Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Ależ śliczny ten nasz Krecik, na zdjęciach wcale nie wygląda na staruszka z problemami zdrowotnymi, ale wiem że czasem pozory mylą sama mam takiego nieboraka.... Szkoda też że tyłeczek ciągle goły.
  2. Niech się Czokuś uczy, na edukacji nie ma co oszczędzać. Mam nadzieję że chłopak pojętny i nieodporny na wiedzę :-)) A co do Kubusia, to z tego co pisałaś wcześniej wiem że temat trudny, ale na pewno wiele się wyjaśni po rozmowie z lekarzem i podejmiecie dobrą decyzję. Ja w każdym razie kibicuję chłopakowi i na moje finansowe wsparcie może liczyć.
  3. Lemonek jest cudny. A Bingo chyba był w nocy na imprezie i się nie wyspał bo ziewa :-))
  4. Jak się miewa Kubuś, piesio o rozbrajającym uśmiechu? :-))
  5. Ja tak samo - mogę pokryć pobyt drugiej, ale boję się reszty.
  6. Ale fajny ten Gucio, na tym zdjęciu w legowisku jak śpi na boku, wygląda jak pluszak. Cudny jest.
  7. Nie wiem niestety. Ja też jestem rozbita i właściwie caly czas o nim myślę. Bardzo tęsknię za Joshim. Wciąż nie mogę się pogodzic z tym wszystkim. Wiem jednak ze nie miałam wyboru w tej decyzji... U nas byłby sam prawie całą dobe. mam nadzieję że Joshi odnajduje się już w nowym miejscu, on jest dosyć elastyczny. Ja też myślę o Joshim. Miał paskudnego pecha, ale wierzę że skoro teraz fizycznie czuje się już lepiej, to reszta też się ułoży i jeszcze trafi na dobrych, swoich ludzi. Jest w dobrych rękach. Oby tylko ci ludzie nie wpadli na pomysł by jednak zabrać go z powrotem jak zobaczą że dobrze się czuje.
  8. Ja nie potrzebuję widzieć paragonów, i bez nich wiem że pieniądze dobrze służa zwierzakom. Wiem też, że te wpłaty to kropla w morzu potrzeb. Tak się cieszę że Arni ma dom. Biedny ten kociak, tak krótko żyje, a już tyle cierpienia... Nie mogę się doczekać przyjazdu szczeniaków. Zarezerwowałam dla nich parę złotych na początek nowego życia :-))
  9. Aż parsknęłam herbatą .... Kubuś jest słodki, ale na niektórych zdjęciach rzeczywiście tak wygląda :-)) Ze szczęką czy bez, uśmiech ma przepiękny.
  10. Ale się cieszę że psiak ma już dom. Dobrego, długiego życia Arni :-)) Jeśli kociak jest do uratowania, to właśnie u Ciebie ma największe szanse. Przelałam dla nowych sierotek grosz na pierwsze pilne potrzeby. Mam nadzieję, że szczęśliwie dojadą.
  11. Wspaniałe nowiny ! Psiak został już oficjalnie, na stałe przekazany pod opiekę fundacji, czy tylko do zdiagnozowania ?
  12. Ja też jestem optymistką, serce i opieka Mari czyni cuda, a w przypadku Fenixa każdy dzień jest takim cudem - w ostatnim momencie wyrwany śmierci, w ostatniej chwili zawrócony z drogi za tęczowy ... Wierzę że jeszcze długo będzie cieszyć się słońcem.
  13. Cudowny filmik, jaka ona radosna i wyluzowana, jakby znała człowieka który trzyma smycz od zawsze. A ten uśmiech na końcu i skok żeby dać buziaka.... Przepiękna historia suniek.
  14. Wydaje mi się że piesek ze zdjęcia to Jaśminek - bohater wątku. Joshi był na wątku Przytulisko Czermin - Joshi- Joszko to psiak ze zdjęcia poniżej - to jego adoptujący oddali do fundacji
  15. Wiem, ja właśnie w tym kontekście zapytałam, myślałam że Chester oczarował panią Basię i jest już zaklepany :-))
  16. Domyślam się że serce Ci krwawi, ale w obecnej sytuacji to najlepsze co można zrobić. Pies miał niesamowitego pecha, pojechał po nowe życie a spotkało go coś takiego... Jednak ja wierzę że uda się mu pomóc, nie jest sam, jest pod opieką, na pewno lepszą niż u ludzi którzy mieli być jego rodziną. Całe szczęście że oddali go tak szybko, przynajmniej ma szansę na leczenie. Tyle osób dobrze życzy psiakowi, to nie jest przecież stary pies, trzeba mieć nadzieję że dojdzie do siebie. Iza nie zamartwiaj się proszę, wierzę że zobaczymy go jeszcze w takiej formie jak go zapamiętałaś.... Tak jak wcześniej napisałam, pomogę finansowo. Trzymaj się :-)
  17. O matko, biedny Joshi.... nie wiedziałam że jego stan jest taki zły. Myślałam że to po prostu nieudana adopcja i chamscy ludzie. Żeby tylko udało się go doprowadzić do stanu poprzedniego. Może Agat ma rację i powrót do miejsca w którym czuł się bezpieczny uspokoi go i wyciszy objawy ? Nie wiem, to trudna decyzja. Mieszkam w drugiej części Polski i bezpośrednio nie mogę pomóc ale dołożę się do kosztów transportu, leczenia, cokolwiek będzie potrzebne. Co za ludzie, tak skrzywdzić psa....
  18. Agat idealnie napisała, nic dodać nic ująć. Trzymaj się, jesteśmy i zawsze pomożemy w utrzymaniu psiaka :-)) A dla Joszka nawet lepiej że tak krótko przebywał w tamtym domu.
×
×
  • Create New...