-
Posts
580 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ada89
-
dostałam, ale tam nie ma napisane gdzie odbywaja sie tropienia [img]http://manu.dogomania.pl/emot/hmm.gif[/img] a i jak bym mogła sie spytac ile mam kasy przyniesc za to zamówienie z gappaya?
-
no tak, to gdzie to tropienie i czy jest bo dość późno zajżałam na temat... :cool1:
-
bo napisałam, że trzymałabym go w tej dolnej granicy :p , bo jeżeli to pies w typie rasy to jednak bardziej lub mniej wzorca bym szła, ale to ja... a mnie wszyscy zadręczają, że mój pies to chudzielec, a ma jeszcze sporo sierści, więc nie widać dokładnie jak bardzo chudy jest... :cool3: mam zapsionego kota i nigdy więcej takich zwierząt, mogą być za chude ale nigdy za grube... jak widze jak sie ten kotek męczy z nadwagą to załamka... nawet sapie jak takie typowe grubasy :cool1: a główną przyczyną jego otyłości jest pełna micha na okrągło no i brak ruchu... a jako tako psa można w miarę łatwo odchudzić to z kotem to udręka... :shake: nigdy nie będzie już chudy a musze sie martwic tylko, zeby nie przytył więcej, a i jeszcze jak ktos sie łapie na te kocie miny i sposoby wymuszania jedzenia (jak mój tata) to AMEN
-
[quote name='Greven']ada, ale nie wiadomo na ile wzorcowy jest to ONek.[/quote] pytanie było: [quote name='Waldek']ile powinien ważyć ONK ???[/quote] to na takie pytanie odpowiedziałam :p racja, wymacaj mu żebra i zmierz wysokość
-
przykład z bullikiem : i wez sie pozniej dziw, ze ludzie mówią, że ttb to PSY MORDERCY jak ja bym takich wszystkich ludzi w kosmos wypi*przyła, a małych piesków nie lubie... jakoś takie własnie małe som... i pozniej nie wiadomo czy to pies, czy swinka morska czy inne dziwne stworzenie... i dziamgają na okrągło a tego nie znosze :cool3:
-
chcesz go utuczyć 5 kilo jeszcze? jak wazy juz 39...? :crazyeye: pamietaj, ze lepszy za chudy niz za gruby a kazdy dodatkowy kilogram ciała owczarka = jego krótsze życie samce od 30-40 wg wzorca, ale ja trzymałabym sie bardziej tej dolnej granicy
-
a nie wie ktoś, bo ja kompletnie nie orientuję się w allegro czy jak sie nie kupuje przez allegro to czy mozna wystawic komus opinie? bo ja bym bardzo chciała... :roll: jak nie, to napisze do allegro, może coś z tym zrobią...
-
mniej stresujący sposób? weź kota spróbuj zmierzyć mu temperature, a póżniej wez psa... mówie ci... luzik... pomyślisz sobie, że mierzenie temperatury psu to pikuś w porównaniu z kotem... :D
-
aaa i jeszcze jedno pytanie, te głodówki to ze względu na wiek, czy na stan? i o co chodzi z tymi ziemniakami, co one dają?
-
trovet... bo ty podajesz na nerki, mój raczej nie ma problemu z nerkami i z tych co patrzyłam to chyba ta rrd byłaby najlepsza... ale nie wiem, dobry jest ten trovet? myślisz, że lepszy niż rc intestinal? Aga, nie napisałam, ze oleje je całkowicie... chodzi mi o to, że w końcu spróbuje czegoś normalnego a dojście do tego i tak wymaga ode mnie schodzenia z diety na której jest stopniowo... Ramzes ma zespół upośledzonego wchłaniania a więc prawdopodobnie do końca życia będzie musiał być na lekach a nie chcę, też żeby cały czas jadł jedno i to samo, bo ileż można...
