Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Młoda rosnie jak na drożdżach i szaleje, ząbki coraz ostrzejsze, ma energii mnóstwo. chwytanie zębami przeważnie opanowane, bo przekierowaliśmy je na pluszowe zwierzaki- "flaki". Takie płaskie, futerkowe, z długimi ogonami i piszczykami w środku imitujące zwierzęta typu królik, szop itp. uwielbia je, rozciąga, chodzi z nimi wiszącymi w zębach. Zakopuje je, podrzuca innym do wspólnego przeciągania. Zapytania o nią jakieś sa, ale wiekszość osób nie doczytuje ogloszeń. Najfajniejsza jest ostatnia pani, z która rozmawiałysmy obie z Tolą. O ile pani nie budzi zastrzeżeń, to cały czas myslę o tym, ze to mieszkanie w Warszawie na 4 piętrze bez windy. Dałabym tam na pewno małego psa. Wiem z jakim trudem i jak powolutku Andżela pokonuje schody na piętro, a ma 9 lat. Często musimy jej pomagać i podtrzymywac za pupę przy wchodzeniu. Niestety owczarki szybko tracą kondycję i nie są szczególnie długowieczne. No i pani mieszka sama. Czas szybko płynie, za kilka lat dla obu to może być bariera nie do pokonania. Miałam dziś trudny dzien, jutro jeszcze gorszy. Musze podjąć decyzję, ale na razie nie dam rady. Cały czas już myśle i bardzo się boję jutrzejszej operacji naszej kochanej Lalicji. To operacja, której może nie przeżyć, ale wykonać ją trzeba. Może jutro popołudniu szybciej będe w stanie myśleć. Miałam nadzieję, ze pojawi się dom taki, że nie będę miała wątpliwości. Poker, mam na koncie Twoją wpłate z bazarku. Bardzo dziękuję. Rozliczę to na spokojnie. Dostała znowu 2 dni odrobaczenie. Wszystkie psy własnie odrobaczamy. Mam cenę całego opakowania Aniprazolu, wylicze ile kosztuje 1 tabletka.
-
Pobrali mocz przez cewnik, wynik posiewu będzie za tydzień. Ma dostawac lek przeciwbolowy, bo lekarce wygląda to na ucisk. Usg nie dało się zrobić, bo są operację. Kura będzie miała otwieraną jamę brzuszną, na usg wyszły jakieś okrągłe twory. Uśpić zawsze można, a nasz wet operuje nam kury i gęsi, więc warto spróbować. Jeżdżą czasem nawet do neurologa, bo dr Olender zna się też na drobiu. Szczególnie kogut Betty, ten to ma wiecej rtg niż ja
-
P. doktor odpisała, że badanie trzeba zrobić koniecznie, żeby wykluczyć stan zapalny pecherza. Bo zmiany zwyrodnieniowe tez moga wywoływac ucisk i nietrzymanie moczu. Niestety, nie udało mi się na poniedziałek dotad umówić wizyty. nie odbierali telefonów. Jutro znowu bedziemy próbowac, bo i tak nasza kura ma być operowana w poniedziałek, a nie wiemy na którą mamy ją przywieźć. Mam nadzieję, że znajdzie się czas na usg i badanie Dylana. Jesli nie, to poproszę o termin na wtorek, bo mamy umówioną kolejną operację. tylko jest poważna i wolałabym się skupić tylko na tym, bo już jestem cała w nerwach.
-
Z pieniedzy z bazarku zebranych na koncie fundacji ZEA 729 zł potrącamy 300 zł za kastrację. Faktura poszła z przychodni do fundacji. Pozostaje wiec 429 zł jego srodków na ZEA. Jo37, mogłabyś zrobić korektę w rozliczeniach na pierwszej? Jest tam podana pierwsza część wpłat z bazarku, a potem całosć i wygląda jakby to były 2 bazarki Warto usunąc tą pierwszą kwotę, częściową. I wydatki, które poszły z Twojego konta sa zapisane zaraz pod kontem Zea, więc tez moga wprowadzić w błąd. Już Tola wystraszyła się, że nie ma opłaconej takiej faktury, bo myslała, że to chodzi o wydatek z konta fundacji. Teraz jest pierwszy wydatek z konta Zea- 300 zł kastracja. Czy wpłynęły do Ciebie na Rzepika majowe deklaracje? Nie widzę ich w rozliczeniu. Zaraz wrzucę paragon za maj na 250 zł. FVS_3_05_2024_ZAMOJSKA_FUNDACJA.pdf
-
Wyszłam przed dom, a Dylan leży sobie pod schodami i widzę, że mocz mu się sączy Nie ma krwi ani nieprzyjemnego zapachu jak wcześniej. W poniedziałek trzeba będzie jechać znowu na usg, zacewnikowac i pobrać mocz na posiew. Dziś się nie da, bo trzeba to wysłać do laboratorium. Teraz jest na Nivalinie na problemy z chodzeniem. Mam nadzieję, że to z powodu zapalenia pęcherza, a nie przez uciski zwyrodnień. Coraz bardziej martwię się o niego. Leczenie wezmę na fundację ze zbiórki , jaką miał. Tylko proszę o podanie kwoty, jaka jest jeszcze na zbiórce do dyspozycji.
