Jump to content
Dogomania

Telimena

Members
  • Posts

    640
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Telimena

  1. Witam, Nora jest leczona w moim gabinecie od wtorku. Najpierw była u mnie dwa razy dziennie po kilka godzin a od czwartku pan Adam przywozi ją rano i zabiera wieczorem. On dba o nią w nocy a my w ciągu dnia. We wtorek, jak ją zobaczyłam, byłam przerażona, ważyła 9,8kg. Wyglądała jak szkielet powleczony skórą. Sierść była sztywna jak druty, łapy były oblepione gnojem, wilczy pazur z jednej strony był wbity na 2-3cm wgłąb opuszki. Na oku była skorupa, jak ją zmyłam ze zdziwieniem odkryłam, że sunia ma jednak oko. Odwodnienie było tak ogromne, że miałam ogromny problem z podaniem zastrzyków. Pierwszego dnia wymiotowała jakąś szynką, papryką i nie wiadomo czym jeszcze, pupa była brudna z kupy i odparzona, załatwiała się czymś, co wyglądało z opisu pana Adama jak kora z drzewa. Od wtorku jest przez nas bardzo intensywnie nawadniana, dostaje leki i witaminy na wzmocnienie, leki łagodzące stan zapalny jelit i wszystko co tylko jest jej potrzebne. Stopniowo od środy zaczęła dostawać dietę convalescens w proszku, później w puszce, najpierw minimalne ilości co trochę potem coraz większe. Gmina rzeczywiście ma zapłacić za leczenie ale póki co osoba, która jest za to odpowiedzialna ciśnie mnie, żeby było tanio. Oczekują cudu, ze wyleczę tę bidę za maks 200zł. Najpierw się z nimi sprzeczałam ale jak mi zrobiono awanturę, że chcę wydać na badanie krwi aż 50zł, przestałam się nimi przejmować. Sunia dostaje u nas wszystko co najlepsze, ile zapłacą tyle zapłacą, ważne żeby jej pomóc. Odmówiono mi zakupu specjalistycznej karmy więc postawiłam skarbonkę w gabinecie, już udało nam się trochę do niej nazbierać. Resztę założyłam i dzisiaj sunia dostała 14kg gastrointestinala :). Chciałabym jeszcze, żeby miała do tego puszki convalescens i gastrointestinal, bo suchą karmę trzeba jej namaczać. Niestety nie dam rady kupić wszystkiego sama. Norka jest za słaba, żeby jeść na sucho. Teraz je często małe porcje, dość szybko się męczy, dużo śpi. wynosimy ją regularnie na siusiu, dzisiaj nawet zrobiła już pierwszą normalną kupkę. Na pewno będzie u mnie w gabinecie i jutro i w poniedziałek i przez kilka kolejnych dni. We wtorek, jeśli nie będzie już musiała mieć venflonu to pojedzie ze mną do mojej koleżanki, która strzyże psy w Radwanicach na kąpiel. Później w tygodniu chciałybyśmy ją zawieźć do dr Kiełbowicza, który jest okulistą weterynaryjnym we Wrocławiu. Nie umiemy do końca same ocenić stanu oczka. Trzecia powieka jest wielka, ma ogromne przerośnięte naczynia a gałka jest jak gdyby cofnięta. Nie jestem pewna czy szpara powiekowa jest prawidłowej wielkości. Sprawdzałyśmy oczko i na pewno nic nie jest wbite pod powieki. W tej chwili oczko już prawie nie ropieje. Dzisiaj waga wskazała magiczne 13,5kg po kroplówce i siusianiu. Sierść z dnia na dzień jest milsza w dotyku, a Nora coraz silniejsza. Dzisiaj sama weszła z poczekalni do gabinetu. Bardzo miło jest patrzeć jak z dnia na dzień nabiera sił i jak patrzy na nas z ufnością. Stoi coraz dłużej na własnych nogach, sama próbuje jeść i pić z miski. Widać, że ufa nam bezgranicznie. Nie drgnie nawet jak dostaje bolesne leki, jakby doskonale wiedziała, że tak trzeba. Jak wchodzę do gabinetu, w którym ma spanie to patrzy wymownie, żeby podać jej miskę z jedzeniem. Jestem już prawie pewna, że będzie zupełnie zdrowa. Wyniki wskazują na wyniszczenie ale narządy pracują prawidłowo. Bardzo chciałabym, żeby znalazł się dla niej dobry kochający dom. Dużo musiała wycierpieć i musimy jej to jakoś wynagrodzić. Niestety ja jej nie mogę wziąć, bo mam trzy własne psy. Proszę pomóżcie jej znaleźć kogoś, kto zapewni jej wszystko to, czego nigdy od człowieka nie otrzymała.
  2. nie miałam ostatnio nawet jednej wolnej chwili, widzę, że sporo się pozmieniało... :)
  3. Boksie były u mnie dzisiaj przez chwilę. Na szczęście Naomi już jest zdrowa. Poza tym nie "pachną" już tak, jak "pachniały". Oby ten domek się szybko znalazł.
  4. ano miał ale póki co nie jedzie... czyli dalej mam dwa boksie na stanie w gabinecie :)
  5. Ten słodzias to córa mojej suni, a teraz mamy małego synka... :)
  6. Ja nie wiem, czy mi się uda. Ostatnio jeżdżę z psami do pracy, a tego Pana ciężko zastać. Nie mogę swoim psom kazać czekać w zamkniętym aucie. Zobaczymy. Natomiast za parę dni chciałabym obejrzeć Naomi. Czas zakończyć sprawy weterynaryjne i u niej. :) Poza tym korzystając z pogody, przydałoby się je wreszcie wykąpać...
  7. [quote name='la_pegaza']Dziś nie dałam rady zajechać, byłam u nich po 20 :oops: [/QUOTE] Trudno, z tym panem niełatwo się umówić. Jutro jestem do 19. Może uda się Wam wpaść.
  8. Trafne to zdjęcie z podpisem. Biedne psiaki. Jak ktoś mógł zrobić coś takiego. Ja chyba nigdy nie zrozumiem ludzi... :(
  9. A jak z Naomi? La pegaza miałam nadzieję, że uda Ci się z nimi do mnie przyjechać. Chyba juz nie dostała antybiotyku dzisiaj. Jak się czują? Mam nadzieję, że przy takiej pogodzie Bombera nie złapie jakieś zapalenie korzonków.
  10. Czy Naomi przestała już wreszcie kaszleć? Pokażecie się jakoś?
  11. Bombera można wykąpać. Ja tylko jestem przeciwna kąpaniu Naomi.
  12. Ja proponuję na razie sobie odpuścić i szmatki i wszystko, niech Naomi wreszcie wyzdrowieje. Musiałam jej dać mocny antybiotyk, ostatnio jeszcze kaszlała. Wydaje mi się, że skoro juz sobie śmierdzi dwa tygodnie to sobie może pośmierdzieć dopóki całkiem nie wyzdrowieje. Nic jej z tego powodu nie będzie.
  13. Ale nie kąpcie ich przez najbliższe 48h, nawet na sucho, nie wiadomo jaka będzie skuteczność advantixu. Poza tym myslę, że kąpanie na sucho takich małych śmierdzieli niewiele da :).
  14. podjedź koniecznie, wydaje mi się, że dzisiaj wypadł ostatni antybiotyk, nie wiem, czy to wystarczy czy jej dołożyć
  15. jak pieski dzisiaj? jak Naomi? chchiałabym ją zobaczyć zanim skończy się jej antybiotyk - to chyba wypada, że jutro, prawda?
  16. To może podjedziesz do mnie po to jutro? Mam nadzieję, że znajdą się domki...
  17. A nie dałoby im się zafundować advantixu? Myślisz, że to za duży wydatek?
  18. a jak się dzisiaj czuja? czy Naomi przestała wreszcie kaszleć?
  19. Ok, daj mi proszę znać jak się czują. Wakacje to zły czas na adopcje... :(
  20. la pegaza widziałaś je dzisiaj? miałam taki młyn, że nawet nie miałam czasu zadzwonić...
  21. Fajne pieski :). Naomi już lepiej, a Bomberowi niestety rzeczywiście rośnie ta zmiana na nodze. Uważam, że trzeba to jak najszybciej usunąć. Ja mam gabinet w Siechnicach. Wiele razy próbowałam się z panem z hotelu umówić, żeby zobaczyć psiaki ale jego rzeczywiście trudno tam było zastać. Próbowałam i przed i po pacy ale jego nigdy nie było w pobliżu.
×
×
  • Create New...