-
Posts
324 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sasni
-
Dziękuje bardzo w jego imieniu :) a dbamy o siebie, dbamy.. a raczej bardziej ja o niego niż on o mnie... ;) chodzimy sobie na długie spacerki... pod kopcem [IMG]http://img257.imageshack.us/f/zdjcie031t.jpg/[/IMG][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/561/zdjcie031t.jpg[/IMG] ... i na kopcu zasłużony odpoczynek [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4029/zdjcie026agj.jpg[/IMG] chodzimy też po łakach [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/42/zdjcie060g.jpg[/IMG] i 'biegamy' po błoniach [IMG]http://picasaweb.google.com/rpaszkowska/PsiaKronikaBOn2010DogsBOniaCronicle2010#5529309945242449058[/IMG][IMG]http://lh3.ggpht.com/_bAyOqInM93Q/TLwOGYM19KI/AAAAAAAAVkU/qvKzYLcjW-8/s640/2010%20PA%C5%B9DZIERNIK%20038.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/f/zdjcie026agj.jpg/[/IMG]
-
Oczywiście, że tego miotu być nie powinno, myślę że już po wychowaniu szczeniąt wysterylizują suczkę. Ale teraz pieski są już na świecie, obecnie mają 5 dni. Jedzą jak smoki, wszystkie zdrowe. Więc dyskutowanie o tym, że jest to złe nie ma sensu, bo wszyscy tu o tym wiemy... Teraz proszę o proszę o pomoc w szukaniu domków, ja ze swojej strony mogę obiecać, że będę namawiać na sterylizację, żeby taka sytuacja już więcej nie miała miejsca. będę na bieżąco wklejać zdjęcia psiaków, może kogoś złapią za serce
-
Półkrwi jamniczki szukają właścicieli, których będą mogły pokochać jak podrosną ;) [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/6284/dscf2858.jpg[/IMG] [IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8230/dscf2861j.jpg[/IMG] Szczeniaczki urodziły się 3.11.2010, są trzy dziewczynki i jeden chłopak. Mamą piesków jest ruda jamniczka, waga ok 10kg, ojcem kundelek w typie jamnika. Pieski są zdrowe i silne. Będą do wydania w wieku 8 tygodni, odrobaczone i zaszczepione. Wiem jak ciężko znaleźć odpowiedni dom dla psa, dlatego zaczynamy już szukać dla nich dobrych, kochających domków ! kontakt na maila [EMAIL="cuddle@vp.pl"]cuddle@vp.pl[/EMAIL]
-
Jako psa stróżującego, średnio aktywnego, łatwego w pielęgnacji, dla osoby, kóra już ma doświadczenie z psami, poleciłabym mastifa tybetańskiego. Tylko trochę nie pasuję do wymagań wielkościowych ;) choć zależ od osobnika, ale min wzrost dla psa to 66cm ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Mój pies często jak był młodszy bawił się ze staffikami i amstaffami... uwielbiał przewalać się z nimi po trawie i nie przeszkadzało mu jak go ciągnęły są futro :lol: znani mi właściciele ttb pozwalali psom na zabawy od szczeniaka, żeby psy się socjalizowały, ale często te zabawy były kontrolowane jak psy dorastały - bo ttb potrafią się pobawić trochę 'ostrzej' i nie każdy pies to lubi. Także jak piesek przesadzał z tłamszeniem był na chwilę odwoływany i po chwili znowu puszczany do spokojniejszej zabawy ;) ale nigdy nie słyszałam o tym, żeby zabawy mogły rozwijać agresję...
-
Mój pies jak był w tym wieku też się ślinił podczas jazdy samochodem. Jeździłam z ręcznikiem na kolanach i z wielkim zapasem chusteczek. Jemu to przeszło jak miał kolo 6-7miesięcy. Ślinienie zamieniło się w dyszenie, gdy jedziemy dłużej niż pół godziny - wet mówił, że przyczyną może być to, że mu niedobrze, że jadąc gdzieś 'w trasę' jedzie się szybciej niż po mieście, auto z klimatyzacją, więc na pewno nie jest mu za gorąco.
