-
Posts
5887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lidan
-
[quote name='papryka']ktos jest chetny porobic ogloszenia Lunie??? [/QUOTE] Mogę spróbować skoro inaczej nie mogę pomóc ;-) Tylko prosiłabym na maila [email]lidiabartosz@wp.pl[/email] kilka dobrych zdjęć. Poza tym proszę namiary na kogoś kto będzie ewentualnych petentów obsługiwał, jakieś konkrety typu: wiek, wzrost, miejsce pobytu, charakter, stosunek do kotów, psów i dzieci i wszystko co jest potrzebne do ogłoszeń :-)
-
Ja już o tym myślałam... Żabka prawdopodobnie nocuje w budzie, a przynajmniej przychodzi tam jeść. Można by postawić w tamtym miejscu klatkę zamiast budy, osłonić ja kartonami lub kocem, żeby przyjemniej wyglądała, wstawić coś wyjątkowo pachnącego do środka i może akurat w pierwszej dobie uda się ją złapać, tzn sama się złapie. Można by się umówić i wyznaczyć dyżury na całą dobę albo dwie. Ja też mogłabym w tym pomóc (tylko muszę najpierw zlokalizować to miejsce)
-
Dziewczyny z wątku zaginionej Chnelki znalazły klatkę łapkę na psa. Jest w jakiś Świetochłowicach czy czymś takim i nie ma jej kto przewieźć bo potrzebny samochód do którego wejdzie klatka (nie jest składana) Może jak już uda się tą klatkę sprowadzić do Krakowa i wreszcie może złapie się Chanelkę to można by wykorzystać ją do łapania Żabki. Kaucja za wypożyczenie klatki to 300 zł i na pewno trzeba by było dobrze tej klatki pilnować ale i tak łatwiej i szybciej byłoby złapać w nią Żabkę niż przerażoną Chanelkę przemieszczającą się po osiedlu jak duch.
-
Witajcie ciotki od Pelasi :-) Jak ślicznotka spędziła tą słoneczną niedziele? Ja w pracy. Z migreną zabitą jedną drogą tabletką. Śpiąca jestem i taka nijaka...Tylko przez chwilę byłam ożywiona gdy mój mąż zadzwonił, że w czasie spaceru z psami znalazł zdychającego lisa, a raczej Kola go znalazła. Nie wiedzieliśmy gdzie to zgłosić tym bardziej, że to niedzielne popołudnie... Jak się wścieknę to będzie znaczyło, że Kola wściekła się wcześniej. A tymczasem spadam do wyrka :bye:
-
No i co w tej sytuacji z odbiorem Rudej od p. Zofi?
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Można i u nas (tzn. w Polsce) kupić [URL="http://www.hodowlany.pl/37_Zwalczanie_szkodnikow.html?gclid=CLme_4je6aQCFYWRzAodn3-Y2Q"][B][COLOR=Red]=>[/COLOR] [COLOR=DarkOrange][U]klatkę łapkę[/U][/COLOR][/B][/URL] Skoro nadaje się do łapania lisa to i dla niewielkiego psa też by mogła być. I jeszcze coś: [URL="http://www.varimex-valves.pl/pdf/weterynaryjny/11_klatka_pulapka_psy_lisy.pdf"][B][U]inna klatka łapka[/U][/B][/URL] -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Wysyłałam niedawno do Magdy H. prośbę o pokazanie psa i zadzwoniono chyba z telewizji do sąsiadki której nr telefonu podałam z wiadomością że programu "Kundel bury i kocury" już nie ma. Mieszkam niezbyt daleko od Dywizjonu 303 (że 3-4 przystanki) i od poniedziałku będę na chorobowym więc jeśli nie będzie wyjścia to teoretycznie mogę przetrzymać kilka godzin suczkę. Tyle że nie jestem kierowcą a TZ może być w pracy no i mam 2 suczki w małym mieszkanku. Mnie się nic nie śni ale oczyma wyobraźni też widzę siebie niosącą Chanel na rękach w obawie że mi ucieknie i próbującą uspokoić moje sunie :-) -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Tak sobie myślę...Coraz częściej ludzie uczą swoje psy szukania różnych rzeczy. Czy taki pies tropiący byłby w stanie wyszukać konkretnego psa :???: -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Chyba najgorzej gdy psy giną wieczorem bo w nocy mało ludzi chodzi. Tego sznaucerka, który przywędrował z os. Tysiąclecia na Czerwony Prądnik tez nikt na jego osiedlu nie widział. A może wystawić gdzieś w okolicy bloku gdzie sunia mieszkała miskę z jedzeniem? Jeśli Chanel jest w pobliżu to może wyjdzie z ukrycia do tej michy gdy już będzie spokojniej :hmmmm: [quote name='karusiap']Osoba,ktorej nr jest na plakatach musi byc tez gotowa na tel np od dzielnicowego.Ja taki mialam,zeby sciagac plakaty,ale trzeba powiedziec ze sie nie wie kto je rozwieszal,bo tylko ta osoba moze dostac mandat.[/quote] Tak mi się właśnie wydawało...I absolutnie nie wolno przybijać plakatów pineskami do drzewa. Mój kolega już się o tym przekonał. Jeśli przy okazji poszukiwań Chanelki natkniecie sie na ogłoszenie o znalezionym starszym sznaucerku miniaturowym na Czerwonym Prądniku to zerwijcie, bardzo Was proszę. Trochę ich tam rozwiesiłam i trochę usunęłam ale na pewno nie wszystkie :-) -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Kurcze, strasznie mi przykro. Też miałam nadzieję, że przeczytam w domu, że sunia się znalazła :placz: Rozglądałam się uważnie na wszelki wypadek na łąkach (pomiędzy Czerwonym Prądnikiem, a os. Oświecenia) gdy byłam na spacerze z moimi suniami ale nie widziałam żadnego podobnego psa. Zauważyłam ostatnio dziwną niefrasobliwość osób, którym zginął pies :roll: Inni ludzie chodzą, szukają, pytają i organizują plakaty, a ci którym powinno najbardziej zależeć na odnalezieniu psiaka ograniczają się do obejścia kilku bloków dookoła i zapytaniu kilku osób czy psa nie widziały :shake: Podobnie było niedawno gdy szukałyśmy z sąsiadką właścicieli znalezionego sznaucerka. Rozwiesiłam wtedy ponad 50 ogłoszeń i dopiero gdy przypadkiem jeden z nich przykleiłam prawie pod nosem właścicieli ci zadzwonili. Oni nawet jednej małej karteczki nigdzie nie powiesili. Dzika_Figa świetny pomysł z tymi ulotkami :thumbs: Nigdy nie miałam do czynienia z takim wystraszonym psem ani nigdy mi pies nie zginął (odpukać!) ale chyba rzadko się zdarza, żeby pies uciekał od człowieka który daje mu jeść, tak szybko i tak daleko, że nie wiadomo gdzie jest :niewiem: Na razie mogę tylko trzymać kciuki za Chanel :kciuki: -
O sznaucerku Dexterze wiem tyle że mieszka w tym samym bloku co moi teściowie :-) Teść twierdzi że dbają o psa i nigdy sam nie wychodzi na spacer. Mam nadzieję że jego ucieczka (niekoniecznie jedyną bo tu były dwie różne wersję) była ostatnią. Liczę że nosi wreszcie jakiś nr telefonu swoich właścicieli. Bardziej martwi mnie Chanel,która nadal nie znalazła się. Teren gdzie zginęła jest duży i pełen miejsc w których mogła się zaszyć. Jadą do Krakowa 2 dziewczyny z Częstochowy żeby pomóc jej szukać. Jedną z nich była dt Chanel. Żeby tylko sunia nadal tam była... Ona jest taka podobna do mojej Koli, nawet uszko ma tak samo klapnięte :-( Pelasiu, bądź grzeczną sunieczką i nigdy nikomu nie uciekaj!
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Doszło :-) Będę je mieć dopiero późnym wieczorem. Uświadomiłam sobie przed chwilą że z Dywizjonu 303 można spokojnie dotrzeć starym pasem startowym do Carrefoura w Czyżynach lub do parku lotników krakowskich czyli aż pod M1 Najgorsze dla szukających jest to że tam jest dużo takich byle jakich zarośnietych działek gdzie można słonia ukryć nie mówiąc już o małym psie. Jeśli ktoś mieszka bliżej tych okolic to dobrze by było rozwiesić tam ogłoszenia. -
Puk puk! Jest tu ktoś? Czyżbym była pierwsza? Pelasiu, słonko święci. Zapowiada się śliczny choć chłodny dzień. Korzystaj sunieczko z uroków pięknej jesieni. W Krakowie, w Hucie uciekła wczoraj suczka dopiero co zaadoptowana. Bidusia nie zna okolicy, jest przerażona i spędziła nie wiadomo gdzie całą noc i przedpołudnie :-(
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
Lidan replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie na wątek. Widziałam wczoraj na krakowskim wątku tą informacje ale było już zbyt późno żebym mogła przyłączyć się do poszukiwań. Za słabo znam hutę ale wiem gdzie jest to osiedle. Niestety w nocy jest spokojnie i pies mógł się już przenieścić w inny rejon. Będę zwracała uwagę bo to nie jak znowu daleko ode mnie ale jestem w pracy przez cały weekend więc fizycznie nie pomogę. Jeśli ktoś mógłby wysłać TERAZ na maila: [email]kulpacy@wp.pl[/email] jakiś plakat to TZ wydrukuje kilka w pracy (czarno biały niestety) i powiesimy w naszej okolicy. -
[quote name='danka4u1'][ Lidziu, w razie groźby eksmisji masz DT albo i DS- w zależności od zachowania...psów Twoich, bo rozumiem, że razem z nimi zostaniesz na bruku- u mnie. Spacery trzy razy dziennie, kanapa, komp do dyspozycji..karma czy gotowane?[/QUOTE] Hi hi...Dziękuję Danusiu :-) Jest szansa, że psy zostaną z mężem bo on je lubi. Ptaki też lubi (sam część z nich chciał i kupił) ale w naszym jednopokojowym mieszkanku nie ma już miejsca dla czwartej klatki i to sporej. Tak więc Danusiu ja plus te 3 papugi. One jedzą karmę gotową ;-) plus ewentualnie jarzyny, owoce i ryż gotowany. a ja jem prawie wszystko :p
-
[quote name='Olena84']3 nimfy albo ja nie dowidze, ale w tyciej klatce. Ktos dawal jej rok temu duza klatke, a one nadal w malej.(...) Na papuzki Lidan pisala sa chetni jakby co, tak zrozumialam, zreszta damy rade z nimi[/QUOTE] Jeszcze nie wiem czy są chętni ale myślę że takich znajdę,a w ostateczności wezmę papugi do siebie (mąż mnie wyeksmituje pewnie razem z nimi ;-) ) Tylko będzie potrzebny ktoś kto przechowa te ptaki w razie czego u siebie (najlepiej ktoś bez kotów) do czasu aż znajdzie się im stały lub tymczasowy dom. Mam internetowych znajomych w Warszawie i okolicy którzy mają papugi i postaram się z nimi skontaktować bo może na miejscu znajdą kogoś chętnego lub wezmą nimfy na przechowanie. Wieczorem zacznę słać maile w tej sprawie. Tylko czy p. Zofia odda ptaki i kiedy to nastąpi :hmmmm:
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Lidan replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='alice midnight'][B]joan51[/B], co do maila związanego z adopcją, Pani jest z Łodzi, wymieniłysmy tylko maile, staneło na tymm że dałam numer do joan51 i zachęciłam do wizyty, ale Pani powiedziała, że nie stać ją na utrzymanie zwierzaka który potrzebuje opieki weterynaryjnej...to krótko mówiąc jest troche takie....no chyba wiecie o co mi chodzi. Oczywiście pieniądze które sa na koncie Kajtuna moga byc przeznaczone na weta w kazdej chwili takze gdyby poszedł do ds, sfinansujemy z tych pieniędzy konieczną operację.Ale dom stały musi sie zobligowac do opieki nad psem zawsze :/.[/QUOTE] Szkoda...Już miałam nadzieję, że może jednak Kajtun znajdzie swój własny domek. No ale jak ktoś w ten sposób stawia sprawę to może w ogóle nie powinien decydować się na psa bo nigdy nie ma pewności czy za kilka miesięcy czy lat pies nie zachoruje nagle. -
stary wiktor w fundacji bernardyn -wspomóż jak możesz !!!
Lidan replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
Dobrze pamiętam, że to dzisiaj będzie podejmowana druga próba przeniesienia Wiktora ze schroniska do fundacji? Czekam niecierpliwie na jakieś wiadomości, najchętniej te dobre i trzymam kciuki za powodzenie akcji :kciuki: Wiktorku pokaż że jesteś mądrym psem a nie bandytą ;-)