-
Tak, jak pisałam wcześniej, poczekajmy do 2 tyg. Może jakiś ekstra domek się znajdzie. Za pobyt małej nie będziemy liczyć w tej sytuacji. Natomiast jest z bazarku są środki na weta, to z chęcią z nich opłacimy. Teraz już powtórzyłam odrobaczenie I dobrze, bo dzis w kupie była 1,5 cm młoda glista. Odrobaczenie trzeba powtarzać co tydzien, dwa razy od czasu kiedy kupa po tabletkach bedzie czysta. Musimy jej kupić Advocate, ale wiem, że nie jest tak skuteczny jak Stronghold, który niestety jest u nas już niedostępny dla psów.
-
Myślimy o zostawieniu sobie małej. Kontaktowałam się już z Poker. Skoro Ona i Tola zrobiły już ogłoszenia, to poczekamy. Jeśli na dniach zglosi się super domek, to pojedzie, jeśli nie, to zostanie. Dostała powtórne odrobaczenie i wykąpaliśmy ją. Zaserwowała sobie kapiel w kałuży po węglu od Babucia, więc była to konieczność. Przyszła do domu ociekając błotem z pyłem węglowym. Zapomniałam już, jak to było 5 lat temu przy Kaju. On też stale zażywał kąpieli, ale w oponie lub taczce Młoda poszła na całość i jeszcze wciągnęła Malinkę do zabawy.
-
Jutro Rzepik ma kastrację. Sporo ostatnio urósł po wyleczeniu lamblii. Pisałam, że je jak smok i widać to po nim, że nadrabia braki. Do tego kompletnie nikt nie jest nim zainteresowany, a Rzep robi nieufny do obcych. Tak mi oszczekuje tubalnym głosem z trzewi gości, że stają na bacznosc i boją się zrobić kroku. Bardzo mnie to martwi, bo wiadomo, że nikt nie chce psa, który tak się zachowuje. Do nas i do psów jest super, ale dom przydałby się w super szybkim tempie. Czy ktoś dałby radę go jeszcze ogłosić? Zrobię nowe zdjęcia.
-
Nie, pisałam na samym początku, bo pierwsze co, je sprawdzałam. Siedzą mleczki i nawet dziąsła nie puchną czy siekacze nie rozchodzą się, stąd wiadomo, że ma 3 mies. nie więcej. Wysłałam Toli nowe zdjęcia na WhatsApp, żeby były całkiem inne i nie usunęli. Jutro ma robić olx. I jak zwykle przy adopcji szczeniaka u nas prosiłabym o kolejnosc: rozmowa, ankieta, wizyta PA i odbiór. Nie mamy możliwości przyjmować oglądaczy. Wolę przypomnieć za wczasu Aura wygląda jak typowy mały ON tylko z powiększonym rozmiarem uszu. Jutro i w sobotę będę zajęta, więc raczej nie będę zaglądać. Jak coś, to proszę o kontakt tel. Zdjęć zrobiłam więcej, więc jakby ktoś dał radę zrobić kolejne ogłoszenie, to byłoby fajnie Tola pewnie tu wstawi je po zmniejszeniu. Życzę małej, żeby jak najszybciej trafiła na superową rodzinkę. Trzymam kciuki za mądre telefony.
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Jaaga replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zobaczyłam info na FB ZEA i przyszłam też tu Fado pożegnać. Już na ostatnim zdjeciu wstawionym przez agat21, był bardzo szczuplutki, jak nie Fado, bo on był zawsze jak ulany. Śpij spokojnie... -
Zabawek ma mnóstwo, czasem nosi, ale ludzkie kostki są najlepsze. Dla niej to jakby ulubiona forma spędzania czasu z człowiekiem zaraz po leżeniu na kolanach. Będzie ogłaszana, tylko czy znajdzie się ktoś, kto będzie chciał z nią pracować? Ludzie nabywają większe psy i nie widzą konieczności uczenia ich czegokolwiek. Potem stale pojawiają się ogłoszenia na grupach, że oddadza, bo sobie nie radzą. Miałam yorka, który miał fioła na punkcie ciągnięcia za nogawki do tego stopnia, że pogorszył sobie zgryz. Oduczenie było więc koniecznością przed wystawami i dało się