-
Posts
580 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ada89
-
a mnie ten owczareczek użarł bo miał zaawansowana dysplazje a ja go głaskałam w momencie gdy wstawał... użarł mnie jeszcze pies koleżanki u niej na wsi bo to małe to to i na wszystkich się rzucało oprócz niej... nawet na jej rodziców :roll: do tej pory mam takie wgłębienie w nodze gdzie nie ma ani mięska ani mięśni, po prostu dziura przykryta skóra... i dopiero pare lat temu skojarzyłam, ze ta dziura to od tego... :diabloti: jak byłam taka malutka malutka to bullterier mnie przeskoczył... :crazyeye: miałam też na podwórku takiego psa, który mnie uwielbiał bo kiedys dzieci sypały go piachem a ja się schyliłam i pies pode mnie wlazł i już nie był sypany... :cool3: ja to ogólnie jak byłam mala to każdego psa chciałam głaskać... i normalne psy mnie lubiły a te psychiczne to wiadomo...
-
a no właśnie bo jest taka sprawa... w niedziele nas w ogóle nie bedzie... :oops: :placz: i to wcale nie dlatego, ze mieliśmy się nauczyć czołgać... :diabloti:
-
[quote name='ayshe']boszsz ada:roll: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ...litosci dla saJo:cool3: :lol: ....albo i dla siebie :diabloti:[/quote] ciiiiiiiii.... ostatnio twierdziła, że jest oazą spokoju :evil_lol: :diabloti:
-
a mnie użarł owczarek niemiecki :diabloti: a jednak zdecydowałam się na taką bestię :cool3:
-
wszystkiego naj dla malucha i pańci :eviltong: [img]http://manu.dogomania.pl/emot/heppy.gif[/img]
-
[quote name='saJo']jezyka w gebie zapomnialas??[/quote] wstydze sie :eviltong:
-
[quote name='Ashnah']że pies na smyczy spaceruje bez kagańca, to teraz będę słuchać jak to psa męczę w takim kagańcu ;) [/quote] już napisałam Ci PW ale powtórzę to i tu... w mieście Bydgoszcz obowiązują przepisy że pies ma iść albo w kagańcu albo na smyczy, więc nikt nie może się do Ciebie przyczepić... ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=2568&page=2[/URL] post 16) mam koleżankę do której kiedyś przyczepiła się kobieta drąc na nią ryja,że czemu ten pies nie ma kagańca itepe itede, to moja koleżanka spytała się czy aby jej przypadkiem nie jest potrzebny... i koniec gadki :diabloti:
-
[quote name='saJo'] Yyyyy, nie wiem. To znaczy wiem ktore mam w sklepie kupic, ale jak one sie nazywaja czy cos to ci nie powiem. [/quote] chodzi o długość... w mm :cool1: [quote name='saJo']Jakosci moich przeszkod prosze nie komentowac, bo to jest baaaaaaaaardzo drazliwy temat.[/quote] mówie tylko, że cienkie w sensie niegrube... :cool3: czyli lekkie także... :diabloti:
-
BeataG odpowiedziała już na wszystkie pytania... z przezwyczajeniem psa tez nie ma problemu, bo on mu po prostu nie wadzi... tak jak powiedziała kiedyś saJo nawet psy, które nienawidzą zwykłych kagańców z tym nie mają jakoś problemów... ja za to mam pytanie do BeatyG... ostatnio pisałaś coś o rękawiczkach jakie sobie kupiłaś... mozesz powiedzieć gdzie i jakie... najlepsze zdjęcie by było... bo ja nie moge w żadnym sklepie ich dostać... :angryy: a rączki bolą :evil_lol:
-
[quote name='saJo']ada89 Jeszcze wszystkiego nie skrecilam, wiec zapraszam :eviltong: Tylko musisz miec wlasna wkretarke.[/quote] mam i to 2 z czego jedna ma dwa akumulatory jakby się jeden wyczerpał zawsze jest drugi... a na jakie wkręty to wkręcasz bo z tego co pamiętam to te przeszkódki to cieniutkie były... [quote name='saJo']Ale teraz ma taka dziewczyne, ze nawet jak by chciala, to nie ma sie do czego przyczepic :cool1:[/quote] a w szafkach też wam sprząta...? wiesz moja mama jak sprząta normalnie na święta czy coś, to wszędzie układa... a ja tylko umieram, bo też musze i to jeszcze układać tak jak było... a ja zmiany lubie, i to bardzo :cool3:
-
[quote name='Ashnah']Kurcze, nie wiedziałam, że kaganiec nylonowy jest aż tak zły. Ja dla swojej suni mam dwa: nylonowy i skórkowy. Nosi je na zmianę, ale jak wspomina saJo: do weta nylonowy, na spacer skórka. A Waszym zdaniem który jest lepszy do noszenia na codzień: cały skórzany czy metalowy?[/quote] cały skórkowy to znaczy, że też obcisły, bo jak niby ta skóra ma się trzymać... metal lepszy i to nie taki typowy... czyli w kształcie i długości ryjka tylko najlepszy taki kwadrat - my mamy taki: [URL]http://gappay.pl/popup_image.php?pID=496[/URL] wygląda strasznie i wszyscy w autobusie zawsze patrza sie na mnie jakbym mordowała tego psa z taką machiną na łbie, a ja tylko patrze z politowaniem na te biedne zwierzynki w nylonówkach p.s. mój poprzedni post odnosi się do wypowiedzi, którą zmieniłaś :diabloti:
-
[quote name='Ashnah']Ok, więc uważasz, że kaganiec nylonowy jest do kitu, cóż, kwestia gustu.[/quote] to nie jest kwestia gustu! Nie można powiedzieć, że kaganiec nylonowy jest dobry... bo to nie jest kwestia światopoglądowa... dobry kaganiec to taki, który pies nosi bo musi ale nie ogranicza on żadnych jego ruchów. Jest ale dla psa oprócz ciężaru i niedogodności zapięcia jest on niewyczuwalny... taki w którym pies może szczekać, ziewać, jeść, pić... na początku też mieliśmy nylonówkę ale dostałam opiernicz od saJo i zamówiliśmy sobie z gappay'a taki wielki i oprócz tego, że jak się kładzie to zasłaniają mu się oczy :evil_lol: to może robić w nim wszystko... potrzebuje go tylko do autobusu... a mój pies upodobał sobie ziewanie w autobusie... i nikt i nic mu nie broni :diabloti: te nylonówki to powinni używać na weterynarii tylko i wyłącznie, bo my jak ostatnio byliśmy to obwiązali mi psa sznurkiem :diabloti: :cool3:
-
[quote name='Ashnah']7,5-miesięczną Neri nierodowodowy owczarek niemiecki (ojciec rodowodowy, matka z metryką, a córcia rodowodu nie ma, chociaż zdaniem niektórych taki psiak to nie jest ON[/quote] a wg kogo jest? to jest pies w typie ON, ale nigdy ON [quote name='Ashnah']Czasem mała pchełka może być groźniejsza od największego amstaffa.:diabloti:[/quote] największego... wydawało mi się, że w tej rasie jak i we wszystkich innych obowiązuje wzorzec a wszystkie większe to no teges... kundle i tak w ogóle to wg mnie amstaffy nie są groźne... kwestia podejścia i wychowania psa
-
hmm saJo fajnie, że macie sprzątaczke, ale u mnie to by się kompletnie nie sprawdziło... moja mama to taka pedantka, że aż szkoda... nawet jakby ktoś posprzątał to byłoby, że niedokładnie i w ogóle... też mam coś koło 200 m2, ale narazie mam remont i trza było posprzątać tylko 40 :cool3: bo na tylu narazie mieszkamy już sie boje co to bedzie jak sie skonczy... saJo trza było powiedzieć, że skręcasz, bo ja to uwielbiam... takie zboczenie przekazane przez ojca... :roll:
-
[quote name='marmara_19']mam dosyc!!nie lubie swiat.. baa dla mnie moglyby nie istniec.. ale.. wlasnie skonczyl sie gruntowny remont kuchni.. a ja od wczoraj skrecalam/ustawialam meble kuchenne nowe;/ mam dosyc;/ padam ze zmeczenia a szuflad nie moge wsadzic tam gdzie ich miejsce bo srubki trzeba wkretarka docisnac zeby nie blokowaly;/ psy biegaly od wczoraj tylko godz ale intensywnie... jutro z rana rwerek z mlodym jelsi powietrze z kol nie ujdzie..(dziwnye wentyle, az kuzyn pzyjechal i detke wzial z innego roweru zeby wentyl byl lepszy), a pozniej bawimy sie u rodzinki.. piesy z nami.. ahhh beznadzieja;/ a kuchnia nie skonczona;/ az musialam pomarudzic;/ ehhh pieknej pogody zycze nam wszystkim jutro!!przynajmniej tyle bez wzgledu na okolicznosci:)[/quote] te skręcanie szafek to supeeeeer... ja tam uwielbiam taką robotę... :p i nie marudz, bo ja od stycznia mam remont całego domu :diabloti: i mieszkam z rodzicami w "piwnicy" tzn. mieszkamy w domku (szereg) i to jest najniższe piętro ale ma okna :evil_lol: i co ja mam powiedzięc... tez, ze mam dość? :eviltong: jasne że mam a remont sie tak szybko nie skonczy... mam nadzieje tylko ze w maju wyprowadza sie juz moi rodzice na góre do swojej nieukonczonej sypialni... a świąt też nie lubie... lubie z nich tylko tyle, że jest wolne :diabloti:
-
spróbujemy moze ale ja mam aż dwie osoby do odwiedzenia w te święta... taaak dużą mam rodzine :diabloti: a zabrania mi moje wrodzone lenistwo
-
[quote name='saJo']Poniewaz nie swietujesz Wielkanocy, dostaniesz prace domowa [/quote] a kto powiedział, ze ja nie świetuje Wielkanocy...? ja jestem ateista, ale moja mama nie... dla mnie to po prostu zwykłe święto bez jakiejśtam duchowej interwencji czy coś w tym stylu... obchodze to normalnie tak jak każdy inny i nawet dziś w Kościele spędziłam 17 minut, bo koleżanka nie wiedziała, że gdzie indziej święcą :cool3: nie wierze, ale święto jest święto... a co do tej pracy domowej... i tym co mówi ayshe to chodzi o skupieniu psa na sobie, czy nie? bo jest wiele rzeczy, które mówi ayshe i ja to teges nie za bardzo kumam... często mówi o jakims lupie... [img]http://manu.dogomania.pl/emot/hmm.gif[/img] i innych dziwnych rzeczach... co do 2... bo Ciebie widzi raz na tydzień a mnie codzinnie? :diabloti: :evil_lol:
-
[quote name='saJo']ada89 Pozycze ci Gnojka :diabloti: jak go zmeczysz, to bedziesz znala milion sposobow na wymeczenie Ramzesa :evil_lol: A tak na powaznie, biegac moze tyle, ile chce, ale nie przy rowerze, nie moze to byc ruch wymuszony (a ONek nawet jesli bedzie padal, to bedzie biegl za Toba), ewentualnie przy rowerze, ale 2-3 km spokojnym, wyciagnietym klusem. Jak go zmeczyc?? PRACA!!!! Cwiczonka z posluszenstwa, kaz mu skakac przez jakies niziutkie przeszkody w terennie, chodzic po zwalonych pniach drzew, przeczolgac sie pod galeziami, ukladaj slady, uciekaj mu, chowaj sie za drzewami, w rowach itepe niech cie szuka, tam gdzie ostatnio tropilismy tereny byly idealne, co krok jakas kryjowka, nawet nie musi sie daleko od ciebie oddalac, zebys mogla mu sie schowac. Kaz aportowac po piachu, z wody (chociazby z takiej odleglosci, gdzie ma grunt). Sposobow jest mnostwo, a wy macie superasnie miejsca na spacery.[/quote] Tata mi obiecał, ze jak sie skonczy remont to w lesie zrobimy sobie mini agility (nieprzesuwne) z drzewa które tam jest... strasznie zaniedbany las... bo jakoś tak powiem szczerze, że agility samo w sobie mnie nie przekonało ale może jak bedziemy troche cwiczyc to cos sie da z tego wyciągnąc... jak zmusić Ramzesa, żeby na komende "siad", siadał od razu a nie zastanawiał sie 30 sekund i dopiero wykonywał to co miał? z większością komend tak mamy :mad: W aportowanie próbowaliśmy się troche bawić na Skandzie... ja stałam na tej wielkiej piaskowej górze i rzucałam mu patyk ale on nie za chętnie aportuje... bo to zaraz jakiś nowy zapach, a to coś innego znajdzie... do tropienia to ja musze dupe ruszyć i kupić w końcu tą linkę... bo lubi tropić i ja tez to lubie :p rower też lubie no i jak już mówiłam, on cały czas nie biegnie, jest sporo przerw i w ogóle... i jeszcze jedno pytanie... jak zmusić psa do przeczołgania się pod gałęziami? :diabloti:
-
[quote name='saJo']ada89 10 km klusu to moim zdaniem za duzo dla Ramzesa. Pamietaj, ze to jest pies rosnacy, trzeba dbac o stawy (szczegolnie w jego wypadku) a jazda rowerem to ruch wymuszony. Z Gnojkiem zaczelam jezdzic gdy mial 15 miesiecy, a mali sa sporo lzejsze, do tego maja mniejsze sklonnosci do chorob stawow.[/quote] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/wisielec.gif[/img] teraz to mnie zabiłaś... to co ja mam robić, żeby go zmęczyć? nawet jak będziemy tylko łazić to dnia nam nie starczy, zeby on się zmęczył tak porządnie... i on cały czas nie kłusuje... często się zatrzymujemy :cool1: to ja już nie wiem :placz: w sumie dokładnie to nie wiem ile km tam było, jak sprawdzałam na mapie to po prostej było 3 km ale wiadomo, że tam po prostej nie jechaliśmy tylko zrobiliśmy trase w kształcie litery L eh nie wiem już co myśleć
-
[quote name='Saba']Ada wybierzcie się z nami nad jeziorko twój gnojek poleci za Fioną, jak zawsze zresztą :cool3:[/quote] No właśnie chciałabym... bo nie chce mi sie czekac az bedzie ciepło i sama z nim wleze :cool1: jasne, że zawsze bo powiedz mi czy za Fioną to ktoś nie lata... :cool3:
-
nauczcie go pływać a oddam połowę królestwa [img]http://manu.dogomania.pl/emot/nuda.gif[/img] :cool3: to wstyd, żeby [B]mój[/B] pies bał sie wleźć do wody... :placz: ja nie wiem czy dla psa jest znaczna różnica w bieganiu pod górkę czy z, ale dla mnie jest, jeszcze po piachu to w ogóle... ja też nie patrze czy młody nadąża... jakoś tak o nim zapominam :cool3: ale czasem pod górę nie daje rady wjechać szybko... :eviltong: no i on sobie moze wolniej iść dojdziemy jeszcze do takiej wprawy kiedyś... ale jak byliśmy teraz to tak w jedną stronę było z 4-5 km ale ja wole jak mi dzieciak kłusuje, bo skoro do tego jest stworzony to niech tak robi... bedziemy ćwiczyć, bo ponoć ćwiczenie czyni mistrza czy jakoś tak :diabloti:
-
ej no to tak patrząc na tą waszą trasę, to my wcale tak mało nie jeździmy :diabloti: a to dopiero 2-gi dzień... bedziemy na takie dłuższe dystanse sobie jezdzic bo ja jestem dziwna i nie cierpie długo w to samo miejsce chodzic, dlatego "okolice" mojego miejsca zamieszkania znam b.dobrze... choć jeszcze nie wszystko, bo martwi mnie wizja, ze w pewnym momencie poznam wszystko i gdzie my biedni bedziemy łazić... a ze orientacje w terenie mam dosc dobra to mozemy sobie na to pozwolic :cool3:
-
[quote name='saJo']My tez musimy jezdzzic, bo Gnojek kondyche ma do dupy. Ale my gardzimy klusowaniem :evil_lol: 10 km galopikiem :evil_lol: to nasz standardowy poranek :cool1:[/quote] też bym tak chciała ale nie ma gdzie... dziś znalazłam pare kilometrów za olsztynem taką fajną asfaltową drogę, prawie nieuczęszczaną ale zanim tam dotarliśmy to wiadomo... przedarliśmy się przez te piaskowe góry i doliny (całe szczęście, że mam dużo szersze bieżniki niż standardówki) fajnie było... ale trza kondycje poprawić
-
a my dzisiaj rowerkowaliśmy... :loveu: mam po tym tyle energii, że chetnie bym coś z nią zrobiła... nie wiem czy to normalne, ale zawsze jak się zmęcze to za 2 h mam tyleeee energii że szok... no ale wracając do tematu to doopną kondyche mam - tak samo jak mój pieso... rower jest super, ale robimy tak, ze pies biegnie przy mnie ale bez smyczy, jeszcze mi życie miłe... :eviltong: a że tak biegnie a posłuszny jeszcze tak mocno nie jest to musimy jezdzic w takich różnych dziwnych miejscach a tam same góry i doły... :roll: powiem szczerze, że pierwszy raz widziałam gnoja tak długo kłusującego i strasznie mnie sie to podobało :loveu: bedziem ćwiczyć :diabloti:
-
[quote name='Pyros-Aga']z ziemniakami i łososiem? chyba, bo z ziemniakami i z jagnięciną to nie znam :oops: boshe ile tych karm jest do wyboru...:wallbash: rzucę monetą..[/quote] ciesz się, ja mam do wyboru 3 i i tak tylko z jednej korzystam bo nie wiem jak mój gnój reagowałby na inne...