Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Byłoby super, gdyby zdecydował sie na Damę. Jesli udałoby sie dowiedzieć do poniedziałku, czy jest nia zainteresowany, to ja bedę jechała do Myslenic do kliniki i moze udałoby sie gdzies tam na trasie z nim umówić. Do Myslenic miałby juz w miarę blisko. Dama jest całkiem miła, jesli nie widzi yorków i kotów. Kiedy psy mojej mamy sa w domu, to Dama bez kagańca jest przed domem. Jesli teraz dom stały nie znajdzie sie, to niech już zostanie u nas dopóki ktos się nią nie zainteresuje. U Wiosny i tak musiałaby mieszkać w kojcu, a ona wyje w kojcu i nawet na chwilę nie wejdzie do budy. Dzis byli państwo ogladać Manię i Fokusię. Za miesiac przeprowadzają się do domu i biorą je obie. Będzie więc luźniej. Mam nadzieje, że to wypali, bo nie wyobrażam sobie zimy z takim stadem.
  2. Z Gumtree przyszły, już są widoczne ogłoszenia. Wstawię zdjęcie małego wieczorem, bo teraz jestem tylko na chwilkę. Dama już siedzi zamknięta, bo całkiem rozbroiła kaganiec. Najpierw go ciągle ściągała, a teraz rozwaliła na amen regulację przy pasku. Nie mam sił :roll:. Sama sobie szkodzi i zawsze jest krok przede mną w pomysłach. Trudno znaleźć kaganiec plastikowy na nią. To był jedyny, jaki udało mi się zdobyć w okolicy. Muszę zamówić kolejny, a to potrwa.
  3. Dama miała wyprowadzić sie od nas już dawno, ale dokąd? Teraz ma kaganiec i w ciągu dnia siedzi przywiązana. Oprócz tego spacery. Niestety, inaczej nie da się, bo cały czas poluje na inne zwierzęta. Wczoraj zdjęła kaganiec i moja mama na spacerze ze swoimi psami mało nie zemdlała z wrażenia. Znowu była awantura, jak długo jeszcze będzie :roll:. Mały jest słodki. Będzie chyba psem średniej wielkości, czarny podpalany, krótkowłosy. Ma ok. 3-4 mies. Już dostał Advocate, jutro bedzie szczepiony. Nocuje w łazience. Taka z niego troszkę wystraszona przylepa. Jednak ma prawo bać się po pobycie w piwnicy, bo mieszkamy w starym dworze, piwnice przypominają lochy, a ściany mają 0,5 m. grubości. Był tam całkowicie odcięty od świata. Dopóki jest ciepło, psy to żaden problem, ale nie mam zielonego pojęcia, co zrobię z nimi wszystkimi, jak nadejdzie jesień i zimno.
  4. Dama oczywiście cały czas ma Allegro. Dom dla niej teraz byłby dla nas wybawieniem, bo dziś w piwnicy znalazłam kolejnego psa. Jakiś skończony kretyn wrzucił 3 m. w dół przez piwniczne okienko kilkumiesięcznego szczeniaka. Przez czysty przypadek poszłam tam, i całe szczęście, bo nawet nie było go słychać. Nie wiem ile już tam przesiedział bez picia i jedzenia. To już 5 pies na tymczasie.
  5. Dama ostatnio zmieniła się na lepsze. Staje sie całkiem spokojnym psem, cieszy się na nasz widok, nie chce uciekać. Zaczęła nawet ujadać na obcych, wiec chyba czuje się już u siebie. Niestety, jej podejście do naszych zwierząt nie zmieniło sie wcale i jest ogromnym utrudnieniem. Mam tylko nadzieje, że ktoś jednak bedzie ją chciał na stałe.
  6. U Damy dalej bez zmian. Gdyby był ktos chętny na nią, to na pewno napisałabym. Jest juz wyraźnie spokojniejsza i przyzwyczaiła sie do domu. niestety, małych zwierząt nigdy nie pokocha.
  7. Wiosna jak najbardziej, tylko pozostaje kwestia finansowa. Jak na razie tylko Ocelot zadeklarowała wpłatę 50 zł co miesiąc, czyli pozostałe 250 zł ja miałabym pokryć, a na to mnie absolutnie nie stać. Jesli nawet porobi się bazarki, zapłaci pierwszy miesiąc, to co bedzie z kolejnymi? Ja z miłą chęcią przekażę Damę komuś, kto się na takich psach zna. Tylko kto za to zapłaci :roll:? Już o tym wcześniej pisałam. U mnie owczarkowata Sara jest na tymczasie rok i jakoś chętnych nie widać. Z Damą moze być podobnie. Jesli coś zmieniłoby się w kwestii Damy, pojawiła jakaś nowa mozliwość, to proszę o wiadomość na PW, bo niestety nie mam czasu ciągle śledzić wątku. Ja mam Damę poogłaszną, ale bez odzewu. Dzwonił jeden pan i więcej się nie odezwał, umówiła się na ogladanie pani, która jednak przed przyjazdem odmówiła wizytę i zrezygnowała. Spróbuję ogłosić ją w lokalnej gazecie, ale Sarę też ogłaszałam tam i wiem, że o wieksze psy dzwonią głównie ludzie, którzy szukają psa do pilnowania.
