Karen116
Members-
Posts
379 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karen116
-
Mam podobne doświadczenie - moje psy w KAŻDEJ, dosłownie każdej rozmowie rozpoznawały słowa "spacer". "ciasteczko", "dwórek" oraz słowa "pójść", "iść" , "przyjść" we wszystkich odmianach itp. Misia, średnia mix sznaucerka, miała ukochaną miejscówkę na szerokim parapecie w pokoju i na - często przypadkowo - wypowiedziane "przyszedł" od razu na ten parapet wchodziła (wejście po kanapie), wypatrując, kto "przyszedł". Nieplanowane wypowiedzenie słowa-klucza z gatunku - idziemy, przyszli itp. często kończyło się nieplanowanym spacerem u obu moich psiaków:) Co do bułek, mój piesek Dino je uwielbiał, codziennie po obiedzie domagał się połówki bułki. To był taki rytuał. Czasami ją zjadał (fajny to był widok), czasami zakopywał w ogródku "na czarną godzinę".
-
A ja zadzwoniłam do PDZ i opowiedziałam, jak wygląda sytuacja z Muskatem - że miał pecha, że jest zaklepany hotel i jutro miał wyjechać. Pan powiedzial mi, że sytuacja z wstrzymaniem adopcji powinna się zmienić w przyszłym tygodniu. Co do zabranej dokumentacji, to jutro ma być jakaś zmiana. Powiedział tez, że jeżeli schronisko nie wyda pieska w przyszłym tygodniu, to poprosi o MMS ze zdjęciem Muskata, numerem ewidencyjnym i namiarami na kojec i "my go Pani przywieziemy". Może nie wszystko stracone?
-
Przepraszam, wpis x 3 coś z dogomianią się zadziało
-
Dobrze, że coś się zadziało, bądźmy dobrej myśli. A propos gmin, zobaczcie ten filmik. Zamieściła go na swojej stronie gmina Sońsk. Urzędnik gminy prowadził bardzo ciekawą dyskusję z wolontariuszami - można przeczytać na stronie fundacji Pies i Spółka z Ciechanowa. Ni mniej, ni więcej, tylko stwierdził, że gminie zależy na znalezieniu dobrych domów dla piesków i dlatego podpisała umowę z tym schroniskiem (!!!). Natomiast wolontariuszom - jego zdaniem - zależy tylko na pieniądzach i zmianie umowy, żeby ostatecznie pieniądze trafiły do ludzi związanych z fundacją. Zagroził też złożeniem doniesienia o przestępstwie do prokuratury. I to wszystko było pisane serio, nie jako żart. https://pl-pl.facebook.com/U.G.Sonsk/videos/314628706185100/UzpfSTY0OTExNTYyODQ5MTcwOTozODM3MzQ3NzAzMDAxODAz/ A dla Muskata nic nie możemy zrobić?
-
Dobrze, że coś się zadziało, bądźmy dobrej myśli. A propos gmin, zobaczcie ten filmik. Zamieściła go na swojej stronie gmina Sońsk. Urzędnik gminy prowadził bardzo ciekawą dyskusję z wolontariuszami - można przeczytać na stronie fundacji Pies i Spółka z Ciechanowa. Ni mniej, ni więcej, tylko stwierdził, że gminie zależy na znalezieniu dobrych domów dla piesków i dlatego podpisała umowę z tym schroniskiem (!!!). Natomiast wolontariuszom - jego zdaniem - zależy tylko na pieniądzach i zmianie umowy, żeby ostatecznie pieniądze trafiły do ludzi związanych z fundacją. Zagroził też złożeniem doniesienia o przestępstwie do prokuratury. I to wszystko było pisane serio, nie jako żart. https://pl-pl.facebook.com/U.G.Sonsk/videos/314628706185100/UzpfSTY0OTExNTYyODQ5MTcwOTozODM3MzQ3NzAzMDAxODAz/ A dla Muskata nic nie możemy zrobić?