Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Ja tez sie denerwuję, ale jak go było zostawić? Zobacz zdjęcia powyżej. Biegunka juz teraz z niego leci. Nie wiem, co się wtedy zdarzyło, ale on jest do mnie przyklejony, taki ufny. Przyszedl, przytulił się i położył mi głowę .
-
Dziękuję wszystkim za odzew i chec pomocy. Teraz jestem w ogrodzie z psami i to niesamowite ich obserwować. Otworzyłam zagrode i Zew wyszedł. Andżela jednak go rozpoznała, bo ustawiła się bokiem miedzy nim i psami i go broniła. Nie spuszcza z niego wzroku. Zachowuje się jak suka przy młodych. Pilnuje i kiedy uzna, że ma interweniować, to to robi. On też jest bystrzacha. Gdy tylko któryś z psów szczeknie, to podchodzi do mnie.
-
Rozi, oczywiście. Już zaczal z Andżelą oszczekiwać psy przez ogrodzenie wybiegu. Ona poszła do domu, on do budy na wybiegu, a Wenie zamknęliśmy kojec na wszelki wypadek. Ten pies mial mega depresję. Jak szłam do niego ostatni raz z jedzeniem , żeby zwabić go do budy, to podskakiwal nawet za mną. Jakby został podmieniony za psa, którego leżącego wyciągaliśmy na kocu w trójkę z auta. On ma wyleżoną na płasko sierść na jednym boku, do tego ulepioną plackami kału. Musial długo nie wstawać i załatwiać się pod siebie. Pierwsza kupę zrobił bardzo cuchnącą, potem kapał kroplami luźnego kału. Aska7 mowila, ze w czasie drogi kaszlał. Chodzi krok w krok za człowiekiem. W schronisku został opisany jako 5 -latek, ale to chyba jednak zaniżony wiek. Zęby ma lepsze niż Andżela, ale źrenice juz starszego psa. Został wykastrowany w schronisku w grudniu 2020 r. i ma ciekawe imię w książeczce- Zew. Pamiętam, jak byłam ciekawa, dlaczego Baryton tak się nazywa. I potem po czterech godzinach szczekania każdej nocy, stwierdziłam, że imię dobrane idealnie. Jutro zapoznam go z psami, ale nie przyjęły go gościnnie. Raczej na zaznajomienie ze świnką i ptactwem nie mam co liczyć. Ma to samo bystre spojrzenie, co Andżela.
-
Szczeniaczka zachipowana , pojechała juz do swojego domu Rewelacyjna mała. Blyskawiczna adopcja.
-
Love story... Nie wiem, jak będzie dalej, ale wzruszająca chwila. Andżela dokładnie go obwąchuje, nie wykazuje cienia nerwowości, zazdrości. Nie wszystkie zdjęcia wchodzą mi przez rozmiar, ale na jednym widac jak pies z trudem utrzymuje tylną łapę w czasie stania. Musielismy go z auta wynosić na kocu. Jest bardzo spokojny, daje się głaskać. Futro to tragedia i składa się z warst kału i sopli z martej sierci z brudem. Kiedy chciałam mu przypiąć smycz do obroży,to połozył się od razu na mokrej trawie i przypadł do niej ze strachu.
-
Dziekuje bardzo. Tak, do mnie. Chyba tylko my razem z Aska7 jesteśmy tak szalone (mam nadzieje, ze sie nie obrazi). To Aska7 zadecydowała w jednej chwili wziąć go pod opiekę. Jednak to była ostatnia szansa. Trzeba go zdiagnozować, liczę że damy mu rade jeszcze pomóc i ze teraz, kiedy już jest poza schroniskiem, więcej osób przyłaczy się do pomocy mu.
