limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Nasz Dżekunio od około trzech tygodni ciut lepiej. Ustabilizował się, nie ma "skoków" w jego zachowaniu od skrajnej nadpobudliwości do letargu kilkakrotnie w ciągu jednego popołudnia, jak to miało miejcse w marcu. Wciąż nie wiemy co bylo przyczyną omdleń, ale po prostu cieszę się że ustały. Wetka przypuszcza że mogły być spowodowane właśnie tą skrajną monentami ekscytacją ( Dżeki ma chore serce). Bierze canergy i ma zmienione leki na serce i na razie (odpukać) jest dobrze. Co do guzków to po wyciętym nad okiem ani śladu, na piersi nie rośnie, ten w przestrzeni międzyżebrowej - moim zdaniem - nieznacznie urósł , ale mój mąż uważa że nie, wetka że też nie, czyli jest 2:1 że nie :-)) Dżeki bierze neoplasmoxan może faktycznie pomaga. Dżekunio dużo odpoczywa, śpi, ale jest wesoły, chce się bawić z innymi psami, tylko siły już nie te, rozpędzi się a potem sapie i sapie..... ogólnie umysłowo prawie wrócił wcześniejszy Dżeki - wesoły, towarzyski przytulas i łobuz, a wcześniej było tak że był jakiś odcięty, nieobecny, patrzył jakby nie poznawał, wolał siedziec tam gdzie nas nie było. Teraz też myli wejścia do klatki schodowej, w windzie chce koniecznie wyjść ścianą w której nie ma drzwi, czasem się zawiesi, czasem w środku głaskania nagle ziewnie i prawie w momencie zasypia (a chrapie jak stary chłop:-)) itp. ale znów patrzy w oczy tym swoim łobuzerskim spojrzeniem jak mój Dżekuś a nie jak obcy pies który mnie nie poznaje, i choć wiem że to nie jest na zawsze, ale jest teraz, i jestem szczęśliwa. Pamiętam jak ostatnio pisałaś że Twoje psiaki w porządku, mam nadzieję że dalej tak jest. Nam też nadzieję że łapka Kuby dobrze się goi, wiem trzeba czekać ale człowiek chciałby już... :-))
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Właśnie tam umówiłam Makarego na poniedziałek :-)) Ta p. Agnieszka to chyba żona lekarza z którym rozmawiałam, właściciela - on też brzmiał bardzo dobrze. -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Jaką on ma zadziwioną minę i okrągłe ze zdziwienia oczy, - gdzie mnie zabrałaś ? jakie to fajne miejsce ten las, nigdy nikt mnie wcześniej nie zabrał na spacer .... -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Nie wiem nawet czy nie ważniejsze - czasem spacerując z moim Dżekim widzę rasowe pieski w markowych ubrankach i obrożach, ale takie...bez życia i radości, bo idą z kimś, ale tak jakby same - opiekun/ka albo rozmawia przez telefon, albo się w niego bez przerwy wpatruje a na psa nie zwraca najmniejszej uwagi. Te psy takie .... biedne. Nie to co roześmiana Pikusia ze szczęściem wypisanym na pyszczku :-)) Pieniądze są bardzo ważne żeby zapewnić psiakowi - zwłaszcza choremu - potrzebne warunki i opiekę jakiej potrzebuje, ale te pieniądze na niewiele się zdadzą jeśli nie ma się serca dla psa, do ponoszenia trudów codziennej opieki nad nim. Pieniądze się znajdą, serca się nie kupi - Pikusia mała szczęściara :-)) -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Wierzę, że tak właśnie będzie. Patrząc na Makarego myślę o Fenisiu (którego wciąż nie mogę przeboleć) i wyobrażam sobie że symbolicznie Makary jest Feniksem, że jemu się uda..... -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
To przecież nasz pies, nasz Makary, należy mu się dobra opieka medyczna :-)) Choć mój szef nie byłby raczej zadowolony z mojego sposobu spędzania poranka :-) -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Wyczytałam że Tuptuś miał 0zł na koncie, a przecież każdy psiak musi mieć choć parę groszy na swoje psie wydatki :-)) -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Nie miałam pojęcia, że w dużym mieście jakim jest Opole tak trudno znaleźć gabinet który wykonuje echo serca u psa. Obdzwoniłam 7 gabinetów (łącznie z Onkovetem gdzie Maki był badany) lecz we wszystkich - mimo że na swoich stronach internetowych reklamują się jako wykonujące to badanie - okazuje się przy próbie ustalenia konkretnego terminu, że same nie mają ani sprzętu ani nie zatrudniają lekarza wykonującego badanie, lecz "wynajmują" raz lub dwa razy w miesiącu lekarza który w tym celu przyjeżdża do ich przychodni. Ale w końcu się udało się. Bardzo się cieszę i mam nadzieję że okaże się że chłopak ma serce jak dzwon :-)) -
Maryś, dziękuję Ci bardzo, ale w takich sprawach to jednak liczy się efekt końcowy:(:( Starania też się liczą. Zaczynając o coś walczyć nie wiemy czy się uda, nie znamy efektu końcowego, ale próbujemy, jakieś istnienie dostaje szansę, bez prób - nawet tych nieudanych- nie było by nawet tej szansy.....