limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Hej...., nie płacz, nie warto płakać przez takich ludzi. Podjęli się, nie podołali (tak naprawdę nie włożyli nawet odrobiny wysiłku) więc żeby zachować dobre samopoczucie muszą kogoś obarczyć winą - psa i Ciebie. A najlepiej w chamski sposób. To taki gatunek, bardzo liczny ostatnio. Nie przejmuj się nimi, przecież sama wiesz ile serca i pracy wkładasz w pomoc psom, wiesz ile tych biedaków dzięki Tobie ma dobre życie. Zwrot z adopcji, to bardzo przykre ale zdarza się, ludzie są jacy są, czasem potrafią świetnie wykreować własny wizerunek na potrzeby rozmowy PA. Nie pozwól takim bałwanom się zdołować. Co do Joszka - nie wiem co Ci radzić. Żal go bardzo, ale może rzeczywiście w tej fundacji nie będzie mu źle ? Dziś i tak już nic nie zdziałasz, więc się już nie dręcz tą sytuacją, rano wszystko wygląda inaczej, zobaczysz - będziesz wiedziała co zrobić.
-
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
limonka80 replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Ależ to piękny wątek, trafiłam przypadkiem, ale przeczytałam cały. Tak pięknie piszesz o swoich zwierzakach, trudno się oderwać, tyle tu miłości. Nawet o bezlitosnym, nieuniknionym odchodzeniu pisałaś tak, że mimo że łza się kręci to człowiek czytając jest jakiś spokojniejszy, bo wie, że zwierzak był i odchodził kochany. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Jak te wszystkie sponiewierane przez los i człowieka psiaki u Ciebie młodnieją, zdrowieją, szczęśliwieją .... A przypadek Fenixa to już przebija wszystko - minęło trochę ponad tydzień a psu ubyło 10 lat. Wielki szacunek Mari. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
To zdjęcie uśmiechniętego Fenixa, tak samo jak Borysa .... komentarz zbędny :-)) -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
To zdjęcie uśmiechniętego Borysa., tak samo jak Fenixa .... komentarz zbędny :-)) -
Ależ się cieszę z wyników Rabarbarka !!! Z tego że zostaje w DS również - jego uśmiech na zdjęciu nie pozostawia wątpliwości, że jest szczęśliwym psem, a to jest najważniejsze. Szkoda że pani szybciej nie przekazała wieści o tym że Rabcio u nich zostaje, nie denerwowalibyśmy się tak myśląc że jest psem niechcianym. Na mnie strasznie działa informacja o chęci oddania psa, budzą się we mnie mordercze instynkty :-)) Naprawdę świetne wieści z rana, trzymaj się Rabarbar, dobrego, długiego życia !!!
-
Bardzo fajne wieści :-)) Było całkiem dobrze, niestety od środy popołudniu gorzej. Dżeki podczas spaceru zupełnie niespodziewanie stracił przytomność. Bez jakichkolwiek wcześniejszych niepokojących symptomów. Pies idzie - pies leży. Świadomość odzyskał po 2-3 minutach. Zanim dojechaliśmy do weterynarza już był w pełni świadomy. Ani echo serca nic ani usg jamy brzusznej nic nie wykazało. Wyniki badania krwi prawie identyczne jak te robione pod koniec stycznia przed wycinaniem guzka znad oka. Idealne nie są, ale nie tłumaczą zasłabnięcia. Wet uważa że może to mieć związek z podaczką (Dżeki od 2,5 roku bierze luminal i nie miał ataków) i kazał zwiększyć dawkę. W czwartek i piątek było O.K ale dziś powtórka. Ani jeden z dwóch "naszych" weterynarzy nie pracuje w soboty więc pojechaliśmy do obcego weta. Nic mądrego nie powiedział, a ponieważ Dżek tak jak poprzednio szybko doszedł do siebie wróciliśmy do domu. W poniedziałek ustalimy jakie jeszcze badania trzeba zrobić. Martwię się, bo Dżekuś ostatnio ma też kilkuminutowe epizody ciężkiego dyszenia (bez wcześniejszego wysiłku) w ciągu dnia, potrafi się też obudzić się w środku nocy, wstać i długo i ciężko dyszeć. Nie jestem też przekonana do tej padaczki, bo omdlenie było zupełnie inne niż te pierwsze po których zdiagnozowano padaczkę. Tym tazem nie było kręcenia się w kółko, wzdłuż ścian, upadł nagle i był wiotki, leciał przec ręcę, bez drgawek czy prężenia mięśni. Nie było też żadnej aury popadaczkowej, od razu oprzytomniał. no ale nie jestem wetem... Nie wspomnę już o tym, że Dżeki momentami jest bardzo podeksytowany, by po chwili zupełnie nagle siąść bez ruchu jak odcięty od zasilania... Czasem kładąc się nagle bezwładnie wali głową o podłoże, jakby nie starczylo mu sił by ją utrzymać i powoli położyć łepek. Bardzo się martwię że coś mu rośnie w głowie ..... tym bardziej że ten guz na boku urósł....
-
Zulka, trzymaj się bliźniaczko mojego Dżeka. Do okrągłych urodzin przynajmniej...
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Zulka, trzymaj się bliźniaczko mojego Dżeka. Do okrągłych urodzin przynajmniej..... -
Muszka :-))
-
Psiak łapie za serce, cieszę się że mogę pomóc gdyby opuścił dotychczasowy dom. Wydaje mi się że to nie sa ludzie dla Rabarbarka. Jego ludzie po takim czasie już dawno by wiedzieli na 100% że go chcą, niezależnie od wyników badania. A oni - odwlekają, przeciągają, zastanawiaja się, a pies coraz bardziej przywiazany. Myslę że dostali już dość czasu na decyzję.
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jutro od rana będę mocno trzymać kciuki. Trzymaj się Borys . -
Przecież to skóra cierpnie jak się czyta takie rzeczy, skąd się tacy ludzie biorą? Oddali psa na poniewierkę bo nowy partner mamy się nie zgadzał, szkoda że partnera nie oddali na wieś. Jaśminek znajdzie dobry dom, ma Ciebie jako selekcjonera ofert :-)) szkoda tylko tych psiaków które trafiają do takich emocjonalnych kalek jak ci co dzwonili do tej pory.
-
Tobi...2 tyg leżał w rowie...pęknięta miednica, złamany kręgosłup....
limonka80 replied to Kejciu's topic in Psy do adopcji
Jak się Tobi miewa ? Wszystko dobrze u psiaka? -
Boże, tyle psiaków wyjeżdża, a w schronisku wciąż tych biedaków więcej i więcej ....