limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Czas upływa a dalej tak samo smutno.... -
A ja myślałam że już niewiele brakuje, razem z moją deklaracją Basia naliczyła na wątku maleństw 180 zł... A jaki jest koszt pobytu ? Na "pociechę" powiem Ci, że moje stare deklaracje to 440 zł + kilka nowych które których boję się liczyć :-// a pensja urzędnicza.... No ale co, ja nie siedzę w schronisku, a te biedaki tak, więc co robić...
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Poczciwy, ale też mądry mądrością psa ciężko doświadczonego przez życie..... -
Ale ona przejmująco smutna.... zresztą który psiak tam jest wesoły....
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Uśmiech i miny Pikusi to lek na wszystkie smutki :-)) Sunia jest po prostu przecudna. -
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
limonka80 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Ależ radość z powrotu taty :-)) Jak dobrze widzieć takie zdjęcia... I kto by pomyślał że Borynio to taki przytulas.... -
Na pewno więcej osób tu zagląda, tylko kibicują Kubusiowi po cichutku :-)) Ostatnio tyle akcji wyjazdowych na różnych wątkach, że większośc z nas spłukana do cna :-/ ale odbijemy od dna :-)) W weekend przetrząsnę dom w poszukiwaniu ewentualnych fantów i dam znać co mam, (w razie potrzeby prześlę zdjęcia to ocenisz) dużo tego nie będzie, bo ja jestem minimalistką a mąż pedantem i nie trzymamy rzeczy których nie używamy - od razu komuś oddaję - ale coś "sprzedajnego" znajdę :-)) Wycałuj łobuza ode mnie bardzo mocno :-)) i nie martw się - zobaczysz, będzie dobrze.
-
Koszty ogromne, ale nie ma wyjścia, najważniejsze żeby operacja przebiegła pomyślnie. Taki młody pies, powinien móc biegać i szaleć bez bólu... Na ten moment naprawdę jestem mocno pod kreską, a jeszcze czekam na moją sunię z Ukrainy, ale tak jak obiecałam wpłacę na operację Kubusia. Wiem że to kropla w morzu, ale ziarnko do ziarnka...
-
Też trzymam kciuki, wszystkiego dobrego.