limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Jak lubi, to koniecznie trzeba Pikusi kupić :-)) Przesłałam parę złotych dla suni, nie wiem jaka cena tych puszek które Pikusia może jeść, ale może chociaż na kilka starczy .... W przyszłym miesiącu podeślę więcej. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Takich ludzi jest mnóstwo, najgorszy rodzaj egoisty - przekonany o swej nieskończonej dobroci i wrażliwości, a jednocześnie zupełnie tych cech pozbawiony. Nigdy nie zrozumieją tych, którzy zaciskają zęby by nie płakać i kosztem swego spokoju i za cenę własnego cierpienia pomagają potrzebującym. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dobrze napisane. Oglądanie cierpienia - straszne, ale myślę że dla ludzi wrażliwych jak Ty, świadomość że to cierpienie i tak istnieje, a nie pomagasz cierpiącym byłaby jeszcze gorsza. -
Hej, nie mów tak .... Nikt komu zależy na psiakach, nie chciałby byś taki dom jak Twój był "do odstrzału" z dogo. Tu psy są przeszczęśliwe i większość ludzi to widzi, odwiedzają ten i inne Twoje wątki, by obejrzeć kolejne zdjęcia radosnych pyszczków. Większość nie pisze, nie odzywa się, bo nie chcą uczestniczyć i przedłużać tej nieprzyjemnej wymiany zdań, która (tak myślę) niewiele odwiedzających wątek obchodzi i wydaje mi się, że niezależnieod tego ile by jeszcze nie trwała, nie ma szans na ustalenie kto miał rację. Zresztą po co? Wiemy że Promyk, Szagi, Tuptuś i inne psiaki są szczęśliwe i większości z nas ta wiedza wystarczy :-))
-
Nie widzę Twoich psiaków, ale dobrze wiem o czym piszesz, i pewnie większość zaglądających tutaj też.... Wie każdy kto miał, lub ma starszego psiego przyjaciela .... ten smutek i bezradność jest straszna. Ale cóż, zaciskamy zęby i robimy co się da, z nadzieją że jeszcze ukradniemy trochę czasu razem. W tym miesiącu już nie dam rady, ale na początku września wesprę Twoje psiaki, a gdyby pojawiła się jakaś nagła potrzeba - pisz śmiało na priv, jakimś groszem zawsze się podzielę :-)) Trzymam mocno kciuki, może jeszcze jakiś mały cud się wydarzy i jeszcze wspólny czas będzie Wam dany. Życzę Wam tego z całego serca. I pamiętaj - gdyby coś - pisz :-))
-
Też pomogę.
-
Zaglądam do Norci a tu takie wieści..... Nie mogłaś inaczej postąpić jak tylko zabrać sunię. Skąd się biorą tacy ludzie, psa trzymać na werandzie.... Ja bym chyba z tym drugim domem z dziećmi się powstrzymała, niech sunia odetchnie chwilę w przyjaznym środowisku, dużo u niej zmian ostatnio i żadna dobra niestety. Przyjdzie czas, znajdzie dobry dom.
-
Tak, gdy w starsze psiaki w rodzinie ...... dobrych momentów mało, ale są takie cenne ..... Bo nigdy nie wiemy, czy to nie ostatnia taka dobra, bo wspólna chwila.... Jak najwięcej ich życzę, wszystkiego dobrego :-))