irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
Jest szansa dla Dextera w Lublinie, ale nie chcę zapeszyć. Mam natomiast gorącą prośbę do tych ktorzy piszą do mnie obraźliwe mail'e w sprawie Dextera. Przestańcie to robić ponieważ nie jestem jego właścicielką i nie ja się jego pozbywam. Dzisiaj dostałam kolejny "uroczy" mail, który spowodował, że postanowiłam go na tym wątku wkleić wraz z moją odpowiedzią. Jeżeli macie odwagę coś takiego pisać, to mam nadzieję, że macie również cywilną odwagę napisać lub zadzwonić i powiedzieć przepraszam. Ota treść mail'a bez nagłówka i danych osoby która to napisała: " Drodzy Państwo! natknełam się na Państwa ogłoszenie dotyczące oddania Dextera w dobre ręce. Powiem jedno: wstyd! Pojawił się nowy członek rodziny, stary idzie aut (tylko dlatego że jest psem). Jak można być tak bezdusznym i po tylu latach przebywania psa w domu oddać go w nieznane ręce. prosze mi nie zarzucać że nie wiem o czym piszę. Wiem z doświadczenia co pies przeżywa (wzięliśmy sukę 6 lat temu, która była w podobnej sytuacji - tyle tylko że była dużo młodsza ). Dwa tygodnie nic nie jadła i nie ruszała się z miejsca. I nie miało to znaczenia że trafiła w dobre rece. Z drugiej strony 1,5 roku temu urodziło nam się dziecko i również mieliśmy drobne problemy dziecko-pies, ale w życiu nie pomyśleliśmy o usunięciu "zbędnego bagażu" z domu! Problemy ustąpiły z czasem. Oczywiście ostrożności nigdy nie za wiele. Przykro mi że psy tylko pozornie są CZŁONKAMI RODZINY z poważaniem...." A teraz moja odpowiedź:diabloti::diabloti::diabloti:: [COLOR=#1f497d]Droga Pani .............![/COLOR] [COLOR=#1f497d]Faktycznie chyba Pani nie jest świadoma do kogo Pani pisze.[/COLOR] [COLOR=#1f497d]Nie zna Pani również stanu faktycznego. Jak to łatwo na mój adres napisać i zbluzgać, że jestem wyrodnym człowiekiem, po prostu wstyd!!![/COLOR] [COLOR=#1f497d]Stan faktyczny jest taki, że jestem wolontariuszką i sponsorem wielu psów które wyciągam ze schroniska lub ratuję po wyrzuceniu ich przez „kochających” właścicieli. Pomagam szukać domu dla Dextera właśnie dlatego, że właściciele zdecydowali się go oddać a nie wyrzucić jak śmiecia. Nie komentuję ich decyzji tylko staram się pomóc.[/COLOR] [COLOR=#1f497d]Mam nadzieję, że doczekam się od Pani chociaż słowa przepraszam bo uważam, że na to zasługuję.[/COLOR] [COLOR=#1f497d]Na przyszłość myślę, że też się Pani zastanowi przed wysłaniem tak obraźliwego mail’a do obcej osoby.[/COLOR] [COLOR=#1f497d]Irena Karcz"[/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#1f497d][B]Spodziewałam się, że będą komentarze do tego wątku, ale mam już dość!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Dziwczyny! Dlaczego nikt nie daje mi znać, że mój podpis jest "niregulaminowy" czyli zbyt duży. Jakaś super dziewczyna właśnie napisała do mnie, że mi go poprawi.
-
Romi strasznie, strasznie dziękuję!!! Kciuki w przypadku Majeczki bardzo wskazane.
-
Kraków Loluś już jest szczęśliwy!!! Ma kochający dom!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
:multi::multi:Oj Loluś ty to masz szczęście, więcej takich domków nam trzeba!!:multi::multi: -
Aga! Po przypadku Jagusi bardzo się boję tych podszeptów serca. Mam nadzieję, że tym razem się nie mylę.
-
Aga! To są dwa piętra wyżej (3), ale najważniejsze w tym wszystkim aby psiaki się dogadały. Dzisiaj jadę do Majki i moze również z tymi ludźmi się spotkam.
-
Dziękuję Wam serdecznie, mam nadzieję, że Marcpanek dożyje u mnie stu lat i będzie bardzo szczęśliwy. Kocham go okrutnie i całuję pyszczek przy każdej okazji. A tak potrafi siedzić pod biurkirm kiedy pracuję. Nie ważne ile pańcia pracuje, on jest zawsze ze mną. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/2983/marcepanek83cr0.jpg[/IMG]
-
Pani Kasiu! Szalenie się cieszę, że tak fantastycznie się wszystko w Pani zwierzyńcu układa. Doczytałam się na wątku, że Mira ma problemy z ruchem. Nie wiem, czy Pani wie, ale mam w tej chwili na domku tymczasowym pod opieką kolaczkę która niedowidzi i jak ją brałam z naszego schroniska to nie chodziła. Skontaktowałam się z jedną z cioteczek która poleciła mi w wypadku Majeczki naturalny preparat który nazywa się Shilajit-Mumio. Po tygodniu Maja już schodzi i wychodzi na pierwsze piętro. Jest to preparat który normalnie nie jest dostępny w aptekach, ale go zamówiłam i sprawadzili z Warszawy. Kosztuje 60kapsułek ok.35 PLN. Cioteczka która mi go polecała już go stosowała w przypadkach kilku psiaków ktore miały problemy z kośćmi, stawami i kręgosłupem. Efekty w przypadku Majeczki miały być widoczne po dwóch miesiącach a są po tygodniu. Życzę samych dobrych dni i wiele radości.
-
Dziewczyny! Chyba nie macie wątpliowości, że nie oddam Marcepanka nikomu. Nawet karczemne awantury mojego TZ tym razem nic nie dały.Tak niesamowicie go kocham :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:i wreszczie jestem szczęsliwa bo to mój pies. Jestem numer jeden a w przypadku Diany numerem jeden jest mój TZ. Marcepanek jest szalenie grzeczny i nadal chodzi za mną jak cień, rano wchodzi do mnie pod kołderkę i przed wyjściem na spacer musimy się dopieścić. :multi:Oficjalnie ogłaszam, że Marceapnek i ja to para na wieki -dożywotnio:multi:.
-
Przez historię Jagusi zaniedbuję wszystkie inne swoje wątki. Ale chciałabym abyście wiedzieli, że Majeczka nie tylko schodzi ze schodów ale również wychodzi (pierwsze piętro):multi::multi::multi::multi:. Bardzo się cieszę, że moja kochana dziewczynka tak szybko dochodzi do siebie.
-
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Spieszę donieść, że Jagusia grzeczna ale to Dzekuś ją obszczekał wczoraj na spacerku. Natomiast Jagusia bardzo wyraźnie utylka i myślę, że ta historia z nóżką kiedy spadła ze schodów u Pani Marii jest niewyleczona. Z całą pewnością może ją boleć i to mogło być przyczyną najpierw urazu nóżki przez Majkę a w konsekwencji ataku złości Jagusi. My szukałyśmy przyczyn złego zachowania w główce psa a była w nóżce. Beatka z całą pewnością weźmie Jagulkę do weta i będzie wszystko wiadomo. Bardzo jestem ciekawa jak mineła pierwsza noc. Co do Bożenki to myślę, że będzie jej bardzo miło kiedy zadzwonicie do niej i trochę pocieszycie. Tylko proszę poczekajcie na mój wpis, czy lepiej się czuje, bo wczoraj nie była w stanie podejść i otwrzorzyć nam drzwi. Poczekam na jej telefon dzisiaj do mnie i wówczas wpiszę się z prośbą o telefony. Dzisiaj przyjeżdża Paulinka i pomoże mamie. A jak psiaki raz zjedzą suchą karmę zamiast gotowanego to nic się nie stanie. Najważniejsze aby Bożenka chociaż trochę poleżała. Wpiszę na wątku Jagusi jak sytuacja. -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam z Niepołomic. Pewnie się ucieszycie z nowych wiadomości. Jagusia pojechała do Beatki do domu:multi: Jak przyjechałyśmy i wyprowadziłyśmy Jagusię z boksu była cała roztrzęsiona. W samochodzie się już uspokoiła. Mam nadzieję, że dogadają się z psiakiem Beatki. To byłoby cudowne rozwiązanie dla Jagusi, bo Beatka ją strasznie kocha.:loveu: Mocno trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że Beatka jeszcze dzisiaj zadzwoni i będą to dobre wiadomości. Ale są też złe, jak dojechaliśmy do Niepołomic to okazało się, że Bożenka, nasze słoneczko bardzo źle się czuje:placz:. Jest przepracowana, każdą chwilę poświęca naszym psiakom, proszę pomyślcie o niej. Tak wiele robi i tak rzadko na dogo Jej poświęcenie i serce dla psów jest dostrzegane. Bożenka kocha te psiaki, walczy o nie i cieszy każdą udaną adopcją. -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj będzie Beatka u mnie, poczekajcie bo teraz żadna z nas nie myśli racjonalnie. Będziemy starały się na spokojnie coś uzgodnić. -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny! Rozmawiałam z Bożenką i Jagusia jest w złej kondycji:placz:. Myślę, że wczoraj wieczór jak przyjechała to nie była świadoma tego co się dzieje. Dzisiaj rano po nocy w kojcu już wie i się trzęsie. Jestem zryczana i wściekła. Nawet nie oddali tych piłeczek które jej kupiłam do nowego domu,:diabloti: szelki kupili oni, ale tak naprawdę co by się stało gdyby je jej dali? Wiem, że może Pani Maria była zdenerowowana, ale tak często powtarzała, że ją kochają, że teraz jestem totalnie rozczarowana, nawet progu hotelu nie chcieli przekroczyć i się z nią nie pożegnali.:diabloti: Byłyśmy z Beatką tak pewne tego domu, że teraz już nie wiem jak powinnam rozmawiać z ludźmi aby takich sytuacji uniknąć. Przepraszam dziewczyny, że dałyście nam Jagusię pod opiekę a my zawiodłyśmy. Nie wiem co jeszcze napisać bo ryczę. -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
:placz:Jagusia dotarła do Niepołomic.:placz: Nie jestem w stanie więcej napisać, może jutro. -
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Sprinterku! Ciotka Irena pamięta i całuję Cię, może uda mi się dzisiaj podjechać do Ciebie i przytulić. -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Aga! Po prostu przyzwyczaiła się do pełnej dyspozycyjności z naszej strony. Przyjechała żeby zobaczyć Jagusię odebrałam ją z dworca, zawiozłam do Niepołomic. Po dwóch godzinach z powrotem na dworzec. Psiaka odwoziłyśmy z Beatką, później wizyta kontrolna Romka i Beatki. Czemu się dziwisz, babka myśli, że tylko czekamy pod telefonem aby zawozić i przywozić i robić za radio taxi. I oczywiście śpimy na forsie i nie mamy na co wydawać. -
Przecudna Foksia z Mielca - ma wspanialy domek u Beatki!!!!!