-
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Napisalam na wątku zamojskim. Niestety, nie udali się dzis zmieścić Szymka do auta. Trzeba było nadprogramowo zabrać w złym stanie owczarka. Jechaly wiec dwa duże psy, szczeniak i koty. Aska7 sprawdziła jego kondycję i sytuację na wybiegu. Przyjedzie następnym możliwym transportem. -
Napisze tutaj, bo nastąpiła zmiana planów. Przy okazji zabrania Cudnego ze schroniska, Aska7 miala wziąć tez Szymka, koty i szczeniaka. Jednak na miejscu, okazało się, że samiec owczarek od Andżeli jest w złym stanie i jego zabranie to dla niego kwestia życia lub śmierci. Juz wczesniej Tola alarmowała, że nie wstaje i nie wychodzi, mimo że ma teraz dostęp na wybieg. Niestety, auto zapchane na tyle zwierzakami, ze nie dało się już zabrać tez Szymka. Aska7 sprawdziła jego kondycję i sytuacje na wybiegu. Szymek przyjedzie następnym możliwym transportem. Osoby, które chciałyby pomoc wrakowi owczarka bardzo proszę o pomoc. Tyle miesięcy nie udało się zorganizowac dla niego ratunku. Wytrzymal w ciemnicy i wilgoci 17 miesięcy! Mam nadzieje, że teraz nie zostanie sam, bardzo prosimy o deklaracje.
-
Często o niej mysle. Maluchy mają 4 mies., ona właśnie ma następna cieczkę, za dwa miesiące znowu będzie musiała znaleźć norę, urodzić i jeśli jej się uda przeżyć poród i połóg, to wychować nastepny miot szczeniąt. Szkoda, ze gmina odpuściła jej złapanie. Jest u nas Zoja spoza dogo, którą na klatkę łapke próbowano złapać 3 doby. Tylko trafiła na bardzo zaangażowanych ludzi, którzy z kolei zaangażowali okolicznych mieszkańców do pomocy. Pan koczował od rana do wieczora, aż udało się ją złapać. Zoja po kilku dniach gryzienia okazała się fajną suczką, jest po sterylizacji aborcyjnej i zaczyna nowe życie.
-
Ten pierwszy ma identycznie zielone oczy jak matka i ten sam wyraz pysia wściekłej sowy Mam nadzieję, że u nich fip sie nie aktywuje. Tak mi żal Wścieklicy
-
Pani czeka tylko na informację, kiedy mala dojedzie i od razu przyjezdza do nas po nią Sunia miala szczęście, że Tola ją wypatrzyła, bo reszta była już rozdana i pewnie jako jedyna z miotu trafi do dobrego, odpowiedzialnego domu.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
To nie ten rozmiar. Ta dawka jest na 15-20 kg. -
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Tolu, wstawisz tu faktury za Cimalgex i librelę? Wysłalam na maila fundacynego do oplacenia, ale nie potrafię zmniejszyć rozmiaru i tu wstawić. Ujelam obie faktury w rozliczeniach na pierwszej stronie. Musiałam kupić 2 buteleczki Libreli, bo opakowanie jest sprowadzane na zamówienie. Niestety, u Lindy zupełnie się nie sprawdziła. Gdyby ktoś chciał po kosztach odkupić 1 buteleczkę 15 mg, to byłoby fajnie. Może przyda się jakiemus psiakowi? Dodatkowo Linda dostała jeszcze od fundacji maltanczykowej preparat Arthrosterol, a ZEA z pieniędzy przekazanych fundacji na ukraińskie psiaki, zakupiła indzie worek Josera Festival. Ślicznie dziękuję -
Pies który nikogo nie wzrusza, prosi o deklaracje, licząc na cud ....
Jaaga replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Ależ sie cieszę, że tyle osób wspiera Szymusia . Dzis juz umówiłam go na przyszły poniedziałek na przegląd, kąpiel i badanie krwi. P. Doktor przyśpi go i sprawdzi stan oka czy raczej tego, co po nim pozostało. -
ZAKOŃCZONY - ROZLICZAM Już otwarte, zapraszamy do 5.06. godz. 22:00
Jaaga replied to elik's topic in Zakończone
Dziękuję.