że właścicielom nigdy się takie rzeczy nie zdarzają, pies zawsze na smyczy -
[quote name='evel']Irenka to MCO czy norweżka? Jezu, ja ich nie rozróżniam, ale wstyd :mdleje:[/QUOTE] hihi :lol: Irenka jest main coonem :) też miałam kiedyś z tym problemem, ale jest jednak sporo różnic. przede wszystkim uszy- u MC zakończone jak u rysia :)
-
jaaacie ona jest naprawdę najpiękniejszym westem świata :loveu:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
no tak, rozumiem obawy przed pieseczkami :lol: ja teraz będę się użerać z szczekaczami przy bramach :roll: ciekawe, czy się nie skarżyła, bo ciągnie ale niezbyt strasznie, czy może chodzi na długiej smyczy i wcale wtedy nie ciągnie? a jak go prowadzisz na odblokowanej flexi to jak się zachowuje? -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
no czasem bywają takie betony. ja mam podobnie- raz jej się uda, to cała praca idzie się... kochać ;) i od nowa, no bo przecież można. w ogóle ja nie uważam, że pies ma iść cały czas przy nodze, tylko że ma nie ciągnąć. tylko na wąskich chodnikach itp biorę psa do nogi i o dziwo wtedy nie ma problemu ze zrozumieniem, jak ma iść. a jak ma całą długość smyczy, to różnie bywa. ale Ty chyba w sumie tylko przemykasz przez osiedle na pola lub nad Wisłę, nie? a potem on już lata luzem? -
decyzja co do sterylizacji dalej sobie 'wisi'. TŻ nie wyraża żadnego zdania, co oczywiście niczego nie ułatwia. ja u rodziców, pies na urlopie u teściów :evil_lol: więc teraz będą foteczki koteczków, które uczulają mnie na maksa. wczoraj wieczorem został mi tylko lek doraźny, wzięłam go tyle, że zaczęło mi walić serce :roll: na szczęście dziś już mam swój lek codzienny i mam się dobrze ;) mój brat ciągle mnie pyta, co nowego umie pies :lol: i nie mógł zrozumieć po co nauczyłam psa wchodzenia tylnymi łapami na drzewo :lol: za to tata Piotra cały wczorajszy wieczór kazał Etnie robić 'zdechł' :evil_lol: próbowałam dziś znaleźć w mojej mieścinie gęś dla psa. usłyszałam że 'w całej mojej 5 letniej karierze nie miałam w sklepie gęsi' :cool3: Zuzanka: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/img0543s.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img32/6871/img0543s.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/20/img0535pi.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img20/8146/img0535pi.jpg[/IMG][/URL] oraz Irenka: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/img0492nt.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img9/5858/img0492nt.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/5/img0491.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img5/8281/img0491.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/40/img0484cy.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img40/9053/img0484cy.jpg[/IMG][/URL] więcej potem ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
to, co umie lub nie umie mój pies nie ma tu nic do rzeczy. stwierdziłam tylko fakt. ale skoro to ma dla Ciebie takie znaczenie, to od jakiegoś czasu nie używam kantara ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Jari mnie tak wkurzający z tym, że... Idzie i już widzę, że próbuje więc mówię mu równaj i korekta. Idzie kilka kroków ok i potem znowu, więc równaj i korekta i im częściej to robię tym on szybciej zaczyna się wyłamywać i pod koniec potrafi ciągnąć jak dziki, a moje wku... działa, ale na krótko bo i tak nadejdzie moment, aż znowu spróbuje. Na moje stanowcze kuuuurrr... odskakuje do tyłu z dzikim strachem w oczach, ale potem znowu zacznie. Jakby mu się pamięć resetowała. Po prostu czasem mam ochotę go wziąć i udusić :diabloti:[/QUOTE] nic mu się nie resetuje, po prostu wyraźnie nie umie chodzić na smyczy ;) -
możesz sobie zrobić kocyk z Dotkowej sierści :lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
heh, ja właśnie też przechodzę bunt rodziny. u mnie właściwie nikt nie przepada za moim psem :p Etna jest stuknięta, nie może usiedzieć spokojnie przy ciągle łażących kotach, mój ojciec się wnerwia że ona 'ciągle lata', moje rodzeństwo tak samo. a jak ona ma spokojnie leżeć, jak kot ją celowo, bezczelnie prowokuje. no cóż... sytuacja mnie skłoniła do chwilowego wprowadzenia się do nich. szczęście całe, że z kolei rodzice Piotra kochają tego szatana i wręcz mnie wypytują, kiedy Etna wpada do nich na wakacje :lol: a też mają koty. więc, jak sama napisałaś, miłość wiele wybacza ;) według mojej rodziny pies powinien bezczynnie leżeć przed domem i nigdy się nie dogadam z nimi w tym temacie -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Ja nie traktuje psa jak przedmiot może dlatego bym go nie sprzedała. Nie siedzę też w psach sportowych tak więc nie wiem jak się tam sprawy mają. Dla mnie rozstanie się z psem to tragedia, a nie kalkulacja ile umie i ile karmy zeżarł. Każdy ma inaczej ;).[/QUOTE] o to to ;) nieważne czy pies jest sportowy czy nie, i tak nie jest przedmiotem -
[quote name='LadyS']Wiesz, to wiele zależy od psa - jeśli pies jest wrażliwy na każdy bodziec, na zmiany, bardzo reaktywny, to wystarczy byle gówno, za przeproszeniem, żeby poczuł potrzebę sprawdzenia paru rzeczy - i często jest tak, że my, ludzie, nie zauważamy tego powodu. Tak było np. z Jaxa zostawaniem.[/QUOTE] no tak, rozumiem. ale jak to się ma do tego, że tego co nagrodziłam pies nie sprawdza, czy aby na pewno musi wykonać(dajmy na to właśnie siadanie), a to co ukarane nadal próbuje, sprawdza czy może jednak tym razem się uda? np Etna każdorazowo się upewnia, czy na pewno musi zejść z mojej poduszki :p ale w końcu schodzi
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
ale czy gdybyś Ty miała taką sytuację, to sprzedałabyś psa(i to za taką cenę...) czy raczej oddała w dobre ręce? wiadomo, że bywają różne sytuacje. ale te sprzedawanie psów mnie strasznie dziwi... -
[quote name='LadyS']No, ja też nie muszę nagradzać siadania. Natomiast mój pies doskonale wie, że np. nie wolno żebrać żarcia. Wystarczy np. jeden dzień z kimś obcym/odpuszczenie dyscypliny, bo nie ma mnie w domu i pies sprawdza na mnie, czy może żebrać. Choć to nie jest specjalnie uciążliwe, bo Jax jest niewielki i nie żebrze jakoś namiętnie i upierdliwie, to mnie to denerwuje. I mimo, że on wie, o co chodzi, to muszę go przywołać do porządku - nie powinien robić tego wcale, ale robi. Tak samo jest z warczeniem - pies nie powinien warczeć wcale, a to robi, więc trzeba mu przypomnieć, jakie są porządki w domu. W skrócie: terier załapuje fantastycznie, o co chodzi, tylko co jakiś czas sprawdza, czy faktycznie musi to robić ;) Sprawdzone na kilku różnych terierach, żeby nie było, że tylko na podstawie mojego ;)[/QUOTE] no wiesz, jeśli następuje okres 'odpuszczenia' psu, to już zupełnie co innego... ale jeśli nic się nie zmienia?
-
[quote name='LadyS']No nie, ale i Jupi przecież nie warczał wcześniej ;) To, że raz pokaże się mu, że tak nie można nie znaczy, że od razu załapie - o tym mówię ;) A i rzeczy wyuczone terier czasem sprawdza, zależy od dnia ;)[/QUOTE] ale ja mówiłam ogólnie o psim załapywaniu i napisałam, że nie musi załapywać za pierwszym razem, ale z którymś, co nie znaczy że ma być to powtarzane na okrągło. nie muszę nagradzać psu siadania do usranej śmierci, bo inaczej zapomni. tak samo nie muszę ciągle karać za jakąś czynność. o ile pies zrozumiał. aczkolwiek ja zauważyłam, że (mój)pies lepiej zapamiętuje to, co zostało nagrodzone i nie odchodzi to w niepamięć. i że lepiej jest nagrodzić zachowanie przeciwne, niż skarcić zachowanie niewłaściwe. w dłuższej perspektywie czasu lepiej się to sprawdza. ale każdy musi sam ocenić swojego psa