irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
Dexter szukaj domu, tylko dobrego!!!
-
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
ROMI ja Cię znam, wiem, że zaczynasz się rozkręcać. Ale proszę, nie wpisuj czasem tych kawałów które opowiadałeś w drodze z Rzeszowa do Krakowa!! Bardzo bym nie chciała, żeby np. zablokowali wątek moich chłopaków. -
Kajetan! Ciotka Irena melduje, że żyje, rączki i nóżki na swoim miejscu!!!
-
A może cioteczka Irena dać ślicznotkę na stronę krakowską: Zwierzaki w Krakowie? Dać?
-
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Bardzo dobrze. Siedzą razem w kojcu, wiec zabawa jest super. Już powoli pewnie zapominają o tym jaki los zgotowała im ciotka Irena. -
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Asiu! W związku z tym co mi napisałaś na pw, proszę odpowiedz mi tylko na jedno pytanie. [B]Czy masz umowę adopcyjną podpisaną z pierwszym właścicielem?[/B] -
Gosiu! Też pewnie bym tak zrobiła, czyli wysłała jakiegoś faceta frontem, żeby nadstawił pierś, ale wszyscy się bali. Na dodatek mnie samą zaskoczyła ta sytuacja, ponieważ pierwszy raz spotykam kolaka agresywnego.
-
Gosia! Szybko szukaj domu, bo się zakochasz i nie oddasz.
-
A może cioteczka zaczaruje ten wątek!! Dlaczego takie cudo jeszcze jest w schronisku. Księżniczka Indis do domu, ciotka Irena prosi aniołka który opiekuje się moimi psiaki o domek dla Indis!!
-
Pluto ze swoją kumpelą -Lalą. [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/7729/pluto6te1.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img516.imageshack.us/img516/2215/pluto3sd8.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img267.imageshack.us/img267/1513/pluto2kw2.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img516.imageshack.us/img516/6571/plutoak5.jpg[/IMG]
-
Z prawdziwą przyjemnością wklejam zdjęcia Pluto. Jest nadzwyczajny, mam nadzieję, że teraz znajdzie kochający dom pełen miłości. Z całego serca tego życzę. [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4031/pluto1fy0.jpg[/IMG]
-
Śledziłam wątek Księcia i wiem jaki ma fajny dom. Teraz czas na Cezara. Najpierw musimy go nauczyć, że ze strony człowieka już nic złego go nie spotka a później będzie miał cudowny dom. Każdy z niewidomych psiaków z Niepołomic trafia do domu z ogrodem. Może i do Cezara uśmiechnie się los.
-
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Jagusiu nie wolno być niegrzeczną!!! Kochaj swoje dziewczyny i nie bój się. -
Kraków Loluś już jest szczęśliwy!!! Ma kochający dom!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Loleczku dlaczego nikt nie chce Cię poznać. Przecież jesteś boski!!! -
Dziękuję i proszę w imieniu Cezarka o częste odwiedziny na wątku.
-
A teraz samochód Romka przystosowany do transportu Cezarka. [IMG]http://img212.imageshack.us/img212/5749/niewidomycollie10il0.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img340.imageshack.us/img340/1386/niewidomycollie9cs4.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img212.imageshack.us/img212/2237/niewidomycollie8tf2.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img340.imageshack.us/img340/1222/niewidomycollie7aj8.jpg[/IMG]
-
A teraz obiekt moich westchnień, czyli Cezar. [IMG]http://img212.imageshack.us/img212/9236/niewidomycollie1le7.jpg[/IMG]
-
[CENTER][COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Osobny wpis z podziękowaniami!!![/FONT][/SIZE][/COLOR][/CENTER] [COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Lista osób która walczyła i pomagała mi w przypadku Cezara jest bardzo długa , to dzięki nim udało się wyciągnąć kolejnego niewidomego kolaczka ze schroniska:[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Dziękuję :[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#c00000][FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][/COLOR][COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Lucynce W. która znowu pomaga i sponsoruje niewidomego Cezara.[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#c00000][FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][/COLOR][COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]ROMI (Romeczkowi) za to, że sytuacji awaryjnej z transportem bez wahania pojechał ze mną do Rzeszowa[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#c00000][FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][/COLOR][COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Becia66 (Beatce) oraz jej mężowi Bogdanowi za gościnę i niewiarygodną pomoc kiedy już traciłam wiarę, że z Rzeszowa wyjadę.[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#c00000][FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][/COLOR][COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Pani Halince Derwisz oraz dr. Sochackiej za natychmiastową pomoc i opiekę weterynaryjną nad Cezarem.[/FONT][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#c00000][FONT=Symbol][SIZE=3]·[/SIZE] [/FONT][/COLOR][COLOR=#c00000][SIZE=3][FONT=Calibri]Dziewczynom z Niepołomic (Bożence i Paulince) za to, że są takie kochane i za gorącą zupkę po moim powrocie z Rzeszowa.[/FONT][/SIZE][/COLOR]
-
[CENTER][FONT=Calibri][SIZE=3]Cezar przyjechał do hoteliku w Niepołomicach ze schroniska w Orzechowcach.[/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Calibri][SIZE=3]Jest pięknym dużym (ok.40kg) kolaczkiem , który prawdopodobnie właśnie przez to, że nie widzi (lub widzi tylko kontury) stracił dom. A ja go pokochałam od momentu kiedy pierwszy raz zobaczyłam go na zdjęciu.[/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Calibri][SIZE=3]Nie ukrywam, że Cezar wystawił moje uczucia na ciężką próbę podczas transportu, ale dzisiaj kiedy z perspektywy czasu patrzę na jego reakcje to się nie dziwię. Czuje się bezbronny a ludzie którzy wcześniej się nim „opiekowali” z całą pewnością nie zapewniali mu poczucia bezpieczeństwa.[/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Calibri][SIZE=3]Cezara odbierałam z domu od Beatki (becia66) która była tak miła i podwiozła go do Rzeszowa.[/SIZE][/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Calibri][SIZE=3]Cezar po przyjeździe poszedł grzecznie ze mną na spacer i lekko się uspokoił, ale to były tylko pozory spokoju. W ogrodzie zaczął zachowywać się agresywnie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pies ok. 40kg i ja próbująca opanować sytuację.[/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=Calibri][SIZE=3]Cezar pięknie reaguje na każdy najmniejszy mój ruch smyczą i w pewnym momencie podchodzi i capie zębami. On nie gryzie, bo gdyby chciał to by mnie zjadł, ale kąsa i to bardzo dotkliwie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wytrzymałam do czwartego ataku, byłam cały czas spokojna; piąty raz o mało nie przepłaciłam pogryzieniem twarzy ponieważ stało się to w samochodzie, kiedy nie miałam możliwości szybkiej reakcji i odciągnięcia go od siebie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]W tym momencie strasznie się wkurzyłam i przywiązałam go pod dachem z dala od ludzi, dając jemu i sobie czas na ochłonięcie. Ale nie pomogło, w żaden sposób nie mogłam opanować sytuacji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Oczywiście, zaraz po pierwszym ataku skontaktowaliśmy się z weterynarzem co mu podać na uspokojenie. Ale jego rada z Relanium 5 w ilości jedna sztuka to w wypadku Cezara śmiech.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pies nie reagował na żaden środek uspakajający i to w dawkach końskich.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Cezar był dosłownie naćpany a reakcje były takie same.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]W końcu stwierdziłam, że zadzwonię do Pani Halinki ze schroniska w Rzeszowie i poproszę o pomoc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Zawzięłam się, że psa do schroniska nie oddam, muszę znaleźć jakieś rozwiązanie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pani Halinka zareagowała natychmiast. Przyjechała Pani Dr Sochacka która Cezara uśpiła, ale i tak czterech chłopa walczyło z nim w tym czasie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kiedy już leżał spokojnie i spał byłam szczęśliwa. Miałam nadzieję, że szczęśliwie ten horror się skończył.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]I wtedy usłyszałam od weta, że zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że pies żywy do Krakowa nie dojedzie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Były to najdłuższe dwie godziny w moim życiu, nie pamiętam takiego stresu jak w czasie tej podróży.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Świadomość, że chcę ratować psa i mogę tym przyczynić się do jego śmierci była okropna, już chyba bym wolała aby przez całą drogę mnie gryzł niżby miał umrzeć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Na szczęście dojechaliśmy do Niepołomic szczęśliwie a kiedy Cezar był już w kojcu i „chciał mnie zjeść” to jak się domyślacie byłam bardzo szczęśliwa, że wraca do równowagi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Teraz pozostaje nam tylko „walka” z jego niepewnością, stresem i lękami a później znalezienie dla Cezara takiego domu jakie mają inne nasze niewidome kolaczki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kontakt w sprawie Cezara:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Irena[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]012 641-97-02[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]500-18-19-20[/SIZE][/FONT][/CENTER] [/CENTER]