Karen116
Members-
Posts
379 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karen116
-
Mamy wieści o Treku. Magda bardzo go chwali, określiła go jako psa bardzo skoncentrowanego na człowieku, bardzo proludzkiego. Jest miziasty, domaga się pieszczot, z taka samą uwagą traktował i Magdę, i jej męża. Karny, posłuszny, szybko się zaprzyjaźnia z ludźmi i bardzo szybko się do nich przywiązuje, jakby szukał kontaktu, którego nie miał tak długo. Z psami dogadywał się bez problemu, z psem Magdy, na widok którego rano zesztywniał, teraz normalnie się bawi. Z Pani Dagmarą, z którą przyjechał do Dexterki, tez się zakumplował:) Serdeczne podziękowania za darmowy transport dla Treka i dla Magdy za nieocenioną pomoc! Wielkie dzięki dla Agaty za zarwaną noc i dowiezienie Treka do Tomaszowa, skąd pojechał już prosto do Dexterki. Jutro dostanie zabawki i puszki z jedzeniem od Agaty - bardzo dziękuję! Termin kolejnej wizyty u weterynarza to ok. 25.11, wtedy będzie miał drugie odpchlenie na wszelki wypadek. Poza tym wszystko w porządku:) Próbuję wstawić zdjęcia, ale niestety, pojawia się jakiś błąd.
-
Magda pisała mi, ze wszystko przebiegło sprawnie, Trek zapoznał się z psiakami z hotelu i zwiedził teren. Był bardzo grzeczny, tylko przy przywitaniu z dwoma samcami trochę zesztywniał, ale bez żadnych problemów. Dostał karme i odpoczywał w kojcu. Dzisiaj wieczorem dowiem się od Magdy więcej i dam znać. U Magdy będzie mu na pewno bardzo dobrze, ale też mi go szkoda. Tak się, biedny, starał, tak bardzo chciał! Bardzo mocno przywiązuje się do ludzi, a tutaj taka zmiana! Oby teraz było juz tylko lepiej! Kotów raczej u Dexterki nie spotka:)
-
Zgadzam sie z Patmol. I strasznie mi szkoda Treka, bo on sobie nie zdaje sprawy, ze robi coś złego. Z jego zachowania wynika, ze jest dumny, ze "zaprowadził porządek" na podwórku i oczekuje, ze państwo to pochwalą i docenią. Biedulek! Bardzo sie stara, możliwe, ze czekał na taką okazję, zeby się pokazać z najlepszej strony, w swoim rozumieniu. Na pewno można go nauczyć, ze tak się nie robi, ale to wymaga trochę pracy i raczej trudno to zrobić w warunkach hotelowych, zwłaszcza po takiej akcji jak ta z kotkiem. Trzymam kciuki, zeby kotka wróciła i zeby było wszystko ok.
-
Wielka szkoda! U Pani Agnieszki sporo by się nauczył. Trudno powiedzieć, dlaczego tak reaguje, reakcja faktycznie przypomina reakcje psa myśliwskiego albo po prostu ma taki instynkt. Miała coś takiego moja sunia - nie było zwierzaka, którego by nie pogoniła na swoim terenie, a gdyby brama była otwarta i szedł ulicą pies, to byłoby to samo. A nie był to żaden pies myśliwski. Czasami też jest chyba tak, ze jeśli pies poczuje się bezpiecznie w danym miejscu, to wtedy wychodzą jego cechy, których na początku nie było widać. A może jest psem terytorialnym i uznał nowych Państwa za swoich? Nie zna też mieszkania w domu, więc pewnie na podwórku miał swobodę. Można gdybać w nieskończoność. W każdym razie mamy miejsce u Dexterki, chociaż to jest dobre.
-
Bardzo dziękujemy za dobre wiadomości od Kapsla! Świetnie Pani pisze, Kapselkowe przygody wciągają:) Cieszę się, że własnie Kapsel się Państwu tak spodobał i ze tak dobrze sobie radzi. No, on ma jednak taki trochę szorściakowy charakterek:) Jeśli coś albo ktoś mu nie przypadnie do gustu, to to na pewno to zamanifestuje:) I jaki zazdrośnik z niego:) Z drugiej strony - ma życie jak w bajce, więc będzie bronił swojego i nie da sobie w kaszę dmuchać:) A oczy ma naprawdę cudne! Takie mądre i pełne wyrazu.
-
Śledzę na bieżąco wiadomości o Treku i nie mogę się nadziwić. Jakby tyko czekał na wyjście ze schroniska, zeby pokazać, jaki jest wspaniały i mądry. Cudowne psisko! I bardzo piękne! Musiał bardzo tęsknić za człowiekiem i normalnym życiem przez ten prawie rok w Radysach, bo widać, ze każą chwilę stara sie wykorzystać. Podziwiam, jaki jest spokojny i opanowany, nawet w kąpieli i u weterynarza. A jak wyniki krwi? Wszystko ok? Serdeczne podziękowania dla Pani Agnieszki za wspaniałą opiekę i zdjęcia!
-
To bardzo wzruszające widzieć pięknego Treka na wolności, bezpiecznego i "zaopiekowanego". Jak to się mówi, losowi trzeba pomagać i bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli spełnić moje marzenie o wyciągnięciu Treka ze schroniska - przede wszystkim Agacie za wielkie serce i perfekcyjną organizację. Mam nadzieję, ze wspólnie odczarujemy ten jego zły los i od teraz będzie już tylko lepiej. Ciekawe, co z ta łapką, ale to chyba faktycznie nic poważnego. Trek zapowiada się na wspaniałego przyjaciela, schronisko raczej go nie zdołowało, myślę że szybko się odnajdzie:)
-
Co do fryzjera, to Kapsel był wykąpany i porządnie wyczesany, ale to było w lipcu. On się trochę boi wizyt u fryzjera, podczas wizyty u groomera bardzo się denerwował, prawdopodobnie była to pierwsza kąpiel i czesanie w jego życiu (ucierpiał stół groomerski - na szczęście niegroźnie, więc potrzeba będzie dużo cierpliwości). Dlatego zrezygnowaliśmy wtedy ze strzyżenia, zeby nie dodawać mu stresów. Magda obcięła mu dredy we własnym zakresie:)
-
Pani Jagodo, jak ja się cieszę, ze Kapsel trafił na tak wspaniałych ludzi! Serdecznie Państwu za to dziękuję - za serce, za cierpliwość i wielką mądrość w stosunku do Kapsla. A to konto na Instagramie to po prostu petarda:) Kto by pomyślał, jeszcze miesiąc temu zamartwialiśmy się, ze nie ma telefonów w sprawie Kapsla, a teraz został gwiazdą Instagrama! Żeby tylko nie zaczął gwiazdorzyć:) Serdecznie pozdrawiam i przesyłam głaski dla miśka:)