-
a u mnie miłe zaskoczenie... dałam psu kość z mięchem i zjadł całą i rewolucji nie było... jestem strasznie zadowolona, a więc eksperymentów ciąg dalszy, a jak się wyniosę z domku to w ogóle wywróce życie mego psa do góry nogami, bo olejemy jelita i spróbujemy normalnej karmy jak ayshe na Shado :cool3:
-
saJo czy będziesz zamawiać ten preparat koński na stawy... bo ja musze coś gnojowi podawać bo to mi się wykończy a pisałaś kiedyś że będziesz zamawiać ale kosztuje 700 zł i musisz uzbierać grupkę... to jak, jest grupka?
-
to zrób zapieknankę ze szpinaku i powiedz, że to brokuły... moi rodzice tak zrobili i co... jak sie przyznałam ze wcale taka najgorsza nie jest to już nia ma co... wszystko w psychice siedzi...
-
taaa też bym chciała mieć psa nakręconego na jakiś przedmiot a nie tylko na tropienie... :mad:
-
saJo ciesz się, że nie było cie na koncertach... nie dość, że w piątek odwołali wszystkie olsztyńskie (kolega miał grać, a nie zagrał... w sumie może i lepiej :evil_lol: ) na górce kortowskiej to wiadomo... błoooootoooo i tłumy pijanych ludzi przepychających się i myślących, że tańczą... :cool3: najlepsze było Vavamuffin bo reszty to ja nie słucham zbytnio... na Łzy nie chciało nam się czekać już ale i tak później jak pany staliśmy pod samą sceną, za barierkami, gdzie w ogóle ludzi nie było, bo kolega miał wejściówki... :evil_lol: a koleżanka ma koszulkę w podpisach całej Vavy :p ogólnie spoko, ale wiadomo jak kortowiada to i deszcz... :mad:
-
[quote name='shida']heheheheheheh mam szczescie ze whoo sie zauczyla ze mnie nei wrobi w rzucanie ani inne zabawy jak ja jej nie zaproponuje czegos....hihihi wiec meczy teraz dominika ;) [/quote] apropo, to Whisky saJo umie komende "idź do cioci" i wtedy zanosi piłeczkę jakiejś innej osobie, żeby porzucała... ale tak nakręconego psa na piłkę to ja w życiu nie widziałam :crazyeye: :diabloti:
-
betty.la.fea... trzymaj się... pewnie ma to samo co Ramzes... zespół upośledzonego wchłaniania... jak masz możliwość to zrób endoskopie... u nas na początku podawaliśmy kortyzony zwykłe (encorton) ale bardzo osłabiały psa i teraz mamy niewchłaniające się... no ale to wciąż kortyzony a i cena ich jest nieciekawa bo za 100 ampułek płaci się 500 zł, my teraz jesteśmy na dawce zejściowej czyli 0,5 mg co 2 dzień to to jakoś się rozkłada bo nasz wet te ampułki dzieli na jakiejśtam wadze analitycznej, bo inaczej się nie da, żeby dawki coraz mniejsze były jak coś to masz już troche przetary ślad i jak coś to z miłą chęcią pomogę... ja sama miotałam się chyba przez prawie 4 miesiące nie mając zielonego pojęcia co to może być... a i Ramzes też był obrzydliwie zarobaczony, już to pisałam, ale kobieta wykonująca badania pytała, czy ten pies nie jest z jakiegoś bidulca bo nigdy nie widziała tak zarobaczonego szczeniaka... :angryy:
-
patrzyłam na stronke i tam nic nie było o długowłochach... :roll:
-
[quote name='mch']nie nie Aniu , mi chodzilo o psa dziewczyny która ma teraz Akse .ona pisala o takim zdarzeniu[/quote] to mi o to samo chodzi...
-
z okazji kortowiady mamy odwołane wszystkie psie zajęcia... :cool3: :evil_lol: :diabloti:
-
GRATULACJE...!!! patrzcie, patrzcie lekarz to od razu idzie pić... :evil_lol: :diabloti: kortowiadaaaaaaaaaaa :cool3: dla mnie od jutra dopiero... :eviltong:
-
oooo nie zauważyłam dwóch stron, co się napisałyście... :oops: :evil_lol: więc okazuje się ze w ich hodowli to nie pierwszy przypadek karłowatości, bo ja np. mówie o innym psie... :roll: a jak ten pies przeżył pare lat to i tak dużo... po prostu ręce opadają na takich ludzi... jak można zajmować się psami nie dbając o ich dobro... to jaka to przyjemność z pracy... przecież jest milion innych rzezcy które można robić i sobie zarobić to po co się wpieprzać w hodowle i niszczyć takie rzeczy... :angryy:
-
JanuszPLSzczecin, widze że bardzo niedokładnie przejrzałeś tematy o Arkadii.... mianowicie było tu już wspominane pare razy o pewnej pani, której sprzedano psa który w wieku kilku tygodni ważył niecałe 4 kg... :roll: miał jakąś tam karłowatość... saJo wytłumaczy jak coś :eviltong: i tak jak napisała no kurde różne sytuacje zdarzają się w różnych hodowlach ale żadna DOBRA nie sprzedaje takich psów jako pełnowartościowe, no bez przesady... już kilka osób dzięki dogomanii i temu co napisałam nie kupiło psów z Arkadii i wszyscy wiedzą tu jaką ona ma opinie, no ale cóż... każdy ma to na co sobie zapracował... więc poszukaj lepiej dobrej hodowli
-
ja mam psa z tej hodowli o ile tak to w ogóle można nazwać i nie wiem naprawdę czy tak fajnie jest mieć chorego psa... ale jeżeli masz rocznie na zbyciu ze 2 -3 tysiące na psa na leki to pewnie... mniej więcej tyle kosztowało nas utrzymanie mojego psa w tym roku a ma już 10 miesięcy, dodam, że sporo zabiegów mieliśmy pół darmo dzięki mojemu wetowi zapraszam do zapoznania się z historią Ramzesa http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42771 jeżeli to pana nie przekona to ja nie wiem, zresztą nie mam siły na ente tłumaczenie, zrobi pan co chce mi już za dużo się na głowe zwaliło ostatnio...
-
pier*olca dostaje w tym domu... moi starzy uparli się, że są super znawcami i cały czas mi wmawiają że Ramzes jest strasznie chudy, że ciągle robie coś nie tak, podaje za małe porcje, zle go prowadze bo czasem sie na niego wydre albo odepchne nogą, albo włoże mu rękę do pyska, żeby nie gryzł... najgorsze że uważają, że skoro Ramzes jest chory (upośledzone wchłanianie) to już wszystko jest źle, źle się rozwija, nie jest normalny... czuje się wtedy jakbym miała jakiegoś specjalnego psa i najlepiej byłoby go zamknąć w domu i na kanape zeby sie wszyscy napatrzyli... :angryy: :mad: ostatnio mi powiedzieli, że jak będzie tyle kleszczy miał (chyba z 5 znaleźliśmy opitych) to przestane chodzic na tropienie... wyśmiałam ich i powiedziałam, że nie bede chodzic z nim wokoło bloku robią mi z psa kalekę, a on oprócz tego że ma tam jakieś problemy zdrowotne, na które ja już uwagi nie zwracam to jest naprawdę NORMALNY, taki najzwyczajniejszy plastik, troche wredny czasem i denerwujący ale kochany moi starzy są ogólnie spoko ale nie daje już rady jak mi gadają jakies takie głupoty z dupy wzięte bo większość psów jakie widzieli to zapasione, rozpieszczone kanapowce, które w życiu żadnego sportu nie uprawiały i pewnie żrą domowe jedzenie... z tym też miałam problem na początku bo było wielkie oburzenie jak to, że pies będzie jadł tylko suche... :roll: ale sytuacja to wymusiła... ja już nie mam na nich siły co dziwne pies słucha się tylko mnie, nie chodzi mi tutaj o komendy takie "na sucho" tylko o takie, które wymusza sytacja np. nie wolno, nie rusz itepe... i np. nikt przy stole mu nie powie "nie wolno" bo wszyscy czekają aż ja to zrobie, taaak tylko ja będę go karcić, a nagradzać to wszyscy... ehhh musiałam się gdzieś wyżalić... nie miejcie mi tego za złe... :oops: