Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziękuję. Mieliśmy tak samo z naszym Baksterem. Atakował ręce potencjalnych zainteresowanyc, kiedy chcieli go pogłaskaćh i wszyscy odpuszali. Teraz Bakster ma 9 lat i został z nami. Trzymam kciuki, żeby ludzie byli wyrozumiali i udało się.
  2. Nie kazałam Ci zabierać już Blanki, więc nie porównuj prosze sytuacji, tylko chciałam żebyście poszukały jej innego miejsca. No i Max nie był agresorem, a Blanka nie jest za bardzo zrównoważona i potrafi dotkliwie ugryźć. Napisałam Ci sms, że dzwoniłam i nie byłaś dostępna. Może, gdybyś do mnie oddzwoniła, to nie trzeba by było się nakręcać i robić sensacji na wątku. Jakoś z Tolą normalnie porozmawiałam i otrzymałam trochę znaczących informacji. Sprawdziłam ją i może być z większymi psami lub w hoteliku, gdzie są jakieś oddzielne boksy. Zasugerowałam Anetę, bo ma pomieszczenie z możliwością oddzielenia psów i słyszałam, że jej mąż jest szkoleniowcem, a wkrótce tam jadą Wasze dwa psy. Do tego jest to blisko, wiec Andrzej mógłby ją dowieźć. To pies, który gryzie inne psy i ludzi. O tym akurat informowałam na bieżąco. Nie ma co strzelać focha, bo to nie piaskownica a my nie jesteśmy dzieciakami . Psa nie wystawiam za bramę. To nie moje widzimisię. Po prostu, jeśli wyczuła, że nas może atakować i atakuje słabsze psy, to coś trzeba podziałać: porobić ogłoszenia na grupach i forach miłośników rasy, bo raczej na przeciętnego odbiorcę ogłoszeń na OLX trudno w tej sytuacji liczyć. Uznałam, że poszukanie innego hoteliku jest dobrą opcją, lepszą niż u nas wybieg z budą, ale to nie jest żadne ultimatum. Po informacji, że Blanka w takim razie miałaby wrócić do schroniska, uważam, że jednak kojec jest lepszy i z mojej strony nie ma tu problemu. Co do uszu Blanki, nie mielismy samochodu, bo był u mechanika, o czy pisałam na wątkach. Najszybciej jutro może jechac do przychodni. Jutro mamy sterylizację Arabiki umówioną, a niestety sami Blance leku do uszu nie podamy. Czyli może jechać, jak już będą wolni weci po zabiegach. Ostatnio w 3 osoby ją ogarniali. Co za znaczenie miała wiadomosć, że Andrzej nie lubi spanieli? Nie był tak samo za wzięciem Lindy, Amely czy Greya, ale są i się nimi opiekuje. Chodziło mi o to, że miałyśmy wszystkie takie samo info i ja nie mam do nikogo pretensji. Mamy nauczkę na przyszłosć, że lepiej sprawdzić psa przez wolontariuszkę na zewnątrz, jak zrobiła to z Agatem pod opieką Elik. Teraz nagle wychodzi, że ten spanie gryzł, inny podobnie, kolejny także i robią to, jak czują się już pewnie Ja mam spaniele, ale cavalierki, więc też o tym nie wiedziałam. Robiłam grooming u kilku spanieli, nie były łatwe, ale co innego pies na stole, a co innego w domu. Liczę na kilka głębszych oddechów i opanowanie emocji. Pies nie jest łatwy, bo nieprzewidywalny - raz milusia, raz capnie. Mam nadzieję, że teraz już bez zbytecznej histerii i emocji uda się ogarnąć temat.
  3. Kota się nie da. Kategoria jest nie do zmiany. Jesli nikt się nie zglosi, to może np. Szymka? Ma tylko jedno wyróżnione ogloszenie, drugie niewyróżnione. Info i zdjecia sa na wątku.
  4. Tak, właśnie z jego powodu Szafirka odmówiła przyjęcia Blanki. Tola mówiła, że jeszcze jednego takiego mieli w hoteliku. Rozmawiała z Hanią. Wczesniej mąż mi mówił, że nie lubi spanieli i żebym jej nie brała. Zal mi jej było, a więcej nie powiedział. Dopiero wczoraj dowiedziałam się, że czarny spaniel jego rodziny tez mial takie odloty i kiedyś , gdy Andrzej przechodził kolo niego, to nagle wystartował i zrobil mu długie cięcie na stopie, a za drugim kłapnięciem odgryzł kawałek skóry o wielkości monety 5 zł. Nie wiedział o żadnym genie, wiec wczesniej mi tego nie opowiedział, bo zakładał, że ten pies tak miał. Wybieg psi mamy jeden, gdzie jest Zew. Jesli wiec opiekunki nie znajdą innego miejsca, to tam ją dam. Jeszcze nie odezwaly się do mnie, więc nie wiem, jak wygląda sytuacja Blanki. Zew w domu bywa z malutką dziką Adą i dzika Melcią i jest łagodny; Blanka cwana, wiec łomotu nie dostanie.
  5. Dodam jeszcze, że to nie jest na zasadzie " zabierajcie tego psa jak najszybciej". Warto jednak popytać, poszukać, pooglaszac ją w międzyczasie na grupach czy forach miłośników rasy, bo chyba oni są szansą. Jesli nic się nie znajdzie, to najwyzej pójdzie u nas na wybieg. Lepsze to, niż schronisko. Musze Greya uspokoić i odstresować na tyle, żeby go zabrać do lekarza na badania. Jest po urazie, oko wygląda, jakby miało zaraz pęknąć, a my nie jesteśmy mu w stanie pomóc dopóki reaguje zwiększającym się panicznym lękiem. Czekam jak na szpilkach, żeby zrobić mu badania i zawieźć do neurologa. To pies wymagajacy pomocy, a my nie jesteśmy mu w stanie pomóc. Nawet u nas lekarka nie będzie w stanie choćby pobrać mu krwi. Jutro podejmiemy ponownie próbę zrobienia jej domowych zdjęć.
  6. Dalam juz znać Alaskan, ze niestety Blance trzeba szukać innego miejsca. Wczoraj wieczorem zrobila kolejna jazdę przy jedzeniu i zaatakowala Greya. Krzyknęłam na nią, to wbiegła w drzwi klatki i wyszczerzyla na mnie zębiska, jazgocząc. Nie byłam w stanie nic zrobić, odpuściłam. Fafel juz boi się schodzić z fotela, Grey całkiem zdziczal ze strachu i leży w jednym miejscu na podłodze. Odzywa, kiedy ona wychodzi na spacer, choć nawet wtedy juz nie daje mi się głaskać. Chcialam, żeby wieksze psy ją ustawiły i pokazały hierarchię. Dzis rano wyszły razem i Blanka byla przy nich jak aniołek. Dala się im pokornie obwąchać. Za każdym razem opuszczała głowę i ogon, cierpliwie stojąc. Nie dala nawet się sprowokować Andżeli. Po prostu psi ideał. Jak kameleon potrafi się dostosować do warunków. Gnębi tylko słabszych. Wczoraj pomyślałam, że nie może być tak, że Grey lepiej i bezpieczniej czul się w schronisku. Przecież go tam nie oddam. Na jego wątku juz pisalam, że pozostaje jeszcze buda, ale niby dlaczego on ma wyladowac w budzie i miotac się po ogrodzie na oślep, skoro nie jest niczemu winny? Stąd ta decyzja. Blanka ugryzła już nas oboje, nic sobie z nas nie robi. Na pewno z czasem nie będzie lepiej, tylko gorzej. Jesień nas rozpieszcza, ale wkrótce pojawią się przymrozki i do domu będziemy musieli wziąć Drugiego. On jest tez niewidomy, jojczy przy każdym kontakcie i dotyku, dużo monotonnie krąży, jak chyba większość zdemenciałych 16-latkow. On nie ma szans przy Blance. Blanka miala jechać do Szafirki, ale Ona odmowila wzięcia mix spaniela po wcześniejszych doświadczeniach z tą rasą. Było mi żal Blanki w schronisku, skoro miala być miła i łagodna i dlatego zaproponowałam, że może do nas przyjechać na hotelik. Rozmawialam z Tolą i Szafirka obserwowała u spanieli takie same zachowania. Agresywne zachowania i nie dopuszczanie innych psów do jedzenia. Jest nieobliczalna, zmiania nastrój i zachowanie. W naszych warunkach niestety nie nadaje się na funkcjonowanie z innymi psami. Dwa dni mamy Zewa w domu i z nim nie ma żadnego problemu. Podobnie jak z Andżelą. Niestety na Blankę nie mamy pomysłu i możliwości. Wydaje mi się, że powinna trafić do miejsca gdzie byłaby z większymi psami lub oddzielona od mniejszych i słabszych. Do nas trafiają zazwyczaj psy chore, stare i one nie mogą być jej ofiarami. Przykro mi, ale nie jesteśmy w stanie nic więcej zdziałać.
  7. Oboje sa na górze. Greya nie mam jak znieść, zresztą na dole mam furtki, drzwi, wiec oprócz psów są przeszkody. Czekam, kiedy na szkolenie pojedzie Zoja i dam Blankę z moimi psami. Ich nie poustawia sobie. Zoja miala juz jechać, ale przeciąga się wyjazd. Chcislabym, żeby Grey mial spokój. Mamy dwa dni Zewa w domu i z nim nie mamy żadnego problemu, a z nią tak.
  8. Właśnie dostałam smsa, ze Pola jest super
  9. Państwu udało się jednak kupić rzeczy dla niej wczesniej i odebrali ją w Katowicach, bo Andrzej dzis zawozil młodsza córkę do mojej mamy. Mieli znacznie bliżej, stąd sa juz zdjecia z domu.
  10. Dziękuję za wstawienie wplat i Dziękuję darczyńcom. Jak będę przy komputerze, to wstaeie na pierwszą. No tak, jak poczuła się pewnie i pokazała różki. Wczoraj byla bardzo miła cały dzień, ale przy wieczornym karmieniu musialam ją zamknąć do klatki z jej porcją, bo tak szalała z zębami, ze żaden z trójki nie mógł spokojnie zjeść. Grey czekal na drugim końcu pokoju. Po jej zamknięciu, jak ustalo szaleństwo i straszenie, od razu zabrał się za jedzenie. Je jak szalony, jest stale głodny. Przekonal się już do suchej karmy, a teraz wsuwa suche z puszkami dwa razy dziennie, jakby kilka dni nie jadł. Obawiam się, jak sobie poradzimy z noszeniem go, jak sporo przybierze.
  11. Nie zdążyłam podziękować, a już można usunąć ogloszenie Wizytatorka zamojskich psiaków Ania znalazla jej dom u swojej koleżanki, której zmarła nastoletnia kotka, oczywiście niewychodząca. Bardzo ucieszyłam sie z tej adopcji, bo nie ogłaszałam jej nawet wczesniej. Tyle jest kotów do adopcji młodszych i kolorowych, wiec nie wierzyłam w jej adopcję. Ellig, dziękuję bardzo.
  12. Wlasnie chciałam wstawić zdjecia, ale zagadałam się przez telefon , a tu juz są Cieszę się, że wszystko na razie jest dobrze. Poli przypadli do gustu i jak widać że wzajemnością.
  13. Dziękuję bardzo. Tola na pewno potwierdzi, jak będą sprawdzać konto. Niestety nie jest najłatwiej; Blanka rządzi i od wczoraj Grey nie da się dotykać i podnieść. Ugryzł mnie, jak chcialam go głaskać, żeby oswoić z dotykiem przed podniesieniem. O podniesieniu nie ma mowy. Dzis zostawiłam rano otwarte drzwi, jednak przez ślepotę Grey czuje się niepewnie i warczy na nieznanego mu psa,a to jest błędnie odczytywane. Ciapciak stal zdezorientowany, patrzył na mnie i na Greya. Nie wiedział, dlaczego ten śmierdzący podciep mu się stawia, ale mu nie pozwolilam nic robić i w końcu odpuscil i odszedł. Dopóki Ciapciak nie zaakcepuje Greya, a on mu się nie podporzadkuje, nie ma co liczyć na pewne i spokojne relacje z resztą. Ciapciak jest mądry, ale nie rozumie, że Grey tak reaguje ze strachu, bo nie widzi. Myślimy o tym, żeby do pokoju wstawić łóżko i żeby mąż z nimi spał. W sobotę chyba do DS jedzie Pola, to będzie łatwiej, bo czasami prowokuje Blankę. Ewentualnie moglby zamieszkać w budzie, ale na razie i tak nie ma go jak znieść z piętra.
  14. Pani wstępnie umowiła się, że przyjadą w sobotę. Musza jeszcze kupić rzeczy dla Poli.
  15. Ani dsla mi tez znać po wizycie, bardzo się cieszę.
  16. Pewnie urodzil się i odchowł w norze, to sam sobie zrobil swoją namiastkę bezpiecznego schronienia. Kaj tez byl z dziko urodzonego miotu, ale wcześniej zabrany. Jeszcze kilka miesięcy po przyjeździe do nas kopal cały system nor i tuneli, gdzie się chował. On bardziej pierwotny w typie. Żal mi młodego. Nie udało się go połączyć z matką? Tyśko, dałaś go na fb na grupę szpiców w potrzebie? Rzeczywiście wygląda na kilkanaście kg.
  17. Tu jeszcze nasza Edwina, gdyby ktoś dał radę ogłosić ją na Bielsko-Białą. Bardzo proszę, bo z jednym ogłoszeniem są małe szanse na adopcje: https://www.olx.pl/d/oferta/edwina-super-2-letnia-kotka-wysterylizowana-zaszczepiona-testy-adopcja-CID103-IDRLKFE.html?bs=olx_pro_listing
  18. Nie wszyscy już pewnie pamiętają, ale od 3-mies. jest u nas na BDT zamojska Arabika. Zrobiłam jej nowe ogłoszenie, może ktoś będzie tak dobry i je wyrózni? Kicia dzieciństwo przeczekuje u nas, zamiast dorastać we własnym domu. Byłabym też wdzięczna za ogłoszenie, jakby ktoś jeszcze dał radę zrobić. Moje ogłoszenie jest na Katowice. Tola też ma i zmieni na Cieszyn.. Przydałoby się np. na Bielsko, gdzie mamy mozliwość zrobić wizytę. W sumie mamy aż 3 dodatkowe kotki, więc fajnie, jakby choć jedna znalazła dom. https://www.olx.pl/d/oferta/rewelacyjna-mila-6-mies-kotka-szczepienia-testy-adopcja-CID103-IDRLIvf.html?bs=olx_pro_listing
  19. Ona praktycznie sie nie oswaja i jeszcze zamojska Arabika zaczeła za nią reagować podobnie i kiedy wchodze, to obie czmychają. Co prawda, jak Arabikę weźmiemy na ręce, to zaczyna się normalnie zachowywać, ale wczesniej tego nie robiła. Była mega przytulaśnym, wręcz nachalnym kociakiem, spala z nami w łóżku. Niestety, Strzałka jest śliczna, ale dzika, a Arabika fajna, lecz czarna. I tak obie siedzą bez szans na dom. Razem przyjechałay do nas i nadal obie są.
  20. Chcialam podpytać, jak ogłoszenia Szymka? W sensie, kto robi, czy są wyróżnione? Rozmawialam z Tolą i powiedziała, że nie było o niego żadnego telefonu.
  21. Nadziejko, no co Ty. Krecik ma środki tylko dzięki Twoim bazarków, dziękuję Ci za nie.
  22. Reniu, porozmawiaj z lekarzem, bo Amoxycylina to tak względnie działa. Dla mnie to antybiotyk "nie zaszkodzi, nie pomoże". Będziecie się bujac z bakteriami długo. Najlepszym antybiotykiem na pecherz jest dedykowany specjalnie na to Kefavet. Lub jakikolwiek inny, silniejszy antybiotyk. Amely pomaga Enrofloksacyna, a też ma kryształki w pęcherzu. Jesli jest krwawienie, to powinien dostawać Cyklonamine, bo bedzie tracił krew i nadal będzie anemia. Mogą Ci ją przepisac na receptę i możesz ją sama podawac podskórnie nawet co 4 godz. Widze, ze ma mocz zakwaszany, jak Drugi. u nas fajnie się sprawdził jeszcze Urosept i Uroceum. Jak tylko ogarniecie silną infekcję, to bedzie lepiej, wszystkie parametry się poprawią. Zobacz, jak udało nam się z Drugim. Przez guza w pęcherzu co jakiś czas miał infekcje, a po przyjeździe do nas sikał ogromnymi kałużami krwi ze skrzepami nawet. Teraz jest w świetnej kondycji.
×
×
  • Create New...