m_orsetti
Members-
Posts
431 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by m_orsetti
-
Jak tam Sherry wiosną się ma?;) (Bo ja tam wierzę, że już wiosna!!!!) M.
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
m_orsetti replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam wrażenie, że zostali tu tylko podrzucacze wątku... M. -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
m_orsetti replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Niech znajdzie się dom... i człowiek z wielkim sercem. Kosmos zawsze odpłaca za dobro okazane takim biedakom... może właśnie tu ktoś otworzy serducho dla Bambisia... M. -
Czekała na bezludziu na swoich wlascicieli z soplami w siersci
m_orsetti replied to jasioslawinka's topic in Już w nowym domu
Karolinka, co u suni? M. -
ŁÓdź - Mruczka, przywróćmy jej wolność WYJECHAŁA do Niemiec
m_orsetti replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Warto być widoczną:) M. -
Trzeba pokazywać Sunieczkę:)- do góry! M.
-
No to podnosimy sucz do góry:) M.
-
ŁÓdź - Mruczka, przywróćmy jej wolność WYJECHAŁA do Niemiec
m_orsetti replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Mrunia, do domu idź!!!!! M. -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
m_orsetti replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i jak tam z Mozartem? Wiadomo coś o RTG? M. -
Poranne podnoszenie. Nie zapominajmy o tym psiku. On siedzi w hotelikowym boksie i czeka. M.
-
ŁÓdź - Mruczka, przywróćmy jej wolność WYJECHAŁA do Niemiec
m_orsetti replied to luka1's topic in Już w nowym domu
To niegodne człowieka, żeby taki pies nie miał domu... M. -
Na pewno się uśmiechnie. Wierzę. M.
-
Jeszcze na spacerek...? M.
-
Wieczorem też się należy sikanie:))) :painting:
-
Aaaaallllleeeee cuuuuuudddnieeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!! M.
-
Poranny spacerek:). M.
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
m_orsetti replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam na myśli sposób wstawania. Mam psa z postępującą chorobą kręgosłupa- więc orientuję się jak co wygląda. Jeśli jesteś pewna, że tylne łapy słabiej funkcjonują ze strachu- ok. Można to zapewne sprawdzić na znanym psu terytorium, gdzie może swobodnie pobiegać na przestrzeni większej niż box. Ale jeśli nie jesteś pewna- zróbcie psu rentgen- żeby mieć pewność, że objawy zanikowo-bólowe, które mogą wynikać ze zmian chorobowych w obrębie dolnej części kręgosłupa to wyłącznie moje "urojenie". Wiesz- być może masz rację i pieskowi nic nie dolega w kwestii dolnego odcinka kręgosłupa- być może to właśnie strach decyduje, że tak a nie inaczej to wszystko wygląda "na oko"- ale pomyśl- jeśli ktoś go przygarnie i zobaczy to, co ja- i okaże się, że coś jednak jest na rzeczy- pies może stracić dom- bo zajmowanie się dużym psem z posuwającą się chorobą kręgosłupa to strasznie trudne zadanie (wiem co mówię- wierz mi) i nie każdy będzie mógł się go podjąć; człowiek podejmujący taką decyzję musi wiedzieć co go czeka. Piesek jest biedny strasznie (a jeśli kręgosłup jednak jest jakoś tam chory- to zwierzaka boli)- może warto wyposażyć go w prześwietlenie na nową drogę- bo przecież szukacie mu domku- żeby być pewnym, że na pewno nic nie dolega jego kręgosłupowi. Zwłaszcza, Że to bardzo częste schorzenie u dużych psów z niewielką ilością ruchu. Nie gniewaj się, że napisałam to wszystko- mam tu na myśli wyłącznie dobro Mozarta, który poruszył moje serce bardzo. Z pozdrowieniami M. -
Nie wolno tracić nadziei. Ja ja wciąż mam i trzymam kciuki za tę absolutnie niezwykłą sunię. Monika