Hej, hej
Postanowiłam się właczyć do tej dyskusji o rasowych i nierasowych psach. Oczywiste jest, że te z rodowodem będą bardziej zbliżone do "ideału" rasy, natomiast te bez rodowodu - no oczywiście to loteria, albo będa podobne, albo niekoniecznie. Najważniejsze chyba w tym wszystkim podejście nowego właściciela. Jeśli decyduje się na pieska bez rodowodu z całą świadomością tego, co go może spotkać, czyli tego że jego piesek w wieku dojrzalym może nie mieć zbyt wiele wspólnego z wybraną rasą - to wszystko w porządku. Najważniesze, żeby go dalej kochał i uważał za najlepszego przyjaciela. Gorzej, jeśli takiemu właścicielowi zależy wyłącznie na oszczędności i kupi szczeniaczka za np. 600 zł, a potem, jak się okaże że piesek nie jest taki, jakiego chciał, zostawi go gdzieś w lesie, albo w schronisku. Bo w koncu takie pieski nierodowodowe też zasługują na to, żeby mieć kochających ich właścicieli. A z kolei nie wiemy jaki los może spotkać takie pieski, jeśli nie znajdą nabywców. Wiem, wiem - popyt napędza podaż, ale przecież chodzi o zwierzęta już żyjące. Co się z nimi stanie, jeśli nikt ich nie kupi? A z drugiej strony może trzeba sobie zadać pytanie - skoro nie mam zamiaru brać udziału w wystawach, to może rzeczywiście nie decydować się na pieska z rodowodem, bo może taki piesek w rękach innego właściciela byłby ozdobą wielu wystaw? Napewno marzeniem hodowców psów rasowych jest to, żeby ich szczenięta zdobywały w przyszłości nagrody.
Ja osobiście chciałabym mieć pieska z rodowodem i wystawiać go na wystawach. Ale dopiero mam zamiar przyjrzeć się takim wystawom z bliska. A jeśli już jesteśmy przy wystawach - czy ktoś wybiera sie ze swoim maltanczykiem na wystawę do Nowego Dworu 1 października?
Pozdrawiam