Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziękuję bardzo, mam na koncie 16 zł na Krecika, już go rozliczyłam na wątku.
  2. Dziękuję bardzo, potwierdzam, że otrzymałam 16 zł z bazarku. Pieniądze bardzo przydadzą się, bo Kret zaczął mocno kaszleć. Mamy auto u mechanika i musiała go przyjechac osłuchać do domu p. doktor. Jest leczony, ma zapalenie krtani. Dziś już czuje się lepiej, pierwszej nocy, kiedy był chory, wcale nie wstawał i bardzo się tym martwiłam. Teraz biega jak z motorkiem pod ogonem, tylko kaszle przy aktywności.
  3. Dziękuję bardzo, chciałam potwierdzić, że mam na koncie 45 zł i ujęłam jej juz w rozliczeniach na wątku naszej starutki.
  4. Dziękuję slicznie, pieniądze mam na koncie, już za chwilkę potwierdzę na bazarku, teraz wstawię w rozliczenie.
  5. Dziękuję ślicznie za bazarek i zapraszam do zakupów
  6. Nie wygląda, ale czuć jak się podniesie Dlatego bylam ciekawa ile teraz waży.
  7. Dokładnie. Cały spacer mialam gulę w gardle. Nie mam na razie jak go jechać pokazać do p. neurolog do Tychów. Mamy znowu zepsute auto i czekanie na część plus naprawa zajmie ten tydzień. Chcialam pokazać jego głowę, oko, które wygląda jakby zaraz miało pęknąć, sprawdzić odruchy i ciśnienie.
  8. Ja tez robię podobnie. Kilka lat nie wchodziłam na wątki psów, ale i tak kupowałam na bazarkach na dogo i miau. Sa rzeczy jak np. ciuchy, kosmetyki, artykuly szkolne, które kupować muszę sobie i dziewczynom, a moge jednocześnie pomóc zwierzakom. Sama wiem, jaka dużą pomocą sa środki z bazarków. Na niektórych bazarkach kupuję nawet dla mamy i jej przyjaciółki, bo tez je przekonałam, że lepiej kupić na bazarku, gdzie pieniądze pomagają.
  9. Ona nawet na kocu na wolnej przestrzeni mnie ugryzła przecież. Karmy tez broni na środku pokoju. Musze im osobno podawać. Nie dzieje się tak dużo, ma kontakt z trzema psami, z nimi wychodzi na spacery. Nie jest zestresowana, wręcz przeciwnie. Oczekuje, że wszystko będzie tak, jak ona chce, ustawiła sobie towarzyszy. W schronisku nie dało się rządzić, musiala być miła. Dzis jest całkiem odmieniona niż wczoraj, kiedy warczała i nie pozwoliła sobie zapiąć smyczy, a popoludniu ugryzła męża. Dzis piszczała z radości jak rano poszedl po nią na spacer, wdzięczyła się i tańczyła. Smycz przypieta migiem. Kiedy robiłam zdjecia Greyowi, to podbiegała, przytulała się, wchodziła wręcz na mnie i odsuwała od niego moja rękę, bo byla zazdrosna i chciala, żeby to ja głaskać i przytulać. Jeszcze nie mialam tak nieprzewidywalnego psa. To nie jest normalne zachowanie. Chyba jednak te spanielowe geny cos namieszały, bo opisy tu byly podobne, a u żadnego psa nie spotkałam się z takimi zmianami zachowania.
  10. Bardzo wszystkim dziekuje. Pouzupełniam wpłaty. Dziś dal się wynieść na pierwszy spacer. Bardzo smutny spacer, bo widać krzywdę, jaką człowiek mu uczynił. Nad zagojoną blizną na poł głowy pozostał obrzęk i miękkie struktury. To musiało być okropne uderzenie, skoro taka pozostalosc jest do dziś między czaszką i skórą. Oboje nas zasikał, zrobil kupę w trakcie znoszenia i potem wnoszenia. Jest bardzo ciezki jak na swoją wielkość. Lindę noszę sama, a jego dalam rade kilka kroków, Andrzej tez zdziwil się jego ciężarem. Na zewnątrz tragedia. Prawie cały czas pełzał. Małe zrywy mial za Blanką, kiedy przebiegała obok, na mnie absolutnie nie reaguje, żeby iść za głosem czy krokami. Gryzie, jeśli poczuje pociągnięcie smyczy. Natomiast jeżeli nic mu się nie robi, to właśnie da się podnieść i głaskać. Biedak wywala poddańczo brzusio. Jak Rozi radziła kiedyś mowie do niego przeciągłe maluuutki Greyek. Leży i czeka, żeby go łaskotać po brzuszku.
  11. Obie z Tosią ważą wiecej, niż po przyjeździe ze schroniska. Były chude, teraz są fajne. Pola przy szczeniakach dużo jadła, teraz już potrafi zostawić nie zjedzoną karmę. Jakoś nie przyszło mi do głowy wcześniej pisac o wadze, bo zakładałam że wagi schroniskowej nie utrzyma
  12. Tak, ku wzajemnej radości. I Pola i małe były sobą bardzo zainteresowane. Zresztą maja podobnie towarzyskie usposobienia. Wykazują takie same pokłady energii. Małe dziś już miały gości, ale jak widać zapału wystarczyło im i na Polę.
  13. Dzika szylkrecia jest po sterylce. Trochę było przejść. Pierwszy termin musieliśmy odmówić, bo córka pojechała do Katowic, a tylko ona da radę złapać kotkę. Za drugim terminem zepsuło się nam auto. Poprosiliśmy więc panią z przychodni, żeby odpłatnie posłużyła transportem. Młoda jest po zabiegu, ma też zrobione w końcu testy - ujemne. Paragon dostanę, jak będziemy mieć naprawione auto i pojedziemy do przychodni; wtedy wstawię tu. Dostałam wczesniej 100 zł od Dory1020 na zabieg. Odczekam po zabiegu i może koteczka choć trochę zmieni się, wtedy chciałabym ją spróbować ogłaszać.
  14. Robiłam Dylanowi zdjęcia, a Lunka na straży. Mam nadzieję, że wkrótce się przełamie i jej też bedziemy robić zdjecia do ogłoszeń.
  15. Dziś Grey dał się pogłaskać i podrapać za uchem. Jest przekochany, skrzywdzony, a chce zaufać. Trudno pomysleć, że taki pies doznał urazu na skutek którego byc może stracił wzrok. Ledwo nas słyszy, to biegnie.
  16. I jeszcze jedna kwestia. Pola waży aktualnie ok 11 kg. Jak przyjechała, była chuda, więc jej podana poczatkowo waga jest nieaktualna.
  17. Próbowaliśmy jej dziś zrobić normalne, domowe zdjecia. Niestety, ugryzła Andrzeja. Zdjeć nie ma. Myśle, że jesli pani, która dzwoniła ma doświadczenie z tą rasą i ewentualnie agresją, to może jednak warto porozmawiac, uświadomić odnośnie innych kwestii, które szwankowały. Może lepiej zostawić na wszelki wypadek kogoś z doświadczeniem? Wcześniej nie ustalałyśmy kwestii finansowych. Cena za hotelowanie to 14 zł za dobę plus jedzenie, czyli ok. 500 zł na miesiąc.
  18. A ja nie wiedziałam i zrobiłam zdjecia. Większosć rozmazana, jak przewidywałam, ale częśc wyszła.
  19. Ona ma mnóstwo dobrych zdjec, tylko jej ogłoszenia w większości byly ostatnio nieaktywne. Sprobuje zrobic w domu kilka, ale na pewno nie ma sensu na nie czekać , bo jak wszyscy je wstawią, to olx pousuwa ogłoszenia. Pisalam juz wcześniej, ze mam obiektyw tylko na daleko i zdjecia w domu dobrze wychodzą jedynie spokojnym, cierpliwym psom, a Pola do takich nie należy. Zdjęć na pewno nie wyjdzie tyle, co z zewnętrznych sesji. Tym bardziej, że u nas juz chmurnie i deszczowo. Oby choc kilka wyszło wyraźnych. Wątpie czy z Legnicy ktoś do nas przyjedzie. Dolny Śląsk jest najlepszy do adopcji, ale do nas daleko. Legnica jest jeszcze dalej niż Wrocław.
  20. Tak mi przykro z powodu Pastelki, mialam nadzieje, ze w końcu uda się jej pomóc po diagnozowaniu. Mnie też go żal. Bardzo przypomina moja największa psią miłość Sarę. Od razu go tez wypatrzyłam na zdjęciu Toli.
  21. Mialam dzikiego szczurka bez oczu, którego odkarmilam strzkawką, bo matka wyrzuciła go z gniazda przez wadę. Byl największym pieszczochem, ale on miał od małego jedynie pozostale zmysły. Na grupach szczurzych ostrzegano mnie, że bez kastracji dzikus będzie agresywny. Niw wykastrowany go a byl najsłodszym stworzonkiem jakie mogłam mieć, pełnym ufnosci. Moje sunie stracily wzrok z wiekiem i juz nie było tak łatwo. Dotykanie, podnoszenie na rękach mimo kilkunastu wspólnie spędzonych lat, za każdym razem powodowały napięcie. Kissi niedawno zmarła, Goplana jest z nami nadal. Z kolei gluchy jest Baryton i tego nawet nie zauważamy. Normalnie ciągle gadam do niego, bo zapominam ze nie słyszy Tylko to bardzo inteligentny pies, reaguje na najmniejsze drgania. Wena tez nie słyszy, ale kontakt z nią jest mniejszy.
×
×
  • Create New...