irenaka replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[B]:placz:Aga![/B] [B]Dziękuję za wpis. Wczoraj faktycznie doszło do dziwnego zachowania Jagusi.:placz:[/B] [B]Już wcześniej była zazrdosna o Panią Marię, pomrukiwała na Majkę. Wczoraj ją zaatakowała i Pani Marii też się dostało. Nie wiem, czy nie jest to nasz błąd, że szukałyśmy domu bardzo spokojnego aby Jagusia mogła się całkowicie wyciszyć.[/B] [B]Tymczasem chyba chodzi jednak o dom gdzie Jagusia nie będzie ponawiała prób dominacji z silną ręką i charakterem. Pani Mari jest wszystko jedno, chyba wczoraj, gdyby mogła zawiozłaby Jagusię do schroniska.:diabloti:[/B] [B]Dzisiaj zadzwoniłam i powiedziałam, że nie mamy w tej chwili transportu i jak się coś znajdzie to przyjedziemy. Jednocześnie poprosiłam aby ze swojej strony szukała transportu i nie upłyneła godzina jak dostałam telefon, że dzisiaj jadą i gdzie mi tego psa przywieść. W tym momencie naprawdę się zdenerwowałam, bo kobieta chyba nie ma wyobrazi aby w środku Krakowa zostawić mi psa, ja bez samochodu. A co z Jagusią?Jak ona przyjmnie to porzucenie i jaką siłą wsadzę ją do autobusu aby dojechać do Niepołomic? :diabloti:Ręce mi opadły. Ale faktycznie Pani Maria musi być zdesperowana skoro w tak krótkim czasie potrafiła się zorganizować.[/B] [B]Bardzo Was proszę jeszcze o jedno. Nie jesteśmy w stanie Jagusi same utrzymać.[/B] [B]Proszę Was z z całego serca zorganizujcie zbiórkę i bazarki jak poprzednio.[/B] [B]Beatka jest bez komputera, ma w naprawie. Nie może napisać co czuje.[/B] [B]Mogę natomiast Wam tylko napisać, że w takim stanie jak wczoraj widziałam ją tylko raz, kiedy musiała podjąć decyzję o uśpieniu psa. Nie była w stanie wczoraj rozmawiać ani ze mną ani z Agą.:placz: I takie "cudowne" miałam wczoraj imieniny. Obiecywałyśmy sobie z Beatką, że "odbijemy" sobie wszystkie zaległe spotkania i nagadamy, pośmiejemy się i odreagujemy. [/B] -
Aga! Nie odpuszczam, ale na dzisiaj jest kiepsko. A ludzie tacy, że mi "buty spadają". Maja miałaby raj.
-
Nie mam dobrych wiadomości . Pierwsza osoba chętna nawet nie była uprzejma zadzwonić, że rezygnuje. Byłyśmy umówione, że zadzwoni kiedy wróci z cmentarza, więc nie pojechałam do Niepołomic tylko czekałam. I nic. Drugi dom REWELACJA!!! Ale mają owczarka niemieckiego który ma 3lata i nazywanie go aktywnym to mało powiedziane. To wulkan energii. Maja była bardzo zdenerwowana i absolutnie nie było mowy nawet o jej podejściu do niego a on odpłacał jej tym samym. Ludzie rewelacyjni i jeszcze nie odpuszczają. Myślę, że następne spotkanie zorganizujemy jak Maja będzie troszeczkę mocniejsza i będziemy mogli iść razem na spacerek.
-
Kraków -Filipek i Sprinterek już szczęśliwi ze swoimi rodzinkami.
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Cioteczki czarujcie dalej. Pada deszcz, jest zimno a moje maleństwo cierpi. Nie mogę zrozumieć dlaczego nikt go jeszcze nie wypatrzył. Ale jak mówi cioteczka Beata jak tylko wyciągamy jakiegoś jej ulubieńca,to zawsze mamy problem ze znalezieniem domku. Chyba jej zabronię przytulania tych biedactw (hi, hi, hi!!). -
Epe! Witam Cię serdecznie na kolejnym moim wątku. Strasznie dziękuję za miłe słowa i proszę trzymaj mocno kciuki. Nie będzie mnie dzisiaj na dogo, jestem w rozjazdach, ale postaram się wieczorem coś chociaż krótko napisać. Mam zaległych gości imieninowych a ponieważ to jest cioteczka Beata to chyba się nie obrazi jak na chwilę chociaż wskoczę na dogo i coś napiszę.
-
Aga już wie, a reszta świata dowie się teraz, że mam jeszcze jedną rodzinkę chętną do adopcji. Napiszę Wam tylko, że zgodnie z moją zasadą nic nie ukrywałam, jeżeli chodzi o zdrowie Majki. I powiedziałam Panu, że Maja jeszcze sobie nie radzi ze schodami i ponieważ mieszkają na trzecim piętrze to nie bardzo widzę szansę na jej adopcję. Na to Pan odpowiedział: Ja proszę Pani będę nosił ją na rękach! Opadła mi tzw. szczena. Zobaczymy co jutro z tego wyniknie ponieważ mają owczarka niemieckiego i muszą psy się poznać. W takich momentach cieszę się, że jestem człowiekim i jestem dumna, że są jeszcze ludzie o takich sercach.
-
Hi, Hi, Hi!!! A kiedy według Was mam mieć na to czas?