  8. Ludzie, przecież napisałam że tam od razu zadzwoniłam. Gdyby był jakis konkretny dom dla Damy, to pierwsza starałabym sie ją tam umieścić. Chodzi o to, ze w toruńskiej gazecie był ogłaszany rasowy husky i szybko znalazł dom. Osoba, która o tym napisała na wątku Damy, pisała tez do innych osób, które maja husky do wydania. Miała kontakt do dwóch zainteresowanych osób. Jedni ludzie mają pinczerka, a drugi tel. był z domu dziecka, że szukają psa do dogoterapii. Gdyby ktos był zainteresowany Damą, to miałam zostac powiadomiona. Dalia 54, Dama oczywiście widzi na oko. Była kiedys zraniona w głowę, zrosło się tak, jak widać i tyle. Po prostu ma jedno ucho troche mniejsze i naciągniętą bardziej skórę w tym miejcu na głowie. Ona już z tym trafiła ponad rok temu do schroniska, wtedy to było już zagojone, wiec mogło sie zdarzyc o wiele wcześniej.
  9. Nic nowego. Wczoraj zadzwoniłam na podany numer. Ewentualne domy byłyby w okolicy Torunia. Nie mam mozliwości zawieźć Damy na praktycznie drugi koniec Polski. Poza tym pomyslałam sobie, że nawet gdyby znalazł się jakis transport, to co zrobiłabym, gdyby po dwóch dniach ktos chciał ją oddać?
  10. Wiosna, wiem, ze Dama mna próbuje rządzić. Wyczuwa moją słabość i sobie pozwala. Ja od razu staram się reagować, ale ona i tak próbuje dalej. Ja nie nadaję się do wymagania czegokolwiek od psów, dlatego takie psy są nie dla mnie. Moje uczą sie czegokolwiek tylko na szkoleniu przed wystawami, a tak robia co chcą i reagują jedynie na "wracaj". Tylko, ze przy maltusiach i yorkach można sobie na to pozwolić :evil_lol:. Moja mama na szczęście zgodziła się, żeby Dama jeszcze trochę u nas została, moze akurat trafi sie jej dom.
  11. Dama nie jest szczególnie agresywna dla duzych psów. To, co prezentuje na spacerach jest typowe dla psów, które uznały ze muszą bronić swojego człowieka. Przy moim męzu jest obojętna wzgledem innych psów. Tylko mnie uznała za słabszą i broni.
  12. Przeciez zdjęcia dałam, nie tylko są te ze schronu. Ja ją ogłaszam z naszymi fotkami. Robimy zdjecia we dwoje, ale Dama i tak ciągle sie rusza, a jak ma dłuzej stać w bezruchu, to wyje. Dama jest wyczesana i nie odstrasza. U nas, niestety nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Tu trudno kogoś znaleźć, żeby poszedł chocby do schronu zrobic zdjęcia. Jedyną osobą, pomagającą mi jest JOMA, która zabiera Fokusię na akcje adopcyjne. Młodzież, owszem jest, ale ludzie w okolicy mają nas za świrniętych dziwaków. Na całą dzielnicę niesie sie wycie psów w schronie i jakoś nikogo to nie rusza.
  13. Ja tez uważam, ze lepszy hotelik, ale nie mam tyle pieniedzy i raczej nie bedę miała. Na razie niech Dama jeszcze zostanie u nas. Może jeszcze ktos sie odezwie.