-
Ropień? Guzek? Pęcherz? Wet nie wie co to jest - pomóżcie!
Sasni replied to ewexoxo's topic in Dermatologia
Sądząc po opisie, mój pies ma to samo... Tyle, że pierwszy raz coś takiego mu się zrobiło. Zastanawialiśmy się czy to nie czyrak? Moja mama kiedyś miała, co prawda już sporo czasu temu, ale mówi, że wyglądało podobnie... Na razie posmarowaliśmy maścią przeciwbakteryjną, łapa w skarpecie, żeby nie lizał, jak się nie poprawi do jutra to idziemy do weta.. tyle, że największe zaufanie mam do weterynarza, który ma gabinet poza Krakowem, gdzie nie mam możliwości jutro pojechać :shake: -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Sasni replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
ok, dzięki za odpowiedź ! -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Sasni replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
a na kobierzyńskiej są dalej psy? przepraszam, że tak dwa razy pytam, ale mogłabym zabrać jakąś sunie, a mam kawałek od domu i nie chciałabym jechać na darmo -
Czy krakowskie psy przetrwają , jak wyleje Wisła
Sasni replied to Bączek's topic in Już w nowym domu
Czy jest jakies telefon, pod który można zadzwonić i dowiedzieć się czegoś o pozostałych psach? Czy w ogóle jeszcze są jakieś nieagresywne potrzebujące opieki? -
nie znam się za bardzo na pirenejczykach, lecz z opisu przypominają tybetańczyka - a tego, choć sama przez prawie dwa pierwsze lata miałam w mieszkaniu, to jednak polecałabym tylko do domu z ogrodem. Ewentualnie zakup takiego psa, jeżeli przeprowadzka była by tylko kwestią czasu ( tak jak u mnie). Myślę, że z pirenejczykami może byc podobnie, ale trzeba by zapytać właścicieli. To nie chodzi o to czy pies ma ruch, lecz o swobodę, instynkt stróżujący, charakter. Choć mój pies wydawał się być zadowolony w mieszkaniu, miał dużo spacerów, jednak dopiero odkąd ma swój kawałek terenu do pilnowania widać jak szczęśliwy jest mogąc w nocy leżeć w ogrodzie, obserwować co dzieje się za płotem, robić obchód , czy leżeć w zimnie w śniegu ;) nie wyobrażam sobie go z powrotem w mieszkaniu
-
Mój kudłacz jest kąpany...hmm.... raz na rok, ciężko stwierdzić, ale rzadko. Chyba, że zdarzy się coś co wymaga kąpieli ( choroba skóry, czy pies się w czymś wytarza). Jest to pies mieszkający głownie w ogródku, więc nie ma problemu, że wnosi piach do domu. Do tego sierść tybetanów nie ma psiego zapachu i raczej się nie brudzi, wystarczy przeczesać i jest w porządku :) częściej myjemy tylko pupe, bo ze względu na masę sierści tamte okolice się czasami brudzą ;)
-
[B]Litterka[/B] , jak napisałam powyżej, policjantów spotkałam miłych, ale może też ze względu na to, że zajmowali się czymś innym, a nie łapaniem piesków. Zresztą już kilka razy spotkałam się z tym, że policjanci są bardziej wyrozumiali, da się z nimi porozmawiać. SM raz spotkałam miłych, moja mama dostała wtedy upomnienie i generalnie to rozumieli, że pies potrzebuje ruchu, wybiegania, natomiast ten od którego dostaliśmy mandat to szkoda gadać... jego zachowanie, stosunek do mnie i mojej mamy były jak dla mnie zupełnie nie na miejscu. :roll:
-
Ja dostałam na błoniach mandat za psa. Byliśmy wtedy grupą, chyba z 4 psy, które się ze sobą bawiły, był już wieczór, ludzi specjalnie nie było a panowie strażnicy miejscy filmowali nasze bawiące się psy z nieoznakowanego auta :roll: no i 200 stówki poszły... Potem przez długi czas mój pies chodził w katarku na błonia, co było akceptowane. Teraz po południu najczęściej chodzimy po lasku wolskim, pies luzem bez kagańca, staramy się nie chodzić głównymi ścieżkami, jak idzie jakiś człowiek to pies przy nodze, żeby ludzie nie mieli powodu do wzywania straży miejskiej. I na szczęście jeszcze ani razu nie spotkaliśmy straży miejskiej, a kiedyś spotkałyśmy pod kopcem Kościuszki policje ( to była alejka spacerowa niedaleko ulicy, więc pies był na smyczy) i powiedzieli, że jak chodzimy bokiem, łąkami, poza spacerowymi alejkami to pies sobie może biegać , szkoda tylko, że SM ma na ten temat inne zdanie ;)
