Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Nigdy nie miałam z Eukanuby leczniczych diet, wiec nie mam żadnego doświadczenia. Zawsze kupuje RC, bo są skuteczne i sprawdzone. Zew będzie wdzięczny za dietę. Zazwyczaj wystarczy ja podawać przez 3 pierwsze tygodnie, żeby uregulować przewód pokarmowy i odżywić psa.
  2. Na wątku Dory ktoś pisal o być może możliwym transporcie kota do Warszawy., bo tez szukały. Może podpytasz?kot chyba nie jest problemem, a już szczególnie malutki.
  3. Spodobała się, byla z państwem pierwsza na spacerze i nawet przy nich się rozkręciła. potem byl on, ale Wolfik panią sam chyba wybrał, bo zaczął ją lizać. Zobaczcie zresztą Boryska i wolfika. Dostalam bardzo sympatyczna wiadomość.
  4. Wolfik podobno odprowadzil ich, wisiał na bramie i chcial z nimi jechać. Obopólne zauroczenie. Tak bardzo się cieszę, oby z tego byl dom dla niego. Państwo zdecydowani i już maja plany wspólnych z nim wypadów na jurę k-cz. Dziewczyna nie chciała odjeżdżać.
  5. Fajne jest to, ze w naprawdę trudnej sytuacji pomagasz i potrafisz dostrzec plusy. Powodzenia z pracą i relacjami psio-kocimi.
  6. Myślę, że problemem przy znalezieniu domu będzie raczej brak słuchu, a nie zgniecione futerko po ubranku. Nie zakładałam groomera, ale jeśli znają się na to fundusze, to oczywiście mogę ją umówić i zawieźć. Tylko proszę tu o info.
  7. Mam nadzieje, że uda się Wenie znaleźć dom. Wszystkie szczeniaki pojechały, a przyjeżdżają psy mało lub praktycznie nieadopcyjne Martwi mnie tylko reakcja ludzi na jej brak słuchu, bo wiem jak bez efektu ogłaszałam Barytona.
  8. Jest spora, waży 11 kg. Jest dluga, masywna i wątpię czy kobieta lub dzieciaki nosiłyby ja na rękach min. 3 razy dziennie trzy piętra na dol i do góry i tak kilkanaście lat. W swoim ogłoszeniu zaznaczyłam, że ze względu na budowę nie nadaje się do mieszkania na wyższych pietrach bez windy. To akurat byłby dom idealny dla Wolfika, ale jego niestety nikt fajny jak dotąd nie wypatruje.
  9. Szkoda, bo miałabym zwierzolubkę do wizyty. Wolfik w końcu musi trafić na swojego człowieka. Tym bardziej marzę o jego adopcji, że od przyjazdu Zewa, znowu zachowuje się jak przy Maro. Biegnie do niego z jazgotem, rzuca się i gryzie. Juz raz tak zaatakował go zanim dobiegłam, że Zew się wkurzył i mu odgryzł się w desperacji. Oczywiście to jeszcze bardziej pobudziło tego knypla i ponownie zaatakował, musiałam go zabrać do domu. Teraz nie mogą być luzem razem, a Wolfik jak jest wypuszczony to większość czasu biega wzdłuż ogrodzenia Zewa i jazgocze prowokacyjnie. Ma jakiegoś fiola na punkcie dużych psów. Próbował to z Dylanem i nawet Ciapciakowi się stawiał. Jednak Zew unika konfrontacji jak Maro. Po otwarciu zagrody stoi w drzwiach i czeka czy może wyjść czy nie wypadnie z domu z wrzaskiem Wolfik.
  10. Tak, jak pisałam. Pierwszy raz u zamojskiego psa widzę tak dobre wyniki. Szkoda, ze wetka nie zrobila jeszcze tarczycy, trzustki i pierwiastków, ale podstawa wygląda dobrze. Widocznie zapomniała, że proszę zawsze o rozszerzone. To teraz tylko walka z biegunką i zapaleniem uszu i zmianami w oskrzelach.
  11. Przyszly wyniki Zewa i o dziwo oprócz leukocytozy, tylko kilka parametrów jest minimalnie przekroczonych. Wysłałam je Alaskan. Zwalczymy stan zapalny, lamblie i będzie dobrze.
  12. rano godzinę uporczywie biegał wzdłuż jej ogrodzenia i zajadle oszczekiwal. Jednak kiedy przyjechal, a ona podeszła go obczaić, to już nie byl chojrakiem. Bał się jak diabeł swieconej wody.
×
×
  • Create New...