irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
Dotarły zdjęcia od Paulinki i Beatki. Okazuje się, że Cezar pokochał męża Bożenki. Sprawdza się to co usłyszałam o Cezarze wcześniej, że woli mężczyzn.
-
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Witajcie! Nie było mnie dwa dni na dogo i bardzo się cieszę, że dzisiaj mogłam przeczytać takie dobre wiadomości. Wiem z telefonu od Asi, że warunki Yoko miała fatalne. Teraz czytam, że Yoko u Asi zachowuje się wzorcowo, naprawdę nazywanie przez Ogara tej biednej psinki dzikuską było przesadą. Yoko wymaga faktycznie domu z dużą cierpliwością, ale już nie jeden taki dom się znalazł i myślę, że tym razem Yoko musi trafić już w "pewniaka". Ogar z rodzinką powinien trafć na czarną listę i być przykładem komu nie dawać psiaków, żeby czasem nie zabrał jakiejś następnej bidy. Co do plakatu, to bardzo mi się podoba, może dać Yoko na krakowskie zwierzaki? Napiszcie jaki jest plan działania. Może zgłosić problem Yoko do Pani Magdy? Zaczyna się przcież wrzesień i rusza program. Jeszcze problem z bazarkiem. Przeczytałam, że ktoś ma zamiar go zorganizować. Mam na bazarek trzy laleczki z włoskiej porcelany. Laleczki są darem Pani z Tarnowa która adoptowała małego staruszka z krakowskiego schroniska. Bardzo proszę o kontakt tą osobę, ktora deklarowała organizację bazarku. Bardzo też proszę osobę, której mam przelać pieniądze za benzynę. Proszę na pw o dane i nr. konta. -
Agusiu! Urlop dopiero po szczęśliwych adopcjach Filipka, Sprinterka i Cezara. Muszę mieć spokojną głowę, jak bym teraz poszła to urlop stracany, miałabym w głowie tylko psy i niepokój czy wszystko OK. Zostaje przecież Jaga , tym tematem też się martwię.
-
Witajcie! Jestem, ale tylko krótko, bo praca czeka. Spałam 24godz. Przerwy były na wyprowadzanie psów. Chyba przesadziłam, ale z drugiej strony wreszcie czuję się lepiej. Od czwartku myślałam,że mam jakiś mały zawałek, ale dzisiaj jest OK. Muszę pomyśleć o jakimś urlopie, bo faktycznie wiek i zdrowie już nie to. Bardzo się cieszę, że w sobotę tak Iwonce dobrze poszło z Cezarem, chociaż mam wątpliwości, bo narazie odbywa się to wszystko na zasadzie przekupstwa,a przecież teraz trzeba go zabrać na badania. szczepienia i do dr.Stefanowicza na badanie wzroku. I tu może być problem. Czekam na jednego ze szkoleniowców z Krakowa który pomoże mi mam nadzieję w postępowaniu z Cezarem w takich przypadkach. Chcę również aby ocenił Cezara, bo przecież trzeba go wielu rzeczy nauczyć i nie zawsze to co ja chcę zrobić będzie się podobało psu. A chcąc zapewnić mu dobry dom musi się dużo nauczyć.
-
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam jeszcze o jednym. Właściwie dlaczego nie możecie jechać Romka samochodem? Mam do niego zaufanie jeżeli chodzi o rozliczenie kosztów i z całą pewnością będzie obiektywny co do oceny sytuacji na miejscu. -
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Wyjechałam do Niepołomic, wracam a tu tyle nowego na wątku Yoko. Nie komentuję, mam nadzieję, że jutro wszystko się wyjaśni. Natomiast bardzo proszę osoby które będą miały kłopoty i będą potrzebować bezpłatnej pomocy prawnej o kontakt ze mną. Zapewniam fachową, szybką i bezpłatną. Myślę, że nawet Asia powinna z niej skorzystać ponieważ jak rozumiem z wątku, bez jej zgody i bez umowy adopcyjnej rodzina Ogara przekazała Yoko w świat. -
Melduje się na wątku ciotka Irena, cała i zdrowa i baaardzo zadowolona. Pewna mądra osoba w środę poradziła mi abym się nie zbliżała do Cezara, ponieważ zareaguje na zasadzie skojarzenia mojego zapachu z przykrą sytuacją (Rzeszów) i zaatakuje. Wobec czego dzisiaj zaczełam od powolnego, małymi kroczkami zbliżania się kojca. I nic, żadnej agresji. Wobec czego siedziałam resztę wieczoru przy kratach, wręcz wpychając ręce do kojca. I co? I nic! Cezar był barankiem. Jedynie o czym marzył to spacerek po ogrodzie, ale na dzisiaj to musiało wystarczyć. Małymi kroczkami, bez pośpiechu, będą efekty. Nie ma co się jeszcze dzisiaj upajać sukcesem, ale fakt, że Cezar tak serdecznie się "zalecał" do mnie jest budujące. Jestem zmęczona, ale szczęśliwa.
-
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Jak weszłam na wątek Yoko, to zagotowałam. -
Jak śpi w jednym, to uśnie też w drugim. Będzie dobrze. [B]Ale Ci zazdroszczę TZ-ta!!!!!![/B] (zazdrość bez podtekstów seksualnych , zazdroszczę, że Ci pomaga)
-
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Romek może jechać też w tygodniu, myślę, że z nim nie będzie problemu. -
Przerażony bokser pręgusek Tenor..... JUŻ W NOWYM DOMU!
irenaka replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
Masz rację, wstrętna, paskudna ciotka Irena!!! Ale wybaczysz? -
Ewuniu! Tylko nie popełniaj mojego błędu, wezwij weta. Niech psiak nie cierpi. Ja zbyt długo czekałam aż się uspokoi a okazało się, że Cezar na leki uspakajające nie idzie.
-
KRAKÓW - maleńka sunia od Villaski TERAZ MA JUŻ DOM NA ZAWSZE!!!!!
irenaka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[FONT=Calibri][SIZE=3]Asiu![/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Znowu jest niepotrzebna pyskówka na wątku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie mogę tego zrozumieć, a właściwie to już rozumiem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Rozmawiałyśmy we wtorek i wydawało mi się, że sprawa jest oczywista.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Osoby które adoptowały Yoko od Ciebie i przekazały psa bez pozwolenia dalej podają nieprawdziwy adres. Facet twierdzi, że dzień wcześniej tam był i pies czuje się super. Po dalszych Twoich pytaniach okazuje się, że mają budę, że pies nie chce wchodzić do domu. Jaki jest stan faktyczny?[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Co możemy podejrzewać? Pies mały, przerażony, po tak traumatycznych przejściach trafił nagorzej jak mógł. A Ty nadal czekasz ? Na co?[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pierwszy niepokojący wpis w sprawie Yoko jest z 04.08 dzisiaj jest 3108, ile czasu jeszcze potrzebujesz?[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Powiedziałaś mi, że były właściciel może jechać do tego domu dopiero 15.09, proponowałam abyś w takiej sytuacji poprosiła byłą właścicielkę aby z Tobą jechała. Romek czeka aby Was tam zabrać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jeżeli nie będzie chciała trzeba powiadomić TOZ.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie musisz przecież czekać na urlop tego gościa!![/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Prosiłam Cię w rozmowie, abyś szybko próbowała załatwić DT lub hotel i wiedzę, że nic w tym temacie się nie dzieje. Samo na tacy nic nie jest dane. Czy kogokolwiek poprosiłaś o DT lub zadzwoniłaś do Pana Tomka lub do Niepołomic? Wpisałaś się na wątku krakowskim o pomoc?[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie bo po co? [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Znowu czekasz aż ktoś poda na tacy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wiem, że Yoko będzie pewnie najlepiej w DT ale lepszy hotel od zostawienia psa w takim Domu!!![/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Co do kosztów. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]Porozmawiaj z AgąG., poczytaj wątek krakowski, zobacz jak te dziewczyny, bez żadnej kasy własnej, są zorganizowane. Mają wpłaty po 20, 50 zł, potrafią cieszyć się z każdej puszki żarełka które ktoś ofiaruje, organizują bazarki. Chylę czoła przed ich organizacją i ciężką pracą a Ty czekasz!!! [/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3]Przeczytaj wątek Miśka którego Patia w tej chwili ratuje, wczoraj był zabrany w ciężkim stanie do weta a dzisiaj już dziewczyny organizują pomoc finansową.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wybacz, ale byłam nawet przeciwna wpisom Beaty która atakowała Cię i przemawiała do Twojego poczucia obowiązku. Uważałam, że na pierwszym miejscu Twoja interwencja w sprawie Yoko powinna wynikać z potrzeby serca. Kiedy kochamy jakiegoś psika, który jest u nas dwa czy trzy miesiące to jego los nie powinien być nam obojętny tylko z obowiązku ale z miłości do niego.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wybacz, może znowu napiszesz, że nie życzysz sobie pouczania, bo masz swoje lata, może znowu odezwą się dziewczyny, które uważają, że dzieje Ci się krzywda, ale ja w tej chwili mam jasny obraz sytuacji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Krzywda dzieje się tylko Yoko a Ty jej nie ratujesz!![/SIZE][/FONT] -
Przerażony bokser pręgusek Tenor..... JUŻ W NOWYM DOMU!
irenaka replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
A wiec się doczekałam!!! Podziękowanie dla ciotki Doroty, nie pozwoliła mi na wątku nic napisać, aby nie zapeszać. Tylko ROMI się "wygadał". Tenorku Kraków cię całuje. Żyj długo, szczęśliwie i bądź grzeczny !!! -
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Kajetan! Wpis o godz.00.16? Chyba zegar na serwerze dogomanii jest zepsuty!!!! Chyba, że jesteś jak mówi mój TZ o mnie narkoman. Jak sobie "nie dam w żyłę" dogomanią to dzień stracony. Co do kawałów to się zgadzam, świetny pomysł aby trochę cioteczkę Irenę wspmóc psychicznie, bardzo tego potrzebuje. -
Witajcie! Wątek przesłała mi Reno2001 z prośbą o opinię i ewentualnie załatwianie dla niego hotelu. Zgadzam się z Ewą w każdym słowie. Po pierwsze trzeba go złapać i zaprowadzić do weta!! Jeżeli go nie złapie dziewczyna ktora go dokarmia, to niech idzie do tych pseudowłaścicieli i niech poprosi o pomoc. Jeżeli nie będą chcieć to postraszyć TOZ i powiedzieć, że pies musi być leczony bo zagraża innym psom i Oni mogą mieć kłopoty od właściecieli tych psów. Z takimi typami należy najpierw łagodnie, jeżeli nie pomaga to postraszyć i później znowu łagodzić np. sywierdzeniem, że chcecie im pomóc, bo przecież to są koszty i Wy je bierzecie na siebie. Pies musi być zdiagnozowany. Trzeba zrobić badania nie tylko skóry ale również krwi. Pies z całą pewnością nie jest szczepiony a żadna z Was nie bierze tego pod uwagę, że hotel może się nie zgodzić na zabranie psa nawet jeżeli będziecie miały pieniądze. Będę rozmawiać z właścicelką hotelu w Niepołomicach w sprawie Atosa, ale w tej chwili zgodziła się już na zabranie nieszczepionego Cezara i jeżeli Atos miałby być drugim takim psem może być problem. Napiszę coś jutro, bo dzisiaj będę w Niepołomicach i będę rozmawiać. Z całą pewnością trzeba go zbadać i zrobić badania. Bez tego nie ruszycie, jeżeli na skórze jest coś zakaźnego to trzeba szukać domu tymczasowego. Jak go znaleźć? Zróbcie plakaty z ogłoszeniami, że szukacie starszej osoby kora może odpłatnie zająć się chorym pieskiem. Dobrze jest rozwiesić takie ogłoszenie np. koło placu, bazarków, gdzie robią zakupy starsze osoby. Bardzo ważna rzecz, to jeżeli już taką osobę będzie mieć to trzeba [B]codziennie[/B] u niej być. Trzeba kontrolować, bo ludzie mogą się połakomić na pieniądze za opiekę i mieć gdzieś dobro psa. I najważniejsze: musicie natychmiast zacząć zbierać pieniądze na Atosa. Bez względu na to czy pojedzie do hotelu, do domu tymczasowego, to muszą być pieniądze. Przepraszam, że Was sprowadzam tymi pieniędzmi na ziemię, ale niestety samo życie. Ogłoście bazarek, cegiełki na allegro, zaczyna się rok szkolny, może poprosić o pomoc jakąś szkołę i tam zbierać kaskę. Odezwę się jutro, mam nadzieję, ze do tego czasu będziecie mogły się wypowiedzić na temat mojego wpisu.
-
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Karmelek! Czy to do mnie to pytanie? Coś poszło? Ale nie dotarło. -
Oj jak dużo wpisów od mojej ostatniej bytności na wątku!! Zacznę chyba od zdjęcia. O ile dobrze sobie przypominam, to zdjęcie zrobiła Beatka kiedy już Cezar spał. Widać, że mam wolne ręce ale widać też , że dowiedziałam się, że Cezar żywy do Niepołomic może nie dojechać. Bardzo ale to bardzo się martwiłam o niego. Natomiast nie przyszło mi do głowy aby go oddawać do schroniska, chyba, że Bożenka z Niepołomic powiedziałaby, że nie zgadza się na przyjazd takiego psiaka. Ale wprost mi powiedziała, że lubi wyzwania i mam go przywozić. Wobec czego tylko potwierdziła moją decyzję. To co Paulinka napisała o Cezarza, tylko potwierdza, że należy o niego walczyć, pracować z nim i przede wszystkim kochać.
-
Kraków - stara podhalanka Bona ... MA DOM !!! Za TM [*]
irenaka replied to Camara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pani Małgosiu! Camaro kochana! Dziękuję za cudny, optymistyczny telefon w sprawie Bony. Wszystkim Wam chciałam przekazać dobre wieści, ale poczekajcie na wpis Camary. Ja dzisiaj cieszyłam się jak dziecko, jest dobrze!!! Całuję Bonę i Panią i oczywiście zgodnie z umową będę śledzić ten wątek. Tak jak już kiedyś Pani powiedziałam, śledzę Pani wątki, nawet się nie wpisując i zawsze mam wrażenie, że chyba nie ma wśród krakowskich wolotariuszy drugiej takiej jak Pani. Dziękuję za to, że tyle znowu zrobiła Pani dla kolejnego psiaka. Bona jest szczęśliwa i ja też. -
Indis w Krakowie: [URL]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58110[/URL] Może coś poprawić?
-
Wybierałam się dzisiaj, ale nie mam samochodu, jak mój TZ wróci to zaraz jadę (chyba, że znowu przyjedzie w nocy). Co do Kajetana, to tylko się cieszę, że się martwi, bo ja o niego też się martwiłam jak "walczył" z Toniem. Natomiast Cezar czuje się świetnie, chodzi po ogrodzie, zjeść może każdą ilość jedzenia. Dziewczyny na razie dały mu spokój, czyli bez żadnego przymusu, poleceń, ale też bez glaskania. Jak ma wejść do kojca to przekupują jedzeniem.
-
OK!! INDIS ogłaszamy w Krakowie! Żeby nie komplikować dam swój namiar.