-
[B]Brezyl_ja[/B] , no fakt, futro tybetana , zwłaszcza w zimie robi wrażenie, jakby pies był cięższy i większy niż jest naprawdę ;) uważam, że autor znalazłby psa, który spełaniałby w większości kryteria, ale jeżeli pies ma być głównie w ogrodzie, to moim zdaniem tylko kudłacz. No i skoro w ogrodzie, to pies bardziej niezależny i samodzielny, a co za tym idzie, z trudniejszym charakterkiem, także w podporządkowanie go sobie trzeba włożyć więcej pracy :)
-
Dziękuje za miły komentarz i przepraszam, że nie odpowiadam za często, ale rzadko zaglądam do galerii mojego pupila... :oops: a tymczasem kilka nowych [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5580/dscn9017q.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/162/dscn8979m.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/7579/dscn9025d.jpg[/IMG] te słabszej jakości, bo komórkowe [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/6942/zdjcie009d.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/2097/zdjcie015j.jpg[/IMG]
-
[QUOTE] tybetańczyk (zdrowo większy od azjaty)[/QUOTE]nie powiedziałabym, że tybetańczyk jest zdrowo większy od azjaty... :eviltong: moim zdaniem raczej duża ilość CAO jest większa, a patrząc na wzrost we wzorcu, to psy maja takie samo minimum ( psy 65, suki 60) ;)
-
Pasowałby mastif tybetański, tyle że on jest kudłaty, ale jego sierść nie jest kłopotliwa do pielęgnacji - od czasu do czasu przeczesać i na tym koniec pielęgnacji. Z wielkością różnie u nich, mój waży 52kg, ale są też i po 70kilka. Ale zawsze można wybrać po rodzicach średniego wzrostu ;) jest to pies który bez problemu może sobie zamieszkać na polu/dworze, bo po prostu to uwielbia, niezależnie od pory roku. Jest nieufny do obcych, ale nie agresywny - domu pilnuje, ale na spacerach ludzie go nie interesują, z psami się dogaduje - tym które zna pozwala na wszystko, więc jak pozna psy znajomych to nie powinno być żadnego problemu :) oczywiście nie jest to łatwy pies , są uparte- ale w porównaniu do azjaty o którym pisałeś, to tybetan jest prostszy w obsłudze :) od husky również, bo są to spokojne psy. Choć jak chcecie psa, który będzie bez zawahania wykonywał każdą komendę to niestety tybetana też trzeba skreślić. a co do kotów... mój Matt by pasował idealnie, bo koty przegania, a ptaki mogą mu jedzenie z miski wyjadać :lol:
-
Mój jest na spacerach różnie, w zależności od jego bądź naszego nastroju :) rano zawsze jest na spacerze czasami 1h czasami 2h - zależy jaki ma humor :razz: wieczorem również ok 1,5h spaceru, chociaż czasami już mu się nie chce wychodzić, zwłaszcza jak np pada deszcz - śpi tedy jak zabity. Generalnie staramy się, żeby te 2,5-3h był poza ogrodem, ale jeżeli ani my ani on nie mamy ochoty na wieczorny spacer, to po prostu go sobie odpuszczamy :)
-
Mój pies nie był kastrowany, ma 5 lat a suczkami się interesuje średnio :lol: tzn lubi wszystkie suczki, bernardynki ubóstwia, ale suka z cieczką go średnio rusza. Potrafi powąchać i przejść dalej. Jeżeli suka mu się nie podoba, to się nią nie zainteresuje. oczywiście zdarza się, że się w takiej zwącha i chwilę popiszczy, ale na tym koniec. A jest zdrowy, tzn ma niedoczynność tarczycy, ale bierze leki. Także może taka jego uroda. Za to potrafi 'zakochać' się w samcu. Ktoś mi kiedyś zasugerował, że może mój pies jest homoseksualistą :lol:
-
Którą obrożę elektryczną polecacie (oraz: czy pastuch działa na koty)?
