Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Witajcie i przeraszam również na tym wątku, że tak długo milczałam. Mam nadzieję, że moje kłopoty się skończyły i że teraz znowu będę mogła spokojnie prowadzić sprawy naszych psiaków z Niepołomic. Jutro mamy jedno miejsce w programie Pani Magdy" Kundel..." i chyba tym razem pojedzie Sprinterek. Bardzo wszystkim dziękuję, że podczas mojej nieobecności na forum wiernie kibicowali naszym psiakom i serdecznie dziękuję za wszystkie wpisy.
  2. Witajcie! Wiem, że wszyscy się niepokoicie o losy psiaków z Niepołomic, ale cioteczki miały ostatnio same kłopoty i trzeba było je szybko rozwiązywać. Co do Cezara to jest coraz lepiej. Został wykastrowany, dzisiaj zdjęto mu już szwy i zaszczepiono. W piątek jestem umówiona z człowiekiem który oceni i pomoże w pracy z Cezarem a później tylko musimy spokojnie czekać na ten właściwy dom, który mam nadzieję da Cezarowi poczucie bezpieczeństwa i miłość której tak potrzebuje. Odezwę się na 100% po piątku.
  3. [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9788/suczkaulrusznikarskahs3.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/5185/suczkaulrusznikarska3lq7.jpg[/IMG]
  5. [CENTER]Wczoraj w godzinach wieczornych na ulicy Rusznikarskiej w Krakowie znaleziono przestraszoną suczkę. Jest młoda, ma około roku. Jest cała czarna z białą końcówką ogona, białą krawatką i białymi plamkami na łapkach. Ma na sobie czarno-zieloną obrożę. [SIZE=3][B]Kontakt w jej sprawie:[/B][/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3][B]511 785 768[/B][/SIZE][/CENTER]
  6. Agusiu! Pamiętam o tych zdjęciach. Psiaki chodziły cały czas w kołnierzach po kastracji. Jak tylko będę w Niepołomicach to postaram się zrobić jakieś ładne zdjęcia na rączkach. O transporcie do Poznania nic mi niw wiadomo.
  7. Niestety żadnych wiadomości i domku dla Dextera. Aż się nie chce wierzyć, że tak piękny pies nie został zauważony.
  8. [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/3329/laurunia8nb3.jpg[/IMG]
  9. [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/4189/laurunia12ny9.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/3740/laurunia10ay0.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/4239/laurunia9iy3.jpg[/IMG]
  12. Laurunia pozdrawia wszystkie cioteczki i nie tylko. Zobaczcie jaka jest piękna. [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/4426/laurunia7sn4.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/5782/mawizrodzink12tp4.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/3289/mawizrodzink11ct2.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/382/mawizrodzink10na7.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/8762/mawizrodzink9gu6.jpg[/IMG]
  17. Kolejne cudowne wiadomości od Mawiego: " [FONT=Consolas][SIZE=3]witam......serdecznie.. nie martwcie się ale z mawim i z nami wszystko jest oki..mawi całymi dniami przebywa na ogrodzie,w razie niepogody wygospodarował sobie dziuę w wiecznie otwartej szopie,szczekaniem oznajmia kto tu panuje,biega w sobie tylko wiadomy sposób i omija wszelkie przeszkody .opanował komendy siad i podaj łapę-to zasługa bartka.spacery uwielbia,ale rano kiedy wszyscy wybywamy do pracy i do szkoły nie ma mowy aby opuścił dom i tu tylko bartek może go wywabić z domu i to nie kiełbasą czy innym podstępem ale po prostu ...mawi chodź na dwór..i mawi idzie,tak siebie polubili,ach muszę być nieskromny -jak wracam z pracy to chyba rozpoznaje mój samochód bo czeka pod furtką i merda przyjaźnie ogonem,chyba mnie też w jakimś stopniu toleruje a może lubi.uwielbia jeść i to do tego stopnia że kot który jadł pod schodami ganku teraz ma jadalnię na parapecie okna aby mawi mu nie wtrząchnął posiłku/w załączeniu zdjęcie/ale ale jest też i pozytyw w sprawie kot-pies..śpią razem w promieniach słonecznych na podłodze ganku/w załączeniu zdjęcia/.jest fajnie.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Consolas] całej "nawiedzonej"ferajnie hau hau -miał miał i serdeczne pozdrowienia ....arek z rodziną..."[/FONT][/SIZE]
  18. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/730/jadzia85le6.jpg[/IMG]
  19. Citeczka Beatka prosiła o wklejenie zdjęć z ostatniej wizyty. Pięknie się prezentuje zwłaszcza wujaszek ROMI. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/3797/jadzia86md0.jpg[/IMG]
  20. Aga! Gdybyś widziała, jak on wczoraj zareagował na ten dom! Kiedy w przedpokoju się ubierałam do wyjścia stał z nosem wciśniętym między drzwi wejściowe i framugę i nie mógł się doczekać wyjścia. Żal mi trochę tej córki, ale sama przyznała, że pracuje za granicą i nie może się zajmować Marcepankiem. Tylko mam nadzieję, że los odpłaci temu babsztylowi za Marcepanka.
  21. Jagienko! Ja już nie jestem w stanie oddać go nikomu, zostaje mi tylko walczyć z moim TZ o zostawienie go u nas. W tej chwili będę niestety kłamać, że nadal szukam domu, ale nie mogę absolutnie się z Marcepankiem już rozstać.
  22. Na pociesznie zdjęcia mojego przyjemniaczka z Dianką. [IMG]http://img460.imageshack.us/img460/3697/marcepanek81tn1.jpg[/IMG]
  23. Nie wiem właściwie jak zacząć opisywanie wczorajszego dnia. Kiedyś w nocy, kiedy nie mogłam spać prosiłam mojego aniołka który opiekuje się moimi bezdomnymi psiakami o to aby odnalazł się właściciel mojego kochanego Marcepanka, bo tylko jemu byłabym w stanie oddać go bez rozpaczania. I stało się, odnalazła się właścicielka, ale los bywa przewrotny, nic nie jest tak jak sobie marzyłam. Wczoraj zadzwonił telefon i okazało się, że córka właścicielki znalazła moje ogłoszenie u weta. Natychmiast z koleżanką przyjechała i była bardzo szczęśliwa. Okazało się, że pracuje za granicą i przyjechała na tydzień do domu. Natychmiast oczywiście zadzwiniła do mamy z informacją o znalezieniu psiaka, wsiadłyśmy do samochodu z Marcepankiem i pojechałyśmy do jego domu. I tu okazało się, że Pani właścicielka nie jest zainteresowana powrotem Marcepanka do domu:diabloti: Myślałam, że jak się odzyskuje utraconego, kochanego psiaka to będzie radość, łzy i podziękowania za opiekę, a było zimne, lodowate przyjęcie, bez cienia wzruszenia ze strony tej Pani. Stwierdziła, że psiakowi będzie lepiej u mnie, że jej nie ma od 7 do 16 i będzie sam. A ja siedziałam i miałam ochotę tego babsztyla zamordować. Jedyną "pocieszającą" reakcją był płacz jej córki, która mnie przepraszała, że matka tak się zachowała. Prosiła o czas do namysłu, ale nad czym tu myśleć? Marcepanek poznał swoje stare kąty, nie było problemu. Były natomiast problemy z ludźmi, bo owszem widać, ze poznaje, ale nie było skakania z radości, a kiedy wstałam i wychodziłam on również był gotowy do wyjścia. Marcepanek tak naprawdę ma na imię Dżeki, ma ok 14 lat (został przez tych ludzi znaleziony), wypuszczano go bez opieki i kiedy chciał to wracał (miał dwa wypadki samochodowe), miski jego zostały już wyrzucone tak jak kocyk. Nic po tym psiaku nie zostało oprócz kagańca. A ja głupia i naiwna myślałam, że jak wróci do kochającego domku to będzie szczęśliwy. Mój TZ jest załamany postawą właścicielki, nie mogliśmy spać całą noc. Tylko Marcepanek wrócił grzecznie i przytulana się do mnie ze zdwojoną siłą.
  24. Black sheep jak ja Ci zazdroszczę, Majka zostaje!! A mój TZ nadal się buntuje, nie mam zgody na pozostawienie Marcepanka. Na dodatek wczoraj odnalazła się jego właścicielka która go porzuciła. Ciężko mi, ale mam nadzieję, że jego historia zakończy się tak jak historia Majki. Podpisuję się rękami i nogami pod wpisem Jagienki. Nie ma mowy o Twoim rozstaniu z dogo i psiakami w potrzebie!!!! Co za głupie pomysły!!!
×
×
  • Create New...