Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Właścicielka (w wieku mniej więcej 40-u paru lat) wyglądała na ucieszoną. Zauważyła, że psiak wyczesany i zadbany. Zwolniła się wcześniej z pracy, żeby szybciej go odebrać. Miała ze sobą smycz i taką "beczułkę" na karteczkę z nr telefonu bo moja sąsiadka powiedziała, że nie wyda psa jak mu nie kupią jakiegoś identyfikatora. Właścicielka przyznała, że najgorsza była niepewność czy pies gdzieś nie leży potrącony, pogryziony lub umierający. Wczoraj dzwonił jej brat gotowy przyjechać w nocy po psa, podał wszystkie informacje o psie i dane teleadresowe właścicielki zapewniał, że pies jest przyjacielem rodziny i wszyscy za nim tęsknią. Myślę, że faktycznie tęsknili za Dexterem. Szkoda tylko, że tak nieudolnie go szukali bo wygląda na to, że chodzili, rozglądali się, pytali ludzi czy go nie spotkali i nikt nic nie widział. No ale co można widzieć w nocy :niewiem: bo pies podobno podczas wieczornego spaceru prysnął, a rano był już na Czerwonym Prądniku. Wiem, że to głupie ale jak dowiedziałam się, że psiak był znaleziony na "moim" przystanku pomyślałam, że jeśli przyjechał autobusem to raczej z Nowej Huty i dlatego tam rozkleiłam prawie 30 ogłoszeń, głównie przy przystankach, placu handlowym, blisko weterynarza. Ogromnie się cieszę, że wrócił do domu. Moja sąsiadka też się cieszy choć chyba trochę go jej brakuje ;-) Zaoferowała się wyprowadzić jutro moją Gapę gdy będę w pracy :-) Drugą sunię mąż zabrał na weekend na wieś i właśnie odszczekuje się koziołkom :p Wiem mniej więcej gdzie pies mieszka bo to kolo mojej teściowej więc może czasem coś o nim usłyszeć :cool3:
  2. Dexter śpi już u siebie :-) Z relacji sąsiadki wiem, że psiak wcale nie okazał wielkiej radości z powodu spotkania ze swoją właścicielką :no-no-no: Podszedł, powąchał tak jak każdego wącha i zaczął szukać czegoś w trawie. Gdy obie panie rozstały się Dexter zaczął ciągnąć do pani Mari :placz: Prawie się popłakała z żalu i wzruszenia. Dziwne dla mnie to zachowanie psa, ale może głuche staruszki tak mają, że tydzień w domu, w którym okazuje się psu dużo zainteresowania wystarcza, żeby tak bardzo się przyzwyczaił. Wyjaśniło się dlaczego nie zwracał uwagi na kota - wychował się w domu, w którym był kotek :-) Tymczasowa opiekunka Dextera dostała zdjęcie psiaka właśnie z tym kotem i tyle jej zostało po tymczasowiczu. [SIZE=4][COLOR=DarkGreen][I][B]Pani Maria prosiła, żeby podziękować serdecznie wszyskimm osobom zaangażowanym w poszukiwania domu dla Dextera co czynię z ochotą[/B] :-)[/I][/COLOR][/SIZE] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][COLOR=Purple][I][B]DZIĘKUJĘ :iloveyou: [/B][/I][/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER]