Sasni replied to Greven's topic in Wychowanie
Jeżeli chciałabyś kogoś popytać o pastuchy, to podsyłam linka do tybetańskiego forum , może się przyda :) [URL]http://www.forum[/URL].**********/showthread.php?t=14344 ( zamiast gwiazdek ma być molosy no i .pl) ja na pastuchach się nie znam, bo na szczęście mój pies ani myśli o samotnym wychodzeniu z działki, ani specjalnie nie niszczy żadnych roślinek, a w ogrodzie siedzi prawie non stop, ale wiem, że ludzie mieli z tym problem i pastuchy pomogły :) -
ja chodzę z psem do lasu lub na łąki i szczerze mówiąc nie sprzątam... jeżeli musiałabym przejść z psem przez miasto, park czy jakieś osiedla to bym posprzątała po nim, ale w lesie, jeżeli załatwi się przy jakimś drzewie czy w krzakach to nie widzę takiej potrzeby... może to złe myślenie, ale wydaje mi się, że w miejsach mało uczęszczanych przez ludzi nie jest to konieczne
-
Którą obrożę elektryczną polecacie (oraz: czy pastuch działa na koty)?
Sasni replied to Greven's topic in Wychowanie
Ja miałam ( a raczej mam , tylko aktualnie obroża sobie leży w szafce nieużywana) obrożę firmy INNOTEK. Nie pamiętam do końca jaki ma zasięg, musiałabym poszukać opakowania, ale był on dość duży, w zupełności wystarczający. Impuls regulowany, z tego co pamiętam to 7 lub 8 różnych poziomów, do tego sygnał dźwiękowy, który mógł być równoległy z elektrycznym, poprzedzający, lub po prostu sam dźwięk. Na pilocie był przycisk do chwilowego zwiększenia impulsu ( o 2) w sytuacji awaryjnej. Obroża przeżyła wiele zabaw, deszczowych dni i nadal jest w dobrym stanie. Nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Pilot był mały, więc bardzo poręczny, zmianę ustawień dokonywało się pod klapką zabezpieczającą baterie, także nie było mowy o przypadkowym zwiększeniu impulsu np trzymając pilot w kieszeni. Obroża na psie czasami trochę się przekręcała, ale może to być związane z tym, że mojemu psu przez gęstą sierść ciężko było ja idealnie założyć, ale nie wpływało to na impuls. -
Matt i przyjaciele :lol: [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/2775/zdjcie024.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5682/zdjcie020d.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/8074/zdjcie018e.jpg[/IMG] Matt solo :) [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6301/dscn8838c.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/5028/dscn8827.jpg[/IMG]
-
a co jest złego w tych wnioskach? albo który z nich jest zły? bo we wniosku, że są rasy, które są odpowiednie dla alergików nie ma nic takiego aby 'ręce opadały' , bo jeżeli ktoś ma alergie na sierść, to wymienione tu psy, faktycznie są dobre dla ludzi z takim typem alergii :roll: