limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
Też mocno trzymam za Agusię :-))
-
Już zamówiłam karmę, powinna być na piątek. Ja uważam że nie ma co kombinować, nie zmieniać wciąż jedzenia. Dawałabym jej póki co ryż rozgotowany z mięsem i odrobiną marchewki. Trzeba dać jelitom trochę czasu na reakcję , nie będzie super po dwóch posiłkach.... Suzi wciąż się zmaga ze zmianami, nic dziwnego że ma biegunki..... Elik, weź głęboki oddech i pomyśl - to tylko biegunka :-)) Będzie dobrze :-))
-
Dodam jeszcze tylko, że smaki drób i proso oraz jagnięcina z ryżem nie są stricte karmami light, to karma dla psów z nadwrażliwością pokarmową, ale mają ciekawy skład m.in. wyciąg z zielonej małży. Poza tym do tej pory Suzi też nie jadła karmy typowo wątrobowej, wydaje mi się że warto spróbować.....
-
Tak jak pisałam, nie znam się na karmach bo moim psiakom gotuję, ale może tak jak radzi konfirm31 kupię tę karmę na próbę? Przeglądałam i znalazłam ją karmę w trzech smakach - drób, drób i proso oraz jagnięcina z ryżem. Może zamówię Suzi z każdego smaku po małym opakowaniu ? (są pakowane : drób po 2,5 kg i jagnięcina 3 kg) może rzeczywiście małe granulki będą dla niej lepsze, a może i któryś smak jej szczególnie przypasuje? Co myślicie?
-
Świetna wiadomość :-)) Widzisz, będzie dobrze, to stres. Ja bym jej coś jednak dała do jedzenia, choć trochę .... Ja bym dała rozgotowanego kleiku ryżowego z marchewką, ale gotowanie zajmuje czas a dzień masz napięty. Gdybyś miała chwilę to może kleik z płatków owsianych, też dobry na jelita, a gotuje się dużo szybciej.... A jeśli nie, to dałabym jej odrobinę karmy Alfika, nie powinno jej zaszkodzić a nie będzie głodna. I nie martw się, z Suzi wszystko będzie dobrze, tylko po prostu trzeba być gotowym na niespodzianki i starać się nie stresować, bo piesio to czuje i też się martwi :-)) Trzymam kciuki za Twoje wizyty lekarskie :-))
-
Właśnie to samo miałam napisać - trochę krwi na początku często się zdarza, nie wiem czemu ale tak jest, tak miały po schronisku nasz Lucuś *, Muszka* i Dżeki też. Ostatnio pies adoptowany przez koleżankę z pracy też lekko krwawił, pojawiły się nawet maleńkie grudki skrzepłej krwi w wymiotach. Badania nic nie wykazały, minęło samoistnie po kilku dniach. Z Suzi też tak będzie, jestem pewna. Jeśli mogę - moim zdaniem nie powinnaś rezygnować z wizyt..... to ważne, a Suzi wyczuje że się denerwujesz odwołaniem wizyt.... Może biegunka minie do rana.
-
Skoro Suzi ta karma nie smakuje, to musi dostać inną, niech chociaż tyle ma sunia z życia póki co..... Tylko w takim razie jaką zamówić ? Nie znam się na karmach, swojemu Dżekusiowi od zawsze gotuję .... Chciałabym żeby karma nie tylko Suzi smakowała, ale też żeby dobrze jej służyła.... A może puszki ? Co myślicie ?
-
Sunia szuka akceptacji, potwierdzenia że tu gdzie jest, jest chciana i nie zostanie znowu przewieziona w nowe miejsce. Ostatnio dużo się działo w jej życiu, żadna z tych zmian nie była na lepsze, i żadna nie przyniosła stabilizacji. Suzi jest niepewna, pogubiona i boi się. Nie mam wielkiej wiedzy o zachowaniu psów, ale kilka w życiu miałam i wszystkie były po przejściach. Zachowywały się różnie, ale kierowaliśmy się często intuicją i przede wszystkim spokojem i cierpliwością i jakoś dawaliśmy razem radę. Myślę że u Suzi pewne zachowanie wynikają z nerwowości i niepewności jutra, kiedy minie trochę czasu, sunia u Was pobędzie, uspokoi się i niektóre z tych zachowań same znikną, a nad niektórymi pewno trzeba będzie popracować, ale będzie dobrze. Myślę że Suzi to nie jest szczególnie trudny piesek, tylko potrzebuje trochę czasu i wyrozumiałości - a tego na pewno jej u Was nie braknie :-)) Cz poprzedni DT powiedział prawdę, czy nie - już nie dojdziemy, zresztą po co, to już nie ma znaczenia ..... A wracając do tematu karmy - czytałam że dostała wyprawkę z DT, ale gdyby jednak Suzi nie chciał jej jeść, lub kiedy zabraknie, to pamiętaj, (tak jak już wcześniej napisałam) - jaką karmę Suzi sobie zażyczy, taką ode mnie dostanie :-)) Powodzenia, trzymam mocno kciuki :-))
-
Jak przeczytałam że Atma niszczy, to od razu pomyślałam że biedula niszczy z rozpaczy bo nie umie się odnaleźć w schronisku.... Młodsze psy jeszcze jakoś się odnajdą, choc też cierpią, ale starsze mają dużo gorzej ..... Napisałam łobuziaki w dobrym sensie, znaczy rezolutne mordki :-)) Reksia mi jakoś szczególnie szkoda, "najświeższy" w przytulisku, pewnie jeszcze tęskni.....
-
Zobaczcie jak psiaki umierają, jamniczka Agusia czeka na pomoc, też możemy nie zdążyć.... Może ktoś jeszcze wesprze ją deklaracją ?
-
Basiu tak mi przykro, tyle śmierci naraz..... Nie dążyliśmy pomóc Zazu, nie zdążyłam poznać Zorby o którym tyle razy rozmawiałyśmy, czas tak ucieka.... Ściskam Cię mocno.