  3. Biedna psinka...Oby to była Maja. Tylko co dalej jeśli to ona?
  4. Ależ okropnie spaceruje się z psem płci męskiej ;-) Węszenie, podsikiwanie, zakopywanie, warczenie... Ileż to trwa :shock: Ale spokojniej się chodzi z takim staruszkiem niż z moimi pannami. Pies ma na imię Dexter. Jak już zadzwoniła wczoraj właścicielka to zaraz dzwonił syn, a później brat właścicielki :megagrin: Pies mieszka na os. Tysiąclecia w Nowej Hucie, a ja tam przedwczoraj wieszałam ogłoszenia. Całe szczęście, że tam zawędrowałam :-) Natomiast sąsiadka jutro prawdopodobnie przyjmie pod swój dach małego schorowanego kotka z działek. Tylko, że zgodziła się pochopnie, a teraz gdy uświadomiłam jej, że kot może mieć zakaźną chorobę, a jej własne kocisko nie jest szczepione to lekko się zaniepokoiła. No ale to już inna historia będzie. Odliczamy czas do powrotu Dextera do domu- jeszcze 1 godzina i 40 minut :-)
  5. Piesek jest jeszcze u sąsiadki, a nawet w tej chwili u mnie na przechowaniu :-) Widocznie coś się zmieniło z godziną odbioru ale pani Maria jest tak zalatana, że nawet nie ma czasu opowiedzieć mi wszystkiego. Jak tylko będę coś wiedziała to opiszę ze szczegółami. Psiaczek mnie pilnuje, moja Gapa też mnie pilnuje, Kola usiłuje zaprosić "nowego" do zabawy a do tego wszystkiego muszę jeszcze pilnować papugi która chce się ze wszystkimi integrować :shock: Już wiem. Właścicielka psa pracuje w markecie na zmiany i dzisiaj od rana pracuje. Panie umówiły się o 16-ej
  6. Co powiedzieli weci na drugiej konsultacji?
  7. [quote name='gonia66']Taaaaaa..incognito;) Mam wszystkie twoje dane osobowe włącznie z adresem:D:D HAhahahha:);)[/QUOTE] Faktycznie :-o Ja to się zawsze wygadam :roll: [quote] Ale za to nowina extra!!Nie moge uwierzyc, ze jest wlasciciel!!!Pewne jestescie, ze to on??Piesio poznal go??Cieszyl się??:):) JAk to sie stalo, ze zaginął..??TAk myslalam po wygladzie, ze musial miec kogos swojego, tylko balam sie, ze moze przestal byc potrzebny:(...ale normalnie radocha na maxa:):)NApisz cos wiecej Lidziu pliisssssssssss:):)[/quote]Wczoraj przykleiłam kilka ogłoszeń na kilku osiedlach i dzisiaj przed południem zadzwoniła pani, że to ich pies. Powiedziała, że pies ma narośl pod okiem (myślałam, że to kleszcz :oops: ) i że brakuje mu jednego kła o czym nie wiedziałam ale sąsiadka, u której jest pies zauważyła ten "defekt" Okazało się, że pies zwiał im w czwartek wieczorem czyli całą chłodną noc spędził na zewnątrz. Przypuszczam, że wychodził bez smyczy bo on taki powolniak pilnujący właściciela. Okazało się, że to faktycznie staruszek 15-letni więc trudno się dziwić, że niedosłyszy i prawdopodobnie niedowidzi. Właścicielka chciała przyjechać dzisiaj po pracy po psa ale to by było koło 22-ej i moja sąsiadka nie zgodziła się. Zaprosiła ich jutro rano. Prosiłam, żeby przekazać, że mogę im kupić taki identyfikator z nr telefonu, a sąsiadka powiedziała, że nie wyda psa dopóki nie przysięgną, że mu taki identyfikator sprawią :-) Tak więc dopiero jutro na 100 % przekonamy się czy to właściciele psiaka. Tylko dziwi mnie, że przez tyle czasu sami nie powiesili ogłoszeń. Do azylu podobno zgłaszali zaginięcie psa :roll: Na wszelki wypadek jeszcze nie zerwałam ogłoszeń :p
  8. [quote name='Yv1958']Udalo mi sie dodzwonic do Pani, ktora karmi Wiktora. [SIZE=4][B]Jest wykastrowany, zaczipowany. Czuje sie dobrze![/B][/SIZE] Teraz skontaktuje sie z Pania Ewa.[/QUOTE] Wreszcie jakieś wiadomości :-) [quote name='Yv'] [SIZE=4][B]Wiktor w sobote jedzie do Fundacji[/B][/SIZE]![IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/new_multi.gif[/IMG][/quote] Nawet nie jakieś a wspaniałe :happy1: Cieszę się bardzo i czekam z niecierpliwością na wieści już z Fundacji :-)
  9. Ogromnie się cieszę, że tak szybko udało się znaleźć temu cudnemu teriero-sznaucero-kundelowi nowy domek :multi: Podoba mi się, że już nie jest Stasiem :diabloti: i że ma fajna rodzinkę i ciekawe towarzystwo :grin: Nie pozostaje mi nic innego jak pousuwać ogłoszenia Snapiego i życzyć mu wszystkiego dobrego w nowym domku :bye:
  10. Nie Ciebie miałam na myśli. Ja również kasuję ten wątek z subskrypcji.
  11. [quote name='Cajus JB']Spajki był dziś u weta.[/QUOTE] Świetnie. U tego od zamazanych pieczątek i zawyżonych cen kastracji? Napiszesz coś więcej czy trzeba podanie napisać z życiorysem i dołączonymi zdjęciami wysłać listem poleconym, za potwierdzeniem odbioru, żeby dowiedzieć sięczegoś o stanie zdrowia Spajka? [quote name='agata51']Nic nie wiem, od pewnego czasu nie czytam. Zawiadamiam, że swoją marną deklarację będę przelewała bezpośrednio na konto Morii.[/quote] Gratuluję. Chciałabym mieć tyle pieniędzy, żeby wpłacać nie wiedząc nawet czy pies jest jeszcze tam gdzie nam się wydaje, że jest bo jakoś właścicielka hotelu i podobno właścicielka Spajkiego nic tu nie pisze, a osoby, które pojechały sprawdzić w jakich warunkach psiak, na którego utrzymanie płaciliśmy przebywa nie miały możliwości przekonania się o tym. [quote name='martka1982']dziewczyny! cajuska trzeba wyłącznie ignorować, nie ma co płaszczyć się przed nim i błagać aby wpłynął na Morię bo on ją popiera w 100%!!!! a wy tylko łechtacie jego ego.... zadaje tu pytania jakby miał problem z czytaniem, wszystko już tu było napisane ale pyta nadal,żeby irytować chociażby Ciebie Gonia. Przecież on się śmieje z tego jak mu odpisujecie a ostatnie o czym myśli to dobro psa..........wierzcie mi......[/quote] Też odnoszę podobne wrażenie. Nie jest to zresztą jedyny wątek, na którym Cajus tak się zachowuje. [quote name='Charly']Tak. Ten wątek to wielka strata czasu i nerwów.[/QUOTE] Niestety. W tym czasie można było pomagać innym potrzebującym psom i ich tymczasowym opiekunom. [quote name='waldi481']Nie wiem kogo Cajus popiera,a kto popiera Cajusa i nie chcę wiedzieć.Zemdliło mnie jak to czytam wszystko,bo to wszystko nie ma nic wspólnego z dobrem zwierząt. I powtórzę-jak będę mogła w czymś pomóc-w co wątpię-kontakt na PW EOT Elżbieta [/quote] Widzę, że dzisiaj ktoś ma mdłości od samego rana na wątkach, w których wypowiada się Cajus ;-) Podobny wpis pojawił się na wątku Świata...również problematycznym. Wezmę z Ciebie przykład waldi. Też mam zamiar stąd zniknąć bo szkoda naszego czasu i nerwów. Do czasu wyjaśnienia i uregulowania spraw Spajkiego zawieszam swoją deklarację bo w przeciwieństwie do innych nie stać mnie na szastanie pieniędzmi skoro nie wiadomo nawet na co one tak naprawdę idą. Wierzę, że martka lub gonia dadzą mi znać na pw jeśli będę do czegoś potrzebna. EOT
  12. Właścicielka chyba chciała wieczorem ok 22-ej przyjechać po psa ale moja sąsiadka nie zgodziła się na to jeśli dobrze zrozumiałam :hmmmm: Myślę że ona mimo ciągłego narzekania i tęsknego wyczekiwania na zgłoszenie się właściciela przyzwyczaiła się do staruszka :-) Czesała go, pozwalała mu spać w łóżku, miała zamiar wykąpać, usunęła własnoręcznie kamień nazębny, chciała kupić wyprawkę gdyby miał iść do nowego domu... Może chce odpowiednio pożegnać się ze staruszkiem a nie wydawać go w biegu jak worek ziemniaków. Przynajmniej ją tak to sobie tłumaczę bo pewnie osobiście wolałabym, żeby zabrano odemnie jak najszybciej "kłopotliwego" zwierzaka.