  14. Dama od wczoraj rano jest u nas. Jesli chodzi o zdjęcia, to nie potrafie jej zrobic, bo ciągle sie rusza,a ja mam kiepski aparat. Nie dość, że zaciemnia, to jeszcze rozmazane wychodzą fotki w ruchu. To nie jest moja zła wola. Wstawiłam jedyne wyraźne. Zresztą, nie przez złe zdjęcia ludzie nie interesują się Damą, bo wejść ma mnóstwo. To przez jej specyficzne charakter i wymagania. Na spacerach atakuje. Ze mną atakuje nawet duże psy nadchodzace z przeciwnej strony, bo wyczuwa że jestem słabsza. Natomiast w domu zgrała się świetnie z naszymi tymczasowiczkami i to Sara ja ustawia. Wolf, Mania i Fokusia lubia ją. Może wiec mieszkac z innymi psami, duzymi i średnimi. U tych ludzi ona dobrze się zachowywała, to ich suka jej nie zaakceptowała i chciała zagryźć. Nie radzili sobie z jej agresja i oddali Damę. Dama ma jakiś stary uraz głowy. Oczywiście, że jest odrobaczona. Miała od razu podany Advocate. Skoro zapłaciłam za jej transport, wykup ze schroniska, to logiczne, ze nie oszczędzam na profilaktyce. Mnie nie stać na zapłacenie pozostałych 250 zł miesiecznie za hotelik, bo jak pewnie wiecie, mam inne psy na tymczasie i nie zapowiada się, żeby któras z nich miała w najblizszym czasie mieć dom. Zresztą taki pobyt moze być naprawdę długi, a po miesiącu wszyscy stracą Dama zainteresowanie i zostanę z tym sama. Podobnie było z poparzoną Fokusią. Sara jest juz u nas rok.` Dzwonił pan nią zainteresowany, ale zrezygnował. Nie moge ludziom wmawiać, ze jest aniołkiem i nadaje sie do wszystkich warunków. I tak później do mnie wróciłaby. Tak mam z Manią. Wróciła z 2 adopcji, bo niszczy, kiedy zostaje sama. Nikt z tych ludzi nie wpadł na to, zeby wydać 150 zł za transporter dla niej, tylko ją po prostu do mnie odwieźli, a wydawali sie naprawdę odpowiedzialni. Właśnie znajoma pani opowiadała mi o psie swoich sąsiadów, tez mixie husky. Wyje jej całymi dniami za ścianą, a jego właściciele, kiedy wychodzą rano do pracy, to go przywiązują na cały dzień do kaloryfera, bo im rozwalał mieszkanie. To sa bardzo specyficzne psy, a ludzie tego nie wiedzą.
  15. Jaaga

    Zacieki :(

    Dobra rada: zrób wymaz z antybiogramem z oka. Najczęscie jednak cos tam siedzi i zwykłe preparaty pod oczy nie pomogą. Jak wyleczysz ewentualne bakterie czy drożdzaki, zrobisz test na drożność kanalików, sprawdzisz, czy nie ma grudek na trzeciej powiece, to na pewno problem sie zmniejszy, a wtedy te wszystki preparaty pielęgnacyjno-upiekszające na pewno pomogą ;). Kwas borny stosuje sie do oka, ale specjalnie oczyszczany, robiony na receptę. Ten ogólnie dostępny można stosować jedynie pod oko.
  16. Może jeszcze dzis poczekaj ze zmiana tytułu. W gruncie rzeczy i tak tylko my dwie praktycznie tu teraz piszemy. Na razie nie miałam żadnej wiadomości. Ci Państwo powiedzieli, że maja dwa ogrody i ostatecznie rozdzielą je do każdego po jednej. Jednak wydaje mi się, że ujadanie i bieganie przy ogrodzeniu może je dodatkowo negatywnie do siebie nastawić.
  17. Ludzie bardzo fajni. Bardziej spodobała się panu, ale przy psie tego typu to chyba normalne;). Jedynym dla Damy problemem moze być fakt, ze są bardzo zakochani w swojej podobno rozpuszczonej suczce, która może jej nie zaakceptować. Dama ludziom bardzo sie spodobała, lecz decyzja o jej pozostaniu w ich domu będzie uzależniona od reakcji ich rottweilerki. Prosiłam, zeby dali im jakiś czas na poznanie się. Tamta sunia będzie miała pewnie ogromny stres z powodu pojawienia się Damy. Reakcji Damy nie obawiam się. Oby tylko tamta suka jej nie atakowała :roll:.
  18. Dama pojechała do domu. Nawet była grzeczna. Przyszła sie przywitać, nie szalała. Oby zaakceptowała ją suczka tych Państwa :roll:. Zastrzegli, ze jeśli ich sunia bedzie agresywna, to oddają Damę. Dama mieszkałaby w dobrze zabezpieczonym ogrodzie i miałaby swoja budę (oczywiście bez łańcucha). Pan nie pracuje, wiec jest cały czas w domu. Mam ogromną nadzieje, ze się uda. Jak dowiem się czegos, to od razu napiszę.
  19. Pani właśnie obawiała sie jej żywiołowego charakteru, bo ich suczka tez jest taka, ale nasza wspólna znajoma doradziła jej, zeby sie jednak nie bała, bo się dziewczyny sobą wspólnie zajmą i będą razem szaleć. O małych zwierzakach jest uprzedzona, nie posiadają. Mają za to dom z ogrodem, więc Dama (jesli nic nie nabroi) będzie pewnie szczęśliwa.
  20. Dama ma chyba jednak szczęście. Wczoraj wysłałam jej nowe zdjęcia tym ludziom, którzy byli nia zainteresowani. Panu bardzo się spodobała. jak dowiedział się, że ma iść do hoteliku, to zadecydował, że szkoda jej mieszać w głowie i... przyjeżdżają po nią w sobotę:sweetCyb:. Ocelot, jesli chodzi o jej futro, to ona jest troche dziwnie umaszczona. Na głowie i piersi prawie biała, na grzbiecie wilczasta, a portki odrastają rude :-o. Teraz tylko potrzebne sa ogromne kciuki, zeby nie nabroiła w nowym domu.
  21. Dama: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/659/dsc01973kd0.jpg[/IMG][/URL] Niestety, nie potrafię jej zrobic zdjęć. Nie dość, że mój aparat zaciemnia, to jeszcze wszystkie fotki wyszły rozmazane, bo Dama bez przerwy sie rusza.
  22. Zadzwoniła znajoma, która reklamowała Damę swojej koleżance. Podobno ją przekonała, żeby spróbować. Dama ma tam pojechać 17.08. W domu jest 2-letnia rottweilerka i 2-letnie dziecko. Nie ma kotów i ptaków. Oby sie udało. Mam dzis wysłać zdjęcia. Mój mąż jedzie już jutro lub pojutrze na Węgry i muszę gdzieś umieścić Damę. Postaram się dziś podjechać do znajomej pani, która ma mały hotelik, żeby spróbować ją tam umieścić. Może cos wyproszę. Nie ma mowy, żebym była ciągnięta przez Damę co najmniej 3 razy dziennie, bo mam przepuklinę i nie mogę mieć takiego wysiłku. Poza tym nie da sięwyprowadzac Damy z 3-letnią córką i drugim malutkim dzieckiem w wózku:shake:. Czy ktoś naprawdę nie mógłby zrobić jej bazarku? Ja przekażę fanty. Doba w tym hoteliku kosztuje ok. 25-30 zł, ale ze spacerami i w komforcie. Zresztą w sezonie i tak nie ma wyboru. Oby sie tylko tam udało.
  23. Hotel w schronisku kosztuje 9 zł za dobę, ale niestety nie da się Damy upchnąć. Rezerwacja do końca sierpnia. Rozmawiałam z osobą, która była Damą zainteresowana i raczej nie mam nadziei, ze ją wezmą. Dla tej pani 4-letnia Dama jest "stara", poza tym jej mąż podobno wolał psa. Chciałam chociaż wysłac jej zdjęcia, ale pani odmówiła. Jesli się namysli, to zadzwoni. Moim zadaniem nie chce jej ze wzgledu na wiek.
  24. Ja ją muszę gdzieś umieścić na czas, kiedy męża nie bedzie, wiec dlatego rozważam nasz schroniskowy hotel. Na hotel u Wiosny mnie nie stać. Oprócz niej mam 3 tymczasowiczki. Domu może nie znaleźć miesiącami. Moje dziewczyny, całkowicie bezproblemowe nie maja domów od miesięcy, a co dopiero Dama :roll:. Dodałam jej ogłoszenie na autogiełdę.
  25. Niestety, pani nie odezwała się, czyli chyba takiego psa nie chce :shake:. Ocelot, jesli możesz, to porozmawiaj z panem kierownikiem. Ja jej naprawdę nie mogę zostawić. Na dodatek za ok. tydzień mąż musi jechac na Węgry. Ja z nią sobie wtedy sama absolutnie nie poradzę. Dziś jest sliczna pogoda, to postaram się jej zrobic zdjęcia. Oby choć chwilę stała spokojnie, żeby wyszły jako takie. Ocelot, czy jest mozliwość, zebym przesłała zdjęcia fantów na bazarek dla Damy i zrobiłabyś go,a moze ktoś inny podjąłby się tego? Ja nie wyrabiam już czasowo. Może zaczniemy zbierać na hotelik? Zadzwonię dzis do schroniska, czy przyjęliby ją do hotelu. Z tym, ze jesli nawet, to jest to boks schroniskowy, bez spacerów i innych luksusów, jakie sa w prywatnych hotelikach, wiec znowu zacznie się jej wycie. Dzis dam ogłoszenie w "Jarmarku". Wiekszość telefonów jest z okolic Bielska i Cieszyna, gdzie ludzie mają jeszcze gospodarstwa, ale może jednak cos się znajdzie. Jak ogłaszałam tam Sarę, to było parę telefonów ludzi, którzy szukali psa do ogrodu. Moze akurat zadzwoni ktoś, kto nie ma stada kur i kaczek ;). Z tym, ze ogłoszenie ukaże sie dopiero w przyszły wtorek.
×
×
  • Create New...