-
Posts
6145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evelin
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Evelin replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
chyba jakiejś amfetaminy się najadły...tak się ganiać po operacjii.... fajne są...naprawdę sliczne...muszą znaleźć domki...teraz,po sterylce bezpieczniej wydawać..i większe nie urosną i szceniaków nie będą miały.... -
[QUOTE='J.D.[Asencja];18903095']pies jest...organizujemy dowóz... czy wy siedząc w Białymstoku zastanawiacie się jak to jest tu,u nas? [B]wezwać weta? do Nowego Dworu???? [/B]dzizas ....to jest własnie to-nie ,macie pojęcia o niczym!!! a i jeszcze-jakiego weta? takiego który nawet w gabinecie miałby problem ze stwierdzeniem co psu dolega?[/QUOTE] <<Siedzę>> 100 km pod Białymstokiem,wioski podlaskie znam dobrze..Napisałam,co napisałam- bo moim zdaniem lepiej wezwać miejscowego weta, który czasem może tylko skrócic cierpienia psa,niż przyglądac się biernie jak pies cierpiąc odchodzi...I to miałam na myśli..Pojęcie o tym jak wyglada mam..takze spokojnie..Praca wetów w małych miejscowosciach polega głównie na wyjazdach-przeciez jeżdżą do zwierząt gospodarskich,szczepia psy,czasem leczą jak rolnik sobie życzy...więc-nie ma o co się pienic... Mam nadzieję,ze uda się biedakowi pomóc,bo to ten pies jest tu najwazniejszy. Deklarowałam już wczesniej 50 zł na opłacenie faktury...co dalej- w zaleznosci od kosztów.. Bez wstępnej oceny weta-co potrzeba psu trudno dyskutować co dalej.
-
A dzis ktos widział tego pieska? Może mu potrzebna pomoc na już.... Niestety,jeśli nic nie zostanie zrobione na miejscu- nie uda mu się pomóc...Minimum-a więc wezwanie weta na miejsce gdzie jest pies ,przy deklaracjach opłaty faktury-to chyba mozna zrobić....
-
Płomyczek- czy możesz poprosic kogoś,zeby zadzwonił do weta i wezwał na miejsce wypadku? Tam gdzie jest pies? W Białymstoku tak jak wszędzie- ludzie są zapsieni,zakoceni...Tak samo ,jak Ty piszesz,ze nie mozesz-tak samo nie mogą też inni... Mogę zapłacić 50 zł za weta (musi byc faktura..),mam nadzieję,ze ktos jeszcze się dołoży..ale to Ty jestes najbliżej,Ty musisz zadziałać...luub ludzie w Twoim otoczeniu..bardzo mi przykro,ale w tej chwili będąc wiele kilometrów dalej niewiele zdziałam... Ten pies dostanie swoją szansę,jeśli ktoś z najbliższego otoczenia da coś z siebie,oprócz założenie watku na dogo.. chyba,że jakiś cud się zdarzy...
-
Płomyczek,a na miejscu nie ma zadnego weta? nawet podanie leków p/bólowych, zbadanie,zalecenia to już dużo... Mozna wezwać weta do miejsca gdzie jest pies.... TOZ- to oczywiste,ze nie zabierze,to nie przechowalnia....ale myslałam raczej o poradzie- tylko,ze dziś niedziela,nie ma do kogo dzwonić...albo wet wezwany z prywatnej inicjatywy,albo nic. co to za podły świat....
-
Prześladowałam dziś telefonami PatiC..Paja jest przerażona, rzyganko zaliczone..w czasie podrózy nie była wyprowadzana,bo trzęsła się z przerazenia jak pati zbliżała sie do transportera z zamiarem wypprowadzenia pajki na spacer...Przepakowanie Pai do samochodu Shermana przebiegło dość spokojnie,bez histerii..Paja przeszła sama,nie trzeba było Jej nieść..ale,jak mówiła Pati wyraz Pajciowego pyska to jedno wielkie przerażenie.... Myslę,ze powoli przypomni sobie dobre hotelikowe czasy... Dobrze,że w czas udało się Ja zabrać..u Murków dojdzie do siebie
-
W tej chwili jedyne co mogę zrobić,to dołozyć się do wizyty u weta.. Może spróbuj poprosic o interwencję TOZ...może akurat cos będą mogli poradzić...
-
[quote name='mariamc']Mam nadzieję , pewnie złudną,że ta historia czegoś Was nauczy.[/QUOTE] Chyba już nauczyła....dla świętego spokoju uzgodniliśmy, ze piszemy o faktach dokonanych..żeby juz nikt nad niczym nie dyskutował....I ,ze nie wszystkim chodzi tylko o dobro psów, czasem biorą górę rozgrywki personalne.niestety... Jeszcze raz dziękuję za opiekę nad Pają. Mam nadzieję,ze Paja odnajdzie swoje miejsce na ziemi...
-
Odyseja Pai trwa.. Paja dziś została zabrana ze szczecineckiego schroniska i wraca do Murków.... Co się stało? Byłam w stałym kontakcie telefonicznym z p.Magdą,która opiekowała się i Pajką i Jej rodziną zresztą też...kilka ostatnich telefonów było niepokojących... Nie jestem od wyciągania rzeczy osobistych na forum, napiszę tylko,ze sytuacja w rodzinie p.Joli zmieniła się na niekorzyść...Nie było ani spokoju, ani stabilności Do współpracy z p.Magdą pozostała jedna mała dziewczynka- a Ona nie miała szans poradzić sobie bez wsparcia dorosłych...Wskazówki p.Magdy i praca z psem poszły gdzieś w kąt...to już nie było ważne... W ostatecznym rozrachunku p.Jola nie okazała się osobą za jaką Ją uważałam...pozbyła się problemu...Od początku prosiłam pMagdę o ocenę sytuacji na miejscu.Zrobiła o wiele więcej niż należalo, walczyła o Paję do końca...Opowiadała jak było dobrze,ale też w odpowiednim momencie powiedziała,ze jest źle... Na szczęście sygnał od p.Magdy przyszedł na czas...bo mogło się to różnie skończyć dla biednej Pajki... Po konkretnej rozmowie p.Jola odwiozła Paję do szczecineckiego schroniska..od tego czasu- odetchnęłam...Paja była bezpieczna...W tym miejscu bardzo dziękuję i p.Magdzie,która cały czas do końca pilotowała sprawę Pajci i kierownictwu schroniska..Wiem,że zrobione zostało wszystko co mozliwe,zeby ta cała sprawa skończyła się dobrze... Paja w schronisku została zaopiniowana jako pies zalękniony...wychodziła na spacer z wolontariuszkami, trochę zaufała p.Arkowi ( pozdrawiam:)) Miała obcięte pazurki, została zaczipowana ( dzięki p.Magdo)... Transport udało się zorganizować w miarę szybko- Paja była w schronisku ( części hotelowej :)) parę dni...Dziś PatiC zabrała Paję ze schroniska ( była tam i p.Magda i p.kierownik schroniska -Pati została poinformowana o wszystkim co dotyczy Pai), i jadą sobie do Warszawy..W Warszawie odbierze Paję Sherman (TZ Murki) i jeszcze dziś Paja dojedzie do hoteliku,gdzie mieszkała 2 lata... Jestem bardzo wdzięczna wszystkim,którzy przyczynili się do bezpiecznego powrotu Pai do Murków...Jestem w podlaskim, sprawa działa się w zachodniopomorskim- a jednak się udało...Macie zgraną ekipę tam na miejscu- DZIĘKUJĘ!! Napisałam do moda o zmianę tytułu wątku i przeniesienie na PWP-wątek ogólny.
-
Owczareczka po wypadku, potrzebne $ na operację-prosimy
Evelin replied to karolina1981's topic in Już w nowym domu
Kajka,czytam ten wątek od poczatku....obydwie z Laurką jesteście niesamowite.... Trzymam kciuki !!! Musi się udać,po prostu musi. -
[quote name='Randa']A tu moja Tola -kładła się we wszystkich kałużach na spacerze, w tym w wypompowanym szambie, a teraz nie wiem czy żyje:lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1392/ce5d0b9d3172549bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1384/9e106a691847126emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1439/b0087599c6f2da53med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Tola ( zwana Mambą ), to jest futro.Leżała sobie przy rynku , kiełbase wzięla z ociąganiem...jakaś słaba była i Randa wzięła suczydło...Mamba miala przebiegły plan,żeby zostać u Randy,a Randa chciała Mambę wyadoptować... Oto zapis walki Mamby o pozstanie u randy.. najpierw parowiroza...ledwo przezyła....ale co- wysterylizuje się,bedzie dobrze...sterylka-bez wiekszych wrażeń...no to robimy zdjęcia,szczepimy i oglaszamy.. Zdjęcia zrobione,mamba zaszczepiona....mowa o ogłoszeniach...Mamba zaczyna łysieć....Dobra,temat adopcji odpuszczony... Mamba porosła włosem,znów zdjęcia, plany ogloszeniowe.To Mamba zaczeła sikać..położy się ,zaśnie i nalane... potem jakiś guzek na nóżce,jeszcze cos tam... Mamba udowodniła,ze jak jest mowa o ogłaszaniu i adopcji- to zaraz jest chora,zawsze na coś innego. Od czasu kiedy wiadomo,że zostaje- nie choruje,nawet sikac przestała.... taka waleczna jest ta Mamba :)
-
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Evelin replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Myslę,ze nie ma sensu teraz go ogłaszać..W najlepszym wypadku czeka go jeszcze usuniecie gwoździa....Ale to nie wiadomo... Teraz- zostanie u Pipi-no chyba,że ktoś chcialby się Nim zająć i odciążyć Pipi Ogloszenia byłyby przedwczesne...A i dopilnować muszę,zeby z ogłoszenia nie trafił znów do kochających właścicieli...jak się śmiała jaanna- własciciele go kochają,bardzo kochają- tylko pewnie zgubili mój numer telefonu.... -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Evelin replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Na mnie sprawiła wrazenie takiej cichej i spokojnej suni...Jak sobie pomyslę,ze mogłaby byc w jakimś garażu.... Dobrze dla Kajki,ze może byc u Pipi... Jeszcze trochę Kajki... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1384/da3de15fe84b9a57med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1376/b0ebf05dcd69f7c5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1376/4b7880223713828fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/1243/1d4bc07b3110566cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1422/e0aff48a6b105ff8med.jpg[/IMG][/URL] -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Evelin replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia z ostatniej sesji zdjęciowej u Pipi... Ile lat ma Kaja? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1430/5276951b63b6883amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1243/1119478f102eeb6emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1439/ecba285eb8bb95a2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1422/31e3f4c7deccd50bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1430/f75101a978fdd1eamed.jpg[/IMG][/URL] -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Evelin replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
I jeszcze jedno..bardzo proszę o trzymanie kciuków,zeby wszystko było dobrze.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1421/14629ff7f58ff0demed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1393/1534d04d9afe77dbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1430/a0508f2e8bf752edmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1432/fa03e71332739452med.jpg[/IMG][/URL] -
Czar ( od wróżek i czarodziejów),były Kanis w wymarzonym domu...
Evelin replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Kanis ma się nieźle.... Niestety,jest bardzo żywiołowym psiakiem i xle znosi ograniczenie ruchu...W klatce wyje wniebogłosy...wypuszczony dostaje szaleju i jest trudny okiełznania.. Nóżka wygląda nieco gorzej niz przedtem,jest bardziej usztywniona..Pipi zgodnie z zaleceniami zaniechała masaży, bo ( nie wiem jak),gwóźdź móglby się wysuwać..O ile dobrze pamiętam,pod koniec tego tygodnia Pipi pojedzie do weta i jeśli bedzie zrost- ustalony zostanie termin wyjęcia gwoździa i zacznie się rehabilitacja... Tak niesmiało napomnkę, że wszytko trochę kosztuje :) Jakby ktos mógł pomóc Kanisowi- proszę o wplaty na konto TOZ Białystok :):):) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1376/66640e4e80a0227emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1439/9a69e07cd8282bcamed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1376/7e02ae5a375d34b1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1421/79f69e1f63069f94med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1430/797aee676aa7d6e9med.jpg[/IMG][/URL] -
U Pai zdarzają się wzloty i upadki,ale generalnie nie jest źle...Pan,który nie mógł wejść do mieszkania,wchodzi juz bez problemu... Rodzinka Pai musi jeszcze włożyć sporo pracy w uregulowanie stosunków Pajowo- Puszkowo- ludzkich :) (Puszek to drugi piesek...)... Wiem,że są pod doskonałą opieką...Wszyscy mieliśmy wiele szczęścia,ze trafiła się osoba z wielkim sercem do ludzi i zwierząt... Jeszcze kilka słów o sprawie, która nie daje mi spokoju... Ubolewam nad tym,że watek Pai stał się w pewnym momentem areną walki... Pisałam na bieżąco o swoich odczuciach,o przejściach z p Piotrem, uważałam nawet, że powinnam ... Tym bardziej przykro mi,ze w jakiś sposób,( nie do końca dla mnie zrozumiały- przecież to była tylko pyskówka na wątku i to w wersji light w porównaniu do innych ), odbiło się to niekorzystnie na psach ze szczecineckiego schroniska, wątek schroniskowy został zamknięty... Od osoby związanej ze schroniskiem i opiekującej się Pają, słyszałam wiele dobrego i o kierowniczce schroniska i o samym schronisku... Mam nadzieję,że mimo wszystko jakoś się wszystko poukłada ,czego oczywiście życzę.
-
Ale super zdjęcia.... Uśmiałam się z psa z poplątanymi nogami i groźnym stadem pościgowym... Ulv- Krycha pozdrawia..ma dziś imieniny, pytała czy zyczysz Jej wszystkiego najlepszego??? Rok temu była operowana, wycięty guz ok 5cm ( u świnki morskiej to wieeeelki rozmiar), ale ma się swietnie :) Pozdrawiamy z Krysią :)
-
Czy to nie szczeniaczki Rudej są oglaszane na białystokonline? [IMG]http://www.bialystokonline.pl/oglosz_gfx/2203855[/IMG]
-
[quote name='Pipi']No wlasnie, przepraszam, ze tu nie napisalam, ze Tajga wczoraj pojechala do Ronji. Czekamy na wiesci. Przepraszam, ze wydalam ja w zlym stanie, taka chudzinke i w dodatku na sam koniec rozwalila sobie glowe. Ronja wybaczysz? wstydze sie i przepraszam.[/QUOTE] Pipi,nie cuduj...wiesz dobrze,jak żyła dotychczas...U Ciebie zsocjalizowała się, dostawała regularnie jeść,została wstepnie przebadana...Gdyby zostala tam,gdzie była- ciekawe,jakby wygladała teraz..jakby zniosła mrozy.. Powoli,powoli i w koncu bedzie dobrze.. Wiosna idzie,choć u nas dzis snig i sniegodeszcz padał...
-
Lubi jest cudna,fajnie,że trafila na swoich ludzi....:) A wiecie co odkryłam????? Przecież Tajga ma swój wątek ( sama zakładałam) i mam go w podpisie.... Wcześniej nie zauważyłam hahahaha [URL="http://www.dogomania.pl/threads/218632-Z-nory-do-Tajgi-czyli-historia-pi%C4%99knej-oneczki/page7"][/URL][url]http://www.dogomania.pl/threads/218632-Z-nory-do-Tajgi-czyli-historia-pi%C4%99knej-oneczki[/url]
-
Wyniki w kierunku tarczycy ma dobre , biochemię chyba dostaliście- też dobra... Myślę,że to trochę wszystko może potrwac zanim się unormuje...w sumie prawie 4 lata w małym kojcu, od dłuższego czasu karmiona przypadkowo i byle czym..to się musiało odbić na zdrowiu... W USG nie wyszło nic poważnego- jakieś cechy stanu zapalnego w jelitach... Może bedzie dobrze...