-
Posts
580 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ada89
-
no wiesz znam hodowle DON, w której sprzedają gówniarstwo za 2.500 a mi chcieli nawet za 5.000 :cool3: - bo mieli sobie niby zostawic do hodowli ale jak ktos przebije cene dwukrotnie to sprzedadza... myślałam, że padne ze śmiechu... :evil_lol: jak kiedyś to pisałam na jakimś forum, to ktoś mnie pytał czy ten pies nie miał przypadkiem złotych zębów, ze za tyle go sprzedają :diabloti:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
ada89 replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='umok']Reszta Grupy Tropieniowej :) [/quote] no chyba nie cała reszta, bo Ramzesa nigdzie nie ma :mad: -
wiedzieli... [URL]http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=346243[/URL] ?
-
a mój jak chce to sie nawet na szelkach takich krztusić potrafi :cool3:
-
witam Abis na dogo... :loveu: jak tam Aksa? Mój Ramzesik żyje i ma się całkiem dobrze, można powiedzieć, że jest nawet świetnie w porównaniu do sytuacji w której byliśmy kiedy ostatnim razem rozmawiałyśmy... :cool3: p.s. niestety do tej pory nic nie zdziałałam z Arkadią i jak widać nadal istnieje i sprzedaje niewiadomojakie psy :shake:
-
[quote name='`Fmm']:crazyeye: Miałam wziąść do nich suczke, ale teraz się wycofam. Taka historia nie powinna się wydarzyc w "dobrej" hodowli :/ [/quote] cieszy mnie to :loveu:
-
[quote name='`Fmm']Miał ktoś może odczynienia z hodowlą DONków Arkadia? Może mi ktoś coś o niej powiedzieć? :) Godna zaufania?[/quote] Absolutnie beznadziejna... to chodoffcy... mam od nich psa - 9 miesięcznego Ramzesa z genetyczną wadą, ma zespół upośledzonego wchłaniania, od samego początku były z nim same problemy - miał biegunkę, źle się czuł, był strasznie wychudzony jak przyjechał, Aga podała link do jego historii... poczytaj sobie i bardzo ale to bardzo odradzam tą hodowle bo właściciele sami sie nie interesują co się dzieje później z psem, wkręcają różne historyjki typu: to najpiękniejszy pies z miotu, mieliśmy sobie go zostawić do hodowli, ale jest super okazja nabyć dorosłego reproduktora z Niemiec i dlatego go sprzedajemy... albo, że pies jest tak strasznie wychudzony "bo w ostatnim tygodniu strasznie urósł" mój pies miał robale... mase wstrętnych robali, które zżerały go od środka... szczepiony był standardowo i do książeczki zdrowia nie możnaby się przyczepić a jednak... nie chce mówić już o samych kosztach utrzymania takiego chorego psa, który notabene jako szczeniak miał marne szanse przeżycia z tym wszystkim co on tam w sobie miał w środku, ale trafił do nas i nie uśpiliśmy go - tak jakby zrobiła większość ludzi... posłuchaj jeszcze... kobieta powiedziała nam, jak już któryśtam raz do niej dzwoniliśmy, że "no... eh... gdyby już się stało najgorsze to ona byłaby w stanie nam sprezentować nowego psa" :angryy: to co tu napisałam to tylko malusieńki kawałeczek złego o tej "hodowli" dlatego szczerze, z całego serca ODRADZAM p.s. rozmawiałam kiedyś z kobietą, która też miała od nich psa i w wieku 11 tyg, ważył niecałe 4 kg... :mad: nikt nigdy nie widział tak wychudzonego psa, miał ponoć jakąś tam wade - karłatość czy jakoś tak, co oczywiście nie zostało udowodnione, bo kobieta nie mogła pozwolić sobie na takiego psa, miała małe dzieci a psiak zdychał w oczach i oddali go... chyba wiadomo co się z nim później stało - choć nikt tego nigdy nie potwierdził... jak chcesz coś jeszcze wiedzieć to pytaj śmiało... ale myślę, że już chyba nie ma potrzeby... :p życzę wybrania naprawdę dobrej hodowli... (mimo, że DON)
-
nifuroksazyd to też antybiotyk jest... :diabloti:
-
[quote name='KOT I MYSZ']:cool1: kudłata wczoraj miała biegunkę,dostała nifuroksazyd i noc była spokojna ale teraz zwymiotowała:cool1: :shake:[/quote] jak mój młody do mnie przyjechał to też miał biegunkę i chodofffca też powiedział, że nifuroksazyd... powiedziałam wetowi a on na to, że to na recepte a chodofffca mi na to, że "o nie wiedziałem bo u nas w domu zawsze jest" aha... tak to jest jak sie wkreca ludziom, ze pies jest i był zdrowy i moooze cos zjadł dlatego ma biegunke :angryy: my na biegunkę używamy doksycykliny ale to tylko jak nie chce ustać bo przy stanie zdrowia mego psa to zawsze ta qpa jest taka biegunkowa, znaczy poczatek ładny a koniec nie za zbytnio :shake:
-
[quote name='saJo']:icon_roc:[/quote] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/swiety1.gif[/img]
-
[quote name='saJo']Jestem wprost oaza spokoju :cool1:[/quote] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/smiech.gif[/img]
-
[quote name='ayshe']:cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa[/quote] tak jest [img]http://manu.dogomania.pl/emot/zeby.gif[/img] później przez jakieś nieznane lasy musze wracać do miasta... :cool3: :diabloti:
-
[quote name='saJo']W Olsztynie tak malo jezior ze nie wiem czy to sie uda :evil_lol:[/quote] chodziło mi o to, żebyś znowu nie wywoziła nas gdzieś za miasto, bo później wrócić ciężko... :mad:
-
[quote name='saJo']Bardzo dobre jest plywanie, bo nie obciaza stawow, ale ladnie rozwija umiesnienie, super tez wplywa na rozowj ukladu oddechowo-krwionosnego. Moze sproboj rzucac mu pilke do wody, wrzucaj tak, zeby wyladowala tuz za miejscem, za ktorym na grunt, zeby musial doslownie przeplynac pol metra w obie strony. Jest tez opcja wybrania se na spacer z moimi qndlami i Renaty, wszystkie maja bzika na punkcie wody i plywania (no poza saba, ktora z politowaniem patrzy na ich wyglupy i idzie sobie wtedy na wachania itp. szczesliwa, ze nikt jej nie taranuje :evil_lol:) moze wleci za ktoryms do wody. Jak raz poplynie i nie bedzie mial z tym zwiazanych przykrych skojarzen, to bedzie plywal.[/quote] no to ja bym się pisała na to, bo tak sobie własnie myslałam, że za innymi by poleciał a narazie to nie wie ocb... tyle że to by musiało być gdzieś na terenie olsztyna albo coś... rzucałam mu patyk i jak sie konczy grunt to nie wlezie... a po piłke to ja nie wleze sama a wiem, ze narazie mi nie przyniesie, ale jak bedzie juz pora na pływanie to nie daruje mu... to moje ulubione zajecie... moge tak kilka godzin w wodzie siedziec... :cool3:
-
jak mówiłam, że Ramzes pływać nie umie narazie... próbuje go zmusić do pływania ale włazi tylko jak ma grunt więc poczekam aż się cieplej zrobi i bedziemy razem pływać (ja uwielbiam... pływam od 4 roku życia :loveu: i przez długi czas chodziłam do szkółki pływackiej) no może objawów uboczynych aż takich nie ma, ale to też sterydy, nie było dnia, żeby qpa na 100% była ładna... Ramzes nie jest taki jak powinien być choć może po nim nie widać... męczy się szybciej, czasem tak "mruczy" jakby go coś w środku bolało... Narazie łazimy na Skandę i ostatnio latał z górki i pod górkę a ja nie musiałam, więc może tak popracujemy na razie, bo po piachu to się cięzko wchodzi, co dopiero biega... jakieś konkretne ćwiczenia na poprawe kondycji, bo ja znam tylko takie w stylu CP, WP ale to nie dla takiego psa... :oops:
-
[quote name='saJo']Noooo, ekhmmmm, kondycje musisz temu boorkowi wyrobic, bo ma troche doopna :roll:[/quote] no troche niedziwne jak całe życie jest chory i na lekach leci... i tak jest dobrze :roll:
-
Jestem dumna z dzisiejszego dnia, mój pies kompletnie nie udziela się w domu, tak męczony jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: wczoraj byliśmy na dłuższym spacerku i biegał młody pod górkę i z górki caaaałej z piachu... się zmęczyć musiał :cool3: dzis byliśmy na szkoleniu to wczorajsze dało się we znaki bo mało siły miał żeby biegać z psem... i specjalnie później jeszcze zabrałam go na ten sam spacer co wczoraj, ale już bez biegania pod górkę... i teraz go nie ma :multi: ale super :loveu: :loveu: :loveu: i pogoda super i las super i w ogóle ostatnio wszystko super... taka pogoda to wszystko zmienia na lepsze :loveu: :loveu:
-
co do tych miarek, to nie możecie kupić sobie jakiejkolwiek i zrobić z niej własnej... np. markerem? :cool3:
-
może dlatego, że ja uwielbiam miętę... jak się zaczyna ładnie robić to sadze ją sobie na działce i robie herbatki pyszne ze świeżych listków... ale powiem, że w smaku to ten preventic to fuj jest... :diabloti:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
ada89 replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='saJo']Ale Ramzes jest szczegolnie uzdolniony w tym kierunku :evil_lol: poza tym on ma chyba juz z 8 miesiecy, moglby sie troche wykazac zdolnoscia kontrolowania wszystkich lap jednoczesnie :evil_lol: wczoraj skończył 9 i jest bardzo zdolny... zastanawiało mnie zawsze czemu tylko ja wracam z całymi brudnymi spodniami ze szkolenia i nikt inny... Ramzes po mnie łazi normalnie i nawet sie nie przejmuje... :mad: debil jeden -
[quote name='Aga i Eto']zależy jaka obrózka.. wiemz dobrego źródła że preventic ciut capi .. ale po kilku psich stawowych kąpielach nie, natomiast ja miałam w zeszłym roku kiltixa i nie czuć było zabardzo. i teraz się zastanawiam którą kupić :p[/quote] nie capi... wg mnie bardzo ładnie pachnie miętą... i jak sie wchodzi do pomieszczenia z psem to jest tak fajnie, świeżo... :loveu: mnie sie tam podoba, ale niestety po krótkim czasie zapach nie jest już taki intensywny
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
ada89 replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='14ruda']mnie to rozwala,że onki trzymaja wszystko w łapach jak wiewiórki/chomiczki:) a mój robi wszystko jak kot mieszka z dwoma kotami... to troche jak scenka z mamutem i oposami z epoki lodowcowej 2 -
[quote name='saJo']Dobrze, ze tego Mike nie czyta :evil_lol:[/quote] nie kumam :cool1:
-
moi rodzice po moim wczorajszym wypadzie na Skande... przez pola i las nad jezioro... znaleźli na Ramcy ok 10 kleszczy... wszystkie żywe, niektóre niewbite a niektóre już ssące krew i zostawiające odczyn a wet mówił, że takie co zostawiają odczyn to conajmniej trzy dniowe... zakraplałam go w niedziele frontlinem dla psów do 60 kg... waży połowe tego... i nie wiem co teraz... chyba nie działa na nas ten fronline... jeszcze troche go poobserwuje... ale jak coś to bedziemy próbować inne cuda... dodam, że w zeszłym roku na gnoja działał frontline i nie było po nim w ogóle kleszczy... tylko jeden przed zakropleniem a w tym roku to już chyba nie działa... zobaczymy... :shake:
-
[quote name='Aga i Eto']saJo ja muszę to napisać.. muszę wam powiedzieć że Bols naprawdę wygląda na [B]2-3 psa[/B], zachowuje się fantastycznie i dystyngowanie... :loveu: a Whisky... ehh gdybym nie miała Eta to bym sie zakochała :loveu: po prostu cudowne psy ..[/quote] na 2-3 letniego psa? :evil_lol: najfajniej jest jak Bols podczas otwierania bagażnika ucieka z auta... na siusiu :cool3: i gówniarstwa pilnuje jak sie bawi :evil_lol: i serio nie wygląda na tyle ile ma, tyle że już tak nie szaleje... a jak ładnie tropił jak go widziałam pierwszy raz... :cool3: nie dali rady za nim biec :p a Whisky oprócz tego, że pastwi się nad młodszymi :mad: to super... i tak fajnie popiskuje w aucie, i nikt nie wie co to za częstotliwość :loveu: taki ma zakres dźwięków i biega jak na spidzie... :crazyeye: ale śliczny jest... jak widziałam kiedyś jakąś hodowle malin to tak średnio mi się podobały... tylko te małe z takimi wielkimi łapami ale Whisky piękny i ostatnio nawet chyba troche przytył...? :eviltong: