Jump to content
Dogomania

Evelin

Members
  • Posts

    6145
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Evelin

  1. Trzymam kciuki,zeby wszystko było jak najlepiej...
  2. Gdyby to człowiek wiedział, to od razu nazywałaby sie Dora :) Ale szczęściara...Super!
  3. Zakupiłam wczoraj ogłoszenia na bazarku i pomyslałam sobie,ze przydałyby się nowe zdjęcia...haha i są :)
  4. Pipi- kogo ogłaszamy? Proponuję albo Foxa,albo Pitusia
  5. :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Ale szczęściara....Jednak się udało!!!! Murka- to pewnie i wizyty poadopcyjne będą hahaha :diabloti: Wszystkiego najlepszego wszystkim!!!! Oby tak się konczyły wszystkie adopcje...
  6. Nerisku,nie wiem co napisać...tak bardzo jest ciężko,kiedy odchodzą.. Wiem jedno,u Ciebie miały szansę poznać prawdziwe psie zycie...odchodziły wiedząc,że są kochane- to bezcenne...
  7. Już kilka dni posyłałam dobre fluidy,zeby domek się zdecydował..na takie uszate,urocze niewiadomoco :), czyli Gabi.... bardzo się cieszę,ze Gabi pojedzie...Resztę chyba Murka opisze... tak wygladałam kiedyś... [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725831_pb221103.jpg[/IMG] teraz jestem fenek usmiechniety :) [IMG]http://images38.fotosik.pl/1472/d4b8f69e93b1d60b.jpg[/IMG]
  8. A mi ręce opadają...Polska to kraj bezprawia.... I co można zrobić temu wójtowi? Będzie śię śmiał w oczy..On ma wszystko w d...., a Ci którym zależy- mają przechlapane.... Jasne,szpadel wszystko załatwi...Do czasu, p.wójcie- wszystko do czasu..... Pieknie- Pipi bierze psy,więc nie ma problemu?????co to za myslenie....raczej chyba brak myślenia... Pipi,czy Twoja gmina ma zawartą umowę z jakimkolwiek schroniskiem????Zawsze mozna się zasłaniać pilniejszymi potrzebami i nie robic nic... zazdroszczę Niemcom- u nich nie ma problemu bezdomnych psów..U nas za to- wszystko mozna Szlag mnie trafia....
  9. Ale bedzie miała wyżerkę....:) Z drugiej strony - ile czasu trzeba,zeby tak zaniedbanego psa wyprowadzić na prostą... Lata zaniedbań zrobiły swoje, zanim przewód pokarmowy przyzwyczai się,ze dostajer jeść regularnie i normalne jedzenie ( a nie np suchy chleb polany zupą jak sie komus akurat przypomniało..),to jeszcze trochę czasu potrzeba...
  10. rzeczywiście fajny cudak :) jakiś taki czekoladowy na zdjęciu wyglada
  11. [quote name='ronja']ja tylko zawiaduję pracą spod koca:) jak prawdziwy dyrektor.[/QUOTE] Grunt to mieć dobre mniemanie o sobie hahahahaha... Ale tak serio...cieszę się, że powoli przybiera na wadze..super!
  12. [quote name='szajbus']Odnalazł się i na szczęście nic mu nie jest. Był wymacany przez weta. Jednak oboje z mężem złożyliśmy do prokuratury zawiadomienie o popełnionym przestępstwie znęcania się nad zwierzęciem. To, że nic nie jest Pyśkowi nie oznacza , ze debil będzie chodził i kopał co spotka na drodze. Na to nie ma akceptacji z naszej strony. Na szczęście w naszym mieście jest więcej karmicieli niż osób takich jak owe bydle ( bez urazy dla prawdziwych bydląt) Wiesz Szajbusku,to bardzo budujące co piszesz.. Może cytat bedzie niedokladny,ale,tak jakoś to brzmiało: Zło najbardziej rozprzestrzenia się tam,gdzie dobrzy ludzie nie reagują Dzięki takim Ludziom jak Wy ,( własnie przez duże L), nie będzie akceptacji dla tego typu zachowań..Ten głąb musi mieć klopoty i bedzie (dzięki Wam) je miał...Awantura i dalsze przykrości będą mialy wpływ na całą rodzinę tego debila...przynajmniej sobie zakodują,ze nie warto, bo to nie jest bezkarne...Naprawdę, to jest wspaniałe co zrobiliście i robicie...nie odpuszczacie...Z takich małych rzeczy rodzą się wielkie.... I jeszcze ( ku pokrzepieniu serc) wstawię Bartusia,3-letniego świnka,który miał być uspany tuż przed świętami ,bo pani wyjeżdża...Wetka odmówiła uspania,potem właczył się łancuch ludzi dobrych serc...W końcu i do mnie dotarła wiadomość... Świnek jest u mnie od Wielkiej Soboty, bardzo szybko znalazł domek z górnej świnkowej półki w Warszawie..troszkę musi poczekać, ale bedzie miał prawdziwe świnkowe życie :)..Tak bardzo się cieszę,że udało Mu się pomóc... Trzeba czasem Psonię i resztę ferajny za TM poinformować i o dobrych wydarzeniach...a niech się trochę pocieszą...
  13. Biedna ta Tajga...najpierw prawie 4 lata żywienia byle czym i byle kiedy, prawie 4 lata stania w kojcu...musialo się to odbić na stanie zdrowia.. pewnie organizm sam nie wie, co o tym mysleć..jedzenie regularne,psie...przewód pokarmowy tez musi się przystosować... Ale jestem o Tajgę spokojna,wiem,że jest w doskonałych Bartkowych rękach... no nie Ronja???? :):):) no dobrze,dobrze- twoich też :) W końcu znajdzie swoje miejsce na ziemi...takie na zawsze
  14. A tak się napracowałam nad postem komentującym sytuację o której pisała Szajbus...chodzi o kopniętego pieska..Odnalazł się?
  15. Pogadałam sobie telefonicznie z Pipi..oj dzieje się,dzieje...i dobrze i źle... Rzadko mam wolne święta,w tym roku tak było...co to ja nie planowałam....tymczasem tydzień przed świetami podłapałam infekcję ,a dochodzic do siebie zaczełam w drugi dzień świat..doszłam do wniosku,ze ja to chyba muszę pracować, wtedy jestem zdrowa i ok...bo są ludzie na świecie do roboty i do dekoracjii..widocznie z tych pierwszych jestem... I tak sobie pomyślałam,że od czego by zacząć powrót na dogo??? wiadomo- od zaświnienia wątku.... Dzięki nieocenionej jaannie, mam w domu takie oto 3-letnie cudko- Bartusia....przyniesione w Wielki Czwartek do lecznicy do uśpienia, bo pani wyjeżdża... A nich jedzie i nie wraca..3 lata opiekowac się świnką,a potem co??/Echhh walnięci Ci ludzie... Jaanna ja tam taka niewdzięczna nie jestem- jak bedziesz chciała jakieś zwierzątko- to kazde Ci wykombinuję- tylko powiedz :):):) Bartuś pobedzie u mnie troszkę,ale ma już dom...w Warszawie,forumowy,wymarzony..wszystkim futrzakom życzę znajdowania domków w takim tempie... Taki jest cudny.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/1440/105ae319b33260dcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/1449/f8de255a990827cemed.jpg[/IMG][/URL]
  16. Wstawię tu 2 moje ukochane świnki,które odeszły za TM.....jedna ze schroniska,druga z laboratorium... No takie małe futrzane gryzonie, a serce boli.... Wolfgang - Bobik dla przyjació Wolfi 15.12.2011 Honoriusz 15.03 2012 Dżekuś....dawno temu, musieliśmy uspać 14-letnią Ikę zwaną m.in Gunią z powodu nowotworu...Bardzo jest ciężko rozstać się z ukochanym zwierzakiem,ale czasem decyzja o uspaniu to gest miłosierdzia i skrócenie cierpień.... Trudny jest ten świat.... Aniu,a Ty nam tu się dzielnie trzymaj i pisz...koniecznie.
  17. Pajcia nie straciła :) nie miała już szans tam gdzie była...przyjazd do Murki poprzedzony był kilkudniowym pobytem w schronisku w Szczecinku,gdzie zyskala spokój i bezpieczeństwo... Bardzo się cieszę,że Paja bezpieczna i Loruś szczęśliwy....zna sie na panienkach,bo Paja cudna jest..i ma fajny charakter..I proszę mi tu nie zaprzeczać, bo to wlasnie przy Pajci Loruś poweselał :):):)
  18. A mozna kupić 95 cm???? hahahaha.... Dobra 1m poproszę ( dokładnie 100cm :)) PS Aria zawdzięcza dom pewnemu człowiekowi z wielkim serduchem...Ale Jej się udało :)
  19. A kto to jest? Wie ktoś??? :):):) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/259/8b399c95848a73cbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1430/95d50392bf56940dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1465/2478c126daf6b7acmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1482/5403eebeacc7f03cmed.jpg[/IMG][/URL] Ostatnio jakoś tak podly humor mam,ale te zdjęcia znacznie poprawiłi mi nastrój....No Pipi wiesz kto to??? Poznajesz??? Wklejam jako dobrą wróżbę,żeby adopcje ruszyły... To jest Aria w nowym domu :):):)
  20. [quote name='jhet']wiecie co? Niedobrze mi się robi, jak wchodzę na ten wątek... Po co tracicie czas na te kretyńskie kłótnie?? J.D., masz tyle pracy, po co marnujesz czas na pienienie się na dogo? Niech każda napisze co może zrobić, a jak nie może nic niech sobie daruje złośliwe komentarze... Ja oferuję wsparcie na weta i utrzymanie psa, szukanie mu domu (ogłoszenia itp.), transport za kilka dni do Wawy. Pipi, Evelin, inga.mm, J.D, kaszanka, Mageda, Randa - czy możecie pomóc? I w jaki konkretnie sposób? Co oferujecie? Co do kagańca i książeczki... W centrum miasta często ludzie jeżdżą bez tego i tego, na trasach pod miastem nigdy nie widziałam ani jednego psa w kagańcu... Sama czasem tak robiłam w podbramkowej sytuacji. Więc jak nie ma rady to jest to jak najbardziej wyjście z sytuacji. Co do ogłoszeń... Wieszanie papierowych ogłoszeń na wsi owszem, ma sens i płomyczek powinna to zrobić od razu, jak znalazła psa... :roll: Zresztą... Kłócicie się, pienicie, a psa już może nie być... Podobno wczoraj zniknął. I może problem sam się rozwiązał.. :shake:[/QUOTE] Co kto oferował- poczytaj sobie wcześniej. Pies nadal u weta nie był.I już chyba nie będzie..Wet nie warunkuje przyjęcia posiadaniem DT ...To niektórzy na tym wątku nie wiedzieć dlaczego upierają się,ze pies musi mieć DT...żeby do weta zawieźć???? Zresztą o czym można pisać,co planować jak pies nie został obejrzany przez weterynarza????? Cały czas podtrzymuję to,co pisałam od początku..bez pomocy ludzi na miejscu nie uda się mu pomóc. Na razie oprócz założenia wątku nie zostało zrobione nic konkretnego. Mageda- pies podobno zniknał...
  21. Asencja-jeśli chcesz cytowac -rób to ,a nie dopisuj....( dopisałaś z waszej strony- a u mnie tego nie ma). Czepiasz sie idiotycznie i bez sensu..Po co? To co napisalam,to tylko stwierdzenie faktu- pies nie był u weta..żadnego. Uparłyście sie,ze ma to byc Białystok- Wasz wybór. Przy obietnicy opłacenia wizyty ( wiem o tym) - nadal nic nie poszło do przodu.. To równiez tylko stwierdzenie faktu. Zaprzeczysz????
  22. Zaczynacie znów??? Mało jeszcze było? Bardzo mi przykro,że się nie poczuwam do przeprosin...do podziekowań za opiekę- tak i juz o tym pisalam.. Wdzięczna jestem bardzo -nie będę sie powtarzać.. Anonimce- za kontakt do p.Magdy...bezcenny... Najbardziej p.Magdzie- napracowała się,w porę wyczuła niebezpieczeństwo..następnie p.Danucie- za współpracę i dalszą opiekę nad Pają..za to,ze - jak napisała- odbierałaby psa w trybie administracyjnym,gdyby nie było współpracy ze strony p.Joli..za to,że w schronie Paja miała zapewnione wszystko co możliwe- zwłaszcza bezpieczeństwo..za to,ze jak przyjechała PatiC- zostały Jej udzielone wszystkie informacje o Pai...i byłu wtedy i p.Danuta i p.Magda..żadna nie musiała...ale były..to bardzo dobrze świadczy o ich trosce o każdego psa... Nie poczuwam się do odpowiedzialności za to,ze były jakieś tarcia na miejscu..raczej nad tym ubolewam ( przy tak sprawnej akcji pomocy Pai w Szczecinku!!!!!.) I nie chcę do tego wracać.Mam nadzieję,że na tym wpisie sprawa się zakończy..Jeśli ktoś ma do mnie jakies pretensje,czy żale-poproszę o pw...odpowiem i wyjaśnię.. Myslę,że wątek Pai powinien być Pajowy...i lepiej skupic się na tym,ze udało się Jej pomóc,niż na wywlekaniu żali na forum...po co to? Udała się wielka rzecz, poprzez tarapaty Pai wyszło,ze tam na miejscu w Szczecinku są bardzo wartościowi ludzie,rzeczywiscie zainteresowani pomocą zwierzakom, schronisko jest przez duże S.. Tylko się cieszyć i pozazdrościć....
  23. [quote name='Randa']czytam to wszystko, tylko jak można coś zrobić jak oczekuje się wyłącznie po przyjechanie i zabranie psa??? No właśnie jak ktoś chce to i pks-em przyjedzie...[/QUOTE] Schody zaczynają się tam,gdzie trzeba dać coś z siebie...poza założeniem wątku na dogo.... Póki co- bicie piany, pies nadal nie był u weta!!!! Każde rozwiązanie- poza przyjazdem i zabraniem psa jak na razie nie wchodzi w grę.
  24. Aż mi się chce zadzwonić, nagrać rozmowę i donieść do urzędu skarbowego....jako praworządny obywatel :)
  25. tak naprawdę wszyscy chcą pomóc i mam nadzieję,że sie uda.... Asencja,to prawda co piszesz...jak futro zaopiekowane- to dobrze, idziemy do następnego medialnego...ale nie zawsze tak jest.Nie wszystkich to dotyczy.
×
×
  • Create New...