  13. Witaj Pelasiu :-) Oszalała nam gonia :-) Ujawniać nam się tu każe i pokazywać. Ją tu incognito jestem :p Jak znajdę zdjęcie z ptakiem na głowie (bez skojarzeń, proszę) to wyśle Ci na maila ;-) Wiecie co? Znalazł się właściciel sznaucerka :happy1: On ma 15 lat! Tzn. pies bo właściciel chyba trochę starszy ;-) Moje wczorajsze tuptanie i wieszanie ogłoszeń przyniosło rezultaty :-)
  14. Uwaga!!! Podobno zadzwoniła godzinę temu pani,która jest właścicielką sznaucerka! Podała kilka szczegółów dotyczących psa o których nawet nie wiedziałam więc to na 99% jej pies :-) Odbiór psa nastąpi prawdopodobnie jutro rano bo pani pracuje do późnego wieczoru. Przypuszczam też, że moja sąsiadka chce mieć więcej czasu na rozmowę z tą panią m.in pewnie chce im uświadomić konieczność kupienia jakiegoś identyfikatora,bo przecież podobną sytuacja może się powtórzyć. Pies zginął im wieczorem w czwartek czyli całą noc się błąkał biedaczek. Ma 15 lat! Podobno właścicielka zgłosiła jego zaginiecię w schronisku :hmmmm:
  15. [quote name='Cajus JB']Ale każdy kto interesuje się Światem ma prawo wiedzieć czemu tak jest.[/QUOTE] Każdy kto się interesuje psem może przeczytać wątek i się wszystkiego dowiedzieć. Nie ma potrzeby któryś raz pisać tego samego produkując niepotrzebnie kolejne strony wątku,które nic nie wnoszą a powodują zamieszanie i są zarzewiem niepotrzebnych Światowi konfliktów. Co jak widać Światowi nie przysparza nowych darczyńców a wręcz przeciwnie. Niektórzy najwidoczniej nie mogą przeboleć że zapanował tu względny spokój więc będą dalej drażyć temat,żeby podgrzać atmosferę i prowokować do następnych bezsensownych dyskusji. Ech... Szkoda słów. Światusiu, życzę zdrówka i spokoju.
  16. On siedzi cały czas u tej kobiet z depresją? Od niej pojedzie prosto do nowego domku?
  17. To już jutro ten wielki dzień :???:
  18. Fajnie by było. Zobaczymy co zdecydują. Tyle tylko, że im psiak zginął gdy miał ok 6,5 roku i nie było go przez 2 lata. Mnie się wydaje, że ten jest starszy niż 8-9 lat :hmmmm:
  19. Bardzo ładna ta dziewczynka, a teraz i pachnąca :loveu: Tylko ta miednica złamana to chyba musi boleć pieruńsko a w wannie ślisko i niestabilnie :roll:
  20. Prosimy piknie o zdjęcia Marysiu :-) Tylko nie wiem czy Pelasia będzie zadowolona z tego powodu :-)
  21. Szłam przed chwilą częścią mojej ogłoszeniowej trasy i mam wrażenie, że zniknęły ogłoszenia, które przyklejałam klejem do słupów ogłoszeniowych :niewiem: A myślałam, że taka sprytna jestem :watpliwy: Uświadomiłam sobie i chwile później sąsiadce, że w schronisku psiak nadal zgłoszony jest jako sznaucer średni :look3: Prosiłam panią od sznaucerka, żeby to skorygowała. Przyjechali przed chwilą państwo aż z Prokocimia zobaczyć tego psa. Zginął im podobny ale 2 lata temu. Pani twierdzi, że to mógłby być ich pies, a pan nie jest pewny. Mają zdaje się przyjechać jeszcze raz za dnia. Pies nie wyglądał jakby ich poznawał ale też nie widziałam samego początku spotkania. Poza tym jeśli on nie słyszy dobrze to po węchu może i trudno by mu było rozpoznać po 2 latach, które spędził nie wiadomo gdzie :niewiem:
  22. O...! :crazyeye: Ile ogłoszeń psiaczek już ma :multi: Dzięki wielkie :loveu: [quote name='AMIGA']Ta Pani do mnie dzwoniła, bo znalazła mój numer na ogłoszeniach o zaginięciu Bendżiego. Proponowalam jej pomoc w rozwieszaniu ogłoszeń, ale nie chciala skorzystać. Mnie powiedziała, że to jest sznaucerek średniaczek. Spytała mnie o hotel, ale jak uslyszala jaka jest stawka to niestety nie mogła sie na to zdecydować. No i dla nas jest to próg nie do pokonania, bo tych sznupków jest coraz więcej i więcej :shake::-([/QUOTE] Zanim zobaczyłam psa też żyłam w świadomości, że to średni sznaucer i w tekście ogłoszenia napisanym przez panią Marię tez figurował jako średniaczek. Dobrze, że pani w ogóle wiedziała jaka to rasa ;-) bo ona zupełnie nie zna się na psach co cały czas podkreśla. Myślę, że nie skorzystała z propozycji pomocy licząc tak jak ja że zaraz ktoś się zgłosi po psa :niewiem: Naprawdę nie widać po nim biedy ani zaniedbania. Na pewno poczuje się lepiej jak jej powiem, że maluch ma już tyle ogłoszeń. [B]malawaszko[/B] czy możesz ewentualnie coś poprawić w ogłoszeniach albo wykreślić? "pani znalazła psiaka na przystanku [U]przy na[/U] Czerwonym Prądniku" bo jakoś tak nie gramatycznie to wygląda ;-) Słychać, że piesiu został właśnie sam w domu :oops: Moja sąsiadka zawsze bardzo dbała o to, żeby jej syn nie zachowywał się głośno, żeby nie przeszkadzać sąsiadom i nie raz uciszała imprezowiczów lub prosiła sąsiadów, żeby nieco ciszej się zachowywali zwłaszcza nocą wiec ta sytuacja jest dla niej tym bardziej niekomfortowa :shake:
  23. Sznaucerek ma już swój wątek na dogo: [url=http://www.dogomania.pl/threads/194471-KRAK%C3%93W-znaleziono-SZNAUCERKA-mini-8.10.2010]Szanucerek znaleziony w Krakowie[/url]
  24. Dzięki kochane kobiety. Ogłoszenia wiszą na pętli m.in. w Mistrzejowicach, na Tysiąclecia, na Dywizjonu 303, koło lecznicy Krak wet na Złotego wieku, na Kuczkowskiego koło lecznicy Hiron, na Dobrego Pasterza (od parku wodnego do ronda Barei), na Dietla koło krakowskiej i Starowiślnej, kilka powinno być w okolicach Wrocławskiej, al. Grotgera, park krakowski i prawdopodobnie w okolicach Teligi. To ogłoszenia, że szukamy właściciela psa ale chyba trzeba będzie zacząć szukać mu nowego domu i to szybko. Jeśli ktoś mieszka w innym rejonie i może to oczywiście będę wdzięczna za rozwieszanie dalej ogłoszeń. Kontakt do obecnej właścicielki psiaka:519845484 Do azylu raczej pani Maria go nie odda bo to porządna i nie głupia kobieta i zdaje sobie sprawę, że nic dobrego tam go nie czeka. Zresztą to bardzo odpowiedzialna i obowiązkowa osoba. Dlatego w ogóle wzięła psa do domu, gdy wiele innych osób olało sprawę, chociaż nie ma dla niego czasu ani cierpliwości. Najgorsze są noce bo pies spaceruje, sprawdza czy ona nie zniknęła tupiąc po panelach. Pani jest niewyspana i przemęczona, a ma bardzo precyzyjną pracę, której wykonywanie ma ostatnio nieco utrudnione i bliska jest załamania.
  25. Ja mam jakieś drobiazgi typu szkatułka, buteleczka, maskotka itp Jeśli ktoś chce dorzucić to do bazarku to też moge porobić zdjęcia i podesłać. Bazarek też mogę wystawić ale ja przeważnie tylko wieczorem mam czas, żeby tu zajrzeć.
×
×
  • Create New...