Jump to content
Dogomania

m_orsetti

Members
  • Posts

    431
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by m_orsetti

  1. [quote name='przyjaciel_koni']W skrócie[...] Adres jest prywatny. Fundację również w przypadku DT (gdy ten sobie nie życzy) obowiązuje znana (jak i ja przypuszczam - powszechnie) Ustawa o Ochronie Danych Osobowych.[/quote] Pewnie- rozumiemy. Rozumiem, że w takiej sytuacji fundacja jest gotowa pokazać pieska w lecznicy, albo na spacerku. Ważne, żeby możliwości adopcji nie zamykać i nie utrudniać. [quote name='przyjaciel_koni']Zdjęcia dostaniemy. [/quote] Takie zdjęcia powinien zrobić ktoś z zewnątrz. Tym bardziej, że rzeczona Fundacja już od ponad roku takich zdjęć nie zrobiła. Gdzie można się zapoznać ze stroną internetową i danymi tejże fundacji? [quote name='przyjaciel_koni']Większość Fundacji ma dużo zwierząt pod opieką. Fundacja Maja również.[/quote] Wybacz, przyjacielu_koni- strasznie to tragiczne, jeśli w nawale ilości zwierząt pod opieką giną potrzeby pojedynczego pieska przy budzie, który ponad rok na pomoc oczekuje... Wydaje mi się to sprzeczne z założeniem i budzi moją nieufność. [quote name='przyjaciel_koni']Jeśli Pani Joanna nie wyrabia się np. ze zdjęciami, to nie dlatego, że nie chce ich zrobić, ale dlatego, że ma naprawdę dużo pracy.[/quote] Jeśli ktoś podejmuje działania przekraczające własne możliwości- często cierpi podmiot owych działań. przyjacielu_koni- czy osobie zainteresowanej adopcją rzeczona Fundacja także uniemożliwi odwiedzenie Maxa? Z szacunkiem M.
  2. Kochani, po przeczytaniu całego wątku także zawieszam moją deklarację wsparcia finansowego pieska do czasu rzeczowego wyjaśnienia sytuacji zwierzątka. "Jedna pani drugiej pani" coś opowiada przez telefon. Tak to w tej chwili się ma. Nikt z dogomaniaków pieska nie widział w ciągu ostatnich miesięcy, nie ma zgody, żeby ktoś go odwiedził. Nie wiemy póki co, czy ten piesek w ogóle żyje. Jeśli zaś żyje- nie ma możliwości wykonania zdjęć, określenia stanu jego zdrowia, charakteru i potrzeb Maxa. Póki co- pies jest "wirtualnym bytem". Uważam, że w aktualnej sytuacji trzeba niezwłocznie zainteresować się tym co się dzieje, bo te wszystkie dziwne tłumaczenia i wykręty sugerują, że może coś akurat jest na rzeczy. Może pies cierpi jakąś dotkliwą niedolę, która podlega restrykcji ustawy o ochronie zwierząt- i dlatego osoba odpowiedzialna za opiekę nad Maxem nie życzy sobie odwiedzin i fotografii- tym bardziej należy się tym zainteresować. To, że piesek "przebywa pod opieką fundacji" (nie wiem o niej nic) nie powinno usypiać niczyjej czujności- bo zdarza się czasem, że fundacje zapędzają się niebezpiecznie i przestają panować nad sytuacją "odhaczając obsłużone ogony" (za to otrzymuje się dotacje) i nie troszcząc się o meritum- czyli o dolę poszczególnych zwierzątek. Nie oskarżam tu Boże broń- nikogo- o nic- piszę tylko, że istnieje taka możliwość i zawsze w takich sytuacjach należy ją brać pod uwagę. Te wszystkie uniki brzmią bardzo niebezpiecznie i tym bardziej należy dokładnie sprawdzić sytuację pieska. Z przyjemnością dowiem się, że żyje, ma się dobrze, jest socjalizowany, w dobrym zdrowiu i jedyną jego potrzebą jest dom stały. Chciałabym także obejrzeć zdjęcia psiaka i warunków w jakich przebywa zrobione przez osobę spoza rzeczonej fundacji, która opiekuje się pieskiem. Najlepiej przez kogoś z dogomanii. Osobę kompletnie niezależną. Z szacunkiem Monika P.S. Określenie, że wątek ma na celu znalezienie domu stałego dla psa (że nic innego wątkodawcy nie interesuje) brzmi dziwnie w sytuacji, gdy pieska nie można zobaczyć, poznać, zapoznać się ze stanem jego zdrowia. Nikt nie zdecyduje się na adopcję "w ciemno". Tak więc- brzmi to jak fikcja, mająca na celu wygaszenie zainteresowania Maxem. Przynajmniej- jak dla mnie.
  3. Aaaalllee pięknota:) M.
  4. [quote name='anovip1'] [CENTER][FONT=Palatino Linotype][SIZE=5][B]Kto pokocha Stefanka ?[/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [/quote] To nie będzie trudna miłość- bo piesek jest przecudowny. Boże, gdy pomyślę, że on już w schronie siedzi 5 lat.... Straszne jego życie. M.
  5. Mrunia ma przyjaciół w wątku- ale domu nie ma....:((((
  6. Także deklaruję chęć współfinansowania hoteliku dla Maxa. M.
  7. Popieram- Stefanka trzeba wyciągnąć do hoteliku. Może wspólnie zebralibyśmy wystarczającą ilość grosiczków na hotelik- żeby już poza schron.... Szajbus- co myślisz o tym?... M.
  8. Niech się los uśmiechnie do Ciebie wreszcie. M.
  9. Wiem, że dobre aukcje cegiełkowe robi Isadora7 . Może warto do Niej napisać i poprosić? To trzeba umieć zrobić, żeby było zgodne z regulaminem serwisu- i jeśli jest dobrze przygotowane- daje świetne możliwości prowadzenia zbiórek publicznych. Odnośnie fundacji niemieckich trzeba się skontaktować z kimś z wolontariatu łódzkiego schroniska- wiem, że te Osoby mają dobry kontakt z takimi fundacjami. Z serdecznościami Monika
  10. A czy Mozart ma cegiełkowe allegro? Wiem o tym, że fundacje niemieckie znajdują dobre domy starym i chorym psom. Może warto tam uderzyć? http://www.hundehilfe-polen.de/html/informacje.html http://www.dogomania.pl/forum/members/42676.html http://www.4-happy-paws.eu/ M.
  11. Pęka serce, gdy się patrzy na niedolę tego pieska.... M.
  12. ?.........................
  13. Jezus Maria....:( Zaznaczam sobie tego cudownego, dzielnego pieska.
  14. Florida- z DT (nawet platnym) będzie trudno- niedawno ćwiczyłam temat na jednym piesku. Zdecydowałam się na hotelik- i piesek po tygodniu znalazł dom stały. Myślę, że warto rozważyć natychmiastowe odebranie psa i wstawienie do hoteliku. Serdeczności M.
  15. [quote name='dana']Nie wiadomo jak to będzie , czy uda się Nefretete odebrać prawnie. :-o:crazyeye: Może pani będzie chciała po leczeniu sunię zabrać :placz: to wówczas będzie niestety dla suni , powtórka z rozrywki :placz:.[/quote] Słuchajcie, jeśli pies jest traktowany przez właściciela niewłaściwie (m.in. nie leczy psa, gdy jest chory- oraz nie karmi- co widać gołym okiem)- weterynarz może go odebrać właścicielce. Wtedy automatycznie będzie przeciwko niej prowadzone postępowanie i ograniczy się tej pani możliwość znęcania się nad następnym zwierzęciem. To nie jest tak, że można psa doprowadzić do takiego stanu i a otoczenie nic z tym nie może zrobić. Wizyta weterynaryjna, opis stanu psa- i administracyjne odebranie zwierzęcia. Wobec Pani- natychmiastowe wdrożenie postępowania o znęcanie się nad zwierzęciem. Chyba że natychmiast podpisze zrzeczenie się suki na Waszą rzecz. Pod moim postem- link do ustawy o prawach zwierząt. [URL="http://dogs.pl/prawo/ustawa_o_ochronie_zwierzat.php3"]Dogs.pl - Prawo - Ustawa o ochronie zwierz�t[/URL] Fragment: "Art. 7. 1. Zwierzę, które jest [B][COLOR=black]rażąco zaniedbywane lub okrutnie traktowane, może być odebrane, czasowo lub na stałe, właścicielowi bądź innej utrzymującej je osobie, na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) podjętej z urzędu lub na wniosek organu Policji, lekarza weterynarii, albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania[/COLOR][/B] i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji. 2. [B]Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu. [/B] 3. [B]W przypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważniony przedstawiciel innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta[/B] (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. 4. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 3, [B]kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia, obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna. [/B] 5. Do należności z tytułu kosztów określonych w ust. 4, stosuje się przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. 6. [B]Jeżeli zwierzę zostało odebrane z powodu rażącego zaniedbywania go lub okrutnego traktowania przez właściciela lub przez inną osobę za przyzwoleniem właściciela, z dniem uprawomocnienia się decyzji o odebraniu, wygasa jego prawo własności do tego zwierzęcia i staje się ono własnością gminy. W takim przypadku wójt (burmistrz, prezydent miasta) rozporządza zwierzęciem stosownie do okoliczności, w szczególności oddaje je do schroniska, sprzedaje lub nieodpłatnie przekazuje na własność odpowiedniej osobie albo instytucji."[/B]
  16. [quote name='anovip1'] [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/95/284ad06d5229e794.jpg[/IMG][/URL] Powiedzcie , jak tego cudnego pychola można nie pokochać?[/CENTER] [/quote] Nie można. Ja uległam jego urokowi i serce mi się ściska na myśl, że siedzi w schronie... Jak by go tu wyciągnąć....? M.
  17. [quote name='Ania i Kajber']Budy na dziedzińcu to towar deficytowy[...]budy są dla psów,które nie radzą sobie w boksie,są zagrożone lub same sprawiają zagrożenie.[/quote] Aniu, ja po prostu pomyślałam, że Barruś już jest wiekowym pieskiem- i nie może długo czekać. Jego problem to to, że go nie widać- bo psina wyjątkowo urokliwa wizualnie jest... Tak więc- moje myśli podążyły tropem "jak go pokazać". Czy ktoś może Barremu zrobić ogłoszenia? Bardzo by się przydały- tym bardziej, że fotki są fajowe... Monika
  18. No nie ma mowy. Musi się znaleźć domek. Przecież to cudny pies... M.
  19. Czy ktoś mógłby Barrusiowi porobić ogłoszenia? Bardzo prosimy! Monika
  20. Aniu, Barremu potrzebne ogłoszenia. No i czy buda na dziedzińcu nie byłaby dla niego lepszym rozwiązaniem? Jak to w jego wypadku oceniasz? Monika
  21. Wiem, że są tu- na dogomanii osoby, które się zajmują ogłoszeniami- może warto się do nich zwrócić? Ja- niestety - nie mam możliwości się tym zająć- ale wiem, że taka dobra porcja mogłaby wiele pomóc... Katya- może warto zwrócić się do takiej osoby- bo ja nie widziałam Sherry nigdzie poza allegro i naszą klasą.... M.
×
×
  • Create New...