limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Chyba każdy kto był na wątku Fenisia pamięta i wciąż czuje żal czemu tak krótko był z nami .... -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
A ile taka przyjemność kosztuje ? Jak Pikusia będzie grzeczna to zrobię jej prezent na gwiazdkę :-)) -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
To w tych pachnących gatkach po domu gania ? :-)) -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Biegaczka niezła .... oby sobie tyłka nie poobijała :-)) -
Ja teoretycznie to wiem, ale jakoś i tak zawsze mi żal staruszków przechodzących zmiany. Pamiętam jaki nieszczęśliwy mój Dżeki był kiedy do nas trafił, i ile czasu mu zajęło by zaczął czuć się jak w domu, a był młodszy (ok.9 -10 lat) i mniej schorowany. Jestem z Krecikiem od samego początku, fajnie było patrzeć jak się zmienia, jak odzyskuje siły i radość życia i myślałam że pozostanie na zawsze w miejscu które traktuje jak dom. Jeśli jako jedyny psiak miałby być szczęśliwszy to życzę Krecikowi żeby tak się stało. Dużo miłości w nowym domu, wszystkiego dobrego :-))
-
A ja jakoś mam mieszane uczucia.... niby wiem, że dla psiaków najlepszy jest własny człowiek, ale w przypadku Krecika jakoś mi smutno że opuści miejsce które zna i kocha. Zna topografię terenu, ma psich przyjaciół, swoje ulubione miejsca, myśli że jest w domu. Takiemu niewidomemu staruszkowi zawsze gorzej w nowym miejscu, a czasu na przystosowanie się do nowych warunków, a potem nacieszenie się nowym domem bardzo dużo pewnie nie ma.... Ale to tylko takie moje odczucia, myślę że staruszkom powinno się oszczędzać zmian jeśli są szczęśliwe w miejscu w którym są. Ale ja tak już mam .....
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Może i ostatni, ale póki co jest z Wami.... Nie jest już taka energiczna, nie szaleje już jak młody psiak, ale jestem pewna że jest szczęśliwa, i na tyle na ile wiek i świadomość Zulci pozwala, cieszy się z tego wyjazdu. Mój Dżekuś zachowuje się dokładnie tak samo, nie uczestniczy już w codziennym życiu tak aktywnie, nie jest już tym roześmianym psem którego wszędzie pełno, ale przygląda się co robimy, lubi leżeć koło nas, przytula się i widzę że to mu wystarcza, cieszy się z samego faktu bycia z nami. Myślę że Zulcia czuje tak samo. Wszystkiego dobrego, jeszcze dużo czasu razem życzę :-)) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
limonka80 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ja też dużo zdrowia życzę, wszystkiego dobrego. -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Najbardziej lubi ? Smakoszka :-)) -
Na zdjęciach Twoje psiaki wyglądają - mimo chorób i starości - jakby zupełnie nic im nie dolegało, takie zadbane, mają w sobie taki spokój (nawet Łatka :-)) bo czują, że nie są same, że jest ktoś, kto zrobi wszystko co możliwe by je uratować. Farelka i Kulka wyglądają tak poczciwie, ale po uśmieszku Łatki widać że szatanek :-))
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
limonka80 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Mądry chłopak :-)) I Kanapa jakby wymierzona specjalnie dla niego... -
Nie dziwię ci się że drżysz... Mam to samo, tyle razy w ostatnim czasie Dżekuś był już bliski śmierci, że czasem wystarczy że inaczej spojrzy, albo westchnie, a mi już serce wali czy znów coś złego się dzieje ..... Zazwyczaj jestem opanowana, ale jeśli chodzi o Dżekiego to nerwowo reaguję.... myślę, że to podświadomość zdaje sobie sprawę że przyjdzie moment, kiedy żaden weterynarz z najlepszej nawet przychodni nic